Gość: najszypszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:10 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: renzo Rutkowski, Wujec: Kobe trzymający władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:19 Panowie Rutkowski i Wujec tradycyjnie przeciwko Bryantowi.... czyli nic nowego. Co do zachowania wobec Malone'a- moze faktycznie nie fair.... Ale w konflikcie z Shaqiem wina nie byla po jednej stronie (jak to Panowie R. i W. przedstawiaja). To Shaq jako pierwszy wyciagal brudy i publicznie krytykowal kolegow z druzyny (Kobego). A mogl starac sie zalatwic sprawy wewnatrz druzyny.... A tak na koniec- czy pamietacie dlaczego w Dream Teamie wna IO w Barcelonie nie bylo Isiaha Thomasa? Bo pewien zawodnik (inicjaly MJ) go nie lubil... no comments. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krogulec Porównując MJ z Kobem ... IP: *.zychlin.sdi.tpnet.pl 12.12.04, 22:52 Porównując MJ z Kobem, porównujesz Mercedesa (MJ dla jasności) z trabantem. Zarówno pod względem koszykarskim, przywódczym czy czysto ludzkim (chocby inteligencji czy taktu). Bullshit men. Troszkę wcześniej to co wyzej napisano w LA Times. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igna$ Re: Porównując MJ z Kobem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:32 MJ to też była prima madonna.Koszykarz wielki, ale pychy się trochę najadł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fresh Re: Porównując MJ z Kobem ... IP: *.icpnet.pl 13.12.04, 01:29 wymienianie w rozmowie o kobim "his airnes" to swietokradztwo i powinniscie zostac za to publicznie wychlostani. czytalem cale wywiady z kobim i ten po ktorym karol sie obrazil i ten nastepny w ktorym sie z niego tlumaczyl. ten pan widzi tylko czubek swojego nosa i zachowuje sie jakby lakers = kobe b. kiedys go lubilem i uwazalem ze ma szanse stac sie namiastka MJ23. niestety sie pomylilem dla mnie jest nikim pozdro dla fanow basketu ktorzy pamietaja 6 tytulow Jordana. RESPECT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan_MJ-a Re: Porównując MJ z Kobem ... IP: *.informatik.tu-muenchen.de 15.12.04, 11:45 Nikt nigdy nie gral w koszykowke tak dobrze jak MJ. Jesli by porownywac do niego malarzy, to mozna by wymienic Michala Aniola, czy Hansa Memlinga. - MJ mial prawo do takiej opini o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sza Re: Porównując MJ z Kobem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:18 co wy biedni nastolatni fani NBA wiecie o koszykowce jak tylko MJ-a z urywkow znacie, badz jego ostatniego powrotu (gdzie poniekad i tak byl lepszy od prawie wszystkich w tej lidze) MJ rulezzz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxxx Shaq jest Bogiem, Kobe popierdółką IP: *.aster.pl 13.12.04, 10:46 na MJ nie ma określenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Czytac sie tego nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 11:21 Po raz tysieczny panowie z GW wylewaja swoje zale. Ciagle te same zarzuty. Kobe jest be bo nikt go nie lubi i w dodatku ma wredna zone. Panowe R i W pewnie maja mile,wiec tym bardziej ich to do Bryanta zniecheca. W koncu taki a nie inny wybor tylko potwierdza ich teze, ze Kobe nie zna sie na ludziach. Poza tym gwiazda LAL jest zla bo nie szanuje staruszkow. Przeciez mogl wziac Malone'a do siebie. Pomagac mu wchodzic na slynny stepperek, a docelowo nawet przeprowadzac przez ruchliwe ulice miasta aniolow, ktore Karl ostatnio pokochal. Tak zachowalby sie boski MJ. Ale nie Kobe. O nie. A czemu? Bo Kobe jest be o czym przypominam gdyby ktos zdazyl juz zapomniec. Nie watpie, ze panowie R&W tez to zrobia w ciagu najblizszych dwoch tygodni. W koncu trzeba ludziom wskazywac zrodla zla i zepsucia. Co wiecej, Bryant nie tylko jest zly, uprzedzony do staruszkow i pozbawiony wlasciwiej oceny innych ludzi. Jest rowniez glupi. Mysli, ze LAL to jego druzyna. Zalosny frajer. Sadzi tak tylko dlatego, ze wlasciciele zespolu podpisali z nim dlugi kontrakt i wykopali wszystkich, z ktorymi zle mu sie pracowalo,a potem zbudowali wokol niego nowa ekipe. Jakim matolem trzeba byc zeby po tak nienaczacych zmianach wierzyc, ze cos sie w druzynie znaczy. Dobrze, za sa panowie R&W i potrafia to Kobemu uswiadomic. Proponuje przeslac mu kopie tego felietonu. Z pewnoscia gleboko sie zawstydzi i wyciagnie wnioski. Przy okazji mozecie mu tez panowie podeslac prosbe o autografy. Moze w koncu wam da i zniknie zrodlo waszej niecheci do tego gracza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loy Vought Re: Czytac sie tego nie da IP: *.magma-net.pl 13.12.04, 12:49 Jakiego gracza ??? Chyba, że masz na myśli słowo playa i jego znaczenie slangowe. Mimo ogromnych mozliwości technicznych i atletycznych koszykarz z niego żaden, bo w tym sporcie przede wszystkim zdrowa bania się liczy, a tutaj Kobe ma wyraźny deficyt. Swoją drogą naprawde nie wiem, skąd się jeszcze biorą amatorzy tego zadufanego cwaniaka bez odrobiny klasy...Pozdrawiam. A jak wcześniej inni zauważyli, MJ nie wolno wymienia w jednym zdaniu obok pana "me, my self and my team" bo robi się mu krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Czytac sie tego nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:38 Rozumiem, ze dla wielu MJ jest wzorem koszykarza i po smierci powinno sie go wypchac trocinami, a nastepnie umiescic w Sevre. Ja jednak nie uwazam, ze mozna ulozyc prosta funkcje wg,ktorej wartosc gracza jest wprost proporcjonalna do jego podobienstwa do Jordana. Zapewne Bryant nie jest najwybitniejszym zawodnikiem w historii,ale ta nagonka jest po prostu zalosna. Jakos nikt nie jezdzi po paru innych gwiazdorach,ktorzy po pijaka biegaja ze spluwa po miescie,czy tez maja problemy ze sklepceniem zdania,w ktorym pojawia sie wiecej niz 6 slow. Przyznaje,lubie Bryanta. Lubilem kiedy byl na topie. Lubie teraz. I bede lubic nawet jezeli LAL stana sie chlopcami do bicia. A lubie go wlasnie za to, ze nie jest takich chodzacym idealem jak MJ. Poza tym co to w ogole za argument, ze KB nie jest drugim Jordanem? Oczywiscie, ze nie jest. Jest Bryantem i nie ma wobec nr 23 zadnych zobowiazan. Jezeli chce to moze byc zlym chlopcem. I nie interesuje mnie czy KB jest w sobie zadufany,czy tez nie. Zgodze sie, ze ma maniery zalosnego gwiazdorka jezeli w kolejnych meczach bedzie sie okazywac, ze 80% rzutow LAL wykonuje wlasnie on,mimo ze partnerzy maja 10 razy lepsze pozycje. I jezeli Lakers beda te mecze przegrywac bo skutecznosc Bryanta nie przekroczy 20%. Do tego czasu nie mam mu nic do zarzucenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kap Panie kibic, on jest po prostu posmiewiskiem, IP: 212.237.5.* 13.12.04, 13:52 nie widze nic zlego w nabijaniu sie z kogos o inteligencji kretyna a zachowaniu szesciolatka wsrod doroslych(KM,So'N). Po za tym jako kibic powinienes wiedziec ze wlasnie ta strategia i wywalanie druzyny bo oparta jest na gwiazdorze zepchnela LA z piedestalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Panie kibic, on jest po prostu posmiewiskiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:12 Strategia z wywaleniem z druzny gwiazd (a wlasciwie jednej bo reszta to byly dziadki albo gracze,ktorzy w najwazniejszych momentach i tak oddawali pilke do Kobego)byla jedyna sensowna. W zeszlym sezonie LAL mialo w skladzie Shaqa i Jacksona na lawce. Chyba nie trzeba przypominac czym to sie skonczylo? Oczywiscie ten sezon idzie na straty bo zaorano to co powstalo kiedys i buduje sie druzyne od zera. I najwyrazniej nie tylko ja cenie Bryanta skoro to wlasnie na nim postanowiono oprzec w LA nowa ekipe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renzo Re: Panie kibic, on jest po prostu posmiewiskiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:37 Racja! Bo wszyscy zapomnieli jak wygladal ubiegly sezon- Kobe zapewnil LA wysoka pozycje przed play-off. Tak, tak- nie wiecznie sie leczacy Shaq ani emeryci Malone i Payton, tylko wlasnie Kobe. W finale dal z siebie wszystko- ale w odroznieniu od takiego Shaq'a byl ostro pilnowany i podwajany. Tamta druzyna sie wyczerpala- i naprawde jezeli mozna bylo zaczac budowac cos perspektywicznego to tylko wokol Braynta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama zimasa Re: Panie kibic, on jest po prostu posmiewiskiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:50 dokladnie tak. kobe is the best i zaden tam jakis Duncan czy Shaq nie jest od niego lepszy. nie rozumiem co te loli z los angeles przez tyle lat widzieli w Shaqu. wiecznie niezadowolony len i grubas. przemieszczal sie spod 1 kosza pod 2 w 23 sekundy i sie dziwil ze tak malo gale rzay dostaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PaniZnawca Rutkowski, Wujec: Kobe trzymający władzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:22 Jasne,że ma parę pierścieni i jest bardzo dobry w te klocki,ale chyba chodzi tu o szacunek dla przeszłości.Jakby nie tacy ludzie jak Karl, Bryant nie zarabiałby tylu milionów z samego tylko kontraktu a łosie typu Cezary znacznie więcej niż potrafią w ogóle z siebie dać.Kiedyś na Meczu Gwiazd Bryant oskarżany o samolubstwo podał w końcówce i Zachód przegrał samemu będąc w lepszym miejscu.Ile mam razy pisać,że NBA to nie tylko lata 90-te.I co,że MJ ma 6 mistrzostw.Bill Russell ma 11! A Wilt rzucił 100 punktów.I jeszcze jedno.Waga miasta LA.Co by było,gdyby Kobe grał w Utah albo nawet w Minnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go8 Rutkowski, Wujec: Kobe trzymający władzę IP: 212.160.204.* 13.12.04, 16:06 wielkie pozdro i szacunek dla: Kibic :-) w pełni popieram Twoje zdanie i od lat śmieszą mnie porównania Kobego do MJ'a (facet nawet gumy nie może żuć bo Noculak kiedyś palnął że w ten sposób się na Jordanie wzoruje....i tak z każdym jego ruchem) nie wiem też czemu od początku kariery większośc go krytykuje...tym bardziej nalezy podziwiać to co osiągnął i jego kompletną grę Kobe jest sobą i jednym z lepszych koszykarzy w historii i na pewno najlepszym obecnie guardem w NBA (ma super statystyki w 2004,a oprócz 26 punktów na 7zb i 6 as) zresztą od lat ma najwięcej asyst w LAkersach,ale to on według wielu jest egoistą a nie żaden playmaker(np.Fisher),którzy mieli 2 razy mniej asyst poza tym co to za text:"Potwierdza za to, że Bryant za grosz nie ma wyczucia do ludzi." ???? Przecież Ci dziennikarze go nie znają,ani sprawy ani jego żony. No ale jak się niewiele wie o koszykówce to lepiej pisać felietony w stylu gazet Gala i Pani Domu. Czyli co tydzień co kto powiedział i na kogo się obraził. A to niekoniecznie najważniejsze aspekty gry o nazwie koszykówka. Moglibyście napisać o inych jej elementach.....chociaż czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurzastopka Re: Rutkowski, Wujec: Kobe trzymający władzę IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 21:36 1. Na poczatku kariery był takim samym drewniakiem jak J. O'Neal. To, że teraz zdobywają dużo punktów to nie znaczy że początki mieli łatwe. Trudno (przynajmniej mi) zachwycać się graczem, który ma 'przyszłość', ale odległą. 2. Do kompletnej gry powinieneś (uczciwie) dodać: a. skuteczność z gry 39%- w jego przypadku oznacza to średnio ponad 12 nietrafionych rzutów na mecz; b. ilość strat- 4.6- najwięcej w lidze; (oraz 1.2 steals i 1.3 bloków); Jeżeli zawodnik o wzroście, szybkości, skoczności i zwrotności KB ma skuteczność 39% z gry to nie świadczy o nim zbyt dobrze. Nie świadczy o nim dobrze jako o liderze. Nawet MJ oraz (zwłaszcza) Grant Hill jak mieli problemy z rzutem to wjeżdżali pod kosz i pakowali. Nic teraz K nie przeszkadza żeby robić to samo... Ma za słabych zawodników dookoła? Tu chyba nie będzie wątpliwości, że sam tego chciał. Co do reszty uwag (czy GW to Gala czy Pani Domu) nie odnoszę się. Panowie Rutkowski i Wujec nigdy (i chyba dobrze) nie zajmowali się tylko statystykami. Jeśli chcesz znaleźć statystyki to i tak wiesz gdzie ich szukać. Po co potrzebujesz je jeszcze raz w GW? Uważasz, że ktoś w Polsce prześcignie Amerykanów w ich manii odnoszenia dowolnego aspektu gry koszykarskiej do innego? (A/T ratio, A/S ratio, most rebounds/ 48 min. itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Widac ze Kobe mysli tym co ma w spodniach IP: *.dialup.mindspring.com 13.12.04, 16:51 Udowodnil to jakis czasu temu puszczajac sie, i zdradzajac swoja zone, teraz robi z siebie obronce ucisnionych i napastowanych. Ciekawe co myslal o zonie posuwajac jakas kelnereczke, malutki czlowieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxikaz kobe - 100% sodówy IP: *.abcdata.pl 14.12.04, 14:35 Kobe zawsze chcial byc najlepszy we wszystkim, rzucac najwiecej punktow, robic najlepsze wsady, miec najszerszy usmiech, miec na sobie skupionych najwiecej fleszy. na prawde nalezy mu sie to, bo nie ma drugiego czlowieka na ziemi, ktory cierpialby bardziej gdyby nie byl uwielbiany. nie mozna sobie nawet wyobrazic jak go boli, ze jest niedoceniany, a bedzie bolalo bardziej gdy okaze sie ze nikt nie chce grac z takim pajacem. w jednym przebil Jordana. ma o sobie jeszcze wyższe mniemanie. Jordan przynajmniej umial ukrywac jak bardzo kocha sam siebie (z resztą miał powody)- Kobe kocha samego siebie najbardziej na swiecie a milosc ta jest tak wielka ze nie da sie jej ukryc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re:Sodówka! Rutkowskiego i Wujca! IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 18:06 18 wypowiedzi na ten disco polowy występ to bardzo dużo! Pochwaliłem Was ok.10 dni temu, w odpowiedzi dowiedziałem się, że uwielbiacie red.Steca?! Byłem zdumiony, teraz już nie, prezentujecie dokładnie tę samą linię. Piszecie byle co o świątyni sportu jaką jest NBA! Czy nie można, jak kiedyś, po prostu, pisać o faktach, których w codziennej prasie brakuje, kto zdobył podwójną zdobycz, kto potrójną, kto się wyróżnił a kto grał słabo! Prosta uczciwa robota dziennikarska nie da się tego zrobić? Nudne, czy Wasz guru Stec Wam nie pozwala?! Ludzie wylądujcie! Dlaczego cały artykuł o Bryancie? Co zrobił? Rzucił 60pkt.? Czy 3*triple double? Czy coś tak wyjątkowego? Macie wielkie pole do popisu a walicie disco polo! Wielki obciach!!!! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: APair Re:Sodówka! Rutkowskiego i Wujca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 23:35 > nie, prezentujecie dokładnie tę samą linię. Piszecie byle co > o świątyni sportu jaką jest NBA! To może ty idź się pomodlić do ołtarzyka złożonego ze zdjęć gwiazd NBA. Ja sobie poczytam następny felieton Rutkowskiego i Wujca ;-). > Czy nie można, jak kiedyś, > po prostu, pisać o faktach, których w codziennej prasie > w codziennej prasie > brakuje, Masz internet, więc chyba umiesz sobie znaleźć i sprawdzić, nie potrzebujesz do tego prasy codziennej? > kto zdobył podwójną zdobycz, kto potrójną, kto się > wyróżnił a kto grał słabo! Prosta uczciwa robota dziennikarska > nie da się tego zrobić? Nie zawsze się z Wujcem i Rutkowskim zgadzam, ale przynajmniej jest co poczytać, a nie tylko suche fakty kto komu ile wrzucił albo jak mocno trafił kubkiem ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobe Bryant Comment IP: *.laczpol.net.pl 14.12.04, 19:30 Bravo , Bravo dla autorow . Oczywiscie jak zawsze w przypadku pisania o zawodniku z numerem 8 panowie Wujec i Rutkowski wykazali sie profesjonalnym obiektywizmem . Bez zbednych docinek , zlosliwosci , zmyslonych i przemilczanych faktow w historii , ktora oczywiscie mial tylko opowiedziec jak bylo . Szkoda , ze dostali zle tlumaczenie wypowiedzi KB dla radia , bo w angielskiej wersji bylo nie "inni przestana sie liczyc " a inni beda mieli mniejszy czas gry , nie przedkladanie jego losu ponad druzyne , takiego czegos w ogole nie powiedzial .... Szkoda , ze zapomnieli wspomniec przy historii o zonie , o tym , ze Karl przedstawial niejednoznaczne propozycje Vanessie podczas rzeczonego meczu przez telefon , a nastepni eprosil ja , zeby Kobe'emu nic nie mowila , jak rowniez o tym , ze podczas rozmowy wszystkich 4 przez telefon ( z zona Karla ) wszystkiemu zaprzeczyl . Nic tylko pogratulowac profesjonalnego dziennikarstwa .... Rozumiem , ze dziennikarz nie moze byc bezplciowy , ale z tego artykulu po prostu kapie jad nienawisci . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojnie... Re: Comment IP: *.elpos.net / 217.153.182.* 20.12.04, 04:01 Po co te egzaltacje? Panowie Rutkowski i Wujec po raz kolejny udowodnili, że nie potrafią pisać o koszykówce. Nie potrafią zaś do tego stopnia, że czytając ich radosną twórczość, trudno się nawet zorientować, czy tak na prawdę mają pojęcie czym jest basket. Praktycznie każdy artykuł w 80-90% to plotki i ploteczki, "złote myśli" itp. Dlaczego? O tym po prostu łatwiej pisać, niż o wydarzeniach na boisku. Oczywiście, pewna doza informacji, nazwijmy je "towrzyskimi" tylko urozmaica czytanie. W wypadku autorów mamy jednak do czynienia z odwrotnoscią tej zasady, to inforamcje boiskowe stanowią jedynie urozmaicenie kroniki towarzyskiej, która jest motywem przewodnim artykułów. Tym bardziej, że niestety, nie co dzień zdarzają się takie gorące, znakomite, pasjonujące i oddające sedno koszykówki tematy, jak bójka podczas meczu Detroit - Indiana. Nie ma bójek? To po co pisac o tym, co się działo na boisku? Przygotujcie się więc na dalszy ciąg opowiastek o Bryancie, a może czasem nawet dowiemy się czy ostanio grał tylko rolę zazdrosnego męża, czy także na boisku oraz, że nie znosi się z Shaqiem, bo dostał od niego kosza. Odpowiedz Link Zgłoś