pdogadalski
27.03.02, 19:35
Brawo to jedene słowo, które przychodzi mi na myśl po tym czego bylem świadkiem
jeszcze pół godziny temu na stadionie Widzewa. Jako student i kibic zarazem nie
mogłem sobie odmówić przyjemności obejrzenia tego spotkania na żywo,
tymbardziej że reprezentacja nie za często pokazuje swe umiejętności w Łodzi.
W moich oczach na brawa zasługuje kilka faktow:
1 Brawo dla kadry trenera Engela za stworzenie porywajacego widowiska, w ktorym
na pierwszy celny strzał z naszej strony oczekiwalem do 60 min., szczegolne
brawa chcialbym także skierowac w strone pana Michała Żewławoka, świetnie
grajacego na lewej obronie, którego w tak dobrej formie do tej pory nie
widziałem.
2 Brawo dla organizatorów przede wszystim za czeny biletów od 40 zł na łuki do
100 na trybunę,(i co tu się dziwić że na stadionie było tylko kilka tysięcy
ludzi)
3 Brawo dla tego mądrego, młodego człowieka, który wpranym ruchem ręki posłał
petard w strone bramkarza swojej ekipy (musicie przyznać idiota)
To są naprawde zasłużone brawa, a teraz jeszcze kilka słów uznania:
1 Dla kibiców, i to aż z 3. powodów: za to że doczekali końca meczu choć
wierzcie mi to nie był łatwy wybór jeśli patrzyło sie tylko na boisko i wyczyny
naszych gwiazdorów, za to że gwizdy po meczu trwały zaledwie minute oraz za to
że pokazali swoja dezaprobate w strone wyzej opisanego idioty.
2 Dla Japończyków, którzy grając szybki i proty futbol pokazali nam, że
entuzjazm przed mistrzostwami był nieco przedwczesny, i teraz nikogo już nie
zdziwić jeśli Polska poniesie trzy porażki w meczach grupowych.