Gość: maskal
IP: 195.117.155.*
20.02.06, 12:12
do tej pory uważałem Zygmunta za barana bo go nie znałem i tylko udawało mi
się złyszeć jego pojedyńcze wypowiedzi. Teraz po przeczytaniu (krótkiego
wywiadu) zmieniam zdanie (potwierdzam myliłem się) i uważam, że facet ma łeb
i wie co mówi. To niestety jest bolesna prawda w tym co mówi. Niestety media
do końca nie spełniają swojej roli bo tylko nastawiają się na piłkę nożną
oraz skoki narciarskie (od momentu sukcesów Adama) a pozostałe dyscypliny to
tylko opisują "tak przy okazji".
Nasi działacze są beznadziejni, państwo nie daje kasy na sport (a da się
znaleźć kasę skoro udało się znaleźć na budowę opatrzności Bożej), media
powinny się postarać bardziej a politycy ??? jak Adaś dobrze skoczył to
lecieli z nim robić foty.
Pracowałem kiedyś w prasie i jakiś pogląd mi się wyrobił na temat podejścia
niektorych dziennikarzy w stosunku do pisana na temat sportów innych niż
piłka nożna.
Kiedyś poprosiłem jednego z szefów działu sportowego aby zamiescił w dziale
zapowiedź i relację z imprezy (zawody żeglarskie cykl imprez dla dzieci i
rodziców - czyli bez zawodowstwa ale impreza bardzo widowiskowa na krtórą
przychodzi bardzo dużo widzów) uslyszalem odpwiedź
- a na ch.... mamy pisac o tym, przecież nei będe pisać bo o tym chce
poczytać kilku czytelników tylko zajmę se kolumnę do du... z czymś takim.
Oto jakie zdanie mają niektórzy dziennikarze