Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jan Mulak nie żyje

    04.02.05, 22:23


    Nasz czerwony trener

    Urodził się w marcu 1914 roku w Warszawie. Sportowiec, jeszcze przed wojną
    był trzeci w Polsce na 800 metrów. Trenował w Robotniczym Klubie
    Sportowym „Skra”. Jak wielu innych sportowców działał w Akcji
    Socjalistycznej, formacji chroniącej pochody pierwszomajowe przed atakami
    policji i „nadmiernym” zbliżaniem komunistów. Jan Mulak.
    Miał okupacyjną legendę. Jego dziewczyna z Czerwonego Harcerstwa, Władka,
    uciekła z zastawionego na niego kotła po rynnie z trzeciego piętra i
    ostrzegła Janka. Byli razem dopóki śmierć…
    W czasie powstania wydawał „Robotnika” na Mokotowie. Był komendantem Formacji
    Bojowo-Milicyjnej Polskich Socjalistów. Potem powołał do życia Polaka Armię
    Ludową (PAL). Gdziekolwiek się pojawił od razu było wiadomo, że stoi lub
    zaraz stanie na czele. Po prostu charyzma. Uniknął niewoli i po powstaniu
    znalazł się w Krakowie, gdzie aresztowała go bezpieka pod zarzutem, że nie
    zdał całej broni. Ledwo go towarzysze z PPS wyciągnęli. Pojechał na Śląsk
    odtwarzać struktury partii. PPS-owcy bronili tam każdej fabryki przed
    szabrownikami, Werwolfem i szabrującą wszelkie zdobycze cywilizacji
    przemysłowej Armią Czerwoną. Opisał to w broszurze „W Krakowie i na Śląsku”.
    Wszystko, co przeżył, dokumentował. Był niestrudzonym kronikarzem ruchu
    robotniczego.
    Mulak się nie certolił, każdemu mówił bez ogródek, co myśli, a to w okresie
    powojennym nie było bezpieczne. Ludzie wyrzucani wtedy z PPS mieli prawo się
    obawiać o swoje życie. Do 1948 był w Warszawie i pełnił funkcję szefa
    propagandy PPS. Tuż przed zjednoczeniem usunięty z partii za „prawicowe
    odchylenie”.
    Wyrzucony z polityki pozostał wierny PPS. Nigdy nie wstąpił
    do „zjednoczonej”. Ale jak ktoś jest taki wybitny i silny jak Jan Mulak, to i
    tak musi odnieść sukces. Odniósł go w sporcie. Jako twórca „Wunderteamu”
    wykreował ośmiu złotych medalistów olimpijskich w lekkiej atletyce. Po
    okresie trenowania lekkoatletów w Algierii wrócił do kraju i zaczął
    skrzykiwać dawnych towarzyszy. Spotykali się w latach 70. i 80. w prywatnych
    mieszkaniach i radzili nad wskrzeszeniem PPS.
    Nie odrzucał nowego ustroju. Po wojnie był w ścisłym kierownictwie PPS, dał
    się porwać reformom społecznym, o które jego partia walczyła przed wojną. Nie
    chciał wzorem Zygmunta Zaremby dalej walczyć, chciał odbudować kraj. Rządy
    PZPR go jednak, jako socjalistę, bardzo rozczarowały. Jemu i Osóbce-
    Morawskiemu Lidia Ciołkoszowa zarzucała, że zdradzili Polskę i zgodzili się
    na sowiecką okupację. Jednak jego autorytet trenera i wychowawcy pokoleń
    młodzieży bardzo się liczył w budowie odrodzonej w 1987 roku PPS. Był jej
    przewodniczącym, potem przewodniczącym honorowym i senatorem w latach 1993 –
    1997. Działał i dokumentował dzieje polskiego socjalizmu, broniąc tradycji
    niepodległościowych przed zawłaszczeniem ich przez prawicę. Napisał między
    innymi „Wojsko podziemne”, „Polska lewica socjalistyczna”.
    Jan Mulak miał trudny charakter. Był niepokorny, czasami denerwujący. Jak
    każda wybitna jednostka budził ogromne emocje. Również wśród kobiet. Zawsze
    wyprostowany jak struna, o mocnym uścisku dłoni, dał nam, młodszemu pokoleniu
    polskich socjalistów to wszystko, co PRL-owska bylejakość i balcerowiczowski
    kapitalizm tak konsekwentnie niszczyły. Etos polskiego socjalizmu, wiarę w
    spełnienie niemożliwego, zapierającego dech w piersiach lewicowego ideału. I
    mimo że skończył 90 lat, wszyscy się dziwimy, że odszedł. Wydawał się za
    silny, żeby kiedykolwiek umrzeć. Dla nas wszystkich, którzy go znaliśmy,
    nadszedł czas najtrudniejszego wyzwania. Musimy przejąć pałeczkę w
    socjalistycznej sztafecie. Jesteśmy to winni trenerowi.


    Piotr Ikonowicz

    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka