Gość: PER
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
22.07.01, 16:25
Nie obchodzi mnie polska liga. To co się wokół niej i w niej dzieje mnie po
prostu mierzi. Może kiedyś, jak podniesie się jej poziom, jak zespołów w
ekstraklasie będzie nie więcej niż 12i wszystkie przy tym profesjonalne, to
może wrócę do oglądania i ogólnego interesowania się tą polską ligą.
Oczywiście, jeżeli na przykład taka Wisła sprawi niespodziankę i wyeliminuje
Barcelonę, wtedy sytuacja się noeco zmieni, ale czy to w ogóle jest możliwe?...
Tak czy owak mam reprezentacje. Ostatnio przysparza mi sporo emocji i to
przecież tych całkiem pozytywnych. I mam gdzieś z którego to klubu wywodzą się
pilkarze, czy Olisadebe jest czarny, biały, zielony czy różowy, czy jest z
Nigerii, z Marsa czy z gwiazdy Lalande 21148. Nie obchodzi mnie co ludzie
sądzili o trenerze Engelu po meczach z Hiszpanią, Francją, Węgrami, Finlandią
czy Holandią. Mam to wszystko w dupie. Najbardziej istotnym jest fakt, że gra
reprezentacja Polski, że ostatnio nie przegrała coś koło 10 meczów z rzędu, że
prowadzi w grupie eliminacyjnej do Mistrzostw Świata, że po 16 latach przerwy
może w nich wreszcie wystąpić, że niektóre mecze rozgrywa naprawdę dobrze, że
czasem miło jest ich pooglądać, że ich zwycięstwa przynoszą mi sporo radości.
Właśnie to mnie interesuje. A liga polska? Cóż.