Gość: król IP: *.korbank.pl 04.09.11, 19:29 za duż dostali kasy starzy mistrzowie i juz im nie zalezy na wynikach!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: y Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.lodz.msk.pl 04.09.11, 20:08 Bez przesady. Ugraliśmy to, co mogliśmy, a całe rozczarowanie to efekt klasycznego w Polsce pompowania balonika. - dwóch świetnych lekkoatletów (Bednarka i Chudzik) wyeliminowały kontuzje. Sudoł przez niedoleczoną kontuzję musiał zejść z trasy. Anita Włodarczyk właściwie powinna była zostać w domu, bo startowała bez przygotowań (zdobycie minimum nie miało tu nic do rzeczy). Do tego Małachowski z kontuzją. Rogowska tuż po kontuzji - całe to towarzystwo powinno raczej leczyć się przed IO w Londynie, a nie startować w Korei. - czasy świetności sztafety 4x400 metrów już się skończyły. Popatrzcie, ilu zawodników było w finale indywidualnie, ilu w ogóle zdobyło minimum. Pojechali właściwie tylko dlatego, że zdobyli kwalifikację, na medal mogli liczyć jedynie nieuleczalni optymiści. - Igor Janik - po Pekinie napisałem, że wielkim talentem pozostanie już do końca kariery. Mogliśmy liczyć tylko na rzut życia w rodzaju skoku życia Wojtka Fortuny,. W końcu co to za różnica czy się zajmuje miejsce szóste czy szesnaste? - Monika Pyrek zapłaciła cenę za życie celebrytki (nie ona pierwsza niestety). Taniec z gwiazdami to kiepski sposób na przygotowania. - 3000 m z przeszkodami - Panowie czy w tej konkurencji ktoś w ogóle liczył na medal? na pokonanie biegaczy z Afryki? Litości. - 800 metrów - to był występ na miarę możliwości. Dwóch Polaków w finale to i tak sukces. Mistrzostwami Europy proszę się nie sugerować. Jedynym, który rzeczywiście zawiódł jest Tomek Majewski. Ale w końcu to był jego jedyny sknocony konkurs w ciągu ostatnich trzech lat. Nawet Małysz miewał słabe skoki. Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Sport jak sport, to dziennikarze się naćpali 05.09.11, 08:23 I pieją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: 195.117.118.* 05.09.11, 08:36 W końcu ktoś napisał coś logicznie i z sensem. Występ był słabszy znacznie od oczekiwań, to prawda, ale dokładnie jak napisał przedmówca, to głównie efekt dmuchania balonika. Również przez media, o czym już autor wspomnieć nie chce, bo trochę to niewygodne. Kilka lat temu tekst wyglądałby zupełnie inaczej, podkreślone byłoby 4, rewelacyjne miejsce Lewandowskiego, a tak naprawdę to powinno być trzecie gdyby nie to, że sztab dał ciała z protestem. Podkreślony byłby b. dobry występ 4x100, podkreślony byłby świetny występ bijącej życiówkę siedmioboistki, która otarła się o medal. A dzisiaj utyskiwanie, że nie złoto tu i nie złoto tam. Majewski schrzanił pierwszy raz, o tym sza. Małachowski zresztą też, a poza tym jechać nie powinien w ogóle. Lisowczyków już nie ma, dzisiejsze 4x400 to cień chłopaków z Sewilli. Racja z kasą, Klub Londyn kosztem juniorów to porażka i rozdęcie ego. Ale to tylko część całości, za mało na rzetelną diagnozę. Odpowiedz Link Zgłoś
pasikonik69 Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 08:40 "Y" dzięki za sensowny i merytoryczny komentarz. To co piszesz jest w 100% prawdą. Dziennikarz GW powinien to przeczytać i nauczyć się jak pisać podsumowania wydarzeń sportowych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scan33 Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 09:33 Bardzo trafnie, z sensem i uczciwie oceniłeś nasz występ w Korei. W ten "balonik" bardzo mocno dmuchają nasi sprawozdawcy sportowi. Nagminnie dzielą medale czy lokaty w zawodach, przed lub w trakcie zawodów. Nie wspomnę o komicznie brzmiących komentarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxzz Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: 195.82.180.* 05.09.11, 09:41 No właśnie, skąd te oczekiwania? Przecież nigdy nie byliśmy potęgą lekkoatletyczną. Co prawda mieliśmy talenty ale raczej jednostkowe wypadki. Sytuacja podobna jak z piłką nożną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 10:13 > No właśnie, skąd te oczekiwania? Przecież nigdy nie byliśmy potęgą lekkoatletyc > zną Byliśmy, byliśmy - słynna Wunderteam. Ale to było w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku. pl.wikipedia.org/wiki/Wunderteam_%28lekkoatletyka%29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.11, 10:10 Dobry komentarz, dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... IP: *.nyc.res.rr.com 04.09.11, 21:48 Czy pan Skucha wie przynajmniej kogo winic za to, ze przez 2 lata polska lekkoatletyka po prostu sie rozsypala? Proponuje spojrzec w lustro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amator Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... IP: 143.119.162.* 05.09.11, 01:17 "Błędy popełnił młody, charakterny szef wyszkolenia Piotr Haczek". A kto takiego golowasa wsadzil na takie stanowisko? Nie mozna wiele zdzialac tymi samymi sportowcami (do tego badz co badz juz weteranami) bez zadnego zaplecza. Nawet taka Turcja, ktora nie ma wielkich tradycji w lekkoatletyce, czy o wiele mnieszje Czechy, nie wspoinajac juz o Ukrainie mieli wiecej reprezentantow niz Polska. Kompletna klapa i to nie tylko w lekkoatletyce ale i w calym polskim sporcie. Lezy na lopatkach. Sport jest odbiciem tego co sie dzieje w polskim Rzadzie gdzie kolesiostwo i korupcja, a nie fachowosc i rzetelnosc, sa najwazniejsze. Ten dostaje poparcie kto ma lepsze uklady i umie sie w nich znalezc. A ze jest nieudacznikiem i kombinatorem to nie przeszkadza. Wazne by popieral jedynie sluszna partie i linie dzialania. Tym sposobem daleko nie zajdziemy jako spoleczenstwo i kraj. W zblizajacych sie wyborach spoleczenstwo ma ponowna szanse na zrewidowanie swoich pogladow i wybranie tych, ktorzy bronia wartosci za ktore nasi ojcowie cierpieli i oddawali zycie. To jest polski fundament na ktorym trzeba odbudowywac polskie struktury spoleczne i rzadowe. " Boze cos Polske przez tak liczne wieki" niech ponownie pobudzi prawdziwych Polakow do walki o lepsze jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: 83.238.72.* 05.09.11, 08:25 Sport jest odbiciem tego co sie dzieje w polskim Rzadzie gdzie kolesiostwo i korupcja, a nie fachowosc i rzetelnosc, sa najwazniejsze. Totalna bzdura. Gdyby polscy zawodnicy startowali tak jak polski rząd buduje drogi to powinniśmy być na drugim miejscu w klasyfikacji medalowej. Tłumaczenie się rządem jest kompletną głupotą. Ja bym zastanowił się raczej nad plagą kontuzji Polaków i startami z niezaleczonymi kontuzjami. Gdzie jest np Plawgo? Jak bardzo zapłaci Sudoł za ten występ? Tak jak ktoś wyżej napisał, zawiódł właściwie tylko Majewski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.internetia.net.pl 05.09.11, 08:54 drogi budują, bo dostali gigantyczną kasę z unii, a i tak żadnej całej autostrady do euro nie będzie, nie będzie ekspresówki z Warszawy czy z Poznania do Wrocławia. Rząd więcej spieprzył niz zrobił - poopóźniał, powykreślał, nakombinował (jak z A2 ze Śląska do Łodzi, która może nie być gotowa nawet w 2015 r.). A kolesiostwo to prawda. Kto jest wojewodą śląskim? Facet, który był wiceprezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej i stamtad wyleciał - taki fachman, że oho,ho, oPO,PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.internetia.net.pl 05.09.11, 08:57 sory, A1 nie A2 (ze Ślaska do Łodzi). Można jeszcze dopisać zabawną historyjkę z Chińczykami, po których przedstawiciele rządu osobiscie jeździli do Chin i wyrzucenie Alpine z odcinka A1 na Śląsku, by po pół roku ta sama Alpina wracała na plac budowy, po wygraniu kolejnego przetargu, ale z zamiarem domagania się odszkodowania itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: 83.238.72.* 05.09.11, 09:53 > drogi budują, bo dostali gigantyczną kasę z unii, Jak widać analogia pasuje. Sportowcy też dostali dużą kasę. Rząd więcej spieprzył niz zrobił Totalna bzdura. W latach 2008-2013 powstanie więcej autostrad i ekspresówek niż w latach 1936-2007. Przy czym ponieważ cała papierkologia + budowa trwa 5-6 lat to ponad 1000 km zostanie oddane do użytku 2012-2013. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a.a.a. Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 10:18 > drogi budują, bo dostali gigantyczną kasę z unii, a i tak żadnej całej autostra > dy do euro nie będzie, A co mnie Euro obchodzi? Autostrady buduje się dla mieszkańców Polski, a nie z powodu Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko Każdy trenuje aby wygrać, tu nie ma gwaracji 05.09.11, 08:16 Całkiem sporo ludzi z redaktorami na czele zdaje się zapominać podstawową prawdę. To jest SPORT, tu każdy zawodnik trenuje aby wygrać, to są LUDZIE a nie maszyny którym można wyliczyć co i gdzie mogą osiągnąć. Bo dwa lata temu mieli świetne wyniki? Inni wiedząc o tym trenowali ciężko, a mistrzowie być może uznali że są tacy "cool" że nie muszą. Trening czyni mistrza - nie kalkulator. Odpowiedz Link Zgłoś
manes3 Hurrra !!! Znowu kleska!!! 05.09.11, 08:17 Przeciez to wspanialy wynik dle POLAKÓW !!! Znów možemy celebrować kleske... wyprawiać msze na których trenerzy w sutannach analizować beda stan duchownego przygotowania na MŚ.... przegrani przekaža polowe sportowego stypendia na kościól..... taka Polska rzeczywistość... Bo jak možna czekać sportowych sukcesów od obywateli kraju, gdzie zamiast sportu uczy sie religiii, zamiast boisk, hal czy stadionów buduje sie kościoly... DLUGA DROGA OD SREDNIOWIECZNYCH ZABOBONÓW DO NORMALNEJ CYWILIZACJI !!! Odpowiedz Link Zgłoś
maz-48 Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... 05.09.11, 08:39 Czy może ktoś obiektywnie napisać, dlaczego polską atletykę od lat tak masowo gnębią kontuzje? Dlaczego nasi lekkoatleci są tak kontuzjogenni? Dlaczego taki Marek Plawgo np. przez całą karierę jest kontuzjowany, a startował jedynie i co jeszcze bardziej dziwne, medale zdobywał tylko w przerwach między kontuzjami? Dlaczego największe światowe gwiazdy lekkiej atletyki takich problemów nie mają? Nie twierdzę, że kontuzje całkowicie je omijają, ale nie słychać, by przechodzili jakieś poważne operacje, czy pauzowali przez długie miesiące. Na każdej mistrzowskiej imprezie są obecni, od lat startują i nic poważnego im nie dolega. Tymczasem u nas nie ma sezonu, bo ktoś czegoś nie złapał. Najgorsze jest to, że taki stan trwa od lat i nikt nie wyciąga żadnych wniosków, ani zawodnicy nie zastanawiają się nada tym, ani, co gorsze, ich opiekunowie. Wszyscy wzruszają ramionami i przechodzą nad tym do prządku dziennego mając w zanadrzu świetne usprawiedliwienie porażek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.toya.net.pl 05.09.11, 09:00 nie masz racji, że Ci wielcy mistrzowie nie mają kontuzji , również mają, najlepszy ostatni przykład sam mistrz Bolt, o naszych kontuzjach wiemy lepiej, bo są wciąż powtarzane i wałkowane, dlatego wydaje nam się, ze nasi są wciąż kontuzjowani, po za tym, dla takiego sportowca, czasem opuchnięty palec już jest problemem, wcale nie wyśmiewam, bo już nie jest w stanie skoncentrować się w stu procentach na treningu. Śmiejemy się dziś i żżymamy, że nie zdobyli medali, że mają taką kasę z osławionego Klubu Londyn, ale to na prawdę jest strasznie ciężki kawałek chleba. Najczęściej już od podstawówki trenują, po to by być może jak dojdą do wieku 20 kilku lat wystrzelą z jakimś wynikiem, jak wchodzą do kadry to 10 miesięcy po za domem, ciągłe zgrupowania, zawody - wolne gdzieś w między czasie, i też musi się pilnować. A co do podsumowania to na początku wątku jest bardzo dobry komentarz, lepszy od Leniarskiego, który pisze, bo pisze, pisać musi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: 83.238.72.* 05.09.11, 09:58 No dobrze, ale u nas to jest jakaś plaga z tymi kontuzjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szrek Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:08 Cechą charakterystyczną wielu "dziennikarzy" udających że znają się na sporcie jest to, że przed wielkimi imprezami nadymają balonik z oczekiwaniami wbrew wszelkiej logice, a po tych zawodach mają pole do popisu w wyliczaniu przyczyn niepowodzeń. Tak jest i teraz. Nikomu by nie przeszkadzało, że cała kilkudziesięcioosobowa ekipa leciała do Korei klasą biznes gdyby 4-5 "pewniaków" zdobyło medale. A tak - przeszkodą jest dosłownie wszystko! Dziś rozpaczamy, że garstka "pewniaków" nie zdobyła medali... A dlaczego nie budzi naszych obaw to, że za plecami tych kilku "pewniaków" jest pustka? I dlaczego jest pustka? Bo środki finansowe będące w gestii Związków w znakomitej większości wydawane są na tychże "pewniaków" i dostatnią egzystencję grupki prominentnych działaczy. Nie ma sprawnie działającego systemu szkolenia i selekcji, która zapewniłaby rywalizację o miejsce w kadrze. A jak coś zbyt długo jest podawane "na tacy" przestaje być elementem pożądania. Być może przydałby się jakiś system motywacyjny: wysokość środków zależna od osiągniętego wyniku? Dziś po sromotnej klęsce w MŚ pojawiaja się głosy o "zakręceniu kurka z kasą" dla przegranych. Głupota. Na ostatniej prostej przed IO w Londynie trzeba pomyśleć o tym jak efektywnie poprawić warunki przygotowań do tej najważniejszej w świecie imprezy. Jedynym co pozostaje zasadne jest jak najszybsze wrdozenie programu szkolenia i selekcji kadr narodowych z myślą o następnbej Olimpiadzie. Ta w Londynie - z przykroscią trzeba to stwierdzić - jest już chyba stracona... Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 10:42 Hahaha, co za empatia, Maz. Chory dzisiaj jesteś, coś ci się stało? Nic nie słychać o kontuzjach innych zawodników? A co ty, kanapowy ekspert, możesz o tym wiedzieć? Lepiej wróć do swoich tradycyjnych wypowiedzi w stylu: "G-ówno mnie obchodzi rekord Polski ustanowiony w jakimś Pipidówku, którego tylko kozy mogły oglądać. G-ówno mnie obchodzi świetny wynik Majewskiego na jakimś deptaku w Sztokholmie, gdzie oprócz kilkudziesięciu fanów resztę publiki stanowili okoliczni żule. Poza tym to były starty komercyjne, za które wzięli pieniądze do swojej kieszeni, jakbyś zapomniał. Jeśli tam nasze gwiazdy mogły pokazać klasę, to dlaczego nie zrobiły tego przed całym światem? MŚ to jedyna lekkoatletyczna impreza w sezonie, którą ogląda cały świat i i my kibice tłumnie zgromadzeni przed telewizorem. Jeśli bez zażenowania mogą brać na przygotowania spore, jak na nasze warunki, pieniądze, to ich psim obowiązkiem jest godnie się zaprezentować na tej właśnie imprezie, a nie komercyjnych mitingach. Poniał?!" Przynajmniej autentyczny jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Winston medali sie NIE KUPUJE IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.11, 08:44 Kiedy mlociarze rzucali pod mostem, o chlebie i wodzie, bili rekordy i zdobywali medale. To samo bedzie z tyczkarzami, teraz zarzadaja milionow na przygotowania, mleka masla i smietany. By w londynie dac dooopy. Zaklad ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tommy Re: medali sie NIE KUPUJE IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.11, 08:55 Zakład! Jeśli gość ma dość rozumu, aby być na 5 roku medycyny (Michalski), to sodówa do łba na pewno nie uderzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiak Rubel i dolar górą IP: *.dsl.bell.ca 05.09.11, 08:50 W medalach Rosja 9, 4, 6 a Polska 1, 0, 0. Amerykanie byli jeszcze lepsi - głównie dzięki murzyństwu. A teraz nasza złotówka dostaje po doopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista zgadzam sie z artykulem; dodalbym ... IP: *.dslgb.com 05.09.11, 08:51 ....tez, iz wystarczylo popatrzec na zestawienie PB (personal best) w tym sezonie by nie miec zludzen jescze przed MS. Oczywiscie zdarzaja sie czasem 'wybryki' (vide Fortuna), ale na tyle rzadko, iz potwierdzaja one regule, iz takie statystyki sie na samych zawodach sprawdzaja. Zawiedzie jeden badz dwoch potencjalnych medalistow (z pierwszej trojki PB w sezonie) to innych dwoch (z pozycji 4, 5 badz 6-tej) ich zastapi. Trzeba jednak takich sportowcow na tych pozycjach miec w tych statystykach! Niestety nie pamietam porzadnych i realistycznych prognoz w polskich mass-mediach, wszedzie hucpa, zarozumialstwo, dmuchanie balona i chciejstwo. Aha - niedawno (dokladnie rok przed Olimpiada) amerykanskie renomowane pismo sportowo pokazalo prognozy na Londyn. W oparciu o aktualne wyniki/rankingi we wszystkich olimpijskich konkurencjach. I co? I Polska jest jeszcze nizej niz w Pekinie gdzie wydawalo sie, iz osiagnelismy dno. Aha - po tym artykule odbyly sie MS w dwoch najbardziej medalo-dajnych dyscyplinach olimpijskich: plywaniu i lekko-atletyce. I co? I ...... nic; ogladalismy (spodziewana przeze mnie ale nie przez polskie mass-media) kompromitujace wystepy Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badziewiak66 Polak zwycięzca z przypadku ( do MAZ-a ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:03 Wczoraj napisałem sporych rozmiarów post pokazując jak przypadkowe były zwycięstwa naszych "herosów" atletyki. Przypomnę jedynie , że Majewski nie rzucił nigdy ponad 22 metry. Małachowski ponad 70 metrów, a Ziółkowski ponad 84 metry, zaś Rogowska nigdy nie skoczyła ponad 4.83 metra. Te wyniki odstają mocno od najsilniejszych, zwłaszcza w dysku, kuli oraz tyczce kobiet. W każdej z tych konkurencji jest co najmniej 4-5 lepszych od Polaków. Niestety albo byli kontuzjowani, albo partolili najzwyczajniej robotę wtedy gdy Polakom szło najlepiej na ile ich stać. Co do pytania odnośnie kontuzji. Odpowiedz jest prozaiczna. Brak ukierunkowanego szkolenia od najmłodszych lat. Słaba infrastruktura w terenie i marnej jakości trenerzy na najniższych szczeblach treningu. Dam przykład. W piłce nożnej 7-12 latków w ogóle nie uczy się taktyki i myślenia na boisku. Trening ma silne podłoże siłowe. Nie ma zabawy z piłką , elastyczności w postępowaniu. Nie ma ćwiczeń ogólnorozwojowych. I tak jest w innych dyscyplinach sportu. Talent trafia do zwykłego wyrobnika , który go niemiłosiernie eksploatuje dla drobnych sukcesów w ligach szkolnych i regionalnych. Potem te nawyki, urazy , skrzywienia są nie do odwrócenia i normalny, agresywny trening kończy się kontuzją. Znakomitym przykładem jest tutaj Michael Owen , wielki gracz , zajechany za młodu. Kiedyś system szkolenia w Polsce był silnie scentralizowany i nawet na najniższych szczeblach uczyli fachowcy po dobrych szkołach z duża wiedzą ( ja takich miałem w podstawówce i liceum ). Liczne szkolenia , zdobywanie wiedzy. Dzisiejsi nauczyciele w-f to jedna wielka katastrofa. Żadnego przygotowania, chęci i ambicji. Cwaniaczki w dresach z gwizdkiem. Tak więc będzie coraz gorzej bo do wychowania fizycznego nikt się nie przykłada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szrek Re: Polak zwycięzca z przypadku ( do MAZ-a ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:18 Nic dodać - nic ująć. Gdy zabraknie choćby jednego ogniwa - maszyna nie ma prawa prawidłowo działać. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-48 Re: Polak zwycięzca z przypadku ( do MAZ-a ) 05.09.11, 09:27 Masz rację. Liczyliśmy na medale, ponieważ pojechali na te mistrzostwa zawodnicy, którzy te medale już zdobywali. Ale nie zastanawialiśmy się w jakich okolicznościach i z jakimi rezultatami. Gdy 2 lata temu Anita Włodarczyk zdobywała złoto w Berlinie, ustanowiła rekord świata. Od tego czasu stanęła w rozwoju, a rywalki rzucały coraz dalej i bardzo szybko jej ten rekord zabrały. Dziś, gdy obiektywnie ocenimy, Włodarczyk nie miała prawa zdobyć medalu, bo 4, czy 5 rywalek rzuca od niej po prostu dalej. Podobnie tyczkarki, o których już wspomniałeś. Choć rezultat 4,83 dałby medal na tych mistrzostwach, to jednak obiektywny obraz sytuacji jest taki, że Rogowska stoi w miejscu, a rywalki skaczą coraz wyżej. O M. Pyrek lepiej całkowicie przemilczeć. Jedyny świetny wynik sezonu miał zdobywca jedynego dla nas medalu, czyli Paweł wojciechowski. Pojechał z najlepszym wynikiem na świecie i świetnie to wykorzystał. Zresztą te mistrzostwa pokazały, że fuksy i niespodzianki zdarzają się coraz rzadziej. Konkurencje finałowe stały na bardzo wysokim poziomie i choć na tych MŚ padł tylko jeden rekord świata, to jednak, by zdobyć medal trzeba było być w życiowej formie i w bardzo wielu przypadkach bić rekordy życiowe. Nasi sportowcy, poza nielicznymi wyjątkami, do swoich rekordów się nie zbliżyli i jeśli ten aspekt weźmiemy pod uwagę, to należy ten start ocenić jako nieudany. Trenerzy i opiekunowie naszych zawodników mają dużo do przemyślenia... Odpowiedz Link Zgłoś
sewa1 Re: Polak zwycięzca z przypadku ( do MAZ-a ) 05.09.11, 09:47 Ciekawie mówisz; patrząc na polskich sportowców, zwłaszcza na piłkarzy mam wrażenie że ich problemem nie jest bynajmniej lenistwo. Problemem wydaje się być właśnie fizyczne 'zajechanie' bez sensownej strategii ze strony trenera i bez przygotowania psychologicznego. Chwalebnym wyjątkiem był tu Małysz. Innymi słowy problemem wydaje się być, nomen omen, jakość zarządzania a nie ilość włożonego wysiłku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Bez przesady więc z tą ucieczką świata IP: 83.238.72.* 05.09.11, 10:37 Przypomnę jedynie , że Majewski nie rzucił nigdy ponad 22 metry. Małachowski ponad 70 metrów, a Ziółkowski ponad 84 metry, zaś Rogowska nigdy nie skoczyła ponad 4.83 metra. Dokładnie tak samo jak odpowiednio Storl, Harting i Murofushi, czyli złoci medaliści z Daegu. Rekordy życiowe zapewniłby Majewskiemu, Małachowskiemu i Ziółkowskiemu złote medale, a Rogowskiej srebro. Gdyby nie kontuzje Rogowska poprawiłaby rekord na 4.85 (w hali już tyle skoczyła) Bez przesady więc z tą ucieczką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuss111 Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:19 trauma ? jaka trauma ? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright wine ponosza zurnalisci napedzajacy czytelnikow 05.09.11, 09:23 za duzo bicia piany panowie. Polacy mieli taki sam los, jak inni. W tyczce murowany faworyt dal plame, w dal byl drugi, Bolt na 100 - wiadomo, poza tym wielu wielkich nie bylo, stad setka raczej wolna. Isinbajewa, nastepna niefartowna. Kazdy kraj mial obciach, moze poza Czarnym ladem, ktory dominuje w dluzszych dystansach. Blysk zobaczylismy na 200 i 100 plotkow. Trojskok, slabizna, rzuty srednio. Bardziej miarodajne sa wyniki, np. PB. A tu roznie bywalo. Podniesiono temat przelotow oraz finansowania. Moze wzorem USA do Londynu powinni jechac najlepsi, bez wzgledu na dawne zaslugi? Moze pomoc finansowa powinna byc ograniczona, ale nagrody za medale w Londynie wieksze? Z drugiej strony, koszt treningu i wyzywienia atlety jest tak wysoki, ze malo kogo stac na wlasne utrzymanie. Jak sponsorowac, aby miec wyniki godne wydatkow? Zawodnicy bioracy udzial w zawodach dostaja pieniadze, moze wzorem tenisistow pozwolic im wygrywac i brac za to pieniadze? Fakt, najpierw trzeba stracic (zainwestowac). Ale oficjalnie komuna padla. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... 05.09.11, 09:35 Nadymamy balonik ? Jeśli mamy mistrzów świata, medalistów i nie potrafią chociaż zbliżyć się do takich wyników to znaczy, że raz na 2-3 lata uda się im rzucić, skoczyć, ale na co dzień ich miejsce to 5-10, a nie 1-5. Można nie zdobyć złota, nawet nie zająć miejsca na pudle, ale można też nawiązać walkę, różnica może być minimalna, mała, a nie jak w Daegu przepaść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Jest taka niepisana polska reguła, że jak ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.11, 09:46 Jest taka niepisana polska reguła, że jak dziennikarze przed mistrzostwami zaczną liczyć te medale dla nas - nic z tego nie wychodzi! Podobnie było z ADASIEM - jak mu wróżyli te kule i złote medale, ADAM nigdy nie zabrylował, wystarczyło natomiast, jak trochę o nim zapominali - dochodził do siebie. Po postu chciejstwo dzinnikarzy dobre jest tylko na wyciśnięcie wierszówki, natomiast niczego jeszcze dobrego z niego nie powstało. "Uni" jakby nie zauważali, że wygrać chcą wszyscy - konkurenci też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *.* Za rok znowu będą dmuchać balonik IP: 212.182.91.* 05.09.11, 10:21 Będzie olimpiada i euro 2012. Piłkarze nie wyjdą z grupy i będzie ogłoszona przez dziennikarzy klęska. Ale obiektywnie podchodząc do sprawy, to nie należy niczego więcej oczekiwać. Jak już to można się cieszyć ewentualnie z tego, że parę ciekawych meczy będzie w Polsce. Z Olimpiadą będzie podobnie i będziemy jechać z szansami medalowymi - w domyśle zdobędziemy medal. Jeśli chodzi o lekkoatletów, to nie tylko naszym się nie udało. Pewniacy z innych krajów tez polegli. I jakby dokładniej się przyjrzeć to wcale nie wypadlibyśmy najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... 05.09.11, 10:21 To bardzo symptomatyczne co mówi p. Skucha np. o Małachowskim. Tu mówi, że go zawiódł, a w innym wywiadzie, że trener Małachowskiego go ostrzegał, że zawodnik po wielu kontuzjach i operacjach ma tak nieustabilizowaną formę, że w ogóle nie powinien jechać na MS. No, ale p. Skucha uznał wtedy, że trener niepotzrebnie przesadza (czytaj: dramatyzuje). P. Skucha i PZLA wiedzieli lepiej. No to skąd teraz rozczarowanie? Czyżby stąd, że nie zasada "a jakoś to będzie się nie sprawdziła" i że trener zawodnika miał rację? I jeszcze o tym całym klubie Londyn 2012. Niech p. Skucha nie zasłania się tym, że trenerzy chcieli lecieć biznes klasą (każdy by chciał; ciekawe czy p. Skucha leciał ekonomiczną). Oczywiście, że PZLA czy tam ministerstwo dobrze zrobiło, że się na to nie zgodziło. No od tego właśnie jest. Problem w tym, że z wielu wypowiedzi urzędników i prezeseów wynika, że ten cały "projekt" Londyn 2012, to jedna wielka ściema. To znaczy, że jest jakaś pula pieniędzy do wydania i to wszystko. Nie ma żadnego planu. Jak inaczej skomentować fakt, że po rzekomej klęsce (z wyjątkiem Majewskiego; z drugiej strony - nie chcę tu bagatelizować - zawodnik, który z każdej poprzedniej wielkiej imprezy przywoził medal, ma prawo do tego, żeby raz go nie przywieźć) w większości ludzi po ciężkich kontuzjach, którzy jak Małachowski, ale także Rogowska, ale także Włodarczyk (której p. Haczek jeszcze kazał ekstra robić minimum na MS, chociaż jako mistrzyni świata tego robić nie musiała; oczywiście dyżurny pajac Maz-48 łaskawie nie zauważył, że te dwa lata, w których ta zawodniczka nie zrobła postępu to dwa lata walki z kontuzjami; inny mądry inaczej, niejaki badziewiak66 nawet nie wie, że Rogowska tuż przed paskudną kontuzją dłoni skoczyła 4,85) w ogóle nie powinni jechać na te zawody (pytanie dlaczego w ogóle pojechali, chociaż trenerzy tych zawodników byli innego zdania) ministerstwo - na rok przed IO "zaczęło się zastanawiać" czy im środków na przygotowania "za karę" nie obciąć. Zaraz, zaraz, obciąć na rok przed IO? To znaczy jak - nie ma żadnego czteroletniego planu przygotowań? Urzędnik może ot tak sobie powiedzieć: "no fajnie, przez trzy lata dawaliśmy kasę, ale na MS nie wyszło, to obcinamy". Czyli to co wyłożyliśmy przez trzy lata na przygotowania do imprezy, która ma się odbyć za rok możemy teraz spokojnie zmarnotrawić, bo nie wyszło na MS. O tym samym świadczy dołączenie Wojciechowskiego do "Klubu Londyn 2012". Bardzo dobrze, ale gdzie było ministerstwo jak chłopak wygrywał inne poważne zawody? Nikt nie zauważył, że trzeba by chłopaka objąć specjalnym programem przygotowań do IO? Nikt nie śledzi karier utalentowanych młodych zawodników, którzy nalezą przecież do tzw. nadziei olimpijskich? Teraz jak im w oczy zaświecił złotym medalem to sobie przypomnieli? Przecież to jest debilizm w czytej postaci. O braku profesjonalizmu wspomina już przez miłosierdzie nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-48 Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 11:03 Ty i miłosierdzie... he, he. Dobre sobie. Posłuchaj, pajacu. Ministerstwo sportu nie może od tak sobie wykładać bardzo dużych (jak na nasze warunki) publicznych pieniędzy nie rozliczając z wyników tych, którym te pieniądze daje! A co do kontuzji, to też m.in. po to dostawali tak dużą kasę, by mieli do dyspozycji fizjologów, masażystów i lekarzy. Tymczasem ciągle słychać, że ten, czy tamten trenuje sam, że ten, czy tamta pokłóciła się z trenerem, że ta, czy tamten nie ma osobistego fizjologa, czy masażysty. Jeśli pół mln zł rocznie to mało, by takowych zatrudnić i opłacić, to nie ma o czym mówić. Kontuzją zawsze najłatwiej się wytłumaczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 11:11 Posłuchaj przygłupie: albo działasz planowo albo jak ameba (rozumiem, że to ostatnie jest ci bliskie). Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 11:18 Maz, debilu, tobie się zdaje, że cały świat kręci wokół twojej pipidówki, gdzie 50.000 złotych, nie mówiąc już o pół milionie to pani Jadzia z banku gminnego widziała raz (było to sześć lat temu), jak oddawała pieniądze do samochodu z kasą, który akurat do powiatu jechał. Twoje wpisy funkcjonalnego analfabety to najlepsze wytłumaczenie dlaczego w Polsce jest tak jak jest. No włąśnie dlatego, że tobie podobne przygłupy mają się za wielkich ekspertów, a decyzje podejmują na na zasadzie "odkręcić kurek z kasą - reszta sama się musi zrobić", względnie "zakręcić kurek z kasą - mnie się wydaje, że dla dobra narodu trzeba zakręcić, a przede wszystkim opinii publicznej trzeba pokazać jak to dbam o publiczne pieniądze". Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... 05.09.11, 10:24 Acha, i jeszcze jedno: obcinanie funduszy na szkolenie młodzieży i szczucie starszych zawodników na młodszych, że niby jedni dostają pieniądze kosztem innych. Po pierwsze, to wyjątkowo obrzydliwe. Po drugie, wystarczyłoby obciąć powiedzmy 50% wypłaty, którą dostały rodziny "poległych" pod Smoleńskiem i już by było, lekko licząc jakieś 25-30 milinów na szkolenie młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta IP: *.lukman.pl 05.09.11, 12:29 Poczekajmy jeszcze trochę to nasi lekkoatleci z tego dobrobytu zaczną emigrować ,bo i tak wielu POLAKÓW już reprezentuje inne kraje.Dajmy sportowcom to, czego naprawdę potrzebują ,a nie to czego oczekują.Inne kraje też bardzo szybko się uczą ,że sport to biznes i o medale i sukcesy będzie coraz trudniej .Niektóre opinie są trafne ,ale niektóre to aż włos się jeży na głowie.Trzeba rzetelnej analizy ,a nie żywiołu i paniki .Działacze muszą się zastanowić jakie są priorytety i jak je osiągnąć ,żeby nie rozwalić wszystkiego . Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów pta 05.09.11, 13:23 Problemem jest to, że "żywiołem"i "paniką" oraz pląntaniem sięw zeznaniach reagują głównie działacze. Nie chcę tworzyć atmosfery spisku, ale sądzę, a przykład S. Kołeckiego wydaje się tutaj aż nazbyt oczywisty, że zawodnicy stali się zakładnikami działaczy i urzedników. Nie chodzi o wykonanie planu, który ma zaowocować sukcesem w Londynie tylko o rezultaty, które mozna określić mianem doraźnych. Kołecki nie może wystąpić na MS, potrzebuje spokoju, żeby dojść do optymalnej formy na IO. I co się stało? Został wywalony z programu Londyn 2012. I już. Ciekawe dlaczego w ogóle dochodziło do rozmów trenera Małachowskiego z,nomen omen, Skuchą, na temat startu tego zawodnika na MS? Czyżby Włodarczyki Rogowska nie wiedziały, że po kontuzjach brakuje im startów, żeby dojść do optymalnej formy i że występ na MS, traktowany w kategorii walki o medale to nieporozumienie (OK, Włodarczyk mogła mieć nadzieje na brąz, ale nie pewność)? Oczywiście, że nie. Po prostu układ był taki - nie pojedziesz, wylecisz z "Klubu Londyn 2012", bo tylko udany udział w MS przemówi do urzędników, że właściwie wydają publiczne pieniądze. I co wtedy? Nie każdy może podjąć tak dramatyczną decyzję jak Kołecki. Ten cały "projekt" Londyn 2012 naprawdę wygląda na kompletną ściemę pod publiczkę. Oczywiście, dajmy sportowcom to czego potrzebują najbardziej. W pierwszym rzędzie nie tak znowu wielu i nie tak bardzo kosztownych obiektów treningowych, bo takiechwalenie się, że mistrza w biatlonie można wychowaćna hałdach przykopalnianych, a mistrzyni w rzuciemłotem może trenować pod mostem nawet żałosna nie jest tylko głupia. Przestańmy trwonić kasę na niewiadomo co (że te pensyjki związkowców, samorządowców, polityków, prezesów, zadośćuczynienia rodzinom takich czy innych super-ważnych-ofiar, to się niby jak psu micha należy i nie ma, ależ oczywiście, żadnego wpływu na sytuację budżetu) i zainwestujmy w szkolenie młodzieży. Nie tylko w sport, ale i w naukę, kulturę i sztukę. Za dwa - trzy pokolenia okazałoby się, że była to najsensowniejsza inwestycja w rozwój państwa w całych jego dziejach. No i oczywiście w jego promocję na świecie oraz umacnianie jego pozycji na arenie międzynarodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Po klęsce Polaków w Daegu. Zjazd mistrzów ptasi... IP: *.lukman.pl 05.09.11, 14:07 Mamy wiele do zrobienia i potrzeba nam ludzi którzy wiedzą co w sporcie piszczy i masz rację ,czasami działacze potrafią człowieka doprowadzic do szału.Też bym sobie życzył normalności,ale nie tak łatwo nadrobić wiekowe braki w infrastrukturze i w mentalności też.Potrzeba nam realistów bo jesteśmy na poczatku tej drogi .Niestety bierzemy to co dobre ,ale i to co złe.Nie lubię krzykaczy ,ale ludzi zdolnych do przekonywania do swoich słusznych racji i nie skreślam wszystkich odrazu bez najmniejszego zastanowienia.Sport to cięzki kawałek chleba ,coś o tym wiem .No i sport też musi zawrócić ,bo nie tędy droga.Sport musi jednoczyć ,nieść ze sobą jakieś wartości ,nie tylko szmal i zysk.Tyle w skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś