Gość: Pakosław
IP: *.ssp.dialog.net.pl
21.04.11, 13:59
Witam serdecznie i zapraszam wszystkich do przeczytania felietonu o "poszukiwaczach złota" rodem z Gorzowa.
Poszukiwacze Złota
Nie od dziś wiadomo, że w Gorzowie poszukują złota. Od kilku lat, rokrocznie odnajdywany w zimę, wśród zasp śniegu złoty medal okazywał się tylko nic nie wartym tombakiem. Armia walecznych wojowników pod wodzą Tomasza Golloba przemierzała kraj gromiąc rywali, ale najważniejsze bitwy kończyły się porażką. Stalową Armię skutecznie po kostkach gryzły Myszy, a stado rozpędzonych Byków dziesiątkowało ich szeregi. Brakowało nawet przychylności niebios, kiedy w 2009 roku gród nad Wartą zdobywały Anioły.
Przed sezonem Stalowa Armia przegrupowała szeregi. Święty Mikołaj, podczas prezentacji drużyny 6 grudnia, podrzucił do Gorzowa dwójkę Duńczyków – Hansa Andersena i Nielsa Kristiana Iversena. Oprócz nich do zespołu dołączył młody, niepokorny Artur Mroczka, a niezwykły talent i możliwości zdradził młodziutki Bartosz Zmarzlik. Trzon głównej siły uderzeniowej nadal mieli stanowić Tomasz Gollob, Nicki Pedersen i Matej Zagar.
Już samo zestawienie w jednym klubie Hansa Andersena i Nicki Pedersena zapowiadało wielkie emocje. Nie jest bowiem tajemnicą, że akurat ci Panowie nie darzą się wielką przyjaźnią. Dość wspomnieć kilka elektryzujących pojedynków z aren Grand Prix, które toczyły się długo po minięciu linii mety. Hans Andersen zapytany, czy ma z kimś osobiste porachunki na torze z dwuznaczną szczerością i uśmiechem na twarzy mógłby odpowiedzieć że z … Ni(c)kim! W cieniu wielkich nazwisk duńskiego speedwaya do Gorzowa trafił również wygnany z winnego grodu Iversen.
Takie zastawienie mogło przynieść kilka skrajnie różnych efektów. Osobiście, w przedsezonowych prognozach, zakładałem wariant Stalowej hegemonii...
(czytaj dalej)