Gość: bydgoszczanin
IP: 212.122.214.*
21.09.04, 11:45
pojawiły sie pogłoski o rozmowach jonnsona z czestochową na temay kontraktu
na przyszły rok. co o tym sadzicie? poniżej załączam artykuł z pomorskiej
ŻUŻEL. Czy najlepszy zawodnik ekstraligi zostanie w Budlex/Polonii?
Kuszą Jonssona
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Pomorska", Andreas Jonsson uzgadniał
warunki kontraktu na przyszły sezon z Włókniarzem Częstochowa.
Na ten temat nikt nie chce udzielać oficjalnych informacji. Jak udało
nam się wczoraj dowiedzieć nieoficjalnie, Szwed odbył już rozmowy z szefami
częstochowskiego klubu i ma zastąpić Australijczyka Ryana Sullivana.
Zaprzecza temu zdecydowanie Marian Maślanka , prezes klubu: - Jonssonem
zainteresowany jest chyba każdy klub. To, że kontaktuję się z Andreasem
telefonicznie, o niczym nie świadczy. Przecież jeździł on u nas i bardzo się
zaprzyjaźniliśmy. Nie będziemy uzgadniać żadnych warunków, dopóki nie
uregulujemy spraw z Sullivanem. Nie chcemy z niego rezygnować. Tak może się
zdarzyć tylko wtedy, kiedy zmienią się przepisy i w klubie będzie mogło
startować dwóch obcokrajowców. Rozmowy z Australijczykiem chcemy rozpocząć
jeszcze przed meczem z Apatorem Toruń. Z drugiej strony, dopóki w sejfie nie
będzie podpisanych kontraktów, wszystko jest sprawą otwartą.
Wiadomo, że odbyły się już pierwsze negocjacje Jonssona z szefami BTŻ -
Bogdanem Sawarskim i Leszkiem Tillingerem. Z naszych informacji wynika, że
między stronami są duże rozbieżności finansowe. To jednak nie jest żadna
nowość, gdyż wiadomo było, że po tak doskonałym sezonie (najwyższa średnia
biegopunktowa w ekstralidze!) wartość Szweda, wyrażana cyframi na kontrakcie
znacznie wzrośnie.
- Nie mogę mówić o żadnych szczegółach, bo tak naprawdę niczego nie
ustalaliśmy - mówi prezes Sawarski. - Na razie obie strony wyraziły chęć
dalszej współpracy. Przy sprawach kontraktów rozbieżności są zawsze. Kolejne
tury rozmów są właśnie po to, żeby je niwelować. Szwed obiecał nam, że dopóki
nie ustali z nami pewnych rzeczy, nie będzie podejmował rozmów z innymi
klubami. Wierzę mu i mam nadzieję, że głosy o jego pertraktacjach z
Włókniarzem to tylko plotki.
Sam Jonsson w specjalnym wywiadzie dla "Pomorskiej" mówił, że chce nadal
jeździć w Bydgoszczy, ale jeśli nie będą go satysfakcjonowały warunki, klubem
nr 1 na jego liście jest Włókniarz. Czy szefowie BTŻ trzymają jakiegoś asa w
rękawie?
Magdalena Zimna
21 Września 2004