Gość: Stone
IP: *.bpr.pl / 10.12.15.*
25.09.02, 23:05
Adam Romański mimo,że niewątpliwie zna się na koszykówce to
jednak nie do końca poznał "tajemnice" amerykańskiej koszykówki,
a raczej koszykarzy zza oceanu.
Po pierwsze już dawno minęły czasy gdy jeden zawodnik wspaniale
rzucał,zbierał,blokował i bronił jednocześnie.Takich koszykarzy
jest obecnie niewielu nawet w samej NBA.Czego więc oczekiwać od
koszykarskiego emeryta?
Po drugie - skoro Austin jest w meczu "podwajany" a czasem nawet
kryty przez 3 obrońców - to dlaczego jego partnerzy nie rzucają
w meczu po 20 i więcej punktów( przecież nie są wtedy kryci
przez obrońców)?
Polscy koszykarze są mizerni i nawet "emeryci" z USA są od nich
lepsi.Nasi trenerzy stawiają na starych dobrych Zielińskich i
Jankowskich- choć ich czas już minął.Młodzi utalentowani chłopcy
siedzą na ławce rezerwowych (Trybański,Mróz) bo panowie
reprezentanci( wspaniałe sukcesy kadry !!! ) muszą grać.
Więc może zamiast czepiać się Austina(który za rok wyjedzie jak
wielu innych graczy zagranicznych) może wartałoby zająć się
opisaniem "wspaniałej" pracy z młodzieżą i szkoleniowcach
o "doskonałym" warsztacie?
Na koniec prośba - niech dziennikarze(również p.Romański)
rzetelnie komentują wydarzenia na parkiecie!Bo gdy czytam,że
Maciek Z. swoją serią rzutów z dystansu ( w meczu tym zdobył 5
pkt ! ) przesądził o zwycięstwie drużyny z ... - to płakać mi
się chce.
Pozdrawiam wszystkich kibiców koszykówki z całej Polski!