Gość: LG
IP: *.acn.waw.pl
19.03.02, 00:31
Nie sądzę, aby Kasperczak - jak za dotknięciem czarodziejskiej róźdżki -
sprawił, że Wisła zacznie grać jak Legia w sezonie 95/96. Raczej będzie sporo
rozczarowań. Facet jest zielony jeśli chodzi o znajomość zespołu i piłkarzy, ma
natomiast duże wyobrażenia o sobie - przez co może być konfliktogenny (i na
linii trener - piłkarze i na linii trener - działacze). Podsumowując - wątpię,
żeby Wisła sięgnęła po tytuł pod jego batutą. Może natomiast wszystko
przegrać.