Gość: odis
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
28.03.02, 21:51
JAK JA JUŻ LUBIĘ Koreańczyków! Chyba im będę kibicować.
Nikt w Korei nie ucieszył się z przegranej Polski z Japonią, wręcz
przeciwnie. - Ludzie są smutni i rozczarowani. Uważają Polskę za bardzo silną
drużynę, kibicują jej, życzą awansu z grupy wraz z Koreańczykami - opowiada
Magda Stodolska, tłumaczka polskiej ambasady w Seulu.
Koreańczyków bardzo ucieszyła za to sensacyjna porażka Portugalii na własnym
boisku z Finlandią 1:4 i reprezentacji USA z Niemcami 2:4 w Rostocku. -
Faworyzowani Portugalczycy wcale nie są tacy silni. Można ich pokonać, bez
swych największych gwiazd Luisa Figo i Rui Costy są bezradni nawet z tak
słabym rywalem jak Finowie - napisał "Korea Times".
Porażkę Polski 0:2 z Japonią większość Koreańczyków przyjęła za to z
przykrością, także dlatego, że wygrał znienawidzony na Półwyspie Koreańskim
były okupant. Mimo że relacja z meczu nadana została między północą a 2. rano
miała bardzo dużą oglądalność.
- Nasz kraj traktuje się tu bardzo przyjaźnie. O Polsce i Korei pisze się
nawet "zaprzyjaźnieni rywale", o Polakach: "przyjaciele". Idealny scenariusz
dla współgospodarzy turnieju: Korea i Polska awansuje do dalszych rozgrywek.
Tego właśnie wszyscy sobie życzą. Ostatnio nasz ambasador zwiedzał stadion i
bazę reprezentacji Polski w Daejeon i usłyszał życzenia, żeby Polska i Korea
spotkały się w półfinale mistrzostw świata.