Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    o Lechu...

    IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.05.02, 23:43
    wlasnie ucze sie do jutrzejszego kola z prawa i jak to w takich przypadkach
    (nauka) bywa robi tysiac innych rzeczy aby... ;) i wlasnie myslalem o lechu
    (predzej juz posprzatalem pokoj i przczytalem co bylo do przeczytania :() i o
    jego przyszlosci. martwi mnie to ze juz od dosc dawna powinno byc opublikowane
    sprawozdanie finansowe( podobno juz jest gotowe od dluzszego czasu ale why
    zarzad nie podal go do publicznej wiadomosci??)- cos jest nie tak!!? takze od
    dluzszego czasu mowi sie o wielu inwestorach ktorzy chca zainwestowac w lecha(
    tereny) lecz zadnych konkretow nie ma. wiem ze jest to trudna sprawa no ale...
    kolejna sprawa to zawodnicy ktorzy maja przyjsc; zapowiadalo sie "super-hiper"
    jednak im dalej tym umiejetnosci zawodnikow(wiem ze nazwiska nie graja ale...)
    majach przyjsc sa coraz mniejsze(patrzac na osttni okres ich gry- oby w lechu
    ich gra znacznie sie poprawila). wazne jest to wlasnie teraz gdy pzpn
    stosuje "terapie wstrzasowa" i pozniej moze nie byc juz czasu na poprawki.teraz
    jest dopiero pocztek okresu przygotowawczego( nawet wlasciwie sie nie zacza)
    lecz po miesiecznej przerwie kadra powinna byc kompletna a coraz wiecej
    zawodnikow bedzie podpisywalo kontrakty aby miec spokoj. interesujaca jest tez
    sprawa dotyczaca sponsora strategicznego. jak daleko zawansowane sa rozmowy?
    jakie szanse na popisanie umowy? wiem ze teraz potrzebny jest spokoj jednak ja
    nie jestem spokojny poniewaz kolejne zespoly pozyskuja kapital( sa nawet
    konkrety) a w lechu zarzad tylko uspokaja i opowiada ze wszystko jest na dobrej
    drodze i ze czas gra na nasza korzysc. oby przyszlosc lech byla taka jaka
    zapowiadaja. a i jeszcze jedna sprawa: ostatnio slyszalem gdzies wypowiedz
    pana majchrzaka ze modernizacja zacznie sie od postawienia 4 trybuny z dachem
    i ze budowa prawdopodobnie uszy w tym roku. czy to prawda? dlaczego nie
    zaczynaja od dachu?
    pzdr
    Obserwuj wątek
      • warsau Re: o Lechu... 21.05.02, 00:27

        drogi plastic.

        zachowaj zimna krew. firm, ktore chcialyby zainwestowac w Lecha jest na pewno
        sporo. jest jednak mala drobnostka, nie mozna na dzisiaj przejac spolki KKS
        Lech SSA, bo nie ma zadnego majatku. BZ WBK i Lech pracuja teraz nad tym, aby
        z jak namniejszym dlugiem przeniesc majatek do SSA. poki co, SSA to spoka-
        wydmuszka. druga sprawa to memorandum do wierzycieli. bank i klub musieli cos
        takiego wystosowac, jesli dlug ma byc zredukowany. nie wiadomo jak ta sprawa
        dalej sie potoczy, bo tu zadnych dokumentow sie nie prezentuje. nie wiadomo
        jaki jest dlug na dzisiaj. mowa byla o 12mln. w slasku mowiono odlugu w
        wysokosci 3-5 mln, a okazalo sie ze to min. 18 mln.

        spokoju, spokoju i jeszcze raz spokoju zycze.
        • misza01 Re: o Lechu... 21.05.02, 12:23
          ale musisz przyznać, że o spokój coraz trudniej. Zwłaszcza widząc co dzieje się
          w Widzewie, Śląsku czy Górniku. Nie dziw się, warsau,że kibice sa coraz
          bardziej zaniepokojeni, tym bardziej w sytuacji gdy nastapiło takie cięcie ligi
          i o utrzymanie będzie niezwykle trudno. Kto jak kto, ale kibice Lecha sa bardzi
          cierpliwi, tylko,że brak jakichkolwiek konkretów, takiej iskierki staje się
          coraz bardziej irytujący
          • Gość: plastic Re: o Lechu... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.05.02, 12:34
            misza01 napisał(a):

            > ale musisz przyznać, że o spokój coraz trudniej. Zwłaszcza widząc co dzieje się
            >
            > w Widzewie, Śląsku czy Górniku. Nie dziw się, warsau,że kibice sa coraz
            > bardziej zaniepokojeni, tym bardziej w sytuacji gdy nastapiło takie cięcie ligi
            >
            > i o utrzymanie będzie niezwykle trudno. Kto jak kto, ale kibice Lecha sa bardzi
            >
            > cierpliwi, tylko,że brak jakichkolwiek konkretów, takiej iskierki staje się
            > coraz bardziej irytujący

            dokladnie
            • sojazz Re: o Lechu... 21.05.02, 12:39
              Powiem tyle mialem rzucic palnenie i co ... nie moge:-)
              po pierwsze niewiadomo co dalej z lechem.. wielkie
              niewiadmome o ktorych tu wspominacie- troszke mnie drecza.
              Po drugie (zbaczam z tematu) juz niedlugo
              mistrzostwa... nie wyobrazam sobie siebie siedzacego
              caly dzien w dragonie bez zapalenia fajki:-)
          • Gość: salog Re: o Lechu... IP: 62.233.186.* 21.05.02, 12:50
            Panie Misza (o),

            tak, ja też już przebieram nóżkami. Prawda jest jednak taka, że Górnik i Widzew
            mają już teraz realną kasę, Kolejorz zaś na razie ciągle dysponuje jedynie
            wirtualnie olbrzymim budżetem. Nie jest to wynikiem opieszałości lub gapiostwa
            Zarządu (tak mi się wydaje) ale raczej ogólnej sytuacji i
            trudności "obiektywnych". Największym błędem Zarządu było i jest pompowanie
            balonika. Lista zawodników, którzy tu przyjdą, dziesiątki innych którzy marzą
            żeby tu przyjśc, stadiony za 100 mln dolarów, giełda i Man Utd Europy
            Wschodniej. Zdajmy sobie sprawę, że dobrzy gracze rozumieją, że ich wartośc w
            obliczu reformy ligi bardzo wzrasta, więc dla mnie co raz bardziej realne jest,
            że zagramy bez ani jednego wzmocnienia! I nic się nie stanie! Będziemy walczyć
            taką drużyną na jaką nas stać (nie przekreślam jej). Pozostaje tylko jedno
            pytanie: dlaczego szczuto nas cukierkiem przez szybkę - teraz jest przykro...
            Innymi słowy to co jest sukcesem całego Lecha np. utrzymanie drużyny, trenera,
            atmosfery etc, będziemy postrzegali jako porażkę, bo nas mamiono, że będzie
            dużo więcej. Spokojnie będzie dobrze!
            • misza01 Re: o Lechu... 21.05.02, 14:33
              Panie salog,

              niedawno wspomniałem,że jestem jakoś dziwnie spokojny,że będzie OK, ale
              przyznasz ,że przydałaby się jakaś taka mała chociaż iskierka, jakiś konkret,że
              coś z tych zapowiedzi, z tego "napompowanego balonika" staje się powolutku
              faktem. A obawom plastica, naszym i wszystkich kibiców się po prostu nie
              dziwię, bo trudno się dziwić. Włosi w Zabrzu, Walter w Widzewie, poważnie
              ludzie i firmy w Śląsku, a Lech... a to przecież klub z najlepiej
              zorganizowanym marketingiem, najlepszą frekwencją i najbezpieczniejszym
              stadionem, więc co jeszcze trzeba zrobić? Pewnie macie rację- czekać,
              cierpliwie czekać, ale cholera mnie czasem bierze jak odnoszę wrażenie,że ta
              mrówcza praca Zarządu Lecha i wszystkich "maluczkich", również ludzi z Wiary
              Lecha jakoś nie przynosi efektów,....może to mylne wrażenie.
              • Gość: salog Re: o Lechu... IP: 62.233.186.* 21.05.02, 14:40
                Misza,

                nie bądź pesymistą. Spójrz na pracę Zarządu i Waszą z perspektywy sprzed
                kilkunastu miesięcy. Klub ma solidne podstawy (jeszcze nie finansowe). Cholera
                bądźmy troche optymistami. Wiara Lecha może być dumna z tego co zrobiła, a że
                nie u nas gra Żurawski, coż... Liczy się tylko Lech!
                Żyjemy w czasach, które długo się będzie na Lechu wspominało!
              • warsau Re: o Lechu... 21.05.02, 15:01
                Włosi w Zabrzu - Wlosi sa tez w Zaglebiu S., skutek znacie.

                Walter w Widzewie - jesli skalkuluje ( teraz tego jeszcze nie wie) ze na Widzew w
                ciagu 3 lat trzeba wydac min. 100 mln zl (to jest absolutne minimum) bedzie sie
                gleboko bedzie zastanawial.

                powazne ludzie i firmy w Śląsku - ROTFL, te powazne firmy to KGHM, PZU i LOTTEK.
                Ci pseudobiznesmenopolitycy nie wiecej nie potrafia.
          • warsau Re: o Lechu... 21.05.02, 14:49

            widze, ze ogarnia Was panika. a to jest najgorsze :(

            To nie Lech ma problemy, tylko nasi przeciwnicy. Lech ma sytuacje komfortowa,
            gdyz ma wiernych kibicow. Wielu kibicow. Jakis inteligencik z Widzewa sie tu
            chwali, ze Legia czy Widzew sa popularniejsze. Ciekawe jak to zmierzyl, bo
            frekwencja na stadionie tego nie pokazuje. To Lech ma wszystkie aututy. Tu nie
            trzeba niczego juz od nowa budowac, nie trzeba lozyc wielkich pieniedzy i
            wyczekiwac z bijacym sercem na sukces. To nie tak, ze sie wlozy duze pieniadze
            do klubu i za rok wchodzi LM. To nie tak. Na taki sukces trzeba dlugo pracowac,
            a my juz dawno w tym biegu wystartowalismy, a inni sie dopiero zastanawiaja czy
            wogole do tego biegu przystapic. Na dzisiaj tylko Wisla ma podobne atuty.

            I co z tego ze ET przystapi do Widzewa? To nic praktycznie nie znaczy. Zakup
            tego klubu jest dla mnie czysta glupota, pod warunkiem, ze ET otrzyma
            odpowiednia rekompensate w postaci koncesji, zezwolen itp itd. I czy taki klub
            moze wtedy sie chwalic ze to klub profesjonalny z duzymi perpektywami? No nie,
            gdyz moze zmienic sie uklad za 3 lata i wtedy wystarczy jeden podpis, by ten
            klubik znikl na zawsze. Lech w tym czasie bedzie rozsadnie inwestowal w graczy
            i infrastrukture. Bedzie gral na nowoczesnym stadionie, ktory bedzie wchodzil w
            sklad wielkiego kompleksu rozrywkowo-handlowego. A to oznacza, ze beda nowe
            miejsca pracy i rozwoj miasta.

            Teraz nalezy oczekiwac na decyzje miasta co do terenow przy stadionie,
            restrukturyzacji dlugu, wyjanienia sprawy gruntow od strony fortu.

            • feelgood Re: o Lechu... 21.05.02, 14:54
              Całkiem zgadzam się z Warsauem. O tempora! ;)

              nARKA
              • misza01 Re: o Lechu... 21.05.02, 15:12
                feelgood napisał(a):

                > Całkiem zgadzam się z Warsauem. O tempora! ;)
                >
                > nARKA

                No, właśnie o to chodzi,żeby ktos napisał coś takiego jak warsau, przyda się
                trochę zdrowego rozsądku...przyznaję,że jeśli nie w panikę to popadam conajmniej
                w zwątpienie....pewnie niepotrzebnie

                • misza01 Re: o Lechu... 21.05.02, 15:18
                  misza01 napisał(a):

                  > feelgood napisał(a):
                  >
                  > > Całkiem zgadzam się z Warsauem. O tempora! ;)
                  > >
                  > > nARKA
                  >
                  > No, właśnie o to chodzi,żeby ktos napisał coś takiego jak warsau,

                  i salog oczywiście

                  przyda się
                  > trochę zdrowego rozsądku...przyznaję,że jeśli nie w panikę to popadam conajmnie
                  > j
                  > w zwątpienie....pewnie niepotrzebnie


                  >

                • sojazz Re: o Lechu... 21.05.02, 15:21
                  Dziwne bo mnie jakos to dziwne uczucie nie opuszcza. uczucie to czuje gdy widze
                  Polska reprezentacje.. Nadmuchany balon i tylko iskierka nadziei, ze to: jakas
                  sciema zaslona dymna, chlopaki niewypoczete..ciezko trenowaly....
                  Podobnie w Lechu: szum w mediach. prezes mowi o kupie kasy wszyscy sie raduja,
                  a czas ucieka i tez mam nadzieje ze to zaslona dymna, ze nie chca zdradzic zeby
                  nie zapeszac itp.itd.

                  Wyglada na to ze jestem "strachliwym optymista" :-)
                  • Gość: Sergio Re: o Lechu... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 21.05.02, 16:56
                    Wszystko dobrze, macie rację, że trzeba być optymistą, ale przyznacie, że
                    karmiono nas, także na tym forum, przeróżnymi hurraoptymistycznymi wieściami, o
                    których nic nie słychać.
                    1. który to już termin ogłoszenia budżetu?
                    2. ile czasu temu miała być podpisana ugoda z wierzycielami?
                    3. jeśli dobrze pamiętem w lutym-marcu miała się wyjaśnić sprawa gruntów, co
                    dalej?
                    4. piłkarze ponoć nie dawali spać Baniakowi dzwoniąc, tak bardzo chcieli grać w
                    Lechu, i co z tego? Ktoś ich widział?

                    To są konkretne pytania, na które nie ma ze strony klubu konkretnych
                    odpowiedzi. A że Zarząd potrafi świetnie prowadzić propagandę sukcesu niech
                    przypomni wam się casus Adiego Pintera.
                    A jak nie będzie inwestora, ugody, jeśli przedłużać się będą sprawy gruntów,
                    nie będzie wzmocnień to co? Nic, Lech będzie grał dalej i dalej czekał na swoją
                    szansę.
                    A co do Widzewa. W europejskiej piłce zaszedł dalej niż Lech dletego w
                    społecznym odbiorze w skali kraju jest bardziej rozpoznawalny. I to jest fakt,
                    czy nam się to podoba czy nie. Lech, jak już ktoś wspomniał, jest klubem
                    Wielkopolski i w zasadzie w Wielkopolsce, mniej czy bardziej świadomie, się
                    zamknął. To też fakt. Stąd także problemy z inwestorami, którzy działają
                    globalnie. Czas zrzucić fałszywą maskę lokalności. W przytaczanym tu na forum
                    artykule z Newsweeka jest sformułowana myśl, iż sukcesy Lecha odrodziły w
                    Poznaniu poczucie patriotyzmu lokalnego. Naprawdę unikajmy zaszufladkowania
                    naszego klubu jako regionalnej świętości, bo w tym regionie nie ma zbyt wiele
                    bardzo bogatych firm, które zechcą tę świętość wspierać.
                    • Gość: plastic Re: o Lechu... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.05.02, 21:50
                      tak jak piszesz sergio! chcialbym poznac odpowiedzi na te pytania. nic poza
                      tym. nawet jesli nie moga byc wyczerpujace to mimo wszystko cos i'd like to
                      know! wicej nie bede pisal bo jestem po kole i po paru....(nastu) ;) i nie chce
                      pisac glupot! :P pozyjemy zobaczymy
                      • Gość: plastic wlasnie przeczytane IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.05.02, 21:56
                        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=844814&dzial=pop010400


                        narazie ZERO... :( oby dzialacze nas czyms zaskoczyli
                        • misza01 Re: czyli 22.05.02, 09:03
                          czyli wszyscy jesteśmy zgodni- cierpliwość, spokój, czas. Tylko,że i
                          cierpliwości i spokoju, a na pewno czasu coraz mniej.
                          Tymczasem odwraca się uwagę kibiców prezentacją projektu przebudowy stadionu za
                          blisko pół miliarda złotych (znów mamienie, jakieś niepotrzebnie rozbudzane
                          nadzieje?), współpracą z klubami z Togo- wybaczcie- wszystko fajnie tylko czy
                          to jest najważniejsze?Czy to jest na dziś problem, który powinien skupiać uwagę
                          działaczy? I do tego Togo. Dobrze,że nie z Australii albo Papui Nowej Gwinei.
                          Gdyby to był jakiś klub z Bałkanów, byłych republik radzieckich- blisko i cos
                          by z tego mogło rzeczywiście być. W Togo gra jeden zawodnik na przeciętnym
                          europejskim poziomie- Salou z Hansy Rostock. A jak syszałem wypowiedź wczoraj w
                          Kolejorzu Sołtysa,że jakiś menago zadzwonił, zaproponował... Jakieś turnieje
                          mlodzieżowe. Ludzie klub ma długów więcej niż rusek wojska, więc pytam kto
                          będzie finansował to wszystko? Jakiś menago wyczuł,że znalazł "jeleni", wokół
                          których można się zakręcić?
                          I jeszcze jedna refleksja po Kolejorzu-pół żartem pół serio. brawo za pomysł
                          dla WTK- chodzi o opowiadanie (czytanie) bajek przez piłkarzy i trenerów oraz
                          działaczy Lecha. Radka Majchrzaka w tej dziedzinie chyba nikt nie pobije.
                          • Gość: Sergio Re: czyli IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 22.05.02, 10:18
                            a w której części Afryki to to... Togo leży?
                            w sumie Misza jakby paru bardzo młodych, sprawnych fizycznie dzieciaków,
                            których nikt broń Boże jeszcze nie próbował tam uczyć piłki, sprowadzili do
                            Poznania, to może w 13-ce coś by z nich zrobili; w 13-ce, bo przecież gdzieś
                            muszą chodzić do szkoły :P
                            • misza01 Re: czyli 22.05.02, 13:31
                              Gość portalu: Sergio napisał(a):

                              > a w której części Afryki to to... Togo leży?
                              > w sumie Misza jakby paru bardzo młodych, sprawnych fizycznie dzieciaków,
                              > których nikt broń Boże jeszcze nie próbował tam uczyć piłki, sprowadzili do
                              > Poznania, to może w 13-ce coś by z nich zrobili; w 13-ce, bo przecież gdzieś
                              > muszą chodzić do szkoły :P


                              A tak poważnie- zdaje się,że 13 nie jest już pod patronatem Lecha (kasiorka
                              oczywiście, a raczej jej chroniczny brak). Ale nie jestem pewien-wiesz coś o tym?
                        • Gość: sw80 Re: wlasnie przeczytane IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.05.02, 11:59
                          Na razie jest jedna dobra wiadomość. Działacze Greuther Furth zgodzili się na
                          przedłużenie wypożyczenia Reissa. Tak przynajmniej twierdzi PS.
      • Gość: Radost Byc cierpliwym... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 11:57
        Jestem cierpliwy..spokojnie...jeszcze spokojnie. Moze program CO dalej
        Kolejorzu? - jak pamietam zawsze po programie nastepowaly bardzo optymistyczne
        fakty:) Moze wec taki program co tydzien? A powaznie to poczkajmy 21 dni
        (przykladowo) i dokladnie 13 w czwartek zobaczymy co sie wydarzylo...nie siejmy
        paniki:)
        Dziwnie spokojny RAdost:)

        P.S Plastic rozumiem kolo z prawa to nic przyjemnego(przy takiej pogodzie) :))!
        U mnie tez kolo goni kolo...listy uwierzytelniajace , azyle dyplomatyczne itd.
        • misza01 Re: Byc cierpliwym... 22.05.02, 12:55
          Plan jes taki: trzeba podstępem zwabić Radosta i Canemuto i ich spić na maks.
          ONI COŚ WIEDZĄ i nie chcą sie podzielić, cwaniaczki. Jakbym wiedział,że do
          Lecha wchodzi sponsór z kupą szmalu, to też bym był dziwnie spokojny....
          • sojazz Re: Byc cierpliwym... 22.05.02, 13:01
            misza01 napisał(a):

            > Plan jes taki: trzeba podstępem zwabić Radosta i Canemuto i ich spić na maks.
            > ONI COŚ WIEDZĄ i nie chcą sie podzielić, cwaniaczki. Jakbym wiedział,że do
            > Lecha wchodzi sponsór z kupą szmalu, to też bym był dziwnie spokojny....

            ja nie znam chlopakow ale mam nadzije ze maja mieka glowe dokladam sie do
            flashki:-).. ::jakby_co::
            • Gość: plastic Re: Byc cierpliwym... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.05.02, 14:28
              sojazz napisał(a):

              > misza01 napisał(a):
              >
              > > Plan jes taki: trzeba podstępem zwabić Radosta i Canemuto i ich spić na ma
              > ks.
              > > ONI CO� WIEDZĽ i nie chcš sie podzielić, cwaniaczki. Jakbym wiedział,że do
              >
              > > Lecha wchodzi sponsór z kupš szmalu, to też bym był dziwnie spokojny....
              >
              > ja nie znam chlopakow ale mam nadzije ze maja mieka glowe dokladam sie do
              > flashki:-).. ::jakby_co::

              chyba ze wola pifko( jami) to bdzie zrzuta na kaste browarkow ;)
        • Gość: Radost Re: Byc cierpliwym...az pomylilem dni IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 13:02
          Gość portalu: Radost napisał(a):

          > Jestem cierpliwy..spokojnie...jeszcze spokojnie. Moze program CO dalej
          > Kolejorzu? - jak pamietam zawsze po programie nastepowaly bardzo optymistyczne
          > fakty:) Moze wec taki program co tydzien? A powaznie to poczkajmy 21 dni
          > (przykladowo) i dokladnie 13 w czwartek zobaczymy co sie wydarzylo...nie siejmy
          >
          > paniki:)
          > Dziwnie spokojny RAdost:)
          >
          > P.S Plastic rozumiem kolo z prawa to nic przyjemnego(przy takiej pogodzie) :))!
          > U mnie tez kolo goni kolo...listy uwierzytelniajace , azyle dyplomatyczne i
          > td.

          Jestem tak spokojny ze nawet pomylilem dni:) dzisaj jest sroda wiec 12 czerwca
          zobaczymy na czym stoimy:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka