Gość: dowcipas IP: *.man.poznan.pl 10.05.11, 12:19 nowy bolid Roberta będzie miał z przodu i z tyłu taki niebieski znaczek, pozwalający na parkowanie w specjalnych, szerszych miejscach parkingowych ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anduu Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe 10.05.11, 12:47 "Zakończyło się także śledztwo w sprawie wypadku polskiego kierowcy. Ani Kubicy, ani jego zespołowi nie postawiono zarzutów." Hahahaha, a niby czemu mieliby Kubicy, albo(tym bardziej) jego zespołowi stawiać się jakieś zarzuty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdzie_łun_jest Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 12:56 Z powodu niezachowania należytej ostrożności w trakcie prowadzenia pojazdu i spowodowania wypadku drogowego, w którym ranni zostali ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JC Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 14:13 podczas trwania odcinka specjalnego droga jest wyłączona z ruchu i nie obowiązują na niej przepisy ruchu drogowego... Odpowiedz Link Zgłoś
pablowskixxx Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe 10.05.11, 12:48 skąd się biorą tacy idioci jak Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mozz Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe IP: 207.237.67.* 10.05.11, 12:57 Dowcip "dowcipasa" wcale nie jest glupi. Moze dla niektorych niesmaczny, ale nieglupi, wiec nazywanie go "idiota" mija sie z celem. Radze Tobie, kolego, patrzec na zycie z troche wiekszym przymruzeniem oka, bedzie Tobie lzej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja [...] IP: 78.150.101.* 10.05.11, 13:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info0 Masz rację. Kubica ma farta, że IP: *.toya.net.pl 10.05.11, 13:41 opiekowało się nim i opiekuje ok 15 lekarzy specjalistów. Gdybyś Ty, ja albo ktoś inny miał podobny wypadek to, szczerze mówiąc o jeżdżeniu można byłoby pomarzyć. To jest właśnie to Kubica - elita, Ty, ja, inni = plebs. Tak nie powinno być. Wszyscy mają prawo być traktowani RÓWNO, przynajmniej wg prawa... Dowcip dowcipasa jest ok. To był ironiczny post i w sumie napisał prawdę, bo Kubica z lekarskiego punktu widzenia jest inwalidą (spory uszczerbek na zdrowiu) więc i papiery na inwalidę mógłby dostać. Czemu się oburzacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Masz rację. Kubica ma farta, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 14:22 równo to było za komuny, każdy z nas równo nie miał i nie mógł nic... Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Masz rację. Kubica ma farta, że 10.05.11, 15:19 A któż ci takich bredni o równości naopowiadał? Kubica jest wart miliony dla swoich pracodawców, więc zapłacą i 20 lekarzom. Gdyby twoja praca była tyle warta, też miałbyś to, co on. Porcelanę misnieńską naprawia się nawet za ciężkie tysiące, a rozbity kubek gliniany wyrzuca. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad W tym leży problem :) IP: *.toya.net.pl 10.05.11, 15:41 W podejściu do ludzi. Lekarze są uczeni by każdego traktować tak samo, czy to będzie król czy zwykły lud. Szkoda, że dużo osób o tym raczy zapominać. Kubica to nie święta krowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schumifan Re: Masz rację. Kubica ma farta, że IP: *.prenet.pl 10.05.11, 16:35 JEGO UBEZPIECZYCIEL ZAPŁACIŁ PONAD 120 TYŚ EURO ZA TYCH 15 LEKARZY, JESTEŚ UBEZPIECZONY JAK KAŻDY KIEROWCA WYSCIGOWY???? NIE GADAJCIE BZDUR O TYM ZE KTOŚ JEST LEPIEJ TRAKTOWANY, JAK SIĘ MA PIENIĄDZE TO MOŻNA Z SIEBIE PAMELĘ ANDERSON ZROBIĆ, KWESTJA ODPOWIEDNIEJ ILOŚCI GOTÓWKI. Odpowiedz Link Zgłoś
nineinchsnail Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe 10.05.11, 13:51 A ty czemu tak sie drzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły sanitario F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałem ... IP: *.cbmm.lodz.pl 10.05.11, 14:04 "Wiecie, jak poważne były jego obrażenia - mówił przed GP Turcji Boullier. - Kości i mięśnie zrosną się, jeśli można tak powiedzieć, łatwo, ale nerwy... To zupełnie inna historia." tłumaczenie: Robert póki co raczej ręką nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałe IP: 213.71.28.* 10.05.11, 19:52 "tłumaczenie: Robert póki co raczej ręką nie rusza". Bzdura. Nie tylko rusza ale nawet już zaciska palce w pięść. Boullier powiedział tylko, że o ile kości i mięśnie zrosną się dosyć szybko, to nerwy potrzebują więcej czasu. To samo mówił Dr Ceccarelli i inni lekarze Kubicy, bo tak po prostu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Kluczowe slowa. 10.05.11, 14:09 " Szef Lotus Renault nie widzi przeszkód, aby zmodyfikować bolid specjalnie na potrzeby polskiego kierowcy, pod warunkiem, że Kubica będzie równie szybki, jak przed wypadkiem. " Kluczowe slowa to sa wlasnie ze " równie szybki, jak przed wypadkiem". Eric stawi warunek nie do spelnienia dla RK. Wie ze Kubica po tak ciezkim wypadku, rehabilitacji i braku praktyki nie bedzie w stanie jechac w takim samym tempie jak jechal tym bolidem 2 lata temu gdy byl zupelnie zdrowy i na szczycie formy. Wiec Eric bedzie mial wolne rece gdy RK pojedzie slabo i bedzie widac ze nie spelnia warunek do startow jaki pilot bojowy. Szczegolnie jak w zespole stoja w kolejne co najmniej 3 dobrych i zdrowych pilotow - Heidfield, Senna i Grojean. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Kluczowe slowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 14:24 gdy zakończy się leczenie, RK wsiądzie do bolidu, pojeździ trochę, jak będzie rokował to pojeździ jeszcze trochę aby dojść do formy, a jak nie to podziękują sobie za współpracę... czy to takie dziwne? chciałbyś widzieć RK który by jechał minutę za ostatnim kierowcą tylko dlatego, że mu się 'należało' jeżdżenie w F1? Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Kluczowe slowa. 10.05.11, 15:29 Gość portalu: Autor napisał(a): > gdy zakończy się leczenie, RK wsiądzie do bolidu, pojeździ trochę, jak będzie r > okował to pojeździ jeszcze trochę aby dojść do formy, a jak nie to podziękują s > obie za współpracę... czy to takie dziwne? chciałbyś widzieć RK który by jechał > minutę za ostatnim kierowcą tylko dlatego, że mu się 'należało' jeżdżenie w F1 > ? Coz ty? Ja wlasnie nie chce zeby inwalidow na sile ciagnieto do tak ciezkiego fizycznie sportu jak F1 (gdzie pilot kilkanascie razy w ciagu jednego okrazenia odczuwa duze przeciazenia w roznych kierunkach). Przeiez oni beda tylko strasznie meczyc sie i beda wywolali tylko litosc u widzow i konkurentow. Kubica swoje juz odjezdzil. Niech wraca do spokojnego zycia - sport zawodowy ma juz za soba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 10.05.11, 20:03 A co ty się tak strasznie martwisz o Kubicę? Jeśli będzie go bolało, to JEGO będzie bolało. Jeśli się będzie męczył, to ON bedzie się męczył. Jeśli bedzie wywoływal litość, to ON będzie wywoływał litość. Nikt go nigdzie nie ciągnie na siłę. To on chce jeździć w F1, bo to kocha. Jak na kogos, kto nienawidzi Kubicy, to coś strasznie się nim zajmujesz i martwisz o niego. Wiesz, dlaczego. Wiem ja i każdy myślący człowiek. Ty po prostu trzęsiesz portkami ze strachu, że Kubica nawet po tak ciężkim wypadku wróci do F1 i dalej będzie bezlitośnie łoił skórę Petrova. Z jakiegoś absurdalnego powodu wydaje ci się, że gdy będziesz ze wszystkich sił zaklinał rzeczywistość i w kółko powtarzał to samo, to tak się w końcu stanie. Ale tak się NIE stanie od twojego gadania. Pomylilo ci się z propagandą goebelsowską i ich "prawdą" którą stawało się kłamstwo po iluśtam powtórzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Kluczowe slowa. 11.05.11, 08:10 Gość portalu: o napisał(a): > A co ty się tak strasznie martwisz o Kubicę? Jeśli będzie go bolało, to JEGO bę > dzie bolało. 1) Bo bedzie sam jedzil kiepsko ze wzgledu na fizyczne cierpienie. 2) Bo zamiast niego nie bedzie jezdzil zdrowy normalny pilot, ktory bedzie mial talent i przyszlosc, a nie walke z wlasnymi nerwami i pobitymi konczynami. 3) Bo inwalida w zespole b. niekorzystnie wplynie na stan psychologiczny calego zespolu - w tym na Witalija. > Jak na kogos, kto nienawidzi Kubicy, to coś strasznie się nim zajmujesz i martw > isz o niego. Samo Kubica jest dla mnie zwyklym nieudaczniekiem. Martwie sie przede wszystkim za zespol w ktorym jedzi Witalij i za samego Witalija. Kubica jako pilot bedzie balastem. Jako konstultant czy doradca moze byc pozyteczny. > Ty po prostu trzęsiesz portkami ze strachu, że Kubica nawet po tak ciężkim wypa > dku wróci do F1 i dalej będzie bezlitośnie łoił skórę Petrova. Kubica jest juz skonczony. Gdyby wrocil do wyscigow to z powodu ciaglych bolow jedzil by albo zdesperowany od bolu, albo na narkotykach. W obu przypadkach skonczylo by sie to jakas katastrofa. Samego Kubicy mnie nie zal (bo jest awanturnikiem), ale innych pilotow bedzie zal. Bo oni sa odpowiedzialni i nie zasluguja zeby jakis palant z kompleksem niepelnosprawnosci psychicznej ich staranowal. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Korrekta 11.05.11, 08:12 misza_kazak napisał: > Bo oni sa odpowiedzialni i nie zasluguj > a zeby jakis palant z kompleksem niepelnosprawnosci psychicznej ich staranowal. Nalezy czytac: "Bo oni sa odpowiedzialni i nie zasluguja na to, zeby jakis palant z kompleksem niepelnosprawnosci fizycznej ich staranowal". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Korrekta IP: 212.182.35.* 11.05.11, 09:27 Kubica nieudacznik ? a Ty kolego masz czym sie pochwalic ze innych od nieudacznikow wyzywasz ? a znasz historie Kubicy ? wypadek wypadkowi nie rowny ale raz juz pokazal na co go stac gdzie po wypadku wkrecono w jego cialo 18 tytanowych srub i skazano na 6 miesiecy rehabilitacji wrocil po 6 tygodniach i wygral wyscig Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 11.05.11, 10:05 PALANTEM to jesteś TY, PIEP*RZONY RUSKU! Nieudacznikiem jest twój Petrov, zmiażdżony przez Kubicę w stopniu, jakiego dawno nie było w F1. Najgorzej na cały team Renault i kibiców na całym świecie wpływał twój ruski nieudacznik, który był pośmiewiskiem całego świata F1 i nawet w końcu jego własny zespół inzynierów wybuchał śmiechem po jego każdej kolejnej kraksie! Pewnie zakładali się nie o to, czy, ale KIEDY ten nieudacznik znowu się rozbije. Jeszcze nigdy nie widziałam ekipy, która śmiałaby się z WŁASNEGO kierowcy (!) Faktycznie, musieli już być na granicy wytrzymałości psychicznej, gdy tak ciężko pracowali, a ta NIEDOJDA znowu po raz kolejny rozwalała efekty ich ciężkiej harówki. Już im tylko śmiech pozostał, bo inaczej musieliby ofermę zatłuc gołymi rękami. Najgorsze było to, że gdyby nie ruska kasa, to Petrov dawno wyleciałby z hukiem. Ale Renault potrzebowało kasy i dlatego tyle czasu tolerowało tę niedojdę, zaciskając zęby. Biedny Eric, musiał się nieźle namęczyć, aby nie stracić resztek twarzy, kłamiąc w żywe oczy i wymyślając jakieś inne powody, dla kórych jeszcze nie wykopali tej niedojdy - chociaz cały świat wiedział, że trzymali go tylko ze względu na ruską kasę. Cały poprzedni sezon ekipa Renault zmarnowała przez tego nieudacznika - bo spokojnie mogli zająć 4 miejsce w klasyfikacji, gdyby kierowca nr 2 w Renault umiał jeździć przynajmniej w stopniu podstawowym. Przez tę ruską ofermę, która cały rok musiała się uczyć jazdy, sam jeden Kubica musiał zdobywać punkty i walczyć z 2 kierowcami Mercedesa. To już nawet kierowcy testowi Renault mieliby lepsze wyniki od tej ruskiej ofermy. "Bo oni sa odpowiedzialni i nie zasluguja zeby jakis palant z kompleksem niepelnosprawnosci psychicznej ich staranowal" - dokładnie. Z tego powodu Petrov powinien był DAWNO wylecieć z F1. Inni kierowcy nie zasługują na to, żeby ten nieudacznik ich staranował. Petrov za kierownicą, to jak dać małpie granat. Teraz trochę się uspokoił, ale tylko do czasu powrotu Roberta. Gdy wróci Robert, Petrov znowu będzie trząsł porami przed Robertem bo ma kompleks Kubicy i znowu będzie rozwalał bolidy, stanowiąc zagrożenie dla siebie samego i dla wszystkich innych kierowców. Nawet zanim wróci Robert, Petrov jest wielkim zagrożeniem: taki szybki bolid i ta niedojda za kierownicą w wąskich i krętych uliczkach Monaco.. Może byc naprawdę duże BUM! Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Kluczowe slowa. 11.05.11, 10:50 > PALANTEM to jesteś TY, PIEP*RZONY RUSKU! Nie denerwoj sie. Jak brakuje argumentow to przechodzisz na obrazanie. Typowa postawa sfrustrowanego kibica :) > Nieudacznikiem jest twój Petrov, zmiażdżony przez Kubicę w stopniu, jakiego daw > no nie było w F1. Bla-bla-bla. Zmiadzona to jest dupa Kubicy :)) Chociaz mysle ze wyglada chyba lepiej niz jego twarz, skoro boi sie jej pokazac :)) Snij dalej o swym ukochanym Kubicy. Bedziecie teraz razem z nim kazdy wyscig "jednoczesnie" ogladac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 11.05.11, 11:30 "Nie denerwoj sie. Jak brakuje argumentow to przechodzisz na obrazanie. Typowa postawa sfrustrowanego kibica" Co tu argumentować? To nie obrażanie, lecz proste stwierdzenie faktu. Jesteś, delikatnie mówiąc, palantem. NAWET MOJA bezkresna cierpliwość w końcu się skończyła. Ileż można grzecznie i spokojnie w kółko to samo tłumaczyć matołowi? Dochodzę do wniosku, ze tobie chyba ktoś płaci za to, abyś w kółko, od nowa, wypisywał tutaj te same bzdury po to, aby denerwować ludzi i tym samym "nakręcać" forum, bo aż tak tępy to nawet ty nie możesz być. To musi być celowe działanie - złośliwe, wredne i durne. Cóż, niestety, już niedługo bedę oglądać wyścigi jednocześnie z Kubicą - za kilka miesiecy wróci na tor. Ale chętnie z tego zrezygnuję - oglądanie jego jazdy na ekranie jest, naturalnie, nieporównywalnie bardziej fascynujące. Natomiast oglądanie ciebie na tym forum jest równie "przyjemne" jak patrzenie na jadowitą żmiję lub cuchnacą kloakę. Kto choć raz ma tę wątpliwą "przyjemność", nigdy więcej nie chce powtórki. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Kluczowe slowa. 11.05.11, 15:29 Gość portalu: o napisał(a): > Co tu argumentować? To nie obrażanie, lecz proste stwierdzenie faktu. Prawidlowo zrozumialem, ze wg. ciebie PIEP*RZONY RUSKU! to nie jest obrazanie? No naprawde dziwny masz poglad na swiat. :)) > Dochodzę do wniosku, ze tobie chyba ktoś płaci za to, abyś w kółko, od nowa, wy > pisywał tutaj te same bzdury po to, aby denerwować ludzi i tym samym "nakręcać" > forum, bo aż tak tępy to nawet ty nie możesz być. To musi być celowe działanie > - złośliwe, wredne i durne. Nikt mi nie placi. Wkurzac takich nawiedzonych robofanow jak ty to jest przyjemnosc sama w sobie :) > Cóż, niestety, już niedługo bedę oglądać wyścigi jednocześnie z Kubicą - za kil > ka miesiecy wróci na tor. Ale chętnie z tego zrezygnuję - oglądanie jego jazdy > na ekranie jest, naturalnie, nieporównywalnie bardziej fascynujące. :) Ogladaj dalej jego przeszle wystepy w F1. Na zywo tego juz nikt nie zobaczy :) Za rok juz nikt nie bedzie nawet pamietal jak RK wygladal, bo z dosady swego dlugiego nosa nigdzie wysuwac nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
peterblood Re: Kluczowe slowa. 11.05.11, 17:48 policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,9576414.html To chyba nasza misza ? :)))))))))) choć do Pietrova podobny :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 12.05.11, 10:17 Faktycznie - wygląda bardzo podobnie do Petrova. Może to jego kuzyn misza? To by wyjaśniało, dlaczego tak tu waruje na tym forum, wychwalając swojego kuzyna nieudacznika i próbując dyskredytować Roberta ( bo wydaje mu się, że wtedy ten jego nieudacznik będzie wyglądał lepiej). Zresztą oni wszyscy jakoś tak dziwnie podobnie wyglądają. Jeszcze nie wiesz, o kogo chodzi, a wystarczy rzut oka, by mieć pewność, że to ruska gęba, której wyraz jest odbiciem wyjątkowo "nienachalnej inteligencji"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Clark Re: Kluczowe slowa. IP: *.nplay.net.pl 11.05.11, 22:12 Najgorsze było to, że gdyby nie ruska kasa, to Petrov dawno wyleciałby z hukiem. nieprawda! gdyby nie ruska kasa to Pietrow w życiu nie znalazłby się w F1 ;) to przeciętniak, jakich w świecie wyścigów są setki jak nie tysiące - tak, cała gadka o elitarności pilotów F1 to bzdury bo elitarna jest tylko czołówka, tych kilku chłopaków bijących się o mistrza - Alonso, Vettel, Hamilton, Kubica i paru innych... pozostali są lepsi lub gorsi i na pewno są wspaniałymi kierowcami, ale nie różnią się niczym od kierowców takich serii jak IndyCar, NASCAR, DTM, GP2, V8 Supercars czy nawet WRC (co dobrze obrazują pokazowe wyścigi Race Of Champions, gdzie wyrywają kierowcy różnych serii) Ktoś teraz zapyta co zatem decyduje o trafieniu do F1 skoro niby szybkich kierowców jest na pęczki? Otóż poza samym czystym talentem czyli szybkością jak w przypadku Raikkonena czy Kubicy (którzy trafili do F1 bez sponsorów, tylko dzieki sobie samym) liczą się niski wiek rozumiany jako potencjał do rozwoju (jest dobry ale może będzie jeszcze lepszy), doświadczenie np. z testów czy GP2 oraz czynniki niejako niezależne od kierowcy - czyli dobry manager, wizerunek marketingowy czyli też kraj urodzenia (np. kiedyś dobry Niemiec miał łatwiejszą drogę do F1 bo brakowało Niemieckich asów, teraz ma trudniej bo kierowców z tego kraju jest nadmiar), dobre koneksje (np. "chody" u Berniego E. - ma je np. Karun Chandhok) no i przede wszystkim - KASA :) czyli sponsorzy... Pietrow w normalnych warunkach nie miał szans na F1 bo był zwyczajnie zbyt słaby (4 sezony w GP2 i dopiero w ostatnim coś pokazał, bo 3 sezony się "uczył"... zaś taki Hulkenberg wygrał serię w debiucie) i przede wszystkim - zbyt stary - starszy od Kubicy a z miernym doświadczeniem... to samo mamy np. w przypadku Bruno Senny, który od Kubicy i Pietrowa jest starszy o rok i ma juz prawie 28 lat! wobec szturmujacych F1 19 i 20-latków nazywanie Witka czy Bruno "młodymi" kierowcami zakrawa na kpinę :) są młodzi tylko stażem, ale wiekiem już nie... I zarówno Pietrow jak i Senna w normalnych warunkach nie mają szans z przykładowym młodym Hulkenbergiem bo są dużo mniej perspektywiczni - ale trafili do F1 dzięki pieniądzom sponsorów lub słynnemu nazwisku (nie oszukujmy się, że były inne powody wyboru akurat Bruno Senny...) Przykłady można mnożyć ;) W sezonie 2010 Pietrow odstawał od Kubicy czasami ponad 1 sekundę na okrążeniu - to jest przepaść -i Renault równie dobrze mogło wsadzić za kółko S. Loeba albo V. Rossiego albo któregokolwiek innego dzieciaka z niskiej serii i pewnie wyniki byłyby podobne... Piquet Jr. czy Grosjean podobnie odstawali od Alonso i szybko pożegnali się z F1 - Pietrow zostanie na dłużej z oczywistych wzgledów... Nie z powodu jakiegoś 5 miejsca na Węgrzech i podium super bolidem w Australii - bo podium to wywalczył i młody Piquet raz - tu nie chodzi o umiejętności ;) dość kiepskie póki co - i nie zapowiada się dużo lepiej bo jak ktoś jest dobry - to jest dobry już w pierwszym sezonie, albo ma chociaż przebłyski... Pietrow po kilkunastu wyścigach nadal popełnia błędy i tylko od czasu do czasu ma przebłyski - w Australii pojechał świetnie ale 3 kolejne wyścigi miał już słabe, pełne błędów i przeciętnej jazdy... Jeden wyścig na ileś prób w mocnym bolidzie pojedzie każdy kierowca F1 lub podobnej serii - pewnie nawet Karthikeyan by miał jakiś wyścig życia - sęk w tym, by być mocnym weekend po weekendzie... To odróżnia pay-driverów od prawdziwych mężczyzn :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 12.05.11, 09:30 Nic dodać, nic ująć. "nieprawda! gdyby nie ruska kasa to Pietrow w życiu nie znalazłby się w F1" - to jest oczywista oczywistość :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 12.05.11, 09:57 "trafili do F1 dzięki pieniądzom sponsorów lub słynnemu nazwisku (nie oszukujmy się, że były inne powody wyboru akurat Bruno Senny...)" Jedna kwestia. Ayrton powiedział kiedyś, że świat F1 zobaczy, co dopiero potrafi jego bratanek Bruno. Nie śledziłam wcześniejszej ścieżki kariery Bruno, pamiętam tylko jego sezon w kiepskim HRT, który nie mógł być efektowny. Czy Ayrton się pomylił co do Bruno? Czy może Bruno nie miał okazji zabłysnąć? Trudno mi jakoś posądzać Ayrtona o celowe wprowadzanie wszystkich w błąd i wychwalanie pod niebiosa swojego miernego bratanka po to tylko, aby mu ułatwić drogę do F1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Kluczowe slowa. IP: 213.71.28.* 12.05.11, 10:07 Korekta: Bruno to oczywiście siostrzeniec, a nie bratanek Ayrtona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Clark skąd ta pewność? IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 14:33 a TY skąd niby wiesz z całą pewnością, że nie będzie tak samo szybki? to szybkość kierowca ma w rękach i nogach? zatem jakim cudem kierowcy bez nóg wygrywają wyścigi z kierowcami posiadającymi nogi? i jakim cudem Kubica po wypadku w 2003 roku używając tylko lewej ręki do kierowania (prawą tylko zmieniał biegi) wygrał wyścig w F3 Euro Series - pokonując takich (przyszłych) kierowców F1 jak Nico Rosberg, Timo Glock czy Christian Klien... więc skoro wtedy był szybszy niż wyżej wymieniona trójka to czemu teraz ma być wolniejszy niż "dobrzy i zdrowi piloci" Heidfeld, Senna czy Grosjean? zresztą np. w GP Monaco jeszcze w latch 80tych kierowcy tak często musieli sięgać po "wajchę" by zmieniać biegi, że dużą część okrążenia kierowali tylko lewą ręką - a bolidy były dużo trudniejsze w prowadzeniu... i jakoś dawali sobie radę... Ręka to tylko narzędzie - a szybkość jest w głowie i układzie nerwowym... jeżeli ręka nie odzyska 100% sprawności - a pewnie nie odzyska, przynajmniej nie w najbliższym czasie - to Kubica będzie miał ciężko ale to nie wyklucza go ze startów - tak jak Herberta nie wykluczyła ciężka kontuzja nóg (startował pomimo, że ledwo chodził) I być może Robert straci nieco ze swojego błysku i szybkości i będzie na poziomie Pietrowa czy Heidfelda (Senny i Grosjeana nie ma co brać pod uwagę bo póki co nie pokazali w F1 nic, pomimo niezłego potencjału) a może wróci jeszcze silniejszy psychicznie (psychika w F1 odgrywa kluczową rolę) i wzniesie się na jeszcze wyższy poziom niż w 2008 i 2010 roku... Historia motosportu zna przypadki wypadków, które niszczyły talenty (Wendlinger) jak i je umacniały (Hakkinen) Wszystko się okaże za kilka miesięcy - ja jestem dobrej myśli :) Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: skąd ta pewność? 10.05.11, 15:50 Gość portalu: Jim Clark napisał(a): > a TY skąd niby wiesz z całą pewnością, że nie będzie tak samo szybki? 1) Napewno bedzie mial problemy z nerwami i mesniami raki nog. Stad znacznie gorsza czulosc i reakcja niz mial gdy byl zdrowy. Pilot F1 nie przez przypadek nazywa sie pilotem a nie kierowca. Musi w ulamek sekundy decydowac i cialo musi natychmiast wykonywac to co nakazuje mozg. Czlowiek z tak uszkodzonymi nerwami po dlugiej rehabilitacji po prostu bedzie za wolny w reakcji. 2) Bedzie po rehabilitacji, czyli bedzie od nowa uzcyl sie ruszac nogami i rekami. Jak male dziecko. NIe bedzie dorownywal w dokladnosci i szybkosci ruchow nawet zwyklemu zdrowemu czlowiekowi, co dopiero samemu siebie do wypadku! 3) Brak doswiadczenia - pol roku lezal w luzku. Cialo ma poskladane od nowa. Zero szans na przewrocenie dawnej formy. zatem jakim cudem kierowcy bez nóg wygrywają > wyścigi z kierowcami posiadającymi nogi? 1) Dla pilota F1 nogi maja drugorzedne znacznenie. 2) Strata stop (przy zachowaniu nerwow w innych czesciach nog) to jak by nie paradoksalnie brzmialo jest mniej straszne dla kierowcy niz polamane w wielu czesciac z kasza zamiast nerwow. Bo protezy dzis robia b. dobre i jesli nerwy sa w porzadku to mozna kompensowac brak stop. A z uszkodzonymi nerwami ta "polzywa" noga nie pozwala wykonywac szybkie i dokladne ruchy. 3) KUbica musi nie pokazywac przecietna jazde (a to i tak jest dla niego nieosiagalne), a jedzic tak jak jedzil przed wypadkiem. > i jakim cudem Kubica po wypadku w 2003 roku używając tylko lewej ręki do kierow > ania (prawą tylko zmieniał biegi) wygrał wyścig w F3 Euro Series - pokonując ta > kich (przyszłych) kierowców F1 jak Nico Rosberg, Timo Glock czy Christian Klien Ty naprawde porownujesz tamten incydent z obecna katastrofa? :) > więc skoro wtedy był szybszy niż wyżej wymieniona trójka to czemu teraz ma być > wolniejszy niż "dobrzy i zdrowi piloci" Heidfeld, Senna czy Grosjean? Bo jest poprostu inwalida, ktory boi sie pokazac sie na publicy, bo wie ze jest juz skonczony. > zresztą np. w GP Monaco jeszcze w latch 80tych kierowcy tak często musieli sięg > ać po "wajchę" by zmieniać biegi, że dużą część okrążenia kierowali tylko lewą > ręką - a bolidy były dużo trudniejsze w prowadzeniu... i jakoś dawali sobie rad > ę... Tak, oczywiscie :)) Teraz to nic - tylko ze kilkanascie guzikow i rozne DRS i KERSy. > Ręka to tylko narzędzie - a szybkość jest w głowie i układzie nerwowym... jeżel > i ręka nie odzyska 100% sprawności - a pewnie nie odzyska, przynajmniej nie w n > ajbliższym czasie - to Kubica będzie miał ciężko ale to nie wyklucza go ze star > tów - tak jak Herberta nie wykluczyła ciężka kontuzja nóg (startował pomimo, że > ledwo chodził) Kontuzja Herberta jak i Szumachera byli znacznie prostsze i nie wplywali na uklad nerwowy. Dlatego nic im nie stalo. To tak jak porownac polamanie reki z polamaniem kregoslupu w kilku miejscach. > I być może Robert straci nieco ze swojego błysku i szybkości i będzie na poziom > ie Pietrowa czy Heidfelda (Senny i Grosjeana nie ma co brać pod uwagę bo póki c > o nie pokazali w F1 nic, pomimo niezłego potencjału) a może wróci jeszcze silni > ejszy psychicznie (psychika w F1 odgrywa kluczową rolę) i wzniesie się na jeszc > ze wyższy poziom niż w 2008 i 2010 roku... LOL :) Jaka silna ma "psychike" widac doskonale po tym jak boi sie pokazac sie na publice i tylko pisze tajemnicze SMSy :))) > Historia motosportu zna przypadki wy > padków, które niszczyły talenty (Wendlinger) jak i je umacniały (Hakkinen) Znow nieporownywalne przyklady. Zrozum jedno - Kubica po prostu zbyt mocno oberwal. I nawet gdyby potrafil przejechac bolidem F1 caly weekend wyscigowy (czyli okolo 500 km) (w czego ja szczerze watpie), to i tak jego rezultat bedzie za slaby zeby szefowie LRGP czy jakiegokolwiek innego zespolu F1 ryzykowali i stawili na niego, a nie na nowych mlodych i zdrowych kierowcow (ktorych dzis nie brakuje, a jest az nadmiar :)) > Wszystko się okaże za kilka miesięcy - ja jestem dobrej myśli :) No dobre mysli wam tylko i pozostaly :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schumifan Re: skąd ta pewność? IP: *.prenet.pl 10.05.11, 16:50 gadasz jak postrzelony, po wypadku przed startem f3 Kubicy nie dawano szans na powrót do sportu, przez rok a może nawet w ogóle, a siedziałeś kiedyś w bolidzie z lat 80? bo ja tak, i do zmiany biegów ręcznej przekładni , a potem sekwencyjnych potrzeba było siły! a wciskanie kciukiem guziczka drs czy kersu, lub łopatki skrzyni biegów w kierownicy to siłę ma nawet 15latek!!! a co do dochodzenia do zdrowia... masz w ogóle pojęcie jakie metody może stosować obecna medycyna przy odpowiedniej ilości gotówki???? Sportowcy mają dostęp do najnowszych technologii i badań, przeciętnemu człowiekowiekowi poskładają wszystko tak jak w VW Golfie, ma dobrze działać żeby mógł jeździć, a sportowca odpicują jak najnowsze ferrari bo praktycznie nie ograniczają ich żadne koszty, metody leczenia jakie dostępne są dla sportowców nie będą dostępne dla takich szaraczków jak my przez najbliższe 40 lat, więc nie wypowiadaj się jak lekarz który już postawił diagnozę, skoro już tydzień po wypadku Kubica poruszał palcami a 3 tygodnie potem delikatnie zaciskał pięść i miał już ograniczone ruchy ręki to na jakiej podstawie sądzisz że nie rusza prawą ręką???????/ Odpowiedz Link Zgłoś
peterblood Re: skąd ta pewność? 10.05.11, 17:32 Dyskusja z misza -kazakiem jest równie celowa jak ze ślepym o kolorach czy głuchym o muzyce. W dodatku biorąc pod uwagę jego wcześniejsze chamskie i prostackie wypowiedzi na temat Kubicy można powiedzieć krótko - nie ruszaj g....na bo śmierdzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: skąd ta pewność? IP: 213.71.28.* 10.05.11, 20:27 "pol roku lezal w luzku" - od 6 lutego do końca kwietnia minęło juz pół roku? No popatrz, jak ten czas leci.. Cała reszta twojej pisaniny jest równie wiarygodna, jak powyzsze stwierdzenie. Co ty możesz wiedzieć o rodzaju i skali obrażeń Roberta oraz jego obecnym stanie? Masz wgląd do jego karty chorobowej? On juz chodzi i zaciska ręke w pięść, wiec nie musi się uczyć chodzić. Skąd ty mozesz wiedzieć, w jakiej formie bedzie Robert za kilka miesięcy i jak będzie jeździł w bolidzie? Akurat Kubica się boi pokazać. Myslisz, że on teraz nie ma ważniejszych rzeczy do roboty, tylko pokazywać się jakiemuś miszy-kazakowi? Będzie się pokazywał, gdy już zakończy rehabilitację - wróci w pełni sił, bo taka naturę mają prawdziwi fighterzy. Nie rozczulają sie nad sobą ale też nie znoszą choćby najmniejszych oznak słabości i dopóki takie istnieją - walczą z nimi. Całkiem niedawno Heidfeld powiedział, że prowadzenie tegorocznego bolidu jest nieporównywalnie łatwiejsze (lżejsze) od tego, co było kiedyś. Więc Robert sobie poradzi. Co się tak uczepiłeś tego Kubicy? Trzęsiesz się ze strachu, że wróci i skopie tyłek twojemu Petrovovi i wydaje ci się, że im więcej i częściej będziesz tu wypisywal te swoje pseudo-mądrości, tym większa będzie szansa na spełnienie twoich marzeń. Ale to tak nie działa - mozesz zaklinać rzeczywistość do końca świata i nic ci to nie da. Co z tego, że jest mnóstwo "młodych i zdrowych" kierowców? Sama młodość i zdrowie to jeszcze za mało. Stu takich żółtodziobów nie dorówna jednemu Kubicy - nawet po wypadku. Zresztą Kubica ciągle jeszcze jest młodym kierowcą, a zdrowie odzyskuje. Już mi się nawet nie chce odnosić się do tych twoich poszczególnych "mądrości" - to jak rzucać grochem o ścianę.. Tobie zostało jeszcze tylko kilka miesięcy złudzeń, kiedy sobie tu powypisujesz te swoje brednie. Potem czeka cię bolesny powrót do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: skąd ta pewność? 11.05.11, 08:29 Gość portalu: o napisał(a): > "pol roku lezal w luzku" - od 6 lutego do końca kwietnia minęło juz pół roku? N > o popatrz, jak ten czas leci.. Mowie o koncu lipca gdy Kubica ma pokazac swoj "talent" :)) > Cała reszta twojej pisaniny jest równie wiarygodna, jak powyzsze stwierdzenie. Dla slepej fanki RK oczywiscie :)) > Skąd ty mozesz wiedzieć, w jakiej formie bedzie Robert za kilka miesięcy i jak > będzie jeździł w bolidzie? Stad ze ludzie sa zrobione z jednego i tego samego. Nie ma nadludzi. PO tak ciezkich obrazeniach nerwow, mesni i innych tkanek czlowiek zostaje inwalida. To tylko w komiksach ludzie maja wlasciwosci nadludskie, w realu niestety czlowiek po tak ciezkim wypadku najwyzej moze wrocic do pewnej sprawnosci fizycznej, ale nie do zawodow sportowych. Tak samo jak pianista czy skrzypiec po ciezkim zlamaniu palcow na rekach po prostu nie moze wrocic do dawnej formy. > Akurat Kubica się boi pokazać. Myslisz, że on teraz nie ma ważniejszych rzeczy > do roboty, tylko pokazywać się jakiemuś miszy-kazakowi? No chocby swym fanom pokazal sie :) Ale boi sie, bo wygladda chyba jak twor Frankensztejna :))))))) > Całkiem niedawno Heidfeld powiedział, że prowadzenie tegorocznego bolidu jest n > ieporównywalnie łatwiejsze (lżejsze) od tego, co było kiedyś. Więc Robert sobie > poradzi. Niech najpierw z chodzeniem na wlasne sily do kibla poradzi :))) > Co się tak uczepiłeś tego Kubicy? Trzęsiesz się ze strachu, że wróci i skopie t > yłek twojemu Petrovovi Kubica nawet wlasna babcie nie dogoni. Zalosny inwalida z niego zostanie. Bezie uczestniczyl w imprezach pokazowych dla emerytowanych pilotow wyscigowych. > Co z tego, że jest mnóstwo "młodych i zdrowych" kierowców? Sama młodość i zdrow > ie to jeszcze za mało. Stu takich żółtodziobów nie dorówna jednemu Kubicy - naw > et po wypadku. tylko dla slepych fanow Kubicy w POlsce :)) POpatrz na debutantow Pereza i Maldonado. Kazdy z nich jest znacznie lepszy od Kubicy (podczas jego debutu). A przeciez sa do tego mlodzi i zdrowi psychicznie i fizycznie. Kubicy po prostu NIE MA MIEJSCA w zawodowym sporcie. TO jest bezlitosny i twardy sport zawodowy. Tutaj nie ma sentymentow. Gdyby Kubica byl by wielokrotnym mistrzem swiata (jak Szumacher czy Alonso) i z tego powodu duzy potencjal reklamowy, to jego po tak ciezkim przypadku by trzymano (nawet gdyby pokazywal wyraznie gorsze rezultaty). Ale RK nie ma za soba NIC. Mial tylko dobrze zapowiadajaca sie przyszlosc, a teraz jej nie ma. Wyrzuca jego jak pusta puszke z pod piwa. > Tobie zostało jeszcze tylko kilka miesięcy złudzeń, kiedy sobie tu powypisujesz > te swoje brednie. Potem czeka cię bolesny powrót do rzeczywistości. Tobie tez. Czekaja na ciebie smutne wiesci i dlugie nocy z ogladaniem nagran wyscigow Rk w 2007-2010 tata. Zal mi ciebie po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: skąd ta pewność? IP: 212.182.35.* 11.05.11, 10:00 wypisujac swoje brednie widac ze kompletnie nie znas sie na zadnym temacie ;) przede wszystkim Robert nie jest celebryta i nie lubi sie pokazywac i pozowac do zdjec, nigdy tego nei robil i to sie nigdy nie zmieni co do nadludzi, organizmy ludzi ktorzy bawia sie w sporty ekstremalne regeneruja sie szybciej i lepiej niz zwyklych robotnikow z kasy w supermarkecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: skąd ta pewność? IP: 213.71.28.* 11.05.11, 10:41 "Mowie o koncu lipca gdy Kubica ma pokazac swoj 'talent'" - a to on teraz leży "w luzku" i tak będzie leżał do końca lipca? Od kiedy rehabilitacja na siłowni odbywa się "w luzku"? Kubica nie odniósl obrażeń twarzy ani głowy, więc jest dalej tak samo przystojny, jak był przed wypadkiem. A jak Frankenstein to wyglada Petrov- i to bez żadnego wypadku. Już się po prostu taki, biedaczek, urodził. Trzeba mu współczuć, a nie wysmiewać się. Perez i Maldonado lepsi od Kubicy? Nie rozsmieszaj mnie. Poczytaj sobie statystyki. Zresztą niewiele tam jest do czytania w ich przypadku. Kubica w swoim zaledwie trzecim starcie zajął 3 miejsce. A co zdobyli tamci? Maldonado ma 26 lat - dokładnie tyle samo, ile Kubica, a nic dotąd nie osiągnął, w przeciwieństwie do Kubicy, a trafił do F1 tak samo jak Petrov - wyłącznie dzieki wielkiej kasie od sponsorów, podczas gdy Kubica trafił tam dzięki swojemu talentowi i osiągnięciom, a sponsorów nie miał żadnych. Perez jest 5 lat młodszy - a co to jest 5 lat? Od takiego Heidfelda jest młodszy o 13 lat a od Schumachera o 21 lat. Każdy szef teamu będzie wolał jednego Kubicę od 100 takich Perezów i Maldonadów. I tyle w tym temacie. Mnie ciebie nawet juz nie żal. Żal to może być ludzi, którzy na to zasługują. Ty budzisz tylko moje największe OBRZYDZENIE, jak najohydnijsza GNIDA. Tfu! Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: skąd ta pewność? 11.05.11, 10:57 > "Mowie o koncu lipca gdy Kubica ma pokazac swoj 'talent'" - a to on teraz leży > "w luzku" i tak będzie leżał do końca lipca? Od kiedy rehabilitacja na siłowni > odbywa się "w luzku"? Jakiej silowni? :))) Facet nie moze nawet reki podniesc bez pomocy pelegniarki :) Uczy sie wstawac sie i chdozic. > Perez i Maldonado lepsi od Kubicy? Nie rozsmieszaj mnie. Poczytaj sobie statyst > yki. Zresztą niewiele tam jest do czytania w ich przypadku. Jasne ze lepsi. I to o wiele. Sama zobacz statystyki. A przeciez oprocz nich sa jeszcze wiele mlodych pilotow w roznych seriach, ktorzy pokazuaj b. dobre rezultaty. Zobaczysz pod koniec sezonu ile nowych ludzi pojawi sie w F1. Beda zmuszeni odejsc starsi piloci i to zdrowi i z o wiele wiekszym dorobkiem niz RK i do tego zdrowe fizycznie i psychicznie. > b]Ty budzisz tylko moje największe OBRZYDZENIE, jak najohydnijsza GNIDA. Tfu![/ > b] No a ja jednak nadal cie zaluje. Bo jestes slepa ze swego fanatyzmu i nie widzisz co sie dzieje i nie potrafisz objektywnie oceniac sytuacje. Ale ci przejdzie - za jakis czas bol przejdzie i znajdziesz sobie innego idola w zamian tego inwalida. Odpowiedz Link Zgłoś
peterblood Re: skąd ta pewność? 11.05.11, 17:06 Ten koleś zapętla się już od dłuższego czasu - że też chce Ci się z nim gadać. Nie uwłaczaj sobie :) Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: skąd ta pewność? IP: 213.71.28.* 12.05.11, 10:34 Nieraz miałam niezły ubaw z tego głupka. Czasami wydawało się też, że coś do tego zakutego łba trafi. Jednak teraz nie ulega już wątpliwości, że to po prostu taki ruski "durak". Szkoda czasu, a na brak ubawu w życiu (i to na nieporównywalnie wyzszym poziomie) nie narzekam. Pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Clark buehehehh IP: *.nplay.net.pl 11.05.11, 01:39 miszo kazaku nawet mniejsza o Twoją nienawiść do p.Kubicy - każdy może sobie nienawidzić kogo tylko chce - ale od razu widać, że piszesz aby pisać na przekór i zarówno o wyścigach jak i medycynie masz tylko mgliste pojęcie... ja też w kwestiach medycznych jestem amatorem ale braki wiedzy nadrabiam w konsultacjach z siostrą chirurgiem (i to niezłym) więc powiedzmy coś tam wiem... o wyścigach oczywiście ciut więcej choć za eksperta się nie uważam... odniosę się tylko do kilku największych bredni: Czlowiek z tak uszkodzonymi nerwami po dlugiej rehabilitacji po prostu bedzie za wolny w reakcji. Co ma uszkodzenie nerwów dłoni do szybkości reakcji centralnego układu nerwowego? Kubica nie miał uszkodzonego mózgu ani rdzenia kręgowego więc jego szybkość reakcji pozostała ta sama - będzie tak samo reagował na bodźce - jak maszyna (były kiedyś nawet artykuły jak go badali i bił strasznie nie tylko zwykłych ludzi ale też innych sportowców). Bedzie po rehabilitacji, czyli bedzie od nowa uzcyl sie ruszac nogami i rekami. Jak male dziecko. NIe bedzie dorownywal w dokladnosci i szybkosci ruchow nawet zwyklemu zdrowemu czlowiekowi, co dopiero samemu siebie do wypadku! Buehhh co za bzdury! Jeszcze raz - on nie miał uszkodzonego mózgu, tylko pokiereszowaną dłoń i kilka złamań ręki i nogi... Złamania nawet te cięższe po 2-3 miesiącach już nie przeszkadzają w niczym (ostatnio piłkarz MU Antonio Valencia po ciężkim złamaniu nogi wrócił po 6 miesiącach i od pierwszego meczu grał jakby nigdy nie złamał nogi!) i jedyny problem to dłoń... więc czego Kubica ma się uczyć od nowa? chyba nie zapomniał jak się chodzi :) jedynie ruszanie palcami dłoni musi ćwiczyć to fakt ale ponoć już mu dobrze idzie... W chwili obecnej złamania już mu nie przeszkadzają, chodzi itd i pozostaje kwestia odbudowy nerwów: a te po ok. 6-8 miesiącach są już w pełni odbudowane, zaś u takich terminatorów jak Kubica być może być to dużo szybciej więc zapewne za 2-3 miesiące pewnie nie będzie już żadnego problemu z kontuzjami i pozostanie wyszlifowanie formy tzn. odzyskanie pełnej kondycji fizycznej potrzebnej kierowcy F1 Brak doswiadczenia - pol roku lezal w luzku. hahahahah pomijając "łużko" to co ma doświadczenie do leżenia? to jak Schumacher 3 lata nie startował w F1 to "zapomniał" jak sie jeździ i można go nazywać "nowicjuszem" bo 3 lata "leżał w lużku"? :) a ten Twój nowy faworyt Heidfeld też w zeszłym sezonie pół roku nie jeździł tylko siedział w garażu Mercedesa (albo w "łużku") i co, nie ma doświadczenia? jaja jak berety :) 1) Dla pilota F1 nogi maja drugorzedne znacznenie. Taaaa i dlatego w takim GP Kanady najważniejsza u każdego kierowcy (poza Barrichello) jest lewa noga :) i dlatego jak Webber złamał nogę to cieszył się, że prawą a nie lewą... I lewa jest ważniejsza jeżeli chodzi o siłę zaś zarówno prawa jak i lewa muszą być bardzo dobre jeżeli chodzi o "czucie" pedałó czyli właśnie połączenia nerwowe... Nogi u kierowcy F1 muszą być niesamowicie silne a jednocześnie precyzyjne jak ręce u chirurga - ręce są mniej ważne, bo owszem muszą być bardzo precyzyjne w ruchach (a przynajmniej jedna ;p) ale siły aż tyle im nie potrzeba co do naciskania hamulca stopą - bo obecnie układ kierowniczy jest wspomagany zaś kierownica ma mały promień skrętu... Jednocześnie znane są przypadki kiedy kierowcy radzili sobie w F1 z "uszkodzonymi" stopami czy nogami - jak choćby Johnny Herbert, który miał zmasakrowane stopy po wypadku w F3000 - ledwo udało sie uratować stopy ale Johnny do dziś - po 23 latach od wypadku - kuleje... W F1 jeździł jednak jeszcze zanim skończył rehabilitację i pomimo wielkiego bólu "jakoś" dawał radę - choć z kilku wyścigów musiał sie wycofać bo wibracje bolidu były zbyt bolesne dla świezo poskładanych nóg... Pomimo tego Johnny był szybki zaś zespół chciał "inwalidę" (kilka lat później ten "inwalida" jeździł w jednym zespole z Schumacherem i wygrał 2 wyścigi, potem dołożył jeszcze jedną wygraną w zespole Stewart GP) Podobnie Zanardi, który na testach F1 jeździł bez tych bardzo ważnych dla kierowcy F1 nóg i radził sobie bardzo dobrze - miał gaz i hamulec w kierownicy i odstawał od Vettela (w tym samym bolidzie) ledwo 1s na kółku a do F1 wrócił po 8 latach! Jak to możliwe, że Herbert był w stanie wygrywać zaś Zanardi być w miarę konkurencyjnym? Otóż szybkość kierowcy F1 jest w głowie zaś ręka czy noga to tylko narzędzia - ich brak lub uszkodzenie spowalnia ale ludzie mają wielkie możliwości adaptacyjne... Tak samo Kubica gdy prawa ręka nie będzie idealnie sprawna - część obowiązków będzie musiał "przerzucić" na lewą rękę i po kłopocie - choć oczywiście może przez to stracić np. 0,1s na kółku, moze nawet więcej? tyle, ze skoro w takim Monaco był 1s szybszy od Pietrowa, to nawet teraz wolniejszy o 0,3s będzie jednym z lepszych kierowców w stawce... choć wątpię by w ogóle był wolniejszy - tacy kierowcy nie zwalniają (patrz Lauda) Oczywiście pozostaje kwestia przeciążeń - tutaj jest problem bo trzeba odbudować mięśnie ręki ale mówimy o półrocznej rehabilitacji a to czas dużo dłuższy niż potrzebny by przygotować rękę do przeciążeń z F1... I tutaj wazna kwestia - kierowca F1 nie jest pianistą, nie musi idealnie poruszać każdym palcem, raczej kieruje się nadgarstkami i ramionami dlatego Kubica nie musi odzyskać 100% sprawności dłoni by radzić sobie z prowadzeniem bolidu F1! Tak, oczywiscie :)) Teraz to nic - tylko ze kilkanascie guzikow i rozne DRS i KERSy. Każdy kierowca F1 powie Ci, że teraz i owszem F1 jest bardziej skomplikowana ale bolidy z lat 80-tych były duuuuużo trudniejsze w prowadzeniu... Teraz debiutant może przejeździć sezon bez grubszego błędu, kiedyś nawet najlepsi mieli problemy z opanowaniem bolidu... Zresztą wystarczy spojrzeć na YouTube na porównanie przejazdów Senny z Monako np. z 1990 roku i Kubicy z 2010 roku - różnica jest widoczna gołym okiem... Historia motosportu zna przypadki wypadków, które niszczyły talenty (Wendlinger) jak i je umacniały (Hakkinen) Znow nieporownywalne przyklady. Nieporównywalne? Wendlinger ledwo przeżył, miał uszkodzony mózg, po kilku miesiącach od wypadku jeszcze ledwo kontaktował, miał zaniki pamięci, nie wiedział co się dzieje, jak ma na imię itd... A pomimo tego wrócił do F1, wystartował w kilku wyściach... Nie szło mu już tak dobrze więc ostatecznie przeniósł sie do wolniejszych serii i tam wygrywał... Hakkinen miał podobny wypadek do Karla, o włos od śmierci, wiele dni w śpiączce, wyglądało to na koniec kariery... Po wypadku się zmienił, bardziej się wyciszył, mówi trochę inaczej itd ale szybkość została ta sama, plus chyba zaczął mądrzej i rozsądniej jeździć i wyjeździł 2 tytuły a gdyby szczęścia i zaparcia mu wystarczyło - to może by były i ze 4 ;) to i tak jego rezultat bedzie za slaby zeby szefowie LRGP czy jakiegokolwiek innego zespolu F1 ryzykowali i stawili na niego, a nie na nowych mlodych i zdrowych kierowcow (ktorych dzis nie brakuje, a jest az nadmiar :)) szefowie LRGP po 2 ostatnich wyścigach to raczej z utęsknieniem czekają na Roberta :) Pietrow czy Heidfeld w czołówce są od święta, Kubica robił to w praktycznie każdym wyścigu... bo nadmiar to jest przeciętniaków w stylu Liuzziego czy Sutila lub "talentów" młodych i niezłych ale niesprawdzonych typu Hulkenberg... każdy z tych kierowców to jest top ale patrząc na wyczyny Pietrowa i Heidfelda w tym sezonie czy nawet przeciętne występy Massy i Schumachera widać, że tych wspaniałych kierowców to jednak brakuje i jeżeli Kubica wróci i będzie jeździł mniej więcej na swoim standardowym poziomie - to prawie każdy zespół będzie go chciał :) a LRGP poświęci chętnie kilka wyścigów by go "odbudować" - jezeli zajdzie taka potrzeba... bo Heidfeld, Senna czy Grosjean nie gwarantują im nic a Kubica w formie to Kubica gotowy do walki o MŚ - i LRGP zrobi wszystko, by swój diamencik ponownie wyszlifować - bo za dużo już w niego zainwestowali... a innego topowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberte Cubitze F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałem ... IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 15:44 Uczyłem się jeździć z Zientarskim i Otylką[cool] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oleg F1. Boullier zdementował plotki: Przygotowałem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 21:25 no nie mniej jednak 3mam kciuki za roberta i jego powrot do F1! ========= Zobacz jakie samochody będą w grze DiRT 3 www.facebook.com/pages/DiRT-3-Gra/120610698018530 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frodo "O" i misza warci siebie nawzajem. IP: *.slubice.vectranet.pl 13.05.11, 14:46 Fanatycy odporni na fakty. "O" udziela się na każdym forum, gdzie tematem jest Kubica i usiłuje przekonać wszystkich (a zwłaszcza siebie), że Kubica wróci i będzie równie dobry jak kiedyś. Czyni to wbrew faktom i zdrowemu rozsądkowi. Jest bardziej optymistyczna niż szefostwo zespołu (którego optymizm podyktowany jest marketingiem i oczekiwaniami sponsorów). Misza obraża Kubicę a swojego rodaka - ofermę zalicza do "pilotów bojowych". Nie jest w stanie przyjąć do wiadomości faktu oczywistego dla każdego, że Pietrow to postać żałosna. Totalne beztalencie, najbardziej jaskrawy przykład "paydrivera" w historii F1. Kubica nawet jako inwalida będzie sprawiał mniejsze zagrożenie na torze niż ten, pożal się Boże, "pilot bojowy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: "O" i misza warci siebie nawzajem. IP: *.lukman.pl 13.05.11, 18:14 Kubica ma życie przed sobą i niekoniecznie musi być kierowcą f1,ale nie podda się bez walki.Poczekamy ,zobaczymy.Życzę Mu jaknajlepiej jako człowiekowi ,wielkiemu pasionacje ,sportowcowi i zwyczajnie nie znęcam się wpisami ani zbyt optymistycznymi ,ani pesymizmem.Jednak wolę już czytać wpisy 'o ' bo przynajmniej wnoszą trochę optymizmu a nastawienie psychiczne to połowa sukcesu.To tak na szybko.Niewielu mamy sportowców tak zauważanych na świecie i nie ma co sie spierać ,a może raczej wspierać gdy przychodzi kolejny życiowy zakręt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: "O" i misza warci siebie nawzajem. IP: 213.71.28.* 16.05.11, 10:58 "przynajmniej wnoszą trochę optymizmu" Dzięki, "gość". Też uważam, że mój optymizm jest umiarkowany a nie nadmierny, co po raz kolejny zarzuca mi "frodo". Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: "O" i misza warci siebie nawzajem. IP: 213.71.28.* 16.05.11, 10:51 Gdybyś napisał: "PIOTR i misza warci siebie nawzajem", to mogłabym się z Tobą zgodzić. Obaj to złośliwe, wredne szuje, które istnieją na tym forum tylko i wyłącznie po to, aby mącić, judzić i złośliwie kpić z Roberta. Stawianie mnie w jednym rzędzie z kimś takim jak misza, to jakiś absurd. misza to, delikatnie mówiąc, nie moja bajka. Możesz uważać, że jestem zbyt optymistyczna. Ale to przecież nie to samo, co bycie szują, czyż nie? Ktoś mądry kiedyś powiedział: "Postawa jest ważniejsza niż fakty". Te same fakty jednego mogą zdołować, przybić i przygnieść, czy wręcz unicestwić, podczas gdy ktoś inny nie pozwoli tym faktom wpłynąć negatywnie na swoje myśli i działanie. W efekcie jednego jakieś "fakty" zniszczą, podczas gdy inny nie da się im zniszczyć. Różnica jest w głowie. To dlatego jedni w tych samych warunkach siedzą z założonymi rękami i narzekają, podczas gdy inni w tych samych warunkach potrafią wyjść z opresji, odwrócić zly los i na końcu zatriumfować. Kubica jest właśnie jednym z takich ludzi, którzy nie dają się zastraszyć żadnym "faktom" i robią swoje wbrew wszystkiemu. Dlatego ja nie potrzebuję przekonywać siebie, że Kubica wróci i będzie równie dobry, jak przed wypadkiem, bo wiem, że on jest człowiekiem TEGO właśnie gatunku - i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby wrócić, gdyż kocha wyścigi. Wiem, że JEŻELI W OGÓLE JEST MOŻLIWE, aby po odniesieniu takich obrażeń móc powrócić do F1, to właśnie on jest osobą, której się to może udać. Co do tych "faktów". Nikt z nas nie zna faktów, poza tymi najbardziej ogólnymi, że był wypadek i były złamania itp. W kwestii RZECZYWISTEGO stanu zdrowia Roberta nie znamy wielu faktów. Wiemy tylko to, co ogłosili lekarze Roberta - i na tym możemy się oprzeć. Informacje te są optymistyczne, choć na razie jest ciągle jeszcze za wcześnie, aby z całą pewnoscią orzec, czy Robert wróci, czy nie ( bo nerwy wymagają więcej czasu niż kości). Całą resztę "faktów" opublikowali żądni sensacji pismacy, którzy przecież sami również nie mają dostępu do danych chorobowych Kubicy. Ile z tego, co napisali, jest prawdą? Taki np. "fakt", jakoby Kubicy groziła amputacja ręki, wziął się z błędnego przetłumaczenia włoskiego słowa "subamputazione", ktore z amputacją nie ma nic wspólnego. Ale taki "fakt" poszedł w świat i żyje swoim życiem. Na ile wiarygodna jest reszta tych "faktów" o stanie zdrowia Kubicy, które do nas docierały? Dlatego ja nie traktuję kazdej informacji prasowej (poza wypowiedziami lekarzy) jako faktu i po prostu czekam na OFICJALNE komunikaty. Jeżeli miałoby się okazać, że już nie wróci do F1, to wówczas będę rozpaczać. Dopóki jednak nie zostanie stwierdzone oficjalnie, że Robert nie wróci, nie zamartwiam się na zapas i nie tracę nadziei, że mimo wszystko wróci. Czy to tylko sam optymizm? Nie. To po prostu zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś