Gość: KANGOOR
IP: 213.25.179.*
11.05.05, 12:09
Napiszcie proszę o najasmutniejszych, najbardziej przygnebiających momentach,
chwilach w piłce noznej ( klubowej i reprezentacyjnej ). Momenty, które
najbardziej utkwiły w pamięci, zdeneerwowały, zdołowały.
Ja zacznę :
piłka klubowa :
1) odpadnięcie w karnych Lecha Poznań z Barceloną ( koniec lat 80 tych ??? ).
Wiem, że karnych nie oglądałem i słuchałem w radiu. Popłakałem się.
2 ) lekcja pokory, której udzielił Eintracht Frankfurt Widzewowi , pamiętacie
0:9 ?? Nie ogladałem meczy ale wpadłem do kolegi, który miał wtedy kablówke i
zapytałem o wynik, kolega ( pozdrawiam ) kompletny dyletant sportowy
spojrzał , wraca i mówi, że chyba 0:0 ale juz koncówka meczu bo 90 minuta.
Nawet się ucieszyłem, że widzew przejdzie dalej
3) czasy nowożytne i odpadnięcie GKS Katowice z Cementarnica Skopje i Wisły
Płock , chyba z jakimś klubem z Litwy
Piłka reprezentacyjna :
1) kt.óreś z kolei przegrane eliminacje do ME i ostatni mecz w Poznaniu z
Holendrami, którzy w Polsce świetowali awans i przyjechało ich kilkanaście
tysiecy a dla Polaków był wydzielony sektor, a stadion Lecha cały
pomarańczowy ( przegraliśmy chyba 0:3 , poprawcie jeżeli się mylę )
2) mecz z Azerbejdżanem na wyjeździe w ...Turcji ( 0:0 ), kibiców ze 100 i
jedna flaga w barwach narodowych , kibic z Oławy , którego podobno piłkarze i
działacze zabrali ze soba do Polski, czytałem z nim wywiad w który opisywał
droge na mecz.
3) przegrany mecz z łotwa, a taki byłem pewien zwycięstwa.
Pozdrawiam , prosze o wasze wspomienia.