Gość: ws
IP: *.pai.net.pl
29.03.02, 07:18
J. Engel przedłużył kontrakt na kolejne 2 lata dwa dni przed fatalnym meczem.
Albo jest mistrzem negocjacji, albo... Nawet nie chcę się zastanawiać. W każdym
razie gdyby warunki były przedmiotem twardych negocjacji, to podpisując umowę w
czwartek PZPN mógłby zapewne narzucić swoje warunki, no i zaoszczędzić pare
złotych. Po porazce Engel miałby znacznie mniejszą siłę negocjacyjną niż przed
meczem, kiedy jeszcze korzystał z psychologicznych wyników awansu.