Gość: Arek B.
IP: *.tele2.pl
27.05.02, 18:03
Co zastanawiecie sie czy my tu czytamy Wasze posty, ano czytamy, niestety, ja
np. ze strachu biegam 6 razy dziennie do koreanskiego szaletu, bo meczy mnie
biegunka od kiedy obejrzalem mecz Francja-Korea. W sumie jest to dla mnie
korzystne bo zamykam sie wtedy w toalecie z moim laptopem i gram w FIFE 2002, i
realizuje swoje marzenia z dziecinstwa, gdy juz strzelam Portugalczykom brame,
wtedy slysze silne walenie w drzwi Tomka Hajto i darcie mordy "Bak wypierda...z
kibla, ty tchorzu". Strasznie sie wtedy boje, bo przeciez zaczalem grac w pilke
ze strachu przed wojskiem, a tu taki Hajto robi ze mnie cwela. Podobno Tomek
Iwan nie wytrzymal tej presji i odpadl z gry. No nic za chwile trening, trener
zasugerowal ze bedzie kladl nacisk na trafianie w pilke. Na poczatek gramy
pilka lekarska bo wieksza i wolno sie porusza, pozniej pilka bedzie stopniowo
zmniejszana. Boje sie ze nie zdam tego egzaminu, podobno dzwoni tu codzinnie
Zenek Burzawa z zapytaniem czy moze jeszcze dojechac do kadry. Probuje
walczyc...uwiercie mi daje z siebie wszytko..! relanium, wegiel, i tak na
okraglo, musze konczyc bo wpadl Kaluza i ciagnie mnie za wlosy na wieczorny
trening , aaaaaaaaa..............on chyba za dlugo w tym NRD siedzial, ajj co
to bedzie...