Gość: pocalujta_wujta
IP: *.gs.com
26.04.05, 23:51
Straszne niescislosci w informacji o nowych przepisach F1:
bi.gazeta.pl/im/5/2587/m2587865.jpg
Radzilbym autorowi (Gazeta?) dobrze przeczytac tekst i go poprawic. Polecam
nowe przepisy i publikacje na temat F1 wydane przez tych ktozry rozmawiaja
bezposrednio z dyrektorami technicznymi zespolow... ate sa dostepne np. dla
mnie - zwyklego czytelnika.
Poza tym radzilbym przestudiowac aerodynamike samochodu (i fizyke ogolna).
Gdyby powietrze wyrzucane do gory wypelnialo proznie oznaczaloby to ze
samochod moglby sie unosic. W skrzydle samochodu wyscigowego chodzi o to ze ma
wytwarzac podcisnienie (proznie) na dole (a nie "ukierunkowywac gdzie
powietrze wylatuje") jesli juz przeswit pozwala na dostawanie sie powietrza
dolem. Skrzydlo w samochodzie wyscigowym jest uksztaltowane odwrotnie (profil)
niz skrzydlo samolotu. Wciaz jednak obowiazuje zasada Bernouliego: cisnienie
odwrotnie proporcjonalne do kwadratu predkosci czasteczek. Zatem nalezy jak
najmniej powietrza wpuscic pod samochod, ale jesli juz to spowodowac jego
szybki przelot (dysze) - szybszy niz masa powietrza przemniesczajacego sie
ponad samochodem.
Proznia jest za samochodem (a nie nad samochodem z tylu) i biezre sie z
prostego zjawiska ze kazdy pojazd poruszajacy sie pcha mase powietrza przed
soba. Skoro w przyrodzie nic nie ginie to za pojazdem tworzy sie swego rodzaju
"proznia". Z tej prozni korzysta sie na prostej przy wyprzedzeniu, ale na
zakrecie jest ona niebezpieczna dal samochow wykorzystujacych efekt docisku
powietrzem poniewaz te samochody przyczepnosc w duzej mierze biora z tegoz
docisku.
Niestety tunele Venturiego zostaly zakazane bodajze w 1983 roku wiec prace
skoncentrowaly sie na skrzydlach
Tak dla swiadomosci to sila docisku powietrzem na prostej w F1 przy duzej
predkosci znacznie przewyzsza sama wage samochodu.