Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km

    14.07.04, 19:23
    Wielcy tego wyścigu ciągle się pilnują, a kiedy wreszcie odkryją karty?
    Przejeshali już blisko połowę, i co... nic!
    Obserwuj wątek
      • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 20:26
        Kolego, wyscig rozegra sie na 4 etapach: piatkowym, sobotnim,wtorkowym oraz na
        srodowej czasowce. Kiedy niby mieli odkrywac te karty??
        • Gość: Pan Tygrys Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:31
          A co jest dokładnie(chodzi mi o ilość i długość podjazdów)
          w piątek sobote i wtorek????????????
      • Gość: Pan Tygrys Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:29
        Ja w tym wyścigu czekam tylko na jedno - a mianowicie kiedy wysiądzie
        amerykański koksiarz.
        • Gość: FAN Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: 65.173.228.* 14.07.04, 20:43
          Skad wniosek ze Armstrong to koksiarz?

          Czlowiek wygral walke z rakiem, ma wiecej badan krwi niz jakikolwiek inny
          kolarz w tym wyscigu.
          • Gość: Pan Tygrys Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:54
            Skąd wniosek że Armstrong to koksiarz:
            - To jest USraelczyk ,a oni już dawno przebili NRD w czasch swojej świetności
            - Jak ktoś po takiej chorobie jak rak może wygrać na sucho taki wyścig 5 razy z
            rzędu
            • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 21:06
              Panie Tygrysie posluchaj, mowiac, ze Armstrong jest koksiarzem osmieszasz sie
              tak samo, jak osmieszyla sie francuska prokuratura, ktora ponad rok prowadzila
              sledztwo w sprawie domniemanego dopingu u Armstronga. Moze to zabrzmi glupio,
              ale czy chorowales kiedys na raka, zeby sie wypowiadac, co mozna zrobic po
              takiej chorobie??

              Poza tym, jak to ostatnio powiedzial Zenon Jaskola: " sportowiec jest czysty
              dopoki nie zlapia go na dopingu".

              Jesli zas chodzi o etapy:
              - piatek - tutaj zacznie sie rywalizacja wielkiej czworki. Zakonczenie etapu
              na La Mongie - 12.5 km wspinaczki, wczesniej tez ladna gorka pierwszej
              kategorii, ktora ladnie przesieje stawke.

              - sobota - zakonczenie na szczycie Plateau-De-Beille, podjazd 16 kilosow -
              moim zdaniem tu rozegra sie wyscig, miedzy Mellow Johnnem (Armstrongiem), a
              Herasem.

              - wtorek - piekielnie ciezkie 3 gory.

              - sroda - tu Armstrong moze odrobic ewentualne straty - czasowka od poczatku
              podjazd, 15.5 km.

              Panie Tygrys, czytam troche pana opinii i widac, ze lubi pan raczej prowokowac,
              ale pojecia za duzego to pan nie ma.
              • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 21:23
                Panie Tygrys, zeby nie bylo niedomowien - lubie Armstronga, ale kibicuje
                Herasikowi, wiec nie pisz mi tu zaraz,ze bronie Lance'a, oki? Poza tym, jesli
                by wygral Urllrich, uznalbym ten wyscig za zajebisty w tym roku.
                • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 21:24
                  Ullrich....
            • sliwka1977 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 15.07.04, 11:17
              Jak to: jak może wygrać? A słyszałeś o czymś takim jak psychika? Jeszcze nie
              wiesz, że człowiek może wiele? Poczytaj sobie "Mój powrót do życia" to może
              zrozumiesz jak Armstrongowi się udało wygrać 5 razy.
      • Gość: FAN Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: 65.173.228.* 14.07.04, 20:45
        Poczekaj na pireneje, Armstrong tez czeka.
      • Gość: Pan Tygrys Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 21:29
        Może czasmi przeginam na temat Armstronga ale jestem strasznie uprzedzony do
        amerykańskich sportowców , zwłaszcza teraz jak jest tak bardzo "mało"
        koksiarskich afer z nimi związanych. Jeżeli chodzi o sobotni etap w którym
        mówisz że "tu rozegra sie wyscig, miedzy Mellow Johnnem (Armstrongiem), a
        Herasem" to oczywiście się z tobą nie zgodze bo to Ullrich będzie nie do
        zajechania ( faktyczny ubiegłoroczny zwycięzca gdyby nie wypatrzająca wynik
        jazda drużynowa na czas). A w środe Ullrich wygra z dużą przewagą jazde
        indywidualną na czas i będzie liderem już do końca.

        • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 21:39
          "moim zdaniem tu rozegra sie wyscig, miedzy Mellow Johnnem (Armstrongiem), a
          Herasem." - to tylko moje zdanie, bo kibicuje Herasowi, no a w drugim rzedzie
          Armstrongowi.

          Masz racje, Ullrich jest mocny, w tym roku wydaje mi sie bardzo mocny. No i ma
          swietna ekipe, a jak pokazuja ostatnie lata ekipa to polowa sukcesu. Jesli
          dobrze rozegraja piatek, to moze byc ciekawie, a nie mozna zapominac o
          Hamiltonie, bo prawda jest taka ze tylko ta 4 sie liczy. Zobaczymy na co stac
          Botero, wedlug mnie to klucz do zwyciestwa Ullricha w TdF, jesli on nawali to
          male szanse dla Jana.

          No, ale zapowiada sie bardzo emocjonujaco pojutrze:)

          Ps. trzeba brac pod uwage to, ze jednak to Armstrong ma najlepsza pozycje
          wyjsciowa. No a koks amerykanski to prawda, "troche" tego jest.
          • Gość: YosemiteSam Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 09:11
            Nie lubie Armstronga, ale fakt ze rywali nie ma w tym roku zbyt wielu. Heras i
            Ullrich na pewno sa mocni ale nie maja takiego wsparcia w swoich zespolach jak
            Arm. Szkoda, naprawde wielka szkoda ze Mayo i Zubeldia stracili po pare minut na
            plaskich etapach. A juz w tamtym roku byl w peletonie kolarz, ktory wygralby z
            Armstrongiem. No wlasnie.... czy ktos wie czemu w tym roku nie jedzie Joseba
            Beloki ???
            • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 15.07.04, 10:51
              nie ma druzyny, poza tym caly czas odczuwa skutki wypadku z zeszlego roku.
          • Gość: abc Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: 212.160.172.* 15.07.04, 09:34
            "Masz racje, Ullrich jest mocny, w tym roku wydaje mi sie bardzo mocny. No i ma
            swietna ekipe, a jak pokazuja ostatnie lata ekipa to polowa sukcesu. Jesli
            dobrze rozegraja piatek, to moze byc ciekawie, a nie mozna zapominac o
            Hamiltonie, bo prawda jest taka ze tylko ta 4 sie liczy. Zobaczymy na co stac
            Botero, wedlug mnie to klucz do zwyciestwa Ullricha w TdF, jesli on nawali to
            male szanse dla Jana."

            nie wiem skad takie opinie o ullrichu. w tamtym roku byl mocny, ale teraz
            wydaje sie, ze jednak nie trafil do konca z forma. a juz zdanie, ze ma mocna
            ekipe z kosmosu chyba jest. zobaczcie ile stracili w jezdzie druzynowej do us
            postal. mam nadzieje na ciekawy wyscig, ale z armstrongiem w tym roku chyba
            nikt nie wygra. jak szosty raz wygra, to odejdzie. i wtedy beda mogli sie bawic
            inni.

            pzdr

            abc.
      • Gość: Pan Tygrys Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 21:34
        Do lekelasko : skąd to wziąłeś jakie i kiedy są etapy?????????
        • lukelasko1 Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km 14.07.04, 21:42
          Gość portalu: Pan Tygrys napisał(a):

          > Do lekelasko : skąd to wziąłeś jakie i kiedy są etapy?????????


          www.letour.com/2004/us/index.html - tam masz swietne profile etapow.
          (wystarczy wcisnac "profile" i zmieniac etapy:))

          Niby oficjalna strona, ale oprocz wynikow, listy zawodnikow i opisow live to
          jedno wielkie gowno:)
      • Gość: Pan Henryk Darek B. IP: *.gdynia.mm.pl 14.07.04, 21:49
        A co sie dzialo z Darkiem Baranowskim? Opadl z sil czy pomogal komus z druzyny?
        Jak sadzicie - powalczy jeszcze?
        • Gość: YosemiteSam Re: Darek B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 09:18
          Baranek jest cienki jak pupa węża, skoro wczoraj stracil prawie 20 minut do
          sprinterow typu Zabel czy O'Grady. Nie wiem komu mialby pomagac jadac od
          drugiego wzniesienia daleko za swoim liderem - jesli powalczy to tylko o to zeby
          ukonczyc wyscig.
      • Gość: mike Re: Tour de France. Virenque uciekał przez 202 km IP: *.net81-64-94.noos.fr 14.07.04, 21:54
        Wyszla we Francji ksiazka o Armstrongu. Jezeli ktos przed jej przeczytaniem
        mial jeszcze watpliwosci co do dopingu w kolarstwie, po przeczytaniu juz nie
        powinien. Poza tym - przeciez w kolarskim gronie,nie tylo zawodniczym ale i
        osob towarzyszacych, doping jest to temat tabu, niemniej bardzo dobrze
        znany,mozna powiedziec szcegolnie dla 95% zawodnikow. A cytowany w nieco
        wczesniejszej wypowiedzi nasz byly slawny, ma racje w doslownym znaczeniu jego
        wypowiedzi. Zreszta problem byl mu rowniez bardzo dobrze znany, z autopsji.
        • lukelasko1 Do Pana Henryka 14.07.04, 22:06
          Duzo w tym prawdy, ale musisz wziac pod uwage kontekst. Otoz ta ksiazke
          napisali francuscy dziennikarze. Chodzi o to, ze Francuzi, durzy czy mali, nie
          umieja sie pogodzic z tym, ze od 5 lat wygrywa u nich jakis pieprzony Jankes.
          Taka prawda.

          Swoja droga, nawet LeMond mowi, ze Armstrong jest koksiarzem:)
          • lukelasko1 hehe, to do pana H, tamto do mike:) 14.07.04, 22:09
            To fakt, troche dziwne, ze az tyle stracil, a mial przeciez towarzyszyc
            Herasowi. Choc bylo wiadomo, ze dzis sie nic nie stanie, to jednak dziwne, ze
            nie dotrzymal kroku swojemu liderowi. Mnie tez to bardzo interesuje, w
            persektywie walki w gorach....
          • Gość: moore Re: Do Pana Henryka IP: *.13.220.203.acc09-dryb-mel.comindico.com.au 15.07.04, 05:44
            Francuzy to szuje,to najwieksi europejscy megalomani i zgnilce.Smierdza gorzej
            niz prusaki.Jak Polak moze dopingowac potomka Hitlera?...Pewnie to jakis
            obrzydliwy kundel ze Slaska. Hans Urlich von Jungingen zostal zatluczony kijami
            pod Grunwaldem i wcale na rowerku nie popierdalal!
            • Gość: abc Re: Do Pana Henryka IP: 212.160.172.* 15.07.04, 09:33
              "Masz racje, Ullrich jest mocny, w tym roku wydaje mi sie bardzo mocny. No i ma
              swietna ekipe, a jak pokazuja ostatnie lata ekipa to polowa sukcesu. Jesli
              dobrze rozegraja piatek, to moze byc ciekawie, a nie mozna zapominac o
              Hamiltonie, bo prawda jest taka ze tylko ta 4 sie liczy. Zobaczymy na co stac
              Botero, wedlug mnie to klucz do zwyciestwa Ullricha w TdF, jesli on nawali to
              male szanse dla Jana."

              nie wiem skad takie opinie o ullrichu. w tamtym roku byl mocny, ale teraz
              wydaje sie, ze jednak nie trafil do konca z forma. a juz zdanie, ze ma mocna
              ekipe z kosmosu chyba jest. zobaczcie ile stracili w jezdzie druzynowej do us
              postal. mam nadzieje na ciekawy wyscig, ale z armstrongiem w tym roku chyba
              nikt nie wygra. jak szosty raz wygra, to odejdzie. i wtedy beda mogli sie bawic
              inni.

              pzdr

              abc.
      • Gość: Zibi Armstrong - nudziarz IP: *.p.lodz.pl 15.07.04, 09:45
        Jazda tych wielkich kolarzy jest cholernie nudna. Polega na wzajemnym
        pilnowaniu się i byciu w pierwszwej grupie. Podejrzewam że na taki wyczyn jak
        wczoraj Virenqua Armstronga nie będzie stać nigdy. Zawsze to pilnowanie się i
        ogólna nuda.
        • lukelasko1 Re: Armstrong - nudziarz 15.07.04, 10:57
          Gość portalu: Zibi napisał(a):

          > Jazda tych wielkich kolarzy jest cholernie nudna. Polega na wzajemnym
          > pilnowaniu się i byciu w pierwszwej grupie. Podejrzewam że na taki wyczyn jak
          > wczoraj Virenqua Armstronga nie będzie stać nigdy. Zawsze to pilnowanie się i
          > ogólna nuda.

          To sie mylisz:) Jak byl mlody to byl lekko powalony, tak wlasnie przegral
          Olimpiade w Barcelonie, non stop atakowal i dostal za swoje:)

          Nie zgodze sie do konca z ta nuda - wedlug mnie wlasnie to walka tych mocnych
          wywoluje najwiecej emocji, wczorajszy Richard byl swietny, ale napewno duzo
          wiecej emocji bedzie w piatek. Mocni nie moga sobie pozwolic na szalenstwa tam
          gdzie nie ma na nie miejsca. Poza tym, Armstrongowi NIKT BY NIE POZWOLIL NA
          TAKA UCIECZKE!! A jednak Richard to Richard. Wiadomo.

          Poza tym moim zdaniem na razie najbardziej emocjonujacy byl wtorkowy etap.
        • oregon Re: Armstrong - nudziarz 15.07.04, 10:59
          Oczywiscie ze takiego wyczynu Armstrong nie zrobi, i nie tylko on, Ullrich,
          Heras, Hamilton tez nie! i nie dlatego ze nie potrafia, ale dlatego ze
          przyjechali wygrac caly wyscig a nie spektakularnie jeden etap! Virenque zawsze
          stara sie wygrac etap po samotnej ucieczce i zdobyc koszulke najlepszego
          gorala, takie sa jego zadania. Armstrong i wyzej wymienieni maja zadania
          calkiem inne...Tak jak inne zadania maja Mc'Ewen czy Zabbel. Taki juz jest Le
          Tour...Mam nadzieje ze strata Baranowskiego nie wynika z jego slabej formy,
          tylko z tego ze odpoczywal by na najblizszym etapie zaatakowac!
      • Gość: MaciekS Maratonski dystans to... IP: *.gs.com 15.07.04, 17:42
        42 km 195 metrow a nie 202 km.

        Pozdrawiam zapalonego autora,
        M.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka