Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    irytujące nawyki

    24.08.05, 00:53
    przyzwyczajenia z ligi gdzie gra się na stojąco zaważyły na porażce.
    bezsensowne wioskowe gwiazdorstwo zepsuło wielogodzinny wysiłek zespołu jako
    całości.

    kalu uche - tracił niejednokrotnie piłkę w nonszalancki sposób. drewniane i
    niepotrzebne dryblingi, kapryśne pseudorozgrywanie, w konsekwencji faule (tak
    właśnie "wypracował" drugiego gola dla greków).

    zieńczuk - w "ekstraklasie" takie strzały lądują w bramie, bo bramkarze się
    kładą a obrońcy zostają kilka metrów z tyłu (komu chce się biegać...). ale w
    atenach niestety nie. poza tym chłopakowi (razem z cantoro i uche) biegać też
    się nie chciało (ach te przyzwyczajenia) i grecy mieli przewagę liczebną kiedy
    chcieli.

    majdan - każda górna piłka to prawdziwy dramat przedpola... grał strachliwie
    i niepewnie. u nas na podwórku wszyscy wiedzą, że "pięknego niczym beckham"
    krzywdzić nie wolno, toteż gwiazdą jest boisk i poza nimi... ale grecy mieli
    to gdzieś, czego efektem jest czwarta bramka.

    linia obrony w całości - chłopaki co wy robiliście podczas gdy oli wbijał
    drugą bramę nie mając nikogo wokół siebie w promieniu trzech metrów??? aaaa,
    jasne, w "ekstraklasie" nikt by tak szybko nie podbiegł do piłki, bo po co się
    męczyć... co najwyżej franek, ale on po naszej stronie na szczęście!

    szkolne błędy i lenistwo wyniesione z boisk polskich - oto przyczyny porazki.
    grecy wcale nie byli aż tak natchnieni, to był (dwu)mecz do wygrania.
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka