Gość: kat
IP: 81.219.224.*
11.09.05, 19:13
Co roku słyszę od pana Langa, że wyścig jest coraz lepszy i lepszy, że ma już
jakąś tam wysoką kategorię, ale tak naprawdę to jest trzeciorzędny tour z tymi
śmiesznymi rundami przed metą, który wielkie gwiazdy kolarstwa omijają
(tegoroczny przypadek Winokurowa). Poza tym w tym samym czasie jest zawsze vuelta.