Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. Kto będzie mistrzem?

    IP: *.id.uw.edu.pl 26.02.01, 11:29
    Po ostatnich transakcjach faworytem są dla mnie 76ers.
    Pozyskanie Deke daje im ogromny atut w postaci weterana, który wie, o co chodzi w grze podkoszowej. Co prawda na punkty w jego wykonaniu nie ma co liczyć, ale pod względem zbiórek nie ma sobie równych i na pewno jest lepszy niż Theo. Trochę szkoda Kukoca, ale myslę, że sprowadzony McLeod wraz z Bufordem i Jonesem wypełnią powstałą po odejściu Chorwata lukę na pozycji niskiego skrzydłowego (w rezerwie, oczywiście). Mohammed i Sanchez nie pełnili żadnej poważniejszej roli w składzie Philly, więc ich oddanie nie wpłynie na grę drużyny. Mohammed po wyleczeniu kontuzji przez Geigera stał się wręcz zbędny, ale w Hawks będzie miał szansę udowodnienia swojego dużego potencjału, który niewątpliwie gracz ten posiada. Najpoważniejszymi kontrkandydatami do mistrzostwa NBA będą moim zdaniem drużyny Zachodu. Kto konkretnie, tego nie jestem w stanie stwierdzić. Lakers, Spurs, Jazz, Blazers i Kings to faworyci, ale jak można mówić o faworytach, kiedy jest ich aż pięciu?
    Obserwuj wątek
      • Gość: DrJ Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 26.02.01, 12:11
        Zapominasz o jednej drobnej przeszkodzie na Wschodzie (zrymowało mi się:))) - NY Knicks! Sprewell, Houston, Camby, Rice, Johnson, Thomas, Ward no i Jackson prowadzeni przez najlepszego coacha Jeffa van Gundy`ego mogą nieźle zamieszać. Może potencjalnie są słabsi ale sezon to nie play-off co wyraźnie udowdnili dwa lata temu. I mają juz w tym doświadczenie...
        • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 193.0.75.* 28.02.01, 12:46
          Ok, biore pod uwagę potencjał nowojorczyków, ale mimo wszystko uważam, że Philly pokona ich w play-offs ( o ile się tam spotkają).Sam Iverson starczy, by zneutralizować zdobycze punktowe Houstona i Sprewella, Camby bedzie miał newiarygodnie ciężką przeprawę z Deke, Snow, gdy tylko dojdzie do siebie po kontuzji, bedzie w stanie wyłączyć Jacksona. Co do mniej znaczących graczy, ale również wpływających na grę obydwu teamów, to myślę, iż Lynch, Hill, McKie, MacCulloch i Geiger są w sumie lepsi niż LJ, Thomas, Ward i Rice.
      • Gość: nicholai Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.cs.put.poznan.pl 28.02.01, 15:28
        SixterZ ruleZ



      • Gość: saper Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 156.17.212.* 28.02.01, 17:27
        a mistrzem i tajk zostaną LA Lakers. wspomnici moje
        słowa. jak już ktoś sugerował (tyle że nie pamietam
        kto kiedy i gdzie) alanka wyłączą na wschodzie
        faulując go. jak wytrzyma do finału konferencji i tak
        będzie dobry. a w finale ligi shaq będzie znowu nie
        do powstrzymania no i ten cały bryant. jackson zrobi
        wszystko żeby otrzymać jeszcze jeden sygnet. pogodzi
        tych dwóch i lakersi znowu będą najlepsi
        • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 28.02.01, 20:11
          Co do Allana to uwazam, ze jest to w tej chwili
          najlepszy gracz w lidze. Niech tylko wspomne ostatni
          All-Star game. Czy wiecie, ze podobno na 1 min. przed
          koncem spotkania, gdzie zachod wyraznie prowadzil
          podszedl do stolika sędziowskiego i chcial się
          założyć, że zachód tego meczu nie wygra? (przytaczam
          tę informacje za korespondentem Przeglądu Sportowego,
          Przemysławem Garczarczykiem). Co wszyscy podobno
          skwitowali śmiechem (chciałbym zobaczyć ich miny po
          meczu). No, jeżeli to prawda to nie mam pytań. Ligą
          nba interesuje sie od 10 lat i znam tylko jednego
          zawodnika, ktory mógłby tak zrobić. Taka postawa
          cechuje wielkich mistrzów (choć Iverson nic jeszcze
          nie osiągnął, to idzie w odpowiednim kieruku by nim
          zostać). Gra poprostu bardzo dobrze (z takim
          wzrostem, tak wjeżdżać pod kosz!). No dobra, za
          bardzo się podniecam, ale to fakty. Jeżeli chodzi o
          Shaqa to uważam, że koleś troche psychicznie zgasł,
          a w roli gaśnicy występuje Kobe. Jeżeli Jackson się
          za nich nie wezmie to nici z mistrzostwa. Są niezli,
          ale chyba najważniejszą sprawą, obok umiejętności,
          jest atmosfera w zespole i Phil dobrze o tym wie, a
          tego im własnie teraz brakuje. Myślę, że w finale
          spotkają się Portland z 76 Sixers, a czarnym koniem
          będzie Sacramento (bardzo mi się podobają,
          szczególnie Webber i Stojakovic).
          • Gość: Yarek Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warburg.com 28.02.01, 20:28
            Ten korespondent chyba byl na innym meczu. Bylem an meczu i nie widzialem zeby
            Houston wogole ruszal sie z miejsca w ostnich pieciu minutach. Ale z drugiej
            strony, Allan to naprawde wspanialy gracz. Wczoraj bylem znowu na meczu
            (mieszkam w Nowym Yorku od 15 lat) i Allan gral wspaniale, a do tego Spree,
            Camby, Rice i Jackson dolozyli wspaniala wspolprace, ze Ewing i Supersonics
            mogli tylko ogladac swoje buty. Ludzie wspaniale przywitali Ewinga. Przez trzy
            minuty wszyscy stali i bili mu brawo i krzyczeli "You are the man"
            • Gość: mar Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 195.94.206.* 28.02.01, 21:57
              Ewing moim zdaniem powinien dac sobie spokoj z gra w
              NBA rusza sie jak słon, nie to co kiedys, ale wiadomo
              milosc do kosza nie przemija :)
              mistrzem beda 76ers :)))
            • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 01.03.01, 11:44
              > Ten korespondent chyba byl na innym meczu. Bylem an meczu i nie widzialem zeby
              > Houston wogole ruszal sie z miejsca w ostnich pieciu minutach. Ale z drugiej
              > strony, Allan to naprawde wspanialy gracz. Wczoraj bylem znowu na meczu
              > (mieszkam w Nowym Yorku od 15 lat) i Allan gral wspaniale, a do tego Spree,
              > Camby, Rice i Jackson dolozyli wspaniala wspolprace, ze Ewing i Supersonics
              > mogli tylko ogladac swoje buty. Ludzie wspaniale przywitali Ewinga. Przez trzy
              > minuty wszyscy stali i bili mu brawo i krzyczeli "You are the man"

              Przepraszam za pomyłke, chodziło mi o Allena Iversona (napisałem Allana), a
              Houston? Potwierdzam dobry gracz, ale Iverson o niebo lepszy. Ewing na emeryture.
              Pozdrowienia
          • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 01.03.01, 11:46
            > Co do Allana to uwazam, ze jest to w tej chwili
            > najlepszy gracz w lidze. Niech tylko wspomne ostatni
            > All-Star game. Czy wiecie, ze podobno na 1 min. przed
            > koncem spotkania, gdzie zachod wyraznie prowadzil
            > podszedl do stolika sędziowskiego i chcial się
            > założyć, że zachód tego meczu nie wygra? (przytaczam
            > tę informacje za korespondentem Przeglądu Sportowego,
            > Przemysławem Garczarczykiem). Co wszyscy podobno
            > skwitowali śmiechem (chciałbym zobaczyć ich miny po
            > meczu). No, jeżeli to prawda to nie mam pytań. Ligą
            > nba interesuje sie od 10 lat i znam tylko jednego
            > zawodnika, ktory mógłby tak zrobić. Taka postawa
            > cechuje wielkich mistrzów (choć Iverson nic jeszcze
            > nie osiągnął, to idzie w odpowiednim kieruku by nim
            > zostać). Gra poprostu bardzo dobrze (z takim
            > wzrostem, tak wjeżdżać pod kosz!). No dobra, za
            > bardzo się podniecam, ale to fakty. Jeżeli chodzi o
            > Shaqa to uważam, że koleś troche psychicznie zgasł,
            > a w roli gaśnicy występuje Kobe. Jeżeli Jackson się
            > za nich nie wezmie to nici z mistrzostwa. Są niezli,
            > ale chyba najważniejszą sprawą, obok umiejętności,
            > jest atmosfera w zespole i Phil dobrze o tym wie, a
            > tego im własnie teraz brakuje. Myślę, że w finale
            > spotkają się Portland z 76 Sixers, a czarnym koniem
            > będzie Sacramento (bardzo mi się podobają,
            > szczególnie Webber i Stojakovic).

            Przepraszam, nie Allana tylko Allena Iversona.
            • Gość: tomek b Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.um.gliwice.pl 01.03.01, 15:44
              moim zdaniem finał to Portland - Philadelphia, a w
              finale Wschodu zagrają Philly z Milwaukee. Zwycięzcy
              finału nie obstawiam bo w 7 meczu może wygrać każdy.
              • Gość: tommasi Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 1.1.2.91, 195.117.143.* 02.03.01, 11:10
                jesli sie sami nie pozabijaja, to stawiam na LA.
                W finale wbija 76's w beton.
                milego dnia
                • Gość: Stinger Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 193.0.74.* 02.03.01, 11:20
                  Ale wygląda na to że Lakersi się pozabijają.
                  Jedyną szansą dla nich byłoby gdyby Kobe odniósł
                  poważną kontuzję, gdyż bez niego grają dużo lepiej.
                  76-ers mają duże szanse, ale jeżeli Bruce Bowen (z
                  pomocą reszty graczy Heat)mógł zatrzymać Iversona, to
                  inni też mogą. Mutombo sam meczu nie wygra.
                  Milwaukee ma wielki potencjał, ale jest to chyba za
                  miękki zespół by zdziałać coś w Play Off.
                  Sądzę że największym zagrożeniem dla 76-ers będzie
                  New York. Sprewell jest w stanie zatrzymać Iversona,
                  a Canby może powalczyć pod tablicami z Mutombo. New
                  York ma też świetne rezerwy.
                  Teraz zachód. O LA już pisałem. Utah raczej nie,
                  Phoenix miałoby sznase gdyby grał Hardaway. Portland
                  ma teoretycznie najlepszy skład w lidze (ale
                  beznadziejnego trenera - Dunleavy Sucks), ale moim
                  zdaniem jeszcze groźniejszym zespołem będzie San
                  Antonio. Mają bardzo szeroki skład, z jedną wielką
                  gwiazdą (Duncan) i kilkoma graczami którzy świetnie
                  go uzupełniają (Anderson, Rose, Eliott, Robinson)
                  Tak więc nie ździwię się, jak dojdzie do rewanżu za
                  finał sprzed dwóch lat (Knick vs Spurs). Najgorsze
                  jest to że także tym razem mecze tych drużyn będą
                  beznadziejnie nudne.
                  • Gość: jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 02.03.01, 12:20
                    OK, widzę, że nie tylko ja stawiam na Philly ( choć w
                    rzeczywistoście jestem fanem inego zespołu na
                    Wschodzie ). Myslę, że Iverson zasługuje na tytuł,
                    nawet borąc pod uwagę fakt, iż jest jeszcze bardzo
                    młody. Nie sądze, by knicks mogli się przeciwstawić
                    76ers, popieram natomiast zdanie, Ze w finale Wschodu
                    Philly za przeciwnika bedzie miec Milwaukee (świetny
                    sezon ich wielkiej trójki). Zachód dysponuje zbyt
                    dużą liczbą potencjalnych uczestników finału, by
                    można było wskazać jeden tylko zespół z 50-procentową
                    choćby pewnością. Mój prywatny ranking wygląda
                    następująco: 1.Blazers, 2.Jazz, 3.Kings, 4.Lakers,
                    5.Spurs i nie zdziwiłoby mnie wcale dojście do finału
                    któregokolwiek z tych zespołów. Niespodzianką byłby
                    występ w 2001 NBA Finals drużyny Mavericks lub Suns.
                    Za rok jednak stawiam na finał Dallas-Orlando.
                  • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 02.03.01, 12:41
                    Wiem, że dużo osób sie ze mną nie zgodzi, ale uważam, że jeżeli Iverson będzie
                    dalej szedł w tym kierunku to ma szanse zostać graczem na miarę samego Michaela
                    Jordana (no może troszke przesadziłem, ale tylko troszke). Jak nie w tym roku
                    to w przyszłości napewno będą mieli tytuł. Uważam też, że nie potrzebnie
                    zrobili tą wymianę. Mutombo? Owszem jest dobry, ale jeszcze kilka sezonów i
                    będziemy go oglądać jak dzisiaj Ewinga (żal mi go). Theo Ratlif o wiele więcej
                    by zrobił z Iversonem, obaj młodzi i w sumie się rozumieli. A Lakers? Kobe nie
                    musi łapać kontuzji, niech chłopak bedzie zdrów. Najlepiej gdyby go sprzedali
                    do jakiejś słabszej drużyny np. Wizards, żeby mógł błyszczeć. Na siłę chce
                    zostać nr.1, i przez to traci drużyna, nie gra zespołowo (no chyba, że w takim
                    ważnym meczu jak All-Star game, hyhy). Byłby nie złym aktorem, nie uważacie?
                    Szkoda, że wciela się tylko w jedną postać. Dla niego Wizards to dobry pomysł,
                    bo gdyby tam był to by mogł się z bliska przypatrywać się swojej postaci, którą
                    gra. Jakby w Lakers cała gra była pod Shaqa, to by każdego zmietli z parkietu,
                    nawet kawałki tablic, które O`Neal by rozwalał (była kiedyś taka reklama,
                    pamiętacie?) A tak jest szansa dla innych. Pozdrowienia
      • Gość: Łukasz Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.01, 14:15
        Mistrzem NBA ponownie zostanie drużyna Los Angeles Lakers. Pokonają w finale
        zespół z Filadelfii. Kobe Bryant wykluczy z gry "małego dupka - Iversona". Jak
        facet ze 183 cm może wejść pod kosz i zdobyć punkty? Kobe jest najlepszy!!!
        • Gość: tommasi Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 1.1.2.91, 195.117.143.* 02.03.01, 14:34
          wake up, Luc.
          allen is unstoppable....
          CU, tommasi
          • nathan Re: do Łukasza 02.03.01, 14:44
            Ano, jak się okazuje może wchodzić pod kosz z takim wzrostem i to z
            powodzeniem. A ta imitacja MJ-a nic nie poradzi.
            • Gość: Łukasz Re: do Nathana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.01, 14:56
              Kobe nie jest następcą Jordana. MJ jest tylko jeden. W grze "jeden na jeden"
              Kobe jest lepszy od Allena. Nie dlatego, że ma 201 cm. Obok Cartera jest
              obecnie najlepszym koszykarzem świata!!!
              • Gość: DrJ do Łukasza IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 15:35
                >Jak facet ze 183 cm może wejść pod kosz i zdobyć punkty? Kobe jest najlepszy!!!<
                >W grze "jeden na jeden" Kobe jest lepszy od Allena. Nie dlatego, że ma 201 cm.
                Obok Cartera jest obecnie najlepszym koszykarzem świata!!!<

                No właśnie jak facet o wzroście 183cm może wejść pod kosz? To jest niesamowite i
                stanowi największy powód Iversona do dumy. A jak zajeb... się to ogląda! Właśnie
                mały wzrost świadczy o jego wielkości:)
                Kobe jest lepszy nie dlatego, że ma 201cm? To niby dlaczego? Walisz takie puste
                frazesy i nie potrafisz nawet wytłumaczyć dlaczego tak uważasz. Ja na przykład
                myślę, że Iverson jest najlepszy chociażby dlatego, że z takim wzrostem potrafi
                wchodzić pod kosz (sam przytoczyłeś ten argument, ale jako negatyw?!)
                Co do Cartera to jakby się już trochę wypalił (podobnie jak kolega z draftu Jason
                Williams). Zapowiadał się zdecydowanie lepiej, a może to tylko wina lansowania
                przez media? W każdym bądź razie powinien być najlepszy a jest "tylko" bardzo
                dobry.
                • Gość: Łukasz Re: do DrJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.01, 15:49
                  Jeśli Iverson zdobędzie "MVP Sezonu", "MVP Finałów" i zdobędzie z Filadelfią
                  mistrzostwo NBA, to uznam go za najlepszego gracza - "AIR IVERSON XXI WIEKU"
                  lub inne pseudonimy. Dla mnie Kobe i Vince są od niego o wielu lepsi!!!!!!!
                • Gość: nathan Re: do Łukasza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 16:16
                  Po pierwsze, to nie mówię o grze Kobiego, bo gra naprawde niezle, ale do
                  następcy Jordana to mu jeszcze daleko. Mówię o tym, że koleś poprostu go na
                  chama naśladuje. Te miny, gesty, wywalony jęzor, uśmiechy przed kamerami, nawet
                  stara się poruszać jak on (ciekawe czy to samo jada). Chce na siłe pokazać, że
                  to on jest najlepszy w zespole (nie patrząc na innych mn. na shaqa. Tym
                  powoduje niezdrową rywalizację), że jest najlepszy w lidze. Po paru latach
                  grania? Wiedz o tym, że minęło sporo czasu zanim Michaela nazywano Hisairness,
                  królem ligi itp. . Musieli odejść Magic, Bird. I to wszystko odbywało się po
                  przyjacielsku, z szacunkiem do siebie. To była klasa! A Kobe chce to zrobić
                  już, najlepiej przed przyjściem do ligi. I publicznie takie teksty, że jak z
                  Shaqiem to oni grają gorzej, że O`Neal mu nie podaje i Mike to by go zrozumiał
                  bo miał ten sam problem (na marginesie to ten konflikt pewnie też
                  wyreżyserował, nawiązując do Jordana i Isiah Thomasa). No płakać się chce,
                  poprostu ŻAŁOBA!!! A zresztą... gówniarze podostawali po kilkadziesiąt baniek w
                  zielonych i w głowach im się poprzewracało, nie dziwie się, że zainteresowanie
                  NBA spada. Jeżeli chodzi o grę 1on1, to nie bym był taki pewien czy Brayant by
                  wygrał. Pozdrowienia
                  • Gość: LB Re: do Łukasza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 12:22
                    Masz rację Nathan. Podobają mi się twoje posty. Też oglądam to NBA od 10 lat.
                    Na ra, LB
                    • nathan Re: do LB 10.03.01, 12:34
                      Widzę, że odbieramy na podobnych falach. Dzięki za
                      zrozumienie. Pozdrowienia
                • Gość: TheStilt Re: do Łukasza IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 05.04.01, 15:04
                  Lubię obu, ale stwierdzam obiektywnie; Kobe jest lepszy i z biegiem lat ta
                  różnica będzie coraz wyraźniejsza (nie znoszę porównań do Jordana, ale będzie
                  podobnie jak kiedyś z nim i I. Thomasem).Kobe przewyższa Allena w; ataku
                  (zwróćcie uwagę na celność, a kiedy grał bez Shaqa, to średnią miał około 35
                  pkt!), zbiórkach, asystach i defensywie (w zeszłym roku został najmłodszym w
                  historii członkiem piewszej drużyny gwiazd obrony). Allen jest lepszy tylko w
                  przechwytach. A jeżeli dla ciebie im koszykarz mniejszy, tym lepszy, to Muggsy
                  Bogues is the best! (chyba pod wpływem Małyszomanii mylisz NBA ze
                  skokami).
                • Gość: siam Re: do Łukasza IP: *.radom.medianet.pl 23.04.01, 15:04
                  Ty chuju Barkley jest najlepszy!!!!!!!
                • Gość: siam Re: do Łukasza IP: *.radom.medianet.pl 23.04.01, 15:07
                  uiohujfuyjhcu
        • Gość: Knicks Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 23:37
          Łukasz to ty chrzanisz, mistrzem NBA będą New York KNICKS !!!
          Houston i Spree sa lepsi od Kobasa i Oneala
          • Gość: OMC Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 21:35
            GO KNICKS GO!!!!!!!!!!!!!!! Gangsta Squad is the BEST!!!!
            Spree is the MAN!!!!
          • Gość: TheStilt Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 05.04.01, 15:17
            Moja propozycja hasła dla Knickerbockers; Knicks Arką Gdynia/Lechią Gdańsk NBA!
            Skąd bierze się w Polsce tylu zaślepionych fanatyków zespołu, który w obecnym
            składzie może tylko iść w dół, a na dodatek od początku istnienia grał
            antykoszykówkę (podobnie jak np. Włosi grają antyfutbol), której świetnym
            symbolem jest Ewing, stylem gry cofający ligę do lat 50.? Sprewell "Dusiciel z
            San Francisco" i Houston lepsi od Kobe'go i Shaqa - Syrenka od Jaguara, a
            polna droga w Koziej Wólce od niemieckiej autostrady. Tak trzymać!I nie
            popuszczać!
      • Gość: acton Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.interklub.pl 02.03.01, 15:56
        Mistrza zdobędą Knicks. Potrafią przegrać z byle
        cieniasem, ale jak chcą to rozłożą każdego. Są
        mistrzami koncentracji. Problemem jest brak
        spasionego centra, którego mają np. Lakers.
        • Gość: Wójcior Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.01, 16:09
          Shaq nie jest spasiony to 140 kg mięśni, a NY to
          cieniasy najwyżej na I rundę play off. Finał
          Wschodu: Sixers - Raptors
          • Gość: nathan Re: do Łukasza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 16:19
            ------------------------------------------------------
            --------------------------
            Po pierwsze, to nie mówię o grze Kobiego, bo gra
            naprawde niezle, ale do
            następcy Jordana to mu jeszcze daleko. Mówię o tym,
            że koleś poprostu go na
            chama naśladuje. Te miny, gesty, wywalony jęzor,
            uśmiechy przed kamerami, nawet
            stara się poruszać jak on (ciekawe czy to samo jada).
            Chce na siłe pokazać, że
            to on jest najlepszy w zespole (nie patrząc na innych
            mn. na shaqa. Tym
            powoduje niezdrową rywalizację), że jest najlepszy w
            lidze. Po paru latach
            grania? Wiedz o tym, że minęło sporo czasu zanim
            Michaela nazywano Hisairness,
            królem ligi itp. . Musieli odejść Magic, Bird. I to
            wszystko odbywało się po
            przyjacielsku, z szacunkiem do siebie. To była klasa!
            A Kobe chce to zrobić
            już, najlepiej przed przyjściem do ligi. I publicznie
            takie teksty, że jak z
            Shaqiem to oni grają gorzej, że O`Neal mu nie podaje
            i Mike to by go zrozumiał
            bo miał ten sam problem (na marginesie to ten
            konflikt pewnie też
            wyreżyserował, nawiązując do Jordana i Isiah
            Thomasa). No płakać się chce,
            poprostu ŻAŁOBA!!! A zresztą... gówniarze podostawali
            po kilkadziesiąt baniek w
            zielonych i w głowach im się poprzewracało, nie
            dziwie się, że zainteresowanie
            NBA spada. Jeżeli chodzi o grę 1on1, to nie bym był
            taki pewien czy Brayant by
            wygrał. Pozdrowienia
            • Gość: TheStilt Re: do Łukasza IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 06.04.01, 12:50
              Do Nathana: -to media ględzą o następcy Jordana, aż rzygać się chce; Kobe nawet
              oblizać się nie może, żeby go nie posądzali o kopiowanie Jordana; nie czujesz
              jaka to bzdura? Jeżeli go w czymś "nasladuje", to w tym, że chce być najlepszy
              w NBA - i zdecydowanie najlepszy bedzie juz wkrótce - na razie są z Iversonem
              najlepszymi "dwójkami".
              Co do konfliktu z Shaqiem, konflikty były i np. na linii Magic-Kareem, choć tam
              było łatwiej, bo Kareem był znacznie starszy i bardziej utytułowany niż obecnie
              Shaq i łatwiej mu było ustąpić trochę miejsca młodszym, a MAgicowi jako
              rozgrywającemu nie zalezało tak na punktach.Kobe i Shaq są najlepszym duetem w
              lidze i mogą być równie zgrani jak Magic i Kareem czy Elgin Baylor i Jerry
              West - jeśli Shaq zrozumie, że może być liderem zespołu nie będąc najlepszym
              strzelcem. Królem strzelców i tak już był dwa razy, a teraz niech poświęci się
              bardziej zbiórkom, blokom, obronie. W tym jeszcze nie był na topie, na czym
              cierpi w porównaniach nie tylko z Olajuwonem, ale nawet z Davidem Robinsonem.
              Obrońcą roku raczej już nie zostanie, ale może wybiorą go po raz pierwszy do
              pierwszej drużyny gwiazd obrony.
              Na wzrost zarobków narzekano od początku ligi (zaczynano od 5000 baksów
              rocznie) i za kazdym razem nie mialo to sensu - graczom płaci się tyle, jak
              dochodowy jest cały interes; a teraz i tak są przecież ograniczenia w ramach
              salary cup.
              A popularność NBA spada, bo za duży nacisk kładzie się na obronę (do czego,
              wbrew pozorom, przyczynili się Bulls z Jordanem); może planowane zmiany w
              przepisach przyniosą choćby częściowy powrót do czasów Showtime.
              Co do wejścia Jordana do ligi, nie było tak różowo jak ci się zdaje; na
              początku miał trochę aroganckich wypowiedzi i zachowań (np. kiedy na Mecz
              Gwiazd w 1985 r.przechwalając się zarobkami przyszedł w najdroższym
              garniturze , obwieszony złotymi łańcuchami jak dresiarz z Wołomina). Wtedy
              komentarze były takie jak teraz twój; że od za dużej kasy przewróciło mu się w
              głowie. Kobe się tak nie zachowuje; raczej (niestety) Iverson. A bezbolesna
              zmiana warty na szczycie dokonała się dzięki temu, że np. Magic potrafił
              podejść do młodego Jordana po meczu i powiedzieć mu, że chce, żeby zostali
              przyjaciółmi. Czy Jordan zachował się z podobną klasą wobec obecnych młodych
              graczy? Wprost przeciwnie: raczej tępił ich kiedy tylko mógł i lekceważył ich
              potencjał - szczególnie dotyczyło to Iversona, ale Kobego również.
            • Gość: TheStilt Re: do Łukasza IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 06.04.01, 12:51
              Do Nathana: -to media ględzą o następcy Jordana, aż rzygać się chce; Kobe nawet
              oblizać się nie może, żeby go nie posądzali o kopiowanie Jordana; nie czujesz
              jaka to bzdura? Jeżeli go w czymś "nasladuje", to w tym, że chce być najlepszy
              w NBA - i zdecydowanie najlepszy bedzie juz wkrótce - na razie są z Iversonem
              najlepszymi "dwójkami".
              Co do konfliktu z Shaqiem, konflikty były i np. na linii Magic-Kareem, choć tam
              było łatwiej, bo Kareem był znacznie starszy i bardziej utytułowany niż obecnie
              Shaq i łatwiej mu było ustąpić trochę miejsca młodszym, a MAgicowi jako
              rozgrywającemu nie zalezało tak na punktach.Kobe i Shaq są najlepszym duetem w
              lidze i mogą być równie zgrani jak Magic i Kareem czy Elgin Baylor i Jerry
              West - jeśli Shaq zrozumie, że może być liderem zespołu nie będąc najlepszym
              strzelcem. Królem strzelców i tak już był dwa razy, a teraz niech poświęci się
              bardziej zbiórkom, blokom, obronie. W tym jeszcze nie był na topie, na czym
              cierpi w porównaniach nie tylko z Olajuwonem, ale nawet z Davidem Robinsonem.
              Obrońcą roku raczej już nie zostanie, ale może wybiorą go po raz pierwszy do
              pierwszej drużyny gwiazd obrony.
              Na wzrost zarobków narzekano od początku ligi (zaczynano od 5000 baksów
              rocznie) i za kazdym razem nie mialo to sensu - graczom płaci się tyle, jak
              dochodowy jest cały interes; a teraz i tak są przecież ograniczenia w ramach
              salary cup.
              A popularność NBA spada, bo za duży nacisk kładzie się na obronę (do czego,
              wbrew pozorom, przyczynili się Bulls z Jordanem); może planowane zmiany w
              przepisach przyniosą choćby częściowy powrót do czasów Showtime.
              Co do wejścia Jordana do ligi, nie było tak różowo jak ci się zdaje; na
              początku miał trochę aroganckich wypowiedzi i zachowań (np. kiedy na Mecz
              Gwiazd w 1985 r.przechwalając się zarobkami przyszedł w najdroższym
              garniturze , obwieszony złotymi łańcuchami jak dresiarz z Wołomina). Wtedy
              komentarze były takie jak teraz twój; że od za dużej kasy przewróciło mu się w
              głowie. Kobe się tak nie zachowuje; raczej (niestety) Iverson. A bezbolesna
              zmiana warty na szczycie dokonała się dzięki temu, że np. Magic potrafił
              podejść do młodego Jordana po meczu i powiedzieć mu, że chce, żeby zostali
              przyjaciółmi. Czy Jordan zachował się z podobną klasą wobec obecnych młodych
              graczy? Wprost przeciwnie: raczej tępił ich kiedy tylko mógł i lekceważył ich
              potencjał - szczególnie dotyczyło to Iversona, ale Kobego również.
          • Gość: Barbie Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.01, 16:21
            Jak to kto? Adam Małysz!
            • Gość: nathan Re: do Wójciora IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 16:26
              Raptors? Nie rozśmieszaj mnie!
              • Gość: Wójcior Re: do Nathana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.01, 16:37
                Filadelfia,Toronto,Orlando,NY to niektóre drużyny, które mogą wejść do finałów
                NBA. Przestańmy dyskutować kto jest lepszy Bryant czy Iverson. Mam lepszy
                pomysł. Pierwsza piątka NBA to: Kobe Bryant,Vince Carter,Tracy McGraddy,Kevin
                Garnett,Tim Duncan ; Rezerwowi: Allen Iverson,Jason Kidd,Ray Allen,Dirk
                Novitzky,Shaq O'Neal. <Co o tym sądzicie?>
                • Gość: DrJ All-NBA First Team (pierwsza piątka NBA;))) IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 21:24
                  Wspaniały pomysł!
                  Moja pierwsza piątka to: A druga:
                  Jason Kidd Stephon Marbury
                  Allen Iverson Tracy McGrady
                  Kobe Bryant Vince Carter
                  Tim Duncan / Chris Webber Tim Duncan / Chris Webber
                  Shaq O'Neal Dikembe Mutombo / Theo Ratliff / Antonio Davis
                  • Gość: TheStilt Re: All-NBA First Team (pierwsza piątka NBA;))) IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 05.04.01, 15:29
                    Moje propozycje:
                    Pierwsza piątka: Garnett,Webber,Shaq,Kobe Bryant, Allen Iverson.
                    Druga: Duncan, Carter (jeśli będzie w wyborze piątek zaliczany do
                    skrzydłowych),Mutombo, Payton, Kidd.
                    Trzecia: Antonio McDyess, Karl Malone, Vlade Divać, Tracy McGrady (jw., ale
                    jeżeli będzie wśród obrońców), Stephon Marbury.
                    Co o tym myślicie?
          • Gość: Yarek Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warburg.com 02.03.01, 17:28
            cieniasy ktore dwa lata temu byly w finale, a rok temu minimalnie ulegli
            Indianie w polfinale. Popatrz czlowieku co robi Camby w tym roku (wczoraj 27
            punktow, 17 zbiorek i 3 bloki przeciwko Celtics). Moze Knicks nie wyglada
            wojowniczo jak lakers czy 76-sixers, ale udowodnili rok po roku ze sa
            najgrozniejsi na wschodzie. Spree i Allan dadza rade kazdemu. Czy wygraja? Nie
            wiadomo, ale nikt nie bedzie mial latwej drogi z nimi.

            Iverson jest wspanialym graczem. Moze roztrzygnac o grze swoimi indiwidualnymi
            akcjami, ale zeby byc mistrzem zawsze musi byc para (one-two punch). Bulls z
            Jordanem by nigdy nie zdobyli mistrzostwa gdyby nie Pippen. Houston z
            Olajowanem potrzebowali Drexlera, San Antonio Duncana bylo mocne oparte na
            Robinsonie, i Lakers potzrebowalo dwoch aktorow: Shacq i Kobe.

            Stawiam na powtorke finalow z 1999: San Antonio vs. Knicks.
            • Gość: DrJ Do Yarka - Zawsze para? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 21:31
              Nie zawsze ten drugi był supergwiazdorem. Robinson, Pippen, Drexler, nawet Kobe
              ostatnio, byli w cieniu supergwiazd liderów zespołu, choć oczywiście byli
              niezbędni i zajmowali niekwestionowane drugie miejsce. Kimś takim może okazać
              się Mutombo...
              Nie zawsze jest tylko jeden pomocnik. Czasami jest to cała piątka gwiazd, choć
              nie supergwiazd (Boston, LA z Magicem i być może teraz Philly).
              • Gość: TheStilt Re: Do Yarka - Zawsze para? IP: 172.16.0.76, 195.116.118.* 05.04.01, 15:37
                Magic grał bez drugiej supergwiazdy? A słyszałeś kiedyś chłoptasiu nazwisko
                Kareema Abdul - Jabbara - jedynego gracza,który został 6 razy MVP sezonu? Zgłoś
                się jutro do szkoły razem z rodzicami.
            • Gość: LB Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 12:26
              Jeśli chcesz pokazać klasę Marcusa to nie podawaj jako przykładu meczu z
              Bostonem. Celtics - super drużyna nie?
      • Gość: shaft7 Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.01, 22:04
        Philadelfia na wschodzie, to prawie pewniak. 76'ers mogą zagrozić zawodnicy
        Knicks, ale nie będą mieli kogo przeciwstawić Mutombo(Camby?) .Ciekawie może za
        to być na zachodzie - Portland (powoli, acz skutecznie odrabiaja straty),
        Dallas stanowią pewną niewiadomą (mają takie same szanse na mistrzostwo, jak i
        na nie zakwalifikowanie się do play-off), Utah Jazz (Karl Malone był, jest i
        będzie wielki, a Marshall może mu tylko pomóc) Sacramento (Webber i Williams
        może i jarają, ale mają łeb do koszykówki) i Lakers (mimo konfliktu Kobe'go z
        Shaq'iem) to główni pretendenci. Nie liczyłbym za to raczej na Bulls.
        • nathan Re: do shaft7 03.03.01, 05:41
          Bulls?!... no troche przesadziłeś... Pozdrowienia
          • nathan Re: do Yarka 03.03.01, 06:07
            Jest coś magicznego w tej drużynie (NY) i widzę, że
            ją lubisz. Znam wielu, którzy ją uwielbiają. Ale ja
            nigdy za nimi nie przepadałem, choć zawsze szanowałem
            (takich twardzieli nie da się nie szanować :)). Moim
            idolem był za to MJ i lubiłem go właśnie dlatego, że
            pognębiał zawsze pewnych siebie Knicks. Była to chyba
            jedyna drużyna, która się go nie bała i mówiła, że
            tym razem to oni będą górą (no może prócz Bad Boys z
            Detroit) co potem zresztą odwoływali. Ale właśnie
            dzięki NYK, Jordan był taką gwiazdą. Bo na mecze z
            nimi przygotowywał się tak, jakby od tego jego życie.
            I miał przeciwko sobie wszystkich, nawet przyjaciela
            Spike`a Lee. No, ale wracając do Knicksów to zawsze
            byli wgronie ścisłych faworytów i zawsze coś stawało
            imna drodze, zawodzili. Raz im życzyłem wygranej z
            całego serca (strasznie żałowałem, że nie wygrali).
            Kiedy przegrali 4-3 tytuł z Rockets, a że historia
            lubi się powtarzać to .... Nie będe krakał.
            Pozdrowienia
            • nathan Re: do Yarka 03.03.01, 06:10
              P.S. powinno być: jakby zależało od tego jego życie. Przepraszam. Pozdrówy
              • Gość: tommasi Re: do Yarka IP: 1.1.2.91, 195.117.143.* 05.03.01, 13:49
                final wschod: 76's vs Kicks
                zachod: lal vs sac
                (jesli nie wpadna na siebie wczesniej)
                final : 76's - lal
                cu, tommasi
                • Gość: Szlomcio Re: do TomaSSI IP: *.proxy.aol.com 11.03.01, 20:43
                  Znowu sie mylisz sasiedzie moj,nie Kicks,a Knicks.Szlomcio
        • Gość: LB Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 12:27
          Zupełnie nie wiem dlaczego wszyscy lekceważą Bulls :-)
        • Gość: Johny Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.zep.com.pl 28.03.01, 16:11
          Ja stawiam na niedocenianych Trailblazers. Kibicuje od lat im i Lakersom, ale w
          LA coś się zepsuło i raczej bym na nich w tym sezonie nie liczył. Może to wina
          Ridera - to taki zły duch drużyny. Co do 76'rs - pewnie będą w finale, ale nie
          wygrają.
      • Gość: adamo Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.uml.lodz.pl 05.03.01, 15:03
        Może nie w tym sezonie, pewnie nie w nastepnym, ale kiedyś i tak na swoje
        miesjce, czyli na top, wrócą Boston Celtics. To drużyna, której warto
        kibicować. Nie tylko dlatego, że zdobyli kilkanaście tytułów mistrzowskich.
        Teraz mają za to Pierce`a i Walker`a, którzy grają widowiskowo. Brakuje im
        tylko wartościowych partnerów (rozgrywający i center). Może Paytonowi znudzi
        się w końcu przegrywanie w Seattle, a Shaq na całego pokłóci się z Kobym?
        Welcome to Fleet Center!
        A w tym sezonie wszystko jest możliwe. Mistrzem mogą być: Philadelphia, Lakers,
        San Antonio, a może Portland?
        • Gość: Celt Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 10.128.196.2, 212.76.33.* 29.03.01, 17:14
          Pełne poparcie , patrzcie na grę Paula ( 36 pts avg ) i wszechstronność
          Walkera - jeśli się wzmocnią na w.w. pozycjach to playoffy pewne . A tak na
          marginesie to chciałbym żeby Bird został I trenerem ( z O'Brienem jako
          asystentem)
      • Gość: seba18 Re: NBA. Kto będzie mistrzem? - faworyci IP: 192.168.3.5, 213.25.141.* 07.03.01, 09:50
        1.Philadelphia
        2.Los Angeles
        3.Portland
        4.New York
        5.San Antonio
        6.Dallas
        7.Miami

        Raczej nie: Sacramento, Utah, Indiana, Minesotta,
        Houston.
        graseb@go2.pl
        • Gość: jiwol Portland raczej nie IP: 193.0.75.* 07.03.01, 14:22
          Trail Blazers nie będą mistrzami. Strickland to kolejny znany koszykarz w ich
          składzie, ale według mnie niewiele im pomoże. Na dowód moich słów wystarczy
          spojrzeć na wynik ostatniego meczu Blazers. Ledwie usuniety został z boiska
          Wallace i już gwiazdy z Portland nie potrafiły pokonać Grizzlies. Żenujaca
          porażka, która naprawdę dobrej drużynie nie powinna się przydarzyć nigdy.
          PS. Magic są z powrotem na 6-tym miejscu na Wschodzie i mają minimalną stratę
          do Knicks i Hornets. Strzeżcie się niewierni:)
        • Gość: DrJ Re: NBA. Kto będzie mistrzem? - faworyci IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 07.03.01, 15:39
          Dlaczego nie Sacramento i Utah?
          Czy seniorzy z Utah nie wytrzymają trudów play-off?
          Ja uważam, że wciąż stać ich na wiele, zwłaszcza z
          Donyellem Marshallem, który jest chyba w życiowej
          formie.
          A czemu nie Sacramento? Przy dobrej formie Webbera,
          Divaca i Stojakovica wszystko jest możliwe. Słabym
          punktem są niscy gracze, ale jeżeli Doug Christie i
          Jason Williams trochę się postarają (zwłaszcza ten
          ostatni) to wszystko może się zdarzyć.
          Co do reszty się zgadzam: Houston - za młodzi;
          Minnesota - za słabi (jeden Garnett wiosny nie
          czyni); Indiana - za starzy, za słabi i w ogóle jacyś
          tacy dziwni.
          • kaczmag Kto będzie mistrzem-UTAH JAZZ 26.03.01, 13:17
            Mistrzem NBA bedzie druzyn Utah Jazz weterani pokaza na co ich stac w ich
            ostatnim sezonie ,beda mieli wsparcie mlodszych ale rownie doswiadczeni Starks
            i Marshal a co do Philadelhi wystarczy aby Iverson opuscil kilka meczy a wtedy
            seria czterech porazek oznacza dowidzenia.
        • Gość: Michalke Re: NBA. Kto będzie mistrzem? - faworyci IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 19:57
          Gość portalu: seba18 napisał(a):

          > 1.Philadelphia
          > 2.Los Angeles
          > 3.Portland
          > 4.New York
          > 5.San Antonio
          > 6.Dallas
          > 7.Miami

          Tu nastąpiła niewielka pomyłka:
          1.Lakers
          2.Philadelphia
          3.Portland
          4.New York
          5.San Antonio
          6.Dallas
          7.Miami
      • Gość: lb Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 12:10
        Moim skromnym zdaniem mistrzem NBA zostanie San Antonio.
        Nie cierpię tej drużyny, Davida "Lalusia" Robinsona czy Avery "sterydowa
        szczęka" Johnsona. Ale odrzucając osobiste odczucia muszę przyznać, że to
        najbardziej poukładana drużyna na Zachodzie. Wiadomo, kto ma rzucać (Duncan,
        Anderson), kto podawać (Johnson, Daniels), kto bronić i zbierać (Rose,
        Robinson). Wiadomo kto rządzi (Popovich) - kto spróbuje mu fiknąć? W tym
        sezonie uzupełnili brak dobrego SG - Anderson. No i wczoraj rozwalili Blazers
        aż miło.
        Reszta "faworytów": Lakers - dwie gwiazdy i każda chce być jaśniejsza, brak
        dobrych pozostałych zawodników a Phil i Tex Winter za nich grać nie będą (o
        Riderze nie wspomnę, bo się zjarał ziołem), Blazers - kto tam jest liderem, kto
        ma wziąć ciężar gry w trudnym momencie, brak lidera = brak mistrzostwa, Utah -
        dom starców a poza tym to szkoda słów.
        No i wreszcie moja ulubiona drużyna Kings. Lubie Webbera od czasów Fab Five w
        Michigan, ostatnio rzucił 41 ptk, reszta drużyny też może być (Williams,
        Jackson, Divac, Stojakovic, Pollard czy Christie). Ale niestety słabo bronią.
        Na sezon regularny to wystarczy, ale w play-off trzeba zajebiście bronić, bo tu
        Clippersów czy Chicago nie będzie. Ale i tak trzymam za nich kciuki.
        Na wschodzie wszyscy typują 76. I pewnie tak będzie. Ale mistrzostwo wygra The
        Answer tylko wtedy, gdy drużyna z Zachodu będzie zbyt zmęczona zmaganiami z
        innymi faworytami z Zachodu.
        Tyle.
        LB
        • Gość: Szlomcio Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.proxy.aol.com 11.03.01, 20:37
          Mistrzem bedzie Adam Malysz,bo on najlepiej skacze.Co
          moze nie?
          • Gość: Darek Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 10.1.16.107, 213.25.122.* 17.03.01, 16:41
            Mistrzem zostanie Sacramento ,Adelman to dobry trener ijak ich przycisnie to
            beda bronic a Webber kto wie to moze byc jego pay off , na wschodzi pomyslcie
            o Charlotte ,tam gra polowa ubieglorocznego Miami ,i musza sie zgrac ,a Eddie
            Jones to dobry obronca moze powstrzymac Iversona
        • Gość: TP do LB IP: *.acn.pl 12.03.01, 12:40
          Niestety zgadzam się z Tobą. W zeszłym roku
          kibicowałem LA, a teraz to naprawdę już nie wiem.
          Cała ta szopka z Kobym i Shaqiem to po prostu żenada.
          A co najgorsze, to poza nimi tam naprawdę nikt nie za
          bardzo potrafi grać (albo przynajmniej zapomniał jak
          kiedyś grał).
          Utah po prostu nie znoszę (to taka awersja nad którą
          trudno zapanować, emocje na niskim poziomie układu
          nerwowego...).
          Chłopaki z Portland coś wciąż nie mogą się zgrać (nic
          dziwnego, są przyzwyczajeni do roli gwiazd i
          pierwszych skrzypiec w zespole); poza tym Kemp sieje
          spustoszenie w zespole i ma chyba nadzwyczajny talent
          do demotywacji kolegów. Skoro ja się mogę tak
          potwornie spaść, to dlaczego inni mieliby się starać?
          Też życzę najlepszego Królom!
          • Gość: jiwol TRACY zbil Jacksona:) IP: 193.0.75.* 15.03.01, 11:16
            ......i go zawiesili, ale mimo tego Magic pokonali w Cleveland beznadziejnych
            Cavs i wygraja za pare dni z Grizzlies. Potem Tracy wraca i szykuje sie w
            Orlando niezly pojedynek zLA Lakers. Ja nastawiam sie na rywalizacje Tracy'ego
            z Bryantem, ale nie to bedzie w tym meczu najwazniejsze, tylko gra role players
            (ulubione powiedzonko Michalowicza obok "izolacji"- co za palant) i
            powstrzymanie Shaqa.GO MAGIC!!!!!!!
            • Gość: LB Re: TRACY zbil Jacksona:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 12:53
              No i raczej O'Neala nie powstrzymali wczoraj :-)
        • Gość: LB Re: NBA. Mocni Spurs. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 14:30
          19 marca 2001 Spursi pokonali wyraźnie Blazersów. Potwierdza to moją opinię o
          jednej i drugiej drużynie. (Blazers w ostatnich tygodniach zanotowali 5 porażek
          z rzędu). Blazers są słabi, a Spurs zdobędą mistrzostwo. Niestety...
          LB
          • Gość: Airduck Re: NBA. Mocni Spurs. IP: 213.76.150.247, 195.136.69.* 22.03.01, 19:01

            Jak to niestety???
            Też wierzę że zdobedą Spurs mistrzostwo ale mowię: BARDZO DOBRZE :D
            Oni pokazuja na czym polega zespołowa gra wyzbyta przesadnych ambicji gwiazd.
            Duncan widząc dobra formę Andersona chwilowo usuwa sie w cień a mimo to Spurs
            nadal świetnie grają! :)))
            Tak trzymać Ostrogi!

            http://spurs.basket.pl
      • Gość: webber Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.umcs.lublin.pl 21.03.01, 11:59
        Moim zdaniem mistrzem zostanie New York. Chłopaki choć w sezonie grają w kratkę
        w play off pokażą klasę. Cieszył byn się gdyby w finale spotkali się z
        Sacramento z moim ulubionym Webberkiem.
        • nathan Re: Ano mocni 21.03.01, 14:15
          Rzeczywiście, Ostrogi grają coraz lepiej, ale czy będą mistrzami? Nie byłbym
          pewien, Choć smak mistrzostwa już znają i wiedzą jak wygrywać. Hmm?....... ,
          zobaczymy. Pozdrowienia
        • Gość: LB Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 15:30
          A Webber machnął tripple-double w meczu z Houston. Supergość.
          LB
          • Gość: jiwol Philly rozczarowuje IP: *.id.uw.edu.pl 21.03.01, 15:45
            A jednak 76ers to druzyna jednego aktora. Bez Iversona dostali w tyłek nawet od
            Clippers. Jestem tym rozczarowany, bo liczyłem, że to własnie oni są drużyną,
            która będzie w stanie nawiązać skuteczną walkę z Zachodem. Jednak pozostający w
            cieniu Iversona zawodnicy nie potrafią z nigo wyjść nawet pod nieobecność
            gwiazdy:(
            PS Magic zblil Bulls. Mała satysfakcja, ale jednak.. (przy beznadziejnej grze T-
            Maca to i tak dobrze)
            • Gość: Arek Re: Philly rozczarowuje IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:25
              Na 99.99% mistrzem bedzie N.Y Knicks.Oni wiedza,jak sie zmobilizowac do gier w
              Play Off.Czy pamietacie ostatni sezon?W rundzie zasadniczej porazki z Toronto
              Raptors,w Play Off 3:0.Go N.Y.Knicks
              • nathan Re: do jiwola 22.03.01, 02:40
                A pamiętasz grę starych Byków jak nie grał Michael. Też chłopcy się motali nie
                wiedząc gdzie ich miejsce na boisku. Niestety, cała koncepcja gry w 76ers,
                ustawiona jest pod Iversona i jak go nie ma to nie ma gry. Poprostu
                przyzwyczaił do tego (czytaj: dobrej gry lub brania na siebie
                odpowiedzialności. Niepotrzebne skreślić) drużynę, trenera, kibiców. Pamiętam,
                bodajże, 5 mecz finałowy w 1997 roku Bulls vs. Jazz. Gracz z numerem 23 w
                drużynie Bulls, nie powinien tego wieczoru wogóle wystąpić. Temperatura jego
                ciała wynosiła 38 stopni celsjusza. W tym dniu powinien ktoś inny poprowadzić
                grę drużyny z Chicago. Ale poprostu to było nie do pomyślenia! No bo niby kto
                miałby to zrobić?! Nikt nie wyobrażał sobie nawet, żeby mógłby być to ktoś inny
                niż Mike. To co się pózniej stało przechodzi ludzkie pojęcie. Koleś słaniając
                (dosłownie!!!) się na nogach rzuca 38 punktów, a ostatnie 2 na wagę zwycięstwa
                w ostatnich sekundach meczu! Praktycznie sam wygrał mecz! I to jak ważny!
                Pytany potem John Stockton, czy wiedział o chorobie Jordana, powiedział: "Gość
                tak grając i rzucając tyle punktów nie mógł być chory. To niemożliwe." No
                comments.
                Wracając jednak do Iversona, myślę, że właśnie taką rolę odgrywa i coraz
                częściej będzie odgrywał w dryżynie z Philadelphii. Pozdrowienia.
                • Gość: LB Re: problem Philadelphi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:21
                  Moim skromnym zdaniem problem Filadelfii leży w tym, że tam każda akcja
                  budowana jest pod Iversona, a reszta rzuci tyle ile sama zbierze lub przechwyci
                  (Mutombo, Snow etc). Wszystko jest OK, gdy Allen jest na boisku, ale wychodzi
                  to bokiem, gdy jest chory.
                  Sytuacja Filadelfii jest teraz taka, jak Detroit, gdy grał tam Hill (dużo
                  punktów, dużo zbiórek, dużo asyst). I takie same są efekty braku tych
                  zawodników w składzie.

                  LB
                • Gość: LB Re: do Nathana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:26
                  OK Michael rzucał 30, ale mimo wszystko nie zapominaj o Pippenie. U boku
                  Jordana grał dużo lepiej niż teraz - rzucał po 20 ptk, dobrze bronił (to on
                  wyłączył Magica w 91, i Clyda w 92). Jordan był liderem i gdy go zabrakło, to
                  oczywiście nie osiągnęli takich sukcesów, ale mimo wszystko finał konferencji z
                  NY (pamiętasz 4-peat na butach Pippena, który z resztą w tym sezonie był MVP
                  All Star Game). Konkludując: Phila to w jeszcze większym stopniu teatr jednego
                  aktora, głównie z uwagi na pozostałych, którzy nie są jak w Bullsach aktorami,
                  lecz statystami dla Iversona.
                  LB
                  • Gość: nathan Re: do LB IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.01, 14:24
                    Ok, wszystko się zgadza. Jak mógłbym zapomnieć o Pippie. Niemożliwe! Pamiętam
                    ten napis na jego nike`ach. Tak na marginesie to szkoda, że odszedł wtedy Mike
                    bo by mieli z 8 tytułów. Pamiętam też ile trójek posadził Zachodowi żeby być
                    MVP. Nie mówię, że nie było meczy, które wygrywał dla drużyny Scottie czy nawet
                    Robal. Było takich i to sporo. Ten finał też się nie wziął z księżyca. Pippen
                    wtedy był już dojrzałym graczem. Był to jego 7 czy 8 sezon w lidze. Wiedział
                    już jak ma grać i gdzie jest jego miejsce na boisku ( reszta wyglądała tak jak
                    by nie grała nigdy wcześniej w kosza, no może jeszcze prócz H. Granta. Zresztą
                    ten drugi widząc co się dzieje, odszedł z drużyny ) Miał za sobą 3 wspaniałe
                    sezony po których zostały mu mistrzowskie pierścienie na palcach. Znał smak
                    zwycięstwa i miał świadomość tego, że wtedy Bullsi byli najlepsi w lidze i nie
                    było na nich mocnych. Występował wtedy w wielu ważnych meczach, wygranych
                    zresztą i o najwyższą stawkę. To wszystko powoduje, że człowiek staje się mocny
                    psychicznie i zna swoją wartość. Potrafi wtedy, mimo słabszego dnia, pociągnąć
                    dryżynę do zwycięstwa. Michael Jordan powiedział kiedyś, a było to po jego
                    powrocie do NBA, że mecz to on wygrywa najpierw w głowie i że teraz się uważa
                    za lepszego zawodnika niż był przed odejściem. Mówił, że nie trzeba wcale
                    wysoko skakać żeby wygrywać mecze.
                    Mi chodzi właśnie o to. Czy pamiętasz lub ogladałeś może mecze Byków, jak
                    trenerem był niejaki Doug Collins? Pamiętasz jak grała wtedy drużyna z Chicago?
                    Właśnie gra Chicago z tamtego czasu przypomina mi do złudzenia Philadelphię. Na
                    tym samym są etapie. Obrazuje to jedna wypowiedz Collinsa, po wygranym meczu
                    Byków. Dzinnikarz: - Jaka była pańska recepta na dzisiejszy sukces? -
                    Collins: - Recepta? Chodziło tylko o to, żeby podać piłkę do Michaela i zejść
                    mu z drogi. Poprostu nie przeszkadzać. -
                    I tak właśnie wygląda dzisiejsza Philly. Tak naprawdę, to 76ers błyszczy dpiero
                    w tym sezonie. Jeszcze są nie oklepani. I dlatego uważam, że prędzej
                    mistrzostwo zdobędą grający mądrzej i solidniej Spurs, może nawet i Lakers, niż
                    te młode drużyny. Obym się mylił, bo kibicuje Sixers i Kings. Zresztą oni
                    narazie są dobrzy w regular season, a jak wiadomo prawdziwa gra zaczyna sie
                    dopiro w play-offs. Tam zaczyna się wszystko od zera i dopiero wtedy pokazuje
                    się charakter drużyny. Pamiętasz rok 94 i 95 i Seattle SuperSonic. Nalepsza
                    drużyna w sezonie zasadniczym, ogrywali prawie wszystkich, a odpadali w
                    pierwszej rundzie
                    Widzę, że podobnie rozumujemy :) i miło mi się z toba dyskytuje, ale z jednym
                    się z tobą nie zgodzę. Magica i Clyda wyłączył Michael i to on pilnował ich
                    przez całe serie finałowe. Pozdrowiam
                    • Gość: LB Re: do Nathana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 17:19
                      Odnośnie Byków za czasów Collinsa to oczywiście widziałem kilka meczy. To było
                      takie: coast-to-coast wykonywane przez Michaela w każdym meczu. Byłem w szoku,
                      w ogóle nikomu nie podawał i z nikim nie grał. Inna sprawa, że wtedy jeszcze
                      nie bardzo miał z kim. Dlatego tyle razy dostawali od Bad Boys.
                      O taktyce Collinsa dyplomatycznie się wyraziłeś. Ja słyszałem w TV jego
                      wypowiedź: "Give the ball to Michael, and get the f..k out the way" (mogłem coś
                      pomylić w angielskim, ale chodzi mi o to f..k) ;-)

                      A co do krycia Magica i Drexlera, to nie zamierzam się upierać, że Michael w
                      ogóle ich nie krył. Ale pamiętam, że w którymś meczu (chyba w 3 w LA) Magica
                      zaczął pilnować Pippen, bo Michael szybko złapał faule. Pilnował go super i
                      Bulls ustalili wynik rywalizacji na 2-1. Jeśli mnie pamięć nie myli to Pippen
                      pilnował Magica do końca serii (ale może mnie mylić ;-) A z finałów z Blazers
                      utkwił mi jeden moment w pamięci - jak Pippen złapał Drekslera na faul
                      ofensywny. A to był 6 faul Clyde'a i musiał zejść z boiska. Wydaje mi się, że
                      nie był to przypadek - Pippen często bronił przeciwko Drexlerowi.

                      Tak czy siak (pamięć zawodna jest) Bulls rządzili.
                      Pozdrawiam,
                      LB
              • Gość: Arek Re: Philly rozczarowuje-do Nathana IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 03:06
                Iverson nigdy nie bedzie Jordanem.Duza przepasc.Pierwszy strzyzony w
                pasemka,drugi ogolony calkowicie.To sa tylko male szczegoly....
            • Gość: Żorż Re: Philly rozczarowuje IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.03.01, 18:35
              A może to przez brak trenera Browna?
      • Gość: KNICKS Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 19:07
        Co wy pierdolicie i tak Knicksi zdobędą mistrza !!!
        • Gość: LB Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:33
          Lubię Knicks, ale jest jeden problem. Lansując moją teorię mistrzem zostaje
          najczęściej ta drużyna, która ma jednego, zdecydowanego lidera i wielu dobrych
          koszykarzy, którzy mu pomagają. O ile w NY jest wielu koszykarzy na conajmniej
          przyzwoitym poziomie, to proszę wskazać mi lidera... Kto nim ma być: Houston,
          Spree, LJ, Marcus, Mark Jackson, Rice. Każdy z nich potencjalnie może być, ale
          chodzi o to aby Jeff Van Gundy powiedział: Gramy na ... i pod niego. A tak to
          raz rzuca ten, a raz tamten. Moim zdaniem to nie jest dobre.
          Dlatego Mistrzem NBA będzie San Antonio.
          Ale marzę by się tak nie stało...:-) Może ktoś z Zachodu wyeliminuje Popovichów.
          • Gość: Żorż Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.03.01, 18:44
            Przepraszam bardzo, a kto jest liderem w Spurs? Duncan, Robinson czy Anderson?
            • Gość: polak Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.proxy.aol.com 25.03.01, 08:15
              mistrzem bedzie ten kto wygra.
            • Gość: LB Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 09:05
              Robinson :-) Nie no oczywiście, że Duncan. Anderson też rzuca sporo punktów,
              głównie z dystansu, ale ogladając NBA - nie masz chyba wątpliwości kto otrzyma
              piłkę w ostatniej akcji w meczu "na styku". A najistotniejsze jest to, że on
              trafi i zapewni Spurs zwycięstwo. Sorry, ale w Knicks nikogo tak pewnego nie ma.
              • Gość: Żorż Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 26.03.01, 16:59
                A czy Duncan usuwając się w czasie sezonu w cień Andersona;) będzie potrafił w
                play-off'ach przypomnieć sobie jak być liderem?
                • Gość: Michalke Wiadomo IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 20:00
                  L.A.Laaaaaaaaaakkkkkkkkeeeeeerrrrrsssssss
                  A najlepszy i tak jest Kobe

                  kobela8@poczta.onet.pl
                • Gość: LB Re: Kto liderem Spurs? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 13:52
                  Pisząc o usunięciu się Duncana w cień Andersona oczywiście żartowałeś, jak
                  rozumiem ;-) Na wszelki wypadek przyjrzałem się statystykom Spurs. Duncan jest
                  w pierwszej 20 najlepszych zawodników NBA w kategorii: punktów (średnia: 21,2 ;
                  18. miejsce), zbiórek (śr. 12,2 i 5. miejsce w lidze) i bloków (śr. 2,31 i 9.
                  miejsce w NBA). Andersona nie ma w żadnej z nich, a nawet w klasyfikacji
                  przechwytów.
                  Prawdą jest, że ostatnio Anderson został graczem tygodnia, i na ten tydzień
                  może rzeczywiście stał się liderem San Antonio. Ale statystyki nie kłamią...
                  Wiadomo, kto jest tam numerem 1 (nie na koszulce oczywiście:-)
                  Pozdrawiam,
                  LB
            • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 27.03.01, 13:19
              Gość portalu: Żorż napisał(a):

              > Przepraszam bardzo, a kto jest liderem w Spurs?
              Duncan, Robinson czy Anderson?

              A czy to ważne? Grają poprostu bardzo dobrze i każdy wie
              co ma robić. Jak wygrywają to nie ważne kto jest
              liderem. Lakersi wygrywali, ba!, zdobyli tytuł, a potem
              doszli do wniosku, że trzeba się zastanowić kto ma być
              liderem. I zobacz jakie skutki im to przyniosło.
              Pozdrawiam
      • lhp Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 27.03.01, 14:48
        a kogo obchodzi jakas bzdurna NBA?
        • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 28.03.01, 13:17
          lhp napisał(a):

          > a kogo obchodzi jakas bzdurna NBA?

          jak cie nie obchodzi, to się buraku nie udzielaj

          Co poza tym? Cóż, Iverson wrócił i już 76ers nie mieli problemów z pokonaniem
          silnych przecież Bucks. Niezbyt lubię ten zespół, gdyż grają slow-time, a to nie
          jest ciekawe. W finale jednak na pewno zagrają. Na zachodzie wciąż brak
          zdecydowanego faworyta. Ja kibicuje Dallas, bo zawsze jest ciekawie, gdy w lidze
          pojawi się jakaś nowa jakość. Ciekawy jestem, jak spisywać się będzie Wang
          Zhizhi. Ma zagrać już piątego kwietnia.
          pozdrowienia dla wszystkich maniaków NBA:)

        • nathan Re: do ihp 28.03.01, 23:02
          Mnie też naprzykład interesuje i to bardzo, a jak ciebie nie to jiwol
          powiedział Ci co masz zrobić.
      • Gość: spree Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 150.254.89.* 28.03.01, 14:24
        Mistrzem będzie drużyna KNICKS-obrona wygrywa w nba.NY są twardzi i
        nieustępliwi.Urodzeni zwycięzcy.W przyszłym roku po tytuł sięgną GOLDEN STATE
        WARRIORS!!!!!!!
        • Gość: kings Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.olsztyn.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 15:16
          Gość portalu: spree napisał(a):

          > Mistrzem będzie drużyna KNICKS-obrona wygrywa w nba.NY są twardzi i
          > nieustępliwi.Urodzeni zwycięzcy.W przyszłym roku po tytuł sięgną GOLDEN STATE
          > WARRIORS!!!!!!!

          I dostali w dupe od Kings . Sacramento bedzie mistrzem piekno koszykowki wygra z
          obrona i atakiem pozycyjnym

          • Gość: Jiwol A może Orlando? IP: *.id.uw.edu.pl 29.03.01, 10:16
            Mimo że grają cały czas bez Hilla, to mają przyzwoity bilans, a T-Mac jest
            niesamowity. O charakterze drużyny świadczy ostatni mecz z 76ers. W przyszłym
            sezonie, z Hillem, wysokim debiutantem i może jeszcze jakimś podkoszowym
            graczem pozyskanym na drodze trade'u nie będzie na nich na Wschodzie bata.
            Pozdrowienia:)
            • Gość: LB Re: A może Orlando? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 11:27
              Ale nie w tym sezonie.
              Co do przyszłego - to się z Tobą zgadzam, pod warunkiem, że Hill się wyleczy. I
              oby z razem współpracowali, bo różnie z tym może być. Zauważ, że Hill odgrywał,
              a T-Mac odgrywa taką samą rolę w drużynie. Dużo rzuca, dużo zbiera, dużo
              podaje, gra na granicy tripple-double. Ale myślę, że Doc Rivers to wszystko
              poukłada.
              Pozdrawiam,
              LB
              • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 30.03.01, 11:16
                Coście się tak czepili tych Knicks. Przecież oni nie mają najmniejszych szans
                na mistrzostwo. Trudno powiedzieć coś dobrego o zaspole, który ulega Grizzlies
                różnicą 20 bodajże punktów ( ale kwas!). OK, drugą rundę playoffs osiągnąć
                mogą, ale nic więcej. Philly, Miami ( z Zo!!!), nawet Magic są poza ich
                zasięgiem. Przestańcie więc się ośmieszać i pisać bzdury o mistrzostwie Knicks.
                Narazka 4 all:)
                • nathan Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 30.03.01, 12:02
                  Dokładnie! Fani Knicks jak zwykle (zawodnicy zresztą też) robią dużo szumu, a i
                  tak nic z tego nie będzie. Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje.........
                  Pozdrowienia
                • Gość: Żorż Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 30.03.01, 12:17
                  Jak na razie Mourning słabiutko. Wiem, że to pierwsze mecze, ale jak tak dalej
                  pójdzie, lekarze mogą w ogóle zabronić mu grać. Zresztą: nawet z Zo Miami
                  dostawało w play-offach od NY.
                  • Gość: Desperad Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.01, 23:41
                • Gość: Knicks Re: NBA. Kto będzie mistrzem? do Jiwola IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 21:38
                  Wal się ! I tak NYK będa mistrzami !
                • ghost78 Re: NBA. Kto będzie mistrzem? 24.04.01, 14:43
                  NIESTETY NIE NEW YORK CHOCIAZ BEDA W FINALE (SPREE RULES)W PRZYSZLYM ROKU
                  DOJDZIE C WEBB I NIKT ICH NIE POWSTRZYMA.W TYM ROKU 2-4 DLA LA.W PRZYSZLYM NY-
                  LA 4-2
        • Gość: Knicks Re: NBA. Kto będzie mistrzem? do SPREE-masz rację! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 21:32
          NYK mistrzami, kto nie wierzy ton jest głupcem !

      • Gość: Górol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.wwi.pl 31.03.01, 15:03
        L. A. LAKERS
        • Gość: Agata Re: Do Gorola IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 01:11
          Goroooolu czyyy Ciii nie zoooool?N.Y.Knicks i basta.
          • Gość: polak Re: Do Gorola IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 05:55
            Agata NY przegrali trzy kolejne mecze,nic z mistrzostwa nie bedzie!
            • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 193.0.75.* 02.04.01, 14:01
              No i prosze, Knicks wygrali z LAkers, ale im sie udalo.
              Knicks, troche kultury. NBA to nie liga pilki noznej i tu sie nie wyraza, tym
              bardziej, jesli nie ma sie pojecia o koszu.
              Go Magic!
            • Gość: Agata Re: Do Gorola IP: *.proxy.aol.com 02.04.01, 23:41
              Poczekamy,zobaczymy/
              • Gość: Knicks Re: Do Agaty IP: 213.76.28.* 03.04.01, 18:29
                Agata NY de best !! Napisz: knicks1@wp.pl
              • Gość: Kuzi Re: Do Gorola IP: 213.25.46.* 23.04.01, 12:50
                Mistrzm będzą Spurs, choć wolałbym 76-ers
      • Gość: Air Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.01, 19:28
        Nie ma szans na mistrzostwo dla Philadelphi,mam przeczucie że w finale
        konferencji przegrają z Miami (Jones zajmie się Allenem)lub Millwauke(tercet
        zbombarduje 76-tki).Jeśli nawet dotrą do wielkiego finału dostaną baty od
        każdego z zachodu.Ostatnim możliwym rozwiązaniem jest porażka z Toronto w
        pierwszej rundzie(jeżeli na nich trafią)-Vince przeskoczy wszystkich!!!
        • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 09.04.01, 13:23
          tak tylko pisze, zeby wyniesc ten watek na poczatek forum:)
          play-off juz bardzo niedaleko. Kto do NBA ma taki stosunek jak ja, ten na pewno
          czuje ow dreszczyk emocji, co nie?
          Go Magic!
          Kemp to cpun, kto by sie spodziewal...
        • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 09.04.01, 13:24
          tak tylko pisze, zeby wyniesc ten watek na poczatek forum:)
          play-off juz bardzo niedaleko. Kto do NBA ma taki stosunek jak ja, ten na pewno
          czuje ow dreszczyk emocji, co nie?
          Go Magic!
          Kemp to cpun, kto by sie spodziewal...
          • Gość: robo Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 212.33.64.* 23.04.01, 12:06
            Na zachodzie: Lakers, Spurs i Kings. Spurs to drewniane ostrogi a Duncan to...
            PINOKIO. Lakers ... mam nadzieję, że Jackson potrząśnie gwiazdami. Najlepiej
            prezentują sie KINGS - prawie same białasy.
            O portland szkoda gadać - Paul Allen powinin wziąć wszystkich do Microsoftu ...
            na taśme produkcyjną - składac pudełka z WINDOWS.
            WASCHÓD: 76 - Iverson "Monkey" - jakoś nie wydaje mi sie by ta drużyna coś
            stanowiła. Sezon zasadniczy to nie play off - tu trzeba umieć grać. Swoją klasę
            pokarzą KNICKS - chociaż CAMBY to cienias - powinien wziąć przykład z KEMPA i
            zacząć żreć na potęgę wtedy ...??? BUCKS - GEORGE KARL OK! ale reszta ma za
            małe doświadczenie jak na tę rundę.
            Finał: LAL >>-> NYK = LAL :-)
        • Gość: Kuzi Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 213.25.46.* 23.04.01, 12:52
          Mistrzem będą Spurs, choć wolałbym 76-ers
      • Gość: siam Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.radom.medianet.pl 23.04.01, 15:00
        SUNS
        • Gość: mir Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.radom.medianet.pl 23.04.01, 15:09
          Portland
          • Gość: capulet Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 23.04.01, 16:21
            Lakers, Lakers i jeszcze raz Lakers!!!!
      • Gość: Kobe Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.bbnplanet.com 23.04.01, 17:01
        ....zgadzam się z capulet'em : mistrzem będą Lakers!!!

        "Wzorem ubiegłego sezonu" obstawiam finał NBA na Zachodzie: L.A. - San Antonio.
        A Wschód? Nie ma tu nic do rzeczy (a zagrają na Wschodzie Knicks vs Bucks)- byc
        może...
        • Gość: Knicks Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.gdapro.ext.ids.pl 24.04.01, 08:32
          KNICKS mistrzami są ! 3:0 dla N.Y. (z Toronto)
        • Gość: Knicks Re: NBA. Kto będzie mistrzem? do Kobasa IP: 213.76.28.* 24.04.01, 19:53
          Co ty chrzanisz ? Wschód de best !!! N.Y. lub 76ers mistrzami !!
          • Gość: anton Re: NBA. Kto będzie mistrzem? do Kobasa IP: 155.128.143.* 24.04.01, 20:36
            phoenix suns
      • Gość: smekti Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.01, 00:16
        go New York go New York go

        pozdrownia dla spike'a lee
        • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 193.0.75.* 07.05.01, 11:44
          Knicks dali ciala, tak jak zreszta zapowiadalem:)
          pozdrowienia dla wszystkich frajerow, ktorzy w nich wierzyli. Amen.
          • Gość: abc Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.easynet.pl 08.05.01, 13:20
            mam nadzieje ze spurs, ale mysle ze lakers. zachod jest za mocny w tym roku -
            ktos z tej dwojki.
      • Gość: Ender Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 13:31
        Moim zdaniem mistrzostwo zdobędzie ta drużyna, która zatrzyma Shaqa i Bryanta,
        nie lubię Lakersów, więc mam nadzieje, że ktoś tego dokona.
        Trzeba, albo zatrzymać ich obroną i tu widzę Bliźniacze Wieże, ewentualnie
        w finale Mutombo, albo rzucim im masę punktów i tu szanse mają Kings i znowu
        Philadelfia. Jeśli Kozłom uda się przejść Philadelfię mogą spróbować tego
        co Kings, ale są moim zdaniem jeszcze za słabi - może za rok?
        Niestety zanosi na kolejny tytuł dla Lakersów...i to wszystko przez opaski
        Szerszeni!

      • Gość: Michał Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 10.129.199.* / *.acn.pl 08.05.01, 19:46
        Myśle że mistrzem NBA będzie ktoś z konferencji zachodniej. Drużyny z
        konferencji wschodniej nie mają szans, ponieważ mają za słabą obrone!!!
        Dziękuje za głos w dyskusji!!!!
        • Gość: capulet Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 19:57
          oczywiście , że Lakersi!
          para Shaq-Kobe wspópracuje ze sobą świetnie
          Kobe ma coraz więcej asyst i wreszcie gra dla drużyny
          (chyba małżeństwo wyszło mu na dobre)
          a co do Iversona, to Shaq powiedział ostatnio bardzo
          słuszną rzecz: "gdybym to ja oddawał 50 rzutów w meczu
          to zdobywałbym 100 punktów w każdym z nich"
          po prostu Iverson jest w drużynie jedynym zawodnikiem
          ze ścisłej czołówki Ligi a w Lakersach jest ich dwóch
          gdyby nie było tam Kobe'a nie zdziwyłbym się gdyby
          Shaq zdobywał średnio 40 pkt. na mecz
          ale i tak Iverson będzie MVP sezonu
          Pzdr
          • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 193.0.75.* 11.05.01, 13:39
            to tylko tak, zeby wyprowadzic watek na gore listy, bo sie nieco obsunal, a
            przeciez jest jednym z najdluzszych na liscie. Co do obecnych szans zespolow
            wypowiedzialem sie juz w dwoch innych watkach. W skrocie: niestey Lakers:(
            • Gość: capulet Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 11.05.01, 13:51
              po tym co ostatnio pokazał Shaq to nikt w to chyba nie wątpi :))
              let's go Lakers let's go!!!
      • Gość: Towar Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 213.25.47.* 12.05.01, 10:42
        Mistrzem NBA moga zostac tylko Lakers!!!!!!
        Zadna inna druzyna nie dorast im do piet.
        Mozna juz teraz zakonczyc play-offy i dac im pierscienie.
        LAKERS!!!!!!!!!!!RULES!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: GolDBerG Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 192.168.32.* / *.dsV.agh.edu.pl 15.05.01, 14:41
          S.A. na MISTRZA !!!!!
          • Gość: Ender Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 17:23
            Teraz pozotaje tylko modlić się o cud, np.
            Wariant pierwszy: Shaq pokłóci się z Kobe'm i daje mu w morde co konczy się
            ojojojoj cięęęężko.:-)
            Wariant drugi: pod Shaqiem zarwie sie wyro w hotelu i buuum! na parter.
            Wariant trzeci: Tim i David rzucają po 50 pkt na mecz i papa LA!
            Wariant czwarty: Cartman zje Shaqa
            Wariant piąty: Jezus kibicuje razem ze mną Spursom i on nie da se w kasze
            dmuchac.
            Wariant szósty: Cartman sie pomyli i zje Kennego.

            Pozdrawiam fanów L.A. cieszta sie bo mata z czego!
            Fanów reszty drużyn pocieszam- lepsza czasy nadejdą!
            • Gość: Jiwol Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: *.id.uw.edu.pl 17.05.01, 12:31
              Ale czad. Na Wschodzie mozliwy jest final Charlotte-Toronto, co byloby
              niesamowitym zaskoczeniem. Raptors oberwali jednak w nocy od Philly roznica
              bodaj 33 punktow i faworytami do awansu raczej nie sa. Hornets to dla mnie
              kompletne zaskoczenie, do ktorego przyznaje sie baz wstydu, bo takich wynikow w
              ich wykonaniu nikt sie przeciez nie spodziewal. Jedno nie ulega dla mnie
              watpliwosci- mistrza poznamy w tym sezonie wyjatkowo wczesnie, bo juz po
              zakonczeniu rywalizacji LA z SA. Nie sadze, by zwyciezca Wschodu byl w stanie
              przeciwstawic sie ktorejkolwiek z tych druzyn. Szkoda, bo Spurs i Lakers to
              akurat dwa zespoly, ktorych nie lubie. Na kogo stawiam? Raczej Lakers. Duo Shaq-
              Kobe jest nie do powstrzymania. Spurs moga co najwyzej zostac pierwszym
              zespolem, ktory pokona Lakers w tegorocznym play-off.Faworyt na Wschodzie to
              ciagle Philly, ale nie mozna zapominac, ze Hornets wciaz nosza te swoje
              opaski...
            • Gość: tommasi Re: NBA. Kto będzie mistrzem? IP: 1.1.2.* 17.05.01, 16:20
              no coz, mysle, ze Jezus tez by sie musial niezle sprezyc, bvy tego dokonac...
              CU, tommasi

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka