Gość: Wojtek
IP: *.math.cas.cz
08.09.02, 16:10
Bardzo jestem ciekaw, co sadzicie n/t ponizszego felietonu:
Niestety, w Polsce nie da się optymistycznie podejść do jakiejkolwiek
sprawy. Oto przed tygodniem podzieliłem się z Państwem myślą, że nieuchronny
jest start polskiej drużyny - z urzędu - w nowej europejskiej Lidze
Mistrzów. A to dlatego - argumentowałem - że mamy 40-milionową widownię
telewizyjną, której przesadnie nie interesują mecze Bayern - Bayer czy Genk -
Lokomotiw. No i dostało mi się za swoje!
Dziesiątki maili, a w wielu z nich prawdziwie uczone wywody. Że siła
nabywcza rodaków kiepska, że bardzo niski Produkt Krajowy Brutto.
Moi kochani, ja też studiowałem ekonomię, w dodatku u najlepszych profesorów
na Uniwersytecie Warszawskim, a w indeksie miewałem same piątki (bo szóstek
jeszcze wtedy nie było).
Korespondenci piszą na ogół to samo - że Polska niby większa od Belgii, ale
biedniejsza. My mamy 4 tysiące dolarów na łebka rocznie, a oni od 15 do 30
tysięcy. Głupio mi tu prostować takie oczywistości, ale Belgia (Holandia,
Portugalia etc.) tylko dlatego deklarują wyższy dochód narodowy, że mniej
kłamią! Ten nasz, polski PKB, jest parokrotnie zaniżony. I widać to idąc do
jakiegokolwiek fachowca - żaden nie wystawi rachunku, faktury, czyli... de
facto nie zarobi i nie wytworzy dochodu narodowego. Zgoda?
Moi drodzy polemiści - Polska jest krajem przebogatym, aczkolwiek zwyczajem
jej obywateli było i jest narzekanie, ukrywanie dochodów, biadolenie i
chowanie się w szarej strefie. Jednakowoż ukryć wszystkiego się nie da. Oto
wedle szacunków szwajcarskich banków spoczywa w nich aż 5 miliardów dolarów,
zdeponowanych tam przez... biednych Polaków! I inna statystyka - jeszcze
biedniejsi Rosjanie mają (już nie w Szwajcarii, bo za daleko, ale w
skarpetach...) aż 80 miliardów dolarów!!! Ha, niech ktoś mądry wyśle mi
jeszcze maila o bogactwie Belgii czy Holandii!
Zapowiedziałem Państwu, że wkrótce, rok w rok, polski klub będzie grał w
europejskiej lidze. Odzewem było zwątpienie ludzi małej wiary, w dodatku
obciążonych fałszywymi statystykami. Jak mam ich przekonać? Parę pytań
tylko... Czy ktoś piętnaście lat temu wierzył, że w każdym polskim sklepie
będzie dwadzieścia rodzajów szynki? Czy ktoś w Ameryce sądził, że
mistrzostwo NHL w hokeju na lodzie zdobędzie zespół z gorącej Florydy?
Są rzeczy w niebie i na ziemi, o których filozofom się nie śniło. Przed
parunastu laty nikt nie wierzył, że rozpadnie się Związek Radziecki. Na
początku XX wieku nawet najwięksi fantaści nie przypuszczali, że na frontach
I wojny światowej klęski zaznają równocześnie wszyscy trzej nasi zaborcy, a
Polska odzyska niepodległość.
Piłka nożna to przy sprawach państwowych śmieszna, drobna zabawa. Która
rozkwitnie nie dzięki nam, a dzięki prawom ekonomii. Tak będzie moi kochani,
nawet jeśli - przepraszam - nie za bardzo zdajecie sobie z tego sprawę.