Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sukcesy szachistów

    IP: 62.233.204.* 30.10.02, 15:20
    Chciałabym prosic by w gazecie ukazały się również wyniki
    drużyny IBCA. W skład tej drużyny wchodzą 2 niewidomi polscy
    szachiści oraz 2 niewidome szchistki.Może ich wyniki nie są tak
    dobre jak druzyny polskiej, ale sądze, że również warte
    zauważenia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: autoer Re: Sukcesy szachistów IP: *.tu.kielce.pl / 10.10.3.* 31.10.02, 13:47
        No i co z tegoooooooooooooooooooooooooooooooo
        • Gość: wolga Nie ma szans... IP: *.chello.pl 25.01.03, 04:16
          Wg mnie komputer ma znacznie większe szanse na zwycięstwo - może
          planować sobie różne ruchy i wybierać który jest najlepszy. Poza
          tym łatwo zauważy błąd człowieka i szybko to wykorzysta. Czy to
          już koniec epoki ludzkich szachistów?!
      • Gość:  _ß Re: Sukcesy szachistów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 22:07
        Chcialabys prosic? Hmmm prosi to sie swinia...
        • Gość: kilt Re: Sukcesy szachistów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 00:58
          Alez z ciebie burak
      • Gość: qqq Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w GO ! IP: 213.134.143.* 25.01.03, 09:55
        fragment z Wiedzy i Zycia :

        Mię¶niak nad szachownic±

        By zostać mistrzem szachowym, nie potrzeba inteligencji. Kluczem
        do sukcesu jest
        bogate do¶wiadczenie i mocne mię¶nie nadgarstków. Z tak±
        obrazoburcz± tez±
        wyst±piła grupa chińskich i amerykańskich badaczy pod kierunkiem
        dr Shenga He.
        Analizowali oni obrazy mózgów graczy uzyskane metod± rezonansu
        magnetycznego.
        Jak się okazało, w czasie gry obszary mózgu odpowiedziałne za
        ogólnie rozumian±
        inteligencję były całkowicie nieaktywne! To, co uważali¶my dot±d
        za genialne
        posunięcia, to po prostu małpie przyzwyczajenie - efekt
        wieloletniego treningu.

        - Z cał± pewno¶ci± istniej± ¶cisłe zależno¶ci pomiędzy
        inteligencj±, a sukcesami
        szachowymi - komentuje John Duncan, zajmuj±cy się studiami nad
        inteligencj± na
        Cambridge University - a je¶li grupa Shenga He ich nie
        zauważyła, to
        najprawdopodobniej ze względu na problemy natury technicznej
        przy analizie obrazów
        rezonansu. Tymczasem Shang He twierdzi, że uzyskane wyniki
        pozwalaj± dostrzec
        nawet subtelne różnice pomiędzy charakterem strategii szachowych
        i starej chińskiej
        gry go.

        Szachista ma do dyspozycji spor±, ale ograniczon± liczbę
        posunięć. Najlepszego
        wyboru można dokonać automatycznie, analizuj±c wszystkie opcje
        po kolei. Dowód?
        W paĽdzierniku ub.r. program Deep Blue wygrał z mistrzem ¶wiata
        Garym
        Kasparowem. W go gra toczy się na planszy nie 8x8 pól, lecz
        19x19 i liczba możliwych
        do wykonania ruchów ró¶nie praktycznie nieograniczenie (być może
        dlatego
        komputery ci±gle jeszcze nie nauczyły się tej gry) i gracz w
        ogromnym stopniu polega
        na swojej intuicji. W obrazie rezonansu widać, że przy grze w go
        aktywniejsza jest
        prawa półkula, zwi±zana z emocjami, rozpoznawaniem miejsc i
        orientacj±
        przestrzenn±. Tymczasem u szachistów aktywniejsza była lewa
        strona mózgu - ta,
        która działa przy analizowaniu problemów matematycznych.

        ===============

        WWW.GO.ART.PL
        • Gość: marcin Re: Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w GO ! IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 25.01.03, 10:44
          no własnie, więc co to za gadanie o probierzu inteligencji. A
          własciwie to dlaczego ten tekst nie pojawił się w tym dziale
          ("Nauka") ??????????????? Jak jakiegos badania nie zrobili
          Amerykanie lub europejczycy to już nie warto ?(no może jeszcze
          Japończycy uchodzą, ale Chińczycy to już nie) A te wyniki wydają
          się być bardzo ciekawe. Czy ktoś zna może jakies badania
          korelacji inteligncji ze zdolnosciami szachowymi/poziomem gry ?

          Pozdrawiam
        • Gość: Lysy Re: Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w GO ! IP: *.nat.siec.anax.pl 25.01.03, 12:00
          Przecież to zwykła chińska propaganda. Sami nie potrafią grac w
          szachy to uderzają w tych co potrafią. Inteligencja chińczyków
          jest bardzo niewielka o czym świadczy fakt że ludzie są tam
          traktowani za śmieci, są biedni, niewykształceni i zagłodzeni.
          Wolność słowa w chinach także nie istnieje. Czy można uznać
          kogoś za inteligentnego, skoro zamiast nakarmić ludzi, porywa
          sie na inwestycje typu: program kosmiczny czy największa tama na
          swiecie, która pewnie i tak się zawali wkrótce po jej
          uruchomieniu. Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi trzeba było
          przesiedlić żeby dokonać tej inwestycji? Czy zdajecie sobie
          sprawę w jakich warunkach ci ludzie mieszkali i mieszkają? Tak
          inteligentni ludzie nie postepują ze swoimi rodakami. Chiny to
          kolos na glinianych nogach i naprawdę nie warto brać pod uwagę
          ich bzdurnych opini.
          Co do laboratoriów to tak sie składa że to amerykanie i
          europejczycy mają najlepsze laboaratoria naukowe, zatrudniają
          najlepszych naukowców z całego świata i informacje któe wychodzą
          spod ich pióra są znacznie bardziej prawdopodobne.
          • Gość: marcin Re: Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w GO ! IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 25.01.03, 14:32
            > Przecież to zwykła chińska propaganda. Sami nie potrafią grac
            w
            > szachy to uderzają w tych co potrafią. Inteligencja chińczyków
            > jest bardzo niewielka o czym świadczy fakt że ludzie są tam
            > traktowani za śmieci, są biedni, niewykształceni i zagłodzeni.
            > Wolność słowa w chinach także nie istnieje. Czy można uznać
            > kogoś za inteligentnego, skoro zamiast nakarmić ludzi, porywa
            > sie na inwestycje typu: program kosmiczny czy największa tama
            na
            > swiecie, która pewnie i tak się zawali wkrótce po jej
            > uruchomieniu. Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi trzeba było
            > przesiedlić żeby dokonać tej inwestycji? Czy zdajecie sobie
            > sprawę w jakich warunkach ci ludzie mieszkali i mieszkają? Tak
            > inteligentni ludzie nie postepują ze swoimi rodakami. Chiny to
            > kolos na glinianych nogach i naprawdę nie warto brać pod uwagę
            > ich bzdurnych opini.
            > Co do laboratoriów to tak sie składa że to amerykanie i
            > europejczycy mają najlepsze laboaratoria naukowe, zatrudniają
            > najlepszych naukowców z całego świata i informacje któe
            wychodzą
            > spod ich pióra są znacznie bardziej prawdopodobne.

            Sorry, ale z takimi argumentami to nawet nie wypada dyskutować.
            Zastanów się zanim coś napiszesz. Szczególnie polecam
            zastanowienie się co ma wspólnego inteligencja Chińczyków (a w
            szczególnosci ich naukowców) z normatywną oceną postępowania ich
            rządu wedle kryteriów europejskich.

            A tak swoją drogą, to Amerykanie są ostatnio zaniepokojeni że
            osoby rasy żółtej (zarówno mieszkające w USA jak i w Azji) mają
            lepsze wyniki w testach zdolnosci matematycznych niż biali
            Amerykanie.
        • Gość: szachista-amator Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w szachy IP: *.chello.pl 03.02.03, 16:03
          Gość portalu: qqq napisał(a):

          > Szachista ma do dyspozycji spor±, ale ograniczon± liczbę
          > posunięć. Najlepszego
          > wyboru można dokonać automatycznie, analizuj±c wszystkie opcje
          > po kolei. Dowód?

          Baaardzo ograniczoną. Pierwsze szesc posuniec (trzy pos. bialych i trzy
          czarnych) mozna rozegrac na 119 mln mozliwosci. Potem ta liczba stale sie
          zwieksza. Ale to rzeczywiscie tylko drobnostka...
      • Gość: szachista mam nadzieje, ze ten mecz nie jest sprzedany IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 13:48
        Ten mecz moze byc pierwszym prawdziwym bojem najlepszy szachista
        swiata kontra maszyna. Wszyscy dobrzy szachisci i informatycy
        czuja, ze poprzedni mecz byl sprzedany przez Kasparowa. IBM
        kupil go i inwestycja mu sie w pelni zwrocila.
        Pogromca Kasparowa, program Deep Blue firmy IBM wyladowal w
        koszu na smieci. Nigdy nie zagral ani jednej partii z
        czlowiekiem (z wyjatkiem Kasparowa), ani z innym komputerem (np.
        Fritzem czy Juniorem). Nie mozna tego "najllepszego" software'u
        na swiecie kupic.
        Jednak Fritz i Junior to co innego, sa powszechnie dostepne
        kazdy moze sie z nimi zmierzyc. Przypuszcam ze sa niedrogie, czy
        ktos wie ile moze kosztowac wersja PC-towa???
        Swoja droga dziwie sie dlaczego zadna gazeta nie opisuje farsy
        jaka odstawil IBM?
        • a_paterek Re: mam nadzieje, ze ten mecz nie jest sprzedany 25.01.03, 14:58
          Gość portalu: szachista napisał(a):
          > Ten mecz moze byc pierwszym prawdziwym bojem najlepszy
          szachista
          > swiata kontra maszyna. Wszyscy dobrzy szachisci i
          informatycy
          > czuja, ze poprzedni mecz byl sprzedany przez Kasparowa.

          Nie wszyscy tak myślą.

          > IBM kupil go i inwestycja mu sie w pelni zwrocila.

          > Pogromca Kasparowa, program Deep Blue firmy IBM
          wyladowal w
          > koszu na smieci. Nigdy nie zagral ani jednej partii z
          > czlowiekiem (z wyjatkiem Kasparowa), ani z innym
          komputerem (np.
          > Fritzem czy Juniorem). Nie mozna tego "najllepszego"
          software'u
          > na swiecie kupic.

          Bo to nie software tylko hardware. To nie jest program
          szachowy, jak Fritz, czy Junior, ale _komputer_ szachowy.
          Przy okazji wazelinka dla fachowców z GW, którzy widzą
          różnicę (patrz artykuł w prawym dolnym rogu strony).

          > Jednak Fritz i Junior to co innego, sa powszechnie
          dostepne
          > kazdy moze sie z nimi zmierzyc. Przypuszcam ze sa
          niedrogie, czy
          > ktos wie ile moze kosztowac wersja PC-towa???

          www.chessbase.com
          > Swoja droga dziwie sie dlaczego zadna gazeta nie
          opisuje farsy
          > jaka odstawil IBM?

          Ja się dziwię, dlaczego wielu ludzi szuka w tym meczu
          przekrętów. Są artykuły naukowe inżynierów IBM, np. w
          zeszłym roku w czasopiśmie Artificial Intelligence. Poza
          tym Kasparow był nieprzygotowany do meczu, no i jego
          błędy można wytłumaczyć zmęczeniem.
          Zobacz opinię Kramnika (wazelinka razy 2 dla GW, ten
          człowiek wie bardzo dużo o grze z komputerem).

          A poza tym sądzę, że Kasparow wykiwa Juniora w końcówkach.
          Kramnik pokazał w ostatnim meczu, jak łatwo można ogrywać
          najlepsze współczesne programy.
          • Gość: szchista Re: mam nadzieje, ze ten mecz nie jest sprzedany IP: *.fqspl.com.pl 27.01.03, 18:17
            powtarzam swoje pytania do programu Deep Blue firmy IBM:
            Czy po jednym, rodzacym watpliwosci meczu mozna mowic ze Deep Blue pokonal
            najlepszego czlowieka w szachach ???????
            Dlaczego Deep Blue nie zagral w mistrzostwach swiata komputerow?
            Dlaczego Deep Blue nie zagral z innym czlowiekiem?
            Dlaczego program (software) idzie do kosza po jednorazowym uzyciu?
            Cale piekno dobrego software'u polega na tym, ze mozna go wykorzystywac
            wielokrotnie...
            Czy program (software), ktory po jednorazowym uzyciu idzie do kosza jest cos
            wart?
            Deep Blue poszedl do kosza, gdyz byl slaby.
            Gdyby doszlo do meczu z Fritzem lub Juniorem, superkomputer przegralby ze 100
            razy wolniejszym PC-tem i byloby wstyd.
            Deep Blue ma wprawdzie 100 razy szybszy hardware, ale przeciez szybkosc to nie
            wszystko.
            O wiele istotniejszy jest software. I pod tym wzgledem Deep Blue odpada.
            Fritz i Junior to software pisany przez grono ekspertow,
            optymalizowany i testowany od wielu lat przez tysiace ludzi,
            a rowniez przez inne programy.

            Deep Blue nie zostal przetestowany przez nikogo, z wyjatkiem Kasparowa.
            Dlatego ja nie wierze w sile gry Deep Blue,
            gdyz nie zostala ona poprawnie zweryfikowana i udowodniona.
            Wydaje mi sie, ze tamtego meczu nikt nie traktuje powaznie w swiecie szachowym.
            Jest on bezwartosciowy z tworczego, szachowego punktu widzenia.
            Kasparow nigdy tak zle nie gral, jak wtedy.
            Jednak efekt medialny byl i jest wielki do dzis: komputer wygral z czlowiekiem!
            A to ze Kasparow pomagal wygrac przeciwnikowi w kilku partiach, tego juz nikt
            nie zauwazyl. W jednej z partii Kasparow gral zle i komputer osiagnal przewage,
            jednak nie potrafil jej wykorzystac i zamiast prosto wygrac dal szanse
            Kasparowowi na wykonanie remisowej kombinacji. Ta remisujaca kombinacje od razu
            zauwazyl na zywo komentujacy partie arcymistrz Khalifman.
            Rowniez Fritz i Junior szybko znajduja remis jezeli zadac im tamta pozycje.
            Kasparow tez to widzial. I co zrobil Kasparow? Poddal sie. Nie wykonal
            oczywistego remisujacego ruchu.
            Ostatnia partie Kasparow przegral w 20 posunieciach, co mu sie nigdy nie
            zdarzylo.
            Partia byla tak idiotyczna, ze nawet nie bylo co komentowac.

            • Gość: a_paterek Re: mam nadzieje, ze ten mecz nie jest sprzedany IP: *.ci.uw.edu.pl 28.01.03, 20:33
              Gość portalu: szchista napisał(a):

              > powtarzam swoje pytania do programu Deep Blue firmy IBM:
              > Czy po jednym, rodzacym watpliwosci meczu mozna mowic
              ze Deep Blue pokonal
              > najlepszego czlowieka w szachach ???????

              Wygrał mecz - więc pokonał go. Można mieć wątpliwości,
              czy jest lepszy od Kasparowa? Myślę że nie i że nieprędko
              pojawi się taki komputer.

              > Dlaczego Deep Blue nie zagral w mistrzostwach swiata
              komputerow?
              > Dlaczego Deep Blue nie zagral z innym czlowiekiem?

              Bo to był komputer zbudowany w jednym celu - wygranej
              z Kasparowem. Nie był przystosowany do gry z innymi
              komputerami. Co innego Junior - on jest mistrzem
              świata programów, ale nie jest przystosowany do gry
              z ludzkimi arycmistrzami. Sądzę, że Kasparow łatwo go
              ogra.

              > Dlaczego program (software) idzie do kosza po
              jednorazowym uzyciu?
              > Cale piekno dobrego software'u polega na tym, ze mozna
              go wykorzystywac
              > wielokrotnie...
              > Czy program (software), ktory po jednorazowym uzyciu
              idzie do kosza jest cos
              > wart?
              > Deep Blue poszedl do kosza, gdyz byl slaby.

              Pewnie masz rację. Ale inżynierowie IBM osiągnęli swój
              cel - wygrali mecz. Po co im kolejne mecze? Deep Blue
              osiągnął najwięcej, ile mógł osiągnąć i z punktu widzenia
              IBM nie warto było organizować kolejnych meczy.

              > Gdyby doszlo do meczu z Fritzem lub Juniorem,
              superkomputer przegralby ze 100
              > razy wolniejszym PC-tem i byloby wstyd.
              > Deep Blue ma wprawdzie 100 razy szybszy hardware, ale
              przeciez szybkosc to nie
              > wszystko.
              > O wiele istotniejszy jest software. I pod tym wzgledem
              Deep Blue odpada.

              Wątpię. W grze z człowiekiem może liczą się te wszystkie
              wyszukane heurystyki wskazane przez arcymistrzów,
              ale w walce programów zdecydowanie najważniejsza
              jest szybkość. Było prowadzonych wiele eksperymentów
              i stwierdzono, że zwiększenie głębokości obliczeń
              o 1-2 półruchy daje najczęściej więcej, niż dowolne
              ulepszanie oceny pozycji (podczas gry komputer-komputer).
              Myślę, że Deep Blue miałby szanse.

              > Fritz i Junior to software pisany przez grono ekspertow,
              > optymalizowany i testowany od wielu lat przez tysiace
              ludzi,
              > a rowniez przez inne programy.
              >
              > Deep Blue nie zostal przetestowany przez nikogo, z
              wyjatkiem Kasparowa.
              > Dlatego ja nie wierze w sile gry Deep Blue,
              > gdyz nie zostala ona poprawnie zweryfikowana i udowodniona.
              > Wydaje mi sie, ze tamtego meczu nikt nie traktuje
              powaznie w swiecie szachowym.
              > Jest on bezwartosciowy z tworczego, szachowego punktu
              widzenia.
              > Kasparow nigdy tak zle nie gral, jak wtedy.
              > Jednak efekt medialny byl i jest wielki do dzis:
              komputer wygral z czlowiekiem!

              To prawda. Pokazano tylko że komputer może wygrać
              z najlepszym szachistą na świecie.

              > A to ze Kasparow pomagal wygrac przeciwnikowi w kilku
              partiach, tego juz nikt
              > nie zauwazyl. W jednej z partii Kasparow gral zle i
              komputer osiagnal przewage,
              >
              > jednak nie potrafil jej wykorzystac i zamiast prosto
              wygrac dal szanse
              > Kasparowowi na wykonanie remisowej kombinacji. Ta
              remisujaca kombinacje od razu
              >
              > zauwazyl na zywo komentujacy partie arcymistrz Khalifman.
              > Rowniez Fritz i Junior szybko znajduja remis jezeli
              zadac im tamta pozycje.
              > Kasparow tez to widzial. I co zrobil Kasparow? Poddal
              sie. Nie wykonal
              > oczywistego remisujacego ruchu.
              > Ostatnia partie Kasparow przegral w 20 posunieciach, co
              mu sie nigdy nie
              > zdarzylo.
              > Partia byla tak idiotyczna, ze nawet nie bylo co
              komentowac.

              Może to wina psychologii, może zmęczenia, a może
              nieprzygotowania Kasparowa.
              • Gość: szachista Re: mam nadzieje, ze ten mecz nie jest sprzedany IP: *.fqspl.com.pl 29.01.03, 11:34
                > Bo to był komputer zbudowany w jednym celu - wygranej
                > z Kasparowem. Nie był przystosowany do gry z innymi
                > komputerami. Co innego Junior - on jest mistrzem
                > świata programów, ale nie jest przystosowany do gry
                > z ludzkimi arycmistrzami. Sądzę, że Kasparow łatwo go
                > ogra.
                >

                Wedlug mnie to mit stworzony przez prase.
                Tlumaczenie sie "waska specjalizacja" w stylu: umiem ograc Kasparowa, choc nie
                umiem zbyt dobrze grac w szachy jest absurdem.
                Program albo dobrze gra W SZACHY albo NIE.
                Kasparow wygrywa z przeroznymi ludzmi, zna wszystkie tajniki szachow, wiec
                program albo czlowiek, ktory go chce pokonac musi byc rownie WSZECHSTRONNY.

                > Wątpię. W grze z człowiekiem może liczą się te wszystkie
                > wyszukane heurystyki wskazane przez arcymistrzów,
                > ale w walce programów zdecydowanie najważniejsza
                > jest szybkość. Było prowadzonych wiele eksperymentów
                > i stwierdzono, że zwiększenie głębokości obliczeń
                > o 1-2 półruchy daje najczęściej więcej, niż dowolne
                > ulepszanie oceny pozycji (podczas gry komputer-komputer).
                > Myślę, że Deep Blue miałby szanse.
                >

                Algorytmy stosowane w grze z czlowiekiem i z komputerem sa takie same.
                Jeszcze raz powtarzam program albo dobrze gra w szacchy albo nie.
                OCZYWISCIE masz racje, programy szachowe stosuja metode BRUTE FORCE.
                To Fritz i Junior sa w niej mistrzami i PIONIERAMI. To ich tworcy stwierdzili,
                ze "zwiększenie głębokości obliczeń o 1-2 półruchy daje najczęściej więcej, niż
                dowolne ulepszanie oceny pozycji".
                Byly proby inzynierow z IBM, aby ulepszac ocene pozycji - projekt nazywal sie
                Deep Thought. Zaczal sie na pocztaku lat 80 i zakonczyl totalna porazka. Kiedy
                w 1993 roku Fritz PC-towy stosujacy metode brute force wygral kilka partii
                blyskawicznych z Kasparowem, IBM wycofal sie z Deep Thought i powstal Deep
                Blue, ktory byl nieudolna (czytaj zrownoleglona) kopia Fritza i wielu innych PC-
                towych programow (np. Rebel, Junior).
                Jednak zrownoleglenie znacznie musialo zaszkodzic logice i jakosci algorytmu.
                Problemy z jakoscia oprogramowania przekreslaja Deep Blue z punktu widzenia
                sogftware'u. IBM chyba stwierdzil, ze testowanie takich maszyn jak Deep Blue
                jest za drogie i dlatego pominal ten krok w tworzeniu swojego superprogramu.

                Przewaga Juniora, polega na lepszym "odcinaniu" galezi w drzewie wariantow -
                vide artykul w gazecie. Dlatego te programy pomimo mniejszej mocy obliczeniowej
                potrafia dojsc do pododnej glebokosci w analizie kilku najlepszych wariantow.

                Jak sam zauwazyles ocena pozycji powinna byc maksymalnie prosta, ale to nie
                zmienia faktu, ze kazdy program stosuje inna metoda. I to jest wlasnie
                czynnikiem decydujacym o sile gry.

                >
                > To prawda. Pokazano tylko że komputer może wygrać
                > z najlepszym szachistą na świecie.
                >

                Ja tez "moge" wygrac z najlepszym szachista na swiecie.
                Zeby stwierdzic, ze "komputer może wygrać z najlepszym szachistą na świecie",
                nie trzeba bylo organizowac meczu.

                Prasa ocenila mecz jednoznacznie: Maszyna pokonala czlowieka.

                Sedziwy arcymistrz Wiktor Korcznoj, jeden z gigantow szachow od 1950 roku do
                dzisiaj, odowiedzial na to tak:
                "Nikt nie prosil Kasparowa aby bronil honoru ludzkosci. A tym bardziej nikt go
                nie prosil aby ten honor pograzyl i to w tak haniebnym stylu".
                Gdzie nacisk pada na slowo styl.

                Zatem nie mozna powiedziec, że "maszyna pokonala czlowieka", gdyz ten mecz mial
                charakter nieoficjalny.
                Deep Blue rowniez nie byl "godny" reprezentowac i bronic honoru maszyn, gdyz
                nie byl mistrzem swiata wsrod maszyn.

                >
                > Może to wina psychologii, może zmęczenia, a może
                > nieprzygotowania Kasparowa.

                Wedlug mnie to kolejny mit stworzony przez prase.
                Psychologia, zmeczenie ma znaczenie marginalne i to tylko w przypadku
                rownorzednych rywali.
                Kasparow jest profesjonalnym sportowcem. Jest maszyna do wygrywania.
                Jedyny sposob, zeby z nim wygrac to grac lepiej.
      • Gość: sceptyk Czy to jest takie wielkie wydarzenie... ??? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 20:39
        Hm... Wielkie firmy komputerowe lubią rozgłos. Czy to
        rzeczywiście jest wielkie wydarzenie, kiedy człowiek przegrywa
        z maszyną w szachy? Przecież wiadomo, że to kwestia czasu.
        Szybkość komputerów podwaja się co kilkanaście miesięcy.
        Poczekajmy kilkanaście lat, a wielkim wydarzeniem będzie kiedy
        jakiemuś człowiekowi uda się wygrać z superkomputerem, chociaż
        to wtedy będzie już raczej niemożliwe... :-)
        A co do SI, to przecież cały czas mówimy o słabej SI, bo mocna
        jest na razie tylko marzeniem. I SI współczesnych maszyn,
        chociaż może bardzo "szybka", to nadal jest słaba. Nie widze
        tutaj jakościowej różnicy. Jest tylko różnica ilościowa.
        Szybciej, szybciej, szybciej...
        Myślę, że następny raz, kiedy superkomputer przegra z
        człowiekiem będzie wtedy, kiedy będzie "CHCIAŁ" nam udowodnić,
        że jest inteligentny. I wtedy będziemy mieli jakościowy przełom
        i prawdziwą mocną SI. :-))))
      • Gość: Paweł Burdzy Re: Sukcesy szachistów IP: *.ds2.uw.edu.pl 25.01.03, 22:16
        Oczywiscie Kasparow nie ma szans. Bede bardzo zdziwiony, jesli uda mu sie wygrac. Studiuje informatyke i mam bardzo ludzkie podejscie do komputerow. To znaczy: uwazam je za bezmyslne maszyny. Wygrana komputera oznacza tylko jedno. Sukces programistow i inzynierow. Inzynierow, gdyz zwiekszyli moc obliczeniowa i programistow, gdyz udoskonalili algorytmy. Zadziwia mnie fakt, ze tak wielu ludzi przypisuje komputerom ludzkie cechy. A tak poza tym, to nie wierze w sztuczna inteligencje. Wystarczy tylko spojrzec w te tempe oczy komputera :)
        • Gość: Agnieszka Wiara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.01.03, 22:34
          Gość portalu: Paweł Burdzy napisał(a):

          > Oczywiscie Kasparow nie ma szans. Bede bardzo zdziwiony, jesli uda mu sie
          wygra
          > c. Studiuje informatyke i mam bardzo ludzkie podejscie do komputerow. To
          znaczy
          > : uwazam je za bezmyslne maszyny. Wygrana komputera oznacza tylko jedno.
          Sukces
          > programistow i inzynierow. Inzynierow, gdyz zwiekszyli moc obliczeniowa i
          prog
          > ramistow, gdyz udoskonalili algorytmy.

          Masz STUPROCENTOWĄ rację.

          >A tak poza tym, to nie wierze w sztuczna in
          > teligencje. Wystarczy tylko spojrzec w te tempe oczy komputera :)

          Kochany Mój, to oczywiście kwestia wiary. Symetrycznie: JA wierzę.
          Polecam lekturę Lema ("Golem XIV").
          Agnieszka
          P.S. Też jestem informatyczką (po fizyce na UW).
          • Gość: bhubal@poczta.onet.pl Re: Wiara IP: *.pl / 192.168.2.* 26.01.03, 06:16

            > >A tak poza tym, to nie wierze w sztuczna in
            > > teligencje. Wystarczy tylko spojrzec w te tempe oczy
            komputera :)
            >
            > Kochany Mój, to oczywiście kwestia wiary. Symetrycznie:
            JA wierzę.
            > Polecam lekturę Lema ("Golem XIV").
            > Agnieszka
            > P.S. Też jestem informatyczką (po fizyce na UW).

            Cze! Ucieszylem sie ze sa jeszcze ludzie ktorzy wierza ze to
            tylko kwestia czasu i pieniedzy (czyli poniekad tego samego...).
            Pozdrawiam kolezanke z Hozej i niedowiarkow takze.
            PS. A moze by tak mala partyjke szachow Agnieszko?
          • Gość: marcin Re: Wiara IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 26.01.03, 15:12
            > >A tak poza tym, to nie wierze w sztuczna in
            > > teligencje. Wystarczy tylko spojrzec w te tempe oczy
            komputera :)

            Myslę że pewna forma sztucznej inteligencji jest możliwa w
            najbliższej przyszłosci. Sieć interetowa jest środowiskiem
            bardzo dużym, złożonym, mającym pewną strukturę (bo tworzą ją
            ludzie). Jeśli wypuścić by do niej samoregulujące się programy o
            pewnych właściwościach (poszukujące informacji/programów pewnego
            typu - odpowiednik jedenia, picia i takich tam), mogące się
            rozmnażać z mutacjami, ginące jeśli nie zapewnią sobie
            odpowiednich danych zewn. i struktury wewnętrznej i zrobić je
            tak żeby przypominały pod innymi względami ludzi (na tyle na ile
            zdołaliśmy poznać specyfikę gatunku ludzkiego) to pewnie po
            dłuższym czasie wyewoluowałyby programy myślące - choć pewnie
            pogadać z nimi o realnym świecie by nie można, to o sieci pewnie
            tak - bo to byłby dla nich świat realny.(żeby rozwinęło się u
            nich myślenie musiałyby mieć pewnie zdolność porozumiewania się
            ze sobą za pomocą jakiegoś JĘZYKA). Choć nie wiem czy chciałbym
            żeby ktoś robił takie eksperymenty.

            Pozdrawiam
            • Gość: fg Re: Wiara IP: *.ericpol.pl 30.01.03, 10:22
              Gość portalu: marcin napisał(a):

              > Choć nie wiem czy chciałbym
              > żeby ktoś robił takie eksperymenty.
              >

              Takie eksperymenty robi się już od paru lat.
              noosphere.princeton.edu
        • Gość: sanczi Re: Sukcesy szachistów IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 09:25
          Masz rację, komputery to tylko ulepszone liczydła. Gra z
          człowiekiem jest prowadzona na nierównych zasadach, bo komputer
          w pamięci ma kilkusetletni dorobek ludzkości w dziedzinie
          debiutów, gry środkowej i końcówek partii szachowych. A i tak
          ludziom udaje się jeszcze wygrywać!
      • Gość: Marek Symulacja całej partii IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 11:26
        www.x3dworld.com/Entertainment/chessMVM/DGT/Flash/broadcast.html
      • Gość: gość www.szachownica.pl IP: *.labs.wmid.amu.edu.pl 11.04.03, 16:37
        więcej www.szachownica.pl
      • Gość: gość wyniki IP: *.labs.wmid.amu.edu.pl 24.04.03, 18:03
        wyniki na www.szachownica.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka