alfalfa
28.08.02, 22:23
Do 30 min. 3-0 i wyglądało jakby to była "rzeź niewiniątek". Później Arsenal
odpuścił i grając "na półgwizdka" oddał trochę pole WB i pozwolił im strzelić
na 3-1 potem A. podwyższył na 4-1, potem znowu się zagapili i stracili
jeszcze jedną bramkę (4-2). Jednak Arsenal zdecydowanie przwyższał w każdej
formacji WestBrom i nawet zmiennicy podstawowej jedenastki potrafili dobić WB
na 5-2. I co dziwe WB strzelił swoje pierwsze gole (jak narazei mają
wszystkie mecze przegrane) a kibice byli bardzo zadowoleni z postawy swojego
zespołu (i Arsenalu też, Wenger chyba mniej:).
pzdr.