Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy.

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:30
    Pierwsza sprawa - nie wiem skąd tyle idiotycznych uwag pod adresem Jacka Gmocha w komentach po meczu Chelsea - Barca. Każdy rozumny kibic powinien dziękować opatrzności,ze taki Gmoch istnieje i chce mu się przyjśc i komentowac mecz,choćby nawet nie ze stanowiska (nad czym naprawde ubolewam). Facet jest przecież znakomity,jest chodzącą skarbnica wiedzy,czerpie z doświadczenia 40-kilku lat w futbolu,jest w nim zakochany,ciągle na bieżąco, był przeciez jednym z najl.trenerów i znawców piłki nożnej na świecie,a i teraz cięzko o bardziej wytrawnego analityka i fachowca (w POlsce na 100 %,w Europie pewnie tez byłby w czołówce); gościa można słuchać godzinami - fachowy,precyzyjny,barwny,ciekawy; facet komnetuje nie jak doktor habilitowany tyylko normalnym językiem zwykłego kibica,slangiem czasami,jest na luzie,finezyjny,w swoim stylu,ale nie traci jego komentarz przez to na fachowości,a zyskuje na atrakcyjności. Dla mnie mecz bez komentarza Gmocha jest połowicznie stracony,dla innych nie musi tak być, ale trochę szacunku dla gościa i dla jego prawdziwej klasy i wiedzy,do jasnej,ciasnej. *** Teamt 2 - pseudokibice Barcy,którzy po wczorajszym meczu twierdzą,zę "Chelsea nic nie grała",że to "klub lamerów" itd... a sami podpisują się po hasłami po hiszpańsku. Smiech mnie ogarnia bo po pierwsze - Chelsea grałą wczoraj b.dobry mecz. Sędzia skrzywdził ich dając czerwona kartkę za to,że gracz nie wyhamował w biegu i wpadł na drugiego,który podskoczył do góry teatralnie jak dziewica pierwszy raz ukłuta... przez pszczołę...a nawet nie został poważnie uderzony. tego nie widzą. Nie widzą ci zaślepieni pseudokibice,że ich Barca przez długi czas nie miała wiele do powiedzenia przeciwko bardzo dobrze zorganizowanej grze Chelsea,niemal dokładnie do 37 min meczu,bo w 11 na 10 już im lepiej szło,zwłaszcza kiedy grająca niezwykle intensywnie Chelsea pod koniec opadła z sił. Makelele kilka razy zabrał Gaucho piłę jak dziecku,rządził w środku.Drogba mocny jak pierun,kilka razy sędzia uznał,zę tak silnego gracza można trzymac za koszulkę,i nie trzeba faulu gwizdać. Terry znakomity ,bezbłedny w powietzu,i ratowął parę razy zespół,Carvalho też zablokował kilka strzałów. Gole stracone po przypadkowym rykoszecie i po kompromitującym błedzie Paulo Fereiry,a nie po jakiejś superakcji mającej 1 więcej grajka Barcy. Ronaldinho słabszy niż zazwyczaj,niemal bojący się chwilami obronców,Eto'o wyłączony.Ogólnie - Chelsea grała w 10 i przegrał minimalnie,i optycznie i wna tablicy wyników,przegrała po wlasnych błedach,przymuliła Barcę i dziś wynik idzie w świat. Ale kibice Barcy nie umieją przyznać rywalom,że grali dobrze,umieją tylko chrzanić o "ruskiej kasie", o "za pieniędze kupowanych tytułach", a przeciez Chelsea nie jest nawet najbogatszym klubem świata, a pieniądze nawet największe niczego nie gwarantują. KIbice Barcy po(d)pisują się po hiszpańsku,żeby wykazać swoje przywiązanie do klubu, o którym zwykle pojęcia nie mają. Nienawidzą Realu... tu jest dopiero komizm i satyra. Jeśli rodowici katalończycy mogą żywic taie uczucia owbec klubu z Madrytu,z powodów histrycznych,społecznych i nacjonalistycznych to czym jest ta nienawiśc w wykonaniu kibiców z POlski, jeśli nie zwykłym papugowanie, przejmowaniem tego bezmyślnie i bez konotacji logicznej, bez żadnej refleksji, infantylnie i pozersko. Nie spotakłem jeszcze polskiego fana Barcelony,który umiałby być obiektywny i racjonalny; polscy Barca-(pseudo) fani to zwykli kseroboje,którzy uważają,ze skinowskie kibicowanie Barcy przejmuje się razem z naleciałościami i urazami żywymi w Katalonii,i tam tylko uzasadnionymi. POlski kibic jest głupi. Polski kibic się zachłystuje i od razy traci kontakt z realiami,pogrąza się w jakichs odmętach kretynizmu. Polski kibic chce być badziej kataloński niż Katalończycy,świętszy od papieża,bardziej "blaugranO" niż BLAUGRANOS definicyjne zachowanie neofity i błazna. Dajcie sobie ludzie siana. Osmieszacie tylko ten zacny klub,ośmieszacie go i dyskredytujecie,robicie z niego kabaret i "Herbatke u Tadka". Przestańcie się przynajmniej z własną śmiesznością uzewnętrzniać,bo to staje się niesmaczne i jest zwykłą demonstracją głupoty; im bardziej emocjonalnej i zapamiętałej tym badziej zenującej.
    Obserwuj wątek
      • Gość: dok ja tylko o meczu.. IP: 212.160.172.* 23.02.06, 15:02
        nawet przed czerwona kartka to Barca miala wiecej okazji do strzelenia bramki.
        bramka dla B. owszem po bledzie obrony, ale ta dla C. tez po totalnym babolu
        Valdesa.
        a co do kartki i sedziowania..
        1. kilka minut wczesniej ten sam matol wiechal wyprostowana noga w kolano
        messiego. juz wtedy jakby dostal czerwien to nie powinien czuc sie skrzywdzony.
        a kartke nie dostal za to ze wpadl na zawodnika, bo oprocz tego ze wpadl, to
        wykonal dosc konkretny zamach noga mniej wiecej na wysokosci kolan swojego
        przeciwnika. oczywiscie, mozna probowac tlumaczyc, ze celowal w pilke, ale
        znajdowala sie ona wowczas na murawie..
        dalej:a reka (nie pamietam czy to byl Geremi czy Makalele) w pierwszej polowie??
        co prawda Szpakowski stwierdzil, ze nie bylo ruchu reka, ale kazdy widzial, ze
        to bzdura..
        w drugiej polowie Terry tez rcazej nie atakowal pilki kiedy wpadl na Messiego,
        przerwacajac go i przy okazji dotykajac rekoma pilki.
        Barca rzeczywiscie nie dominowala w tym meczu, ale wydaje mi sie ze taka byla
        taktyka. majac w pamieci miniony rok, kiedy w Londynie zaczeli od swojej
        normalnej gry i w kilka minut dostali 3 bramki postanowili zagrac bardziej
        zachowawczo. Co nie zmienia faktu, ze w momencie czerwonej kartki posiadanie
        pilki bylo 62-38 dla Barcy.
        pzdr
      • Gość: Porter Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.orion.pl 23.02.06, 15:03
        Co do Gmocha, to trener z niego był średni, za to specjalista od autoreklamy -
        bezkonkurencyjny. Ja go nie słucham, bo jak patrzę na tą jego szufladę, to
        przypomina mi sie rok 1978 i to, jak mając drużyne na mistrza świata, oduczył
        ja grać w piłke. To Gmochowi dziekował na konferencji prasowej po meczu
        Argentyna - Polska Kempes za nie wystawienie Gorgonia. Dlatego nie moge
        komentować co on mówi.
        Co do meczu - Barca była dużo lepsza, czerwona kartka zasłużona, wynik również.
        Murinjo będzie narzekał, ale on zawsze narzeka, nawet, jak sędziowie mylą się
        na jego korzyść.
        • Gość: JEŻYK Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:48
          POPARCIE CAŁKOWITE DLA OPINI O P.GMOCHU.CHELSEA NIESTETY ZAGRAŁA JAK BANDA
          KOPYCIARZY/DZISIAJ MÓWIMY :MIĘŚNIAKÓW/.DLA TAKIEJ GRY JAK CZYNI TO BARCELONA
          WARTO WYSILAĆ OKO PRZED "OKIENKIEM".CHELSEA DO PIACHU-TRUD,AMBICJA,MOCNE RĘCE I
          NOGI PRZYDATNE NA PRZODKU W KOPALNI "HALEMBA;/?/ A NIE NA BOISKU CZY TEŻ
          KARTOFLISKU.TRENER C. TO KABOTYNOWATY BĘCWAŁ -KIEDYŚ BYŁ HELENIO HERRERA-
          ZAPYTAJCIE PATETYCZNEGO I ŚMIESZNEGO "SZPAKA" KTO TO TAKI/UWAGA DO
          MAŁOLATÓW/.WIERZĘ ,ŻE W BARCELONIE MESSI PONOWNIE OŚMIESZY TZW.PIŁKARZY "Z
          LONDYNU",A ŻADEN Z NICH NIE SPRÓBUJE NAKŁADKI,WŚLIZGU NA KOLANO,ŁAMANIA KLATKI
          PIERSIOWEJ CZY KRĘGOSŁUPA U ARTYSTÓW ZESPOŁU BARCELONY-HOWGH !!!
        • Gość: Ę Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.chello.pl 26.02.06, 16:59
          tę jego szufladę
      • Gość: Razorfan Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 15:04
        madra wypowiedz, zgadzam sie niemal ze wszystkim. Niemal gdyz moim zdaniem
        Chelsea nie grala az tak znakomicie a Barca srednio. Oczywiscie duzy wplyw na
        wynik meczu miala czerwona kartka moim zdaniem sluszna bo Del Horno myslal o
        wszystkim a nie o pilce. Jednak nie mozna tez niezauwazac faktu ze z Chelsea
        zadna inna druzyna nie wygrala by nawet polowy pojedynkow indywidualnych ktore
        wygrywali Messi, Ronaldihno itd.
        Co do Gmocha to ja z reguly nie slucham komentarzy w przerwie i najczesciej
        przelaczam kanal. JEdnak gdy w studiu jest Gmoch to zawsze pilnuje zeby trafic
        na komentarze. Szczegolnie we wtorek bylo dobre studio gdy byl jeszcze Kosecki.
        Jesli chodzi o kibicowanie w Polsce zagranicznym druzynom to dla mnie zawsze
        bylo lekko dziwne. Sporo osob lubi dopinguje jakis duzy zagraniczny klub w LM
        czy tez np. w Primeradivision czy Premiership. Ale takie zaprzysiegle
        kibicowanie z wdawaniem sie w niuanse jest lekko smieszne. Pamietam czytalem
        kidys wypowiedz jakiegos kibica ze nie lubi Romy bo to komunisci.
        • Gość: Porter Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.orion.pl 23.02.06, 15:09
          No, bo Roma to są z jednej stony komuniści (wspierani przez WłPK, którą z kolei
          finansował ZSRR), a z drugiej strony klerykałowie, którzy po zdobyciu majstra
          dostali zgode Papieża na otoczenie kopuły nad bazylika San Pietro żółto-
          czerwona szarfą.
          • Gość: Razorfan Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:27
            Ciekaw jestem np nalezaloby okreslic partyjna przynaleznosc Legii? :)
      • Gość: fachowiec__ Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.icpnet.pl 23.02.06, 20:51
        Szczeka to najwiekszy skarb TVP, czasami nie potrafi dokonczyc watku, ale jego
        wypowiedzi na tle tych sucharów w studiu to prawdziwe majstersztyki. Szkoda, ze
        nie prowadzi juz analiz podczas przerw albo po zakonczeniu meczu, jak to robil
        w Polsacie podczas Mistrzostw w Korei. No i zawsze wprowadza spore ozywienie.
        Drugi rok z rzedu, mamy identyczny skandal z udzialem skandynawskiego arbitra.
        Jesli juz uznal, ze bedzie straszyl czerwonymi kartkami to powinien wyrzucic
        Puyola za staranowanie od tylu Crespo w pierwszej polowie i Oleguera za
        perfidny faul na Robbenie.
        Chelsea straciła druga bramke, chwile po tym jak Drogba nie trafil w swietnej
        sytuacji i Barcelona wyprowadzila szybko kontre, ktorej nie zlikwidowal SWP.
        Malo brakowalo zeby to Chelsea wyszla na 2:1.
        Rewanz jest sprawa absolutnie otwarta. W grze 11 na 11 Chelsea jest
        skuteczniejsza niz Barcelona. Bedzie juz gral Gallas, a niewatpliwie boczni
        obroncy to najwieksza slabosc CFC, bo Geremi i del Horno pokazali ze maja duze
        problemy z zatrzymaniem rywala. Mam nadzieje ze Drogba bedzie w pelni sprawny,
        a dodatkowo Terry, Lampard i Robben, ktorzy grali pod presja zoltych kartek,
        nie maja wyboru, teraz musza juz ryzykowac.
        • Gość: Porter Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.orion.pl 24.02.06, 01:55
          Moim zdaniem sędziowanie było uczciwe. Czerowna kartka zasłużona. Mogły byc
          jeszcze dwa karne dla Barcy (za ręke Geremiego i faul Terrego), ale zwłaszcza
          ta druga sytuacja nie była do końca klarowna. Sytuacji bramkowych, znacznie
          bliższych strzeleniu gola, niz sytuacja Drogby, Barca miała jeszcze kilka. Mało
          brakowało, żeby Chelsea poległo u siebie bardzo wysoko.
      • Gość: shfeyoo Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: 156.37.253.* 24.02.06, 11:53
        Ładnie , pięknie... Tylko dlaczego wymagasz od innych aby byli obiektywni a sam
        jesteś zupełnie subiektywny. Chelsea zagrała niezły mecz , ale to za mało nawet
        na średnią grę Barcy. A jeśli Mourinho to taki geniusz to mógł przewidzieć że
        del horno będzie wariował na boisku ( w końcu to bask ) i w ogóle go nie
        wpuszczać na boisko, bo czerwona była ewidentna tak tu jak i pare minut
        wcześniej. Prawdą jest że niektórzy ( jak Robben , czy Makelele ) grali
        świetnie, ale gdzie na przykład był ten wielki Lampard ? Ronaldinho nie miał
        łatwego życia , co dostawał piłkę było przy nim trzech niebieskich , pięknie go
        wyłączyli ( to fakt ) , ale jeszcze lepiej zastąpił go Messi. W Barcelonie
        piłkę może rozgrywać w zasadzie każdy ( deco , roni , messi , motta ( wcześniej
        xavi )) , a w chealsea po wyłączeniu lamparda ciężar gry chciał przejąć na
        siebie Robben , ale niestety wyprzedzał swoich kolegów i musiał grać z
        plecami...

        Do tego można dołożyć dwa niegwizdnięte karne + jeden niepotrzebnie gwizdnięty
        spalony na Drogbie i robi się 4:2. A jakby takim wynikiem zakończył się mecz ,
        co wcale nikogo kto oglądał mecz by nie zaskoczyło to nawet cud nie pomógłby
        niebieskim na CampNou.


        Co do kibicowania fcb ( i innym klubom świata ) to przestań czytać posty dzieci
        i zauważysz że wcale nie jest tak źle. Niektórzy wiedzą co się dzieje , co
        więcej są ludzie normalni których cieszy futbol i właśnie dlatego najbardziej
        lubią oglądać barcelone....
        • Gość: Razorfan Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:26
          Nikt nie odbiera nikomu prawa ogladania Barcelony. Ja tez bardzo lubie patrzec
          na gre Barcy i chcialbym zeby zawsze dochodzili jak najdalej w pucharach bo to
          zwieksza szanse na obejrzenie wieksze liczby dobrych meczy. Chodzilo tutaj o ta
          cala podniete z nienawidzeniem Madrytu itd.
      • maroo7 Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. 25.02.06, 13:09
        Gmoch - nie będę się wypowiadał o jego trenerskim znaczeniu, bo to nie jest
        przecież w tym przypadku najważniejsze. Ważne, że nieświadomie
        (najprawdopodobniej) jest znakomitym showmanem. To jego słynne "ja mówię" i
        emocjonalne traktowanie wypowiedzi. Generalnie facet nie dba o nazwiska, mówi o
        Messim po prostu "ten chłopaczek". Czasami wykrzyknie takie dowcipne hasła, że
        boki zrywać. Dlatego lepiej byłoby zrezygnować z komentarza na żywo, w którym
        słynny redaktor wciąż bredzi coś o wolnym polu i raz po raz myli nazwiska, a
        zostać przy komentarzu ze studia. Gmoch by wtedy karty rozdawał, zwłaszcza przy
        takim neptku jak "wielki piłkarz" Mielcarski, który poprawnego zdania po polsku
        nie powie.
        Co do samego meczu - Chelsea: Lampard nieobecny, Robben i Gudjohnssen próbowali
        rozgrywać i dryblować, ale to nie ta klasa co Ronaldinho i Messi. Del Horno
        wyleciał zasłużenie. Makalele, Drogba i (przede wszystkim) Terry! - super.
        Barcelona - dwa nazwiska: Ronaldinho (choć trochę go wyłączyli) i Messi!
        Zapowiada się ciekawy rewanż.
        Pozdrawiam
        PS. Ludzie! Dajcie sobie spokój z głupotą i fanatyzmem...
        • Gość: GREK Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:50
          Trójkąt komentatorski Jasina-Gmoch-Kosecki zupełnie by mnie satysfakcjonował :). Co do Lamparda - wg mnie jak zwykle bardzo sie napracował i sporo pożytecznego zrobił w środku pola,kapitalnie podwajał w kryciu,zabierał piłki ,ale faktycznie zgodzę się,ze zabrakło jego kreatywności tym razem. Co do del Horno - nie moge sie zgodzić,uważam,że żółta by starczyła, zwłaszcza,zę np.Puyolowi uszło na sucho coś gorszego.W ataku DelHorno była furia, były emocje,ale w sumie zatrzymał nogę i nawet nie drapnął Messiego.Za sam zamiar,w porę powściągnięty,nie powinno,IMHO, dawać się czerwonej kartki... Szczególnie w 37 minucie takiego meczu,kiedy wiadomo jak bardzo to może nań wpłynąc, niech będzie prawo,ale nie schematyczne,literalne,a raczej idące z duchem gry i okoliczności uwzględniające. Co do Barcy - oczywiście Messi znakomity,ale warto zwrócić uwagę na b.dobra grę Edmilsona i Deco,mnie się wydaje,że to oni wykonali największą pracę,szczególnie w destrukcji.
          • pjuk do GREKA 26.02.06, 01:46
            napisales :
            W ataku DelHorno była furia, były emocje,ale w sumie zatrzymał nogę i
            nawet nie drapnął Messiego ..
            -----------------------------
            momentami GREKu madrze piszesz, dlatego szkoda ze nie potrafisz sie przyznac do
            bledu, i probujesz na sile ,wbrew rzeczywistosci, "usprawiedliwiac" DelHorno
            wyimaginowanymi teoriami.

            DelHorno zatrzymal noge ?

            Messiego dlatego "nie drapnal" ze Messi swiadomie podskoczyl do gory gdy
            widzauil co sie swieci - dokladnie wypowiadal sie Messi na ten temat nastepnego
            dnia po meczu, inaczej DelHorno by go zmasakrowal. Po wczesniejszym brutalnym
            ataku kilka minut wczesniej DelHorno rozdarl Messiemu korkami spodenki, i bylo
            oczywiste ze ten furiat na niego poluje, nawet za cene kartki.

            NIE MASZ RACJI odnosnie Puyola - poczytaj sobie przepisy i posluchaj
            specjalistow (m.in.ta sytuacja dokladnie po meczu byla omawiana na Sky) , Puyol
            wszedl wslizgiem i wyraznie dotknal (wybil) pilke. Tutaj na Wyspach ( i
            podobnie zinterpretowal norweski sedzia - wyjasnil to pomeczu), jesli tylko
            zawodnik dotknie pilki to WSZYSTKO jest OK bo on atakowal pilke a nie
            przeciwnika.

            DelHorno walil brutalnie prosto w Messiego, pilka byla zuplenie z boku.

            • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 14:31
              Cóz,interpretacje mogą być różne,od tego się nie ucieknie. Oglądałem tą sytuację (Del Horno vs Messi) parę razy i nijak nie dopatrzyłem się tam zagrania kwalifikującego sie na czerwoną kartkę... Del Horno był strasznie cięty tego dnia na Messiego,to było widać; myślę,że sędzia też to widział i nie udzielił mu stanowczej reprymendy po minimum dwóch b.ostrych wejściach,to był takze błąd sędziego. Del Horno nie kopnął Messiego,Messi sam podskoczył w górę i upadł jakby coś strasznego się stało,to była jawna symulacja. Takie są fakty i pozwól,że powtórzę - nie można karać czerwoną kartką zawodnika za sam,choćby najbardziej niecny, zamiar popełnienia przewinienia,bo gdyby przyjąć to za zasadę to każdy mecz kończyłyby zespoły maksimum 3-osobowe. Myślę,ze sędzia powinien dac mu kartkę żółtą,bardzo zdecydowanie zainterweniować werbalnie i sądzę,żę skutkowałoby to tym,ze dostałby on dodatkowo reprymendę od Terry'ego lub Lamparda,a najpewniej obydwu,w stylu "chłopie zbastuj,bo rozłożysz nam mecz !",a na początku II połowy MOuringo zastąpiłby Del Horno Geremim,nie chcąc ryzkować czerwonej. Sędzia jednak podpalił się i wypaczył przebieg meczu,bo chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego faktu. *** CO do Puyola - Wyspy nie Wyspy,mecz w ramach LM w końcy był rozgrywany,a i przepisy są chyba na tyle spójne i uniwersalne,że jednak atak z tyłu to atak z tyłu. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na to,że sędzia dwukrotnie nie odgwizdał bezdyskusyjnych fauli na Drogbie (trzymanie za koszulkę),w okolicach 16. Oczywiście ręka Geremiego i przyduszenie Messiego przez Terry'ego też były dośc problematyczne,od razu trzeba to powiedzieć. W pierwszym przypadku karny dla Barcy byłby absolutnie słuszny. W drugim zaś, sądzę,że jednak obaj powalczyli o piłkę,Messi wyłożył się sam przed Terrym biegnąc do piłki ,ten po prostu wpadł na niego i przewrócił się,piłka gdzies tam się majtała między nimi; przy sytuacjach na polu karnym jednak ostrożnie trzeba decydowac,jak sam na pewno wiesz. Nie każde dotknęcie rywala,nie każde starcie,nie każdy połowiczny, (ćwierć) faul od razu musi być karany karniakiem,więc sądzę,żę tutaj sędzia wykazał się godną respektu elastycznością w interepretacji przepisów,bo faul ,jeśli był, to jednak nie na rzut karny,zbyt niejednoznaczna to była sytuacja.
              • Gość: Porter Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 15:18
                Ręka Geremiego była ewidentna - rozrzucił ręce i w ten sposób zablokował
                uderzenie zawodnika Barcy. Sędzia sie zlitował i tyle.

                Del Horno powinien dostać czerwień już wcześniej, a co najmniej żółtko. Sędzia
                się zlitował, może myślał, że wystarczy reprymenda, ale Del Horno wykonał
                kolejny atak szaleńca i wyleciał z boiska jak najsłuszniej. Żadna to zasługa
                Del Horno, że Messi zdołał uniknąć jego ataku. Na co miał sędzia czekać? Aż
                złamie w końcu Messiemu nogę?
                • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 15:48
                  Myślę,że sędzia się nie "litował",raczej nie zauważył całego zdarzenia na tyle wyraźnie by dac karnego. * Zgadza się,Del Horno powinien wcześniej zobaczyć żółtą kartkę i w ten sposób sędzia prawdopodobnie "uchroniłby" go przed własnym niepohamowaniem i zapalczywością,które to sprokurowały sytuację z 37 min,którą to sędzia ocenił zbyt surowo. Arbiter,IMHO,nie zapanowął nad sytuacją,nie ukarał,nie zdyscyplinował gracza,dopuścił do eskalacji agresji,a potem ukarał go... tyle,że za późno,zbyt surowo i raczej naprawiając własny brak reakcji na wcześniejsze sytuacje. Suma summarum - szkoda,z perspektywy całego dwumeczu. Choć w rewanżu Chelsea nie stoi bynajmniej na straconej pozycji...
                  • Gość: Porter Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 16:37
                    Co do tego, że Chelsea nie stoi na straconej pozycji - pełna zgoda. Zgadzam
                    się, że sędzia popełnił poważny błąd nie karząc Del Horno i, że może stąd
                    wynikał jego kolejny furiacki atak. Nie zgadzam sie, że sędzia zareagował zbyt
                    surowo, zareagował adekatnie do sytuacji. Dwa razy zgoda na trzy sytuacji - nie
                    jest źle.
                  • Gość: cichojasny Re: do GREKA IP: 83.238.146.* 26.02.06, 16:42
                    gif z oboma faulami :
                    home20.inet.tele.dk/arsenalclips6/DHorno.gif

                    sędzia jest dupa, bo nie pohamował go... wywalając po pierwszym faulu. nie ma
                    nawet co tu dyskutować. chamski kopniak w udo i tyle.
                    faul drugi. nie wyhamował, messi symulant, taaa....
                    zobacz jaki ruch wykonuje lewa noga del horno i pomyśl sobie co stałoby się z
                    messim gdyby nie podskoczył. sorry, to może pozwolmy graczom chelsea od razu na
                    ciosy karate, bo to wyspy? pomijając już fakt, że piłka się toczy z metr od
                    nich...

                    a poza tym chciałbym pogratulować chelsea niezłego meczu, początek drugiej
                    połowy to było coś - zero wrażenia że grają w 10. wygrał jednak lepszy.
                    • Gość: cichojasny może zadziała teraz IP: 83.238.146.* 26.02.06, 16:43
                      home20.inet.tele.dk/arsenalclips6/DHorno.gif

                      jak nie to skopiować ;)
                      • Gość: cichojasny Re: może zadziała teraz IP: 83.238.146.* 26.02.06, 16:48
                        a, i jeszcze jedno mnie zastanawia - ciekawe na ile wymiatanie Terry'ego pod
                        koniec meczu miało źródło we wściekłości po samobóju ;) szacunek, pomimo
                        staranowania Messiego.
                    • Gość: pjuk Re: do cichojasnego "zero wrażenia że grają w 10" IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.02.06, 18:08
                      zupelnie z innej beczki :
                      napisales "zero wrażenia że grają w 10"
                      --------------------------
                      taka nasuwa mi sie ogolna obserwacja, czesto sie zdarza ze team w oslabieniu
                      gra lepiej niz w pelnym skladzie (sorki, nie chce mi sie rozpisywac, sa na to
                      rozne uzasadnienia), na przyklad dzisiaj ManCity dopiero zaczelo grac gdy za
                      dwie zotle kartki wypadl Barton ; rowniez WBA zabralo sie do roboty dopiero od
                      54 min gdy wylecial Quaschie, ale dwoch goli Hasselbainka niestety nie
                      odrobili, Kuszczak bez winy, jedna bramka znowu rykosztem
              • Gość: messi Re: do GREKA IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 00:16
                >Oczywiście ręka
                >Geremiego i przyduszenie Messiego przez Terry'ego też były dośc
                >roblematyczne,od razu trzeba to powiedzieć. W pierwszym
                >przypadku karny dla Barcy byłby absolutnie słuszny. W drugim zaś, sądzę,że
                >jednak obaj powalczyli o piłkę,Messi wyłożył się sam
                >przed Terrym biegnąc do piłki ,ten po prostu wpadł na niego i przewrócił
                >się,piłka gdzies tam się majtała między nimi; przy
                >sytuacjach na polu karnym jednak ostrożnie trzeba decydowac,jak sam na pewno
                >>wiesz. Nie każde dotknęcie rywala,nie każde
                >starcie,nie każdy połowiczny, (ćwierć) faul od razu musi być karany karniakiem
                Takich glupot dawno nie czytalem. NIe wiem kibicu Chelsea czy tepo wierzysz w
                slowa Mourinho czy jestes niedowidzacym . Kopales w swoim zyciu kiedys pilke?
                Znasz zasady gry? O wczesniejszych wypowiedziach odnosnie faulu na Messim nie
                bede sie nawet wypowiadal bo jedynie Mourinho ,ktory pewnie za swoje debilne
                wypowiedzi zostanie ukarany twierdzi to co ty. Faul Terrego byl ewidentny
                popchniecie od tylu - zadnych szans na przejecie pilki + zlapanie pilki
                rekoma.Sedzia tego na szczescie dla Czelski nie zauwazyl bo bylby placz i
                zgrzytanie zebow.
                • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:24
                  Rozczaruję cię... nie jestem kibicem Chelsea ani żadnego innego zespołu; nie wierzę slepo w słowa Mourinho, bo mam własne oczy i parę szarych komórek; nie mam problemów ze znajmością przepisów i praktyką,bo... je znam i praktykowałem długi czas. Nadmienię,ze zabawne,że ktoś mi sugeruje stronniczość (jako rzezc negatywną),a podpisuje się nazwiskiem piłkarza Barcelony, czym sam się zdradza jako osobnik zaanagazowany po którejś ze stron... Czyżby moralnośc Kalego ? NO,mniejsza z tym... * W sytuacji Messi- Terry, ty widziałeś łapanie,a ja widziałem normalne darcie do piłki Terry'ego z pomaganiem sobie ruchem ręki przy próbie wymieniecia Messiego,który fiknął teatralnego orła (ach,ci argentyńscy tango-tancerze ...),a Terry wykopyrtnął na niego i byc może przypadkiem dotknął piłki ręką. Za takie rzeczy nie daje się karnych,no chyba,ze w jakimś Pierdziszewie Dolnym po zmroku,przy oświetleniu z zapalniczek. Rozumiem,że możesz mieć inne zdanie,możesz w nie bardzo wierzyć,inaczej rzecz interpretowac,ale to jeszcze nie upoważnia ciebie do, nasiąkniętego paranoją, mówienia o moich uwagach per "głupoty". Więc licz się ze słowami,panie Messi,bo w odgrywaniu operetki masz talent niemal równy temu piłkarzowi, tyle,że on jeszce umie świetnie grać,a ty tylko używasz jego nazwiska,licząc chyba na to,ze iskra netchnienia spłynie na ciebie. Niestety, gdgyby Messi tak dryblował,w jaki sposób ty wygłaszasz swoje uwagi grałby pewnie w Pogoni Szczecin co najwyżej.
                  • Gość: messi Re: do GREKA IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:46
                    Podpisuje sie tak od kilku lat panie Grek. Nie sadze jednak ze jestes zaznajomiony z przepisami gry w pilke nozna. Zreszta w prasie zagranicznej jak i serwisach mowiono o bledach sedziego przy rece Geremiego i faulu Terrego takze nie jestem w swoim twierdzeniu odosobniony. Jezeli oczywisty faul zostal nieodgwizdany odgwizdana powinna byc reka. Oczywiscie Mourinho pewnie twierdzi ze to Messi faulowal albo gral teatr:) Proponuje obejrzec kilka razy sytuacje fauli na Messim i pozniej sie wypowiadac.
                    • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:55
                      "Od kilku lat" ? Hmm... Biorąc pod uwagę,ze Messi ma chyba (popraw jeśli się mylę) 19 lat i jest pierwzy rok w wielkiej piłce,to chyba musiałeś go jeszcze w szkole podstawowej uznać za gwiazdę światowego futoblu ? :))) *** Tego,ze po ręce Geremiego należał się Barcie karny nie negowałem,wystarczy że spojrzysz w moje poprzednie posty. Co do akcji z Terrym - sytuacja była kontrowersyjna,dwóch graczy rywmnęło w pogoni za piłką,jeden na drugiego,trudno,zeby nie było róznych interpretacji,od tego się nie da uciec ; ty mówisz,że słyszałeś,że tu ta podniosły się głosy,ze to był faul.. widzisz, a ja w innych miejscach słysząłem opinie,ze faulu absolutnie nie było... Jaki z tego wniosek - sędzia nie zagwizdał,więc słowo przeciwników nie stało się ciałem i lepiej słuchac swojego głosu i wierzyć własnej wiedzy,intuicji i czemu tam jeszcze niż powtarzać po innych... TYm bardziej,zę zawsze po którejś stronie barykady się wyląduje,nawet niechący,nie ? Po prostu przyjmijmy,że w tym punkcie róznimy się opiniami i tyle. Sytuację powyższą oglądałem kilkukrotnie i naprawde nie dopatrzyłem się tam faulu na podyktowanie karnego. Aha, BTW< w poprzedmim poście napisałeś,ze "chyba tylko Mourinho mówi to co ty (ja)" w kwestii faulu Del Horno na Messim. Otóz nie - opinie w tym temacie są bardzo podzielone, o ile nikt nie ma wątpliwości,że poprzedni faul DH na M kwalifikował się na żółtą, to już dawanie mu od razu czerwonej za sam zamiar sfaulowania budzi spore wątpliwości. Kartka została pokazana, do jednej prawdy nie dojdziemy, więc nie pozostaje nic poza dzieleniem się swoimi opiniami.
                      • Gość: messi Re: do GREKA IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:45
                        Greq zwaz na to od ilu lat Messi jest w Barcie :) A ze mam mozliwosc ogladania od paru lat kanalow hiszpanskich (w tym Barca TV etc) takoz sie nazwalem. A to ze teraz go poznales swiadczy jedynie o twojej niewielkiej wiedzy pilkarskiej. CO do faulu i reki szkoda z toba dyskutowac bo po prostu delikatnie mowiac mijasz sie z prawda. pozdrowionka i zycze powodzeniu w zdobywaniu wiedzy na temat pilki .
                        • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:46
                          No cóz,ja nie mam niestety dostępów do meczów 15-letnich juniorów Barcy... No cóz, skoro "szkoda ze mną dysktutować,bo mijam się z prawdą", to trudno,ale jedno mnie zastanawia - dlaczego swojej interpretacji nadajesz status prawdy,a mojej jednoznacznie jej odmawiasz, w sytuacji gdy nie da się określić co jest "prawdą obiektywną", a jedynie można intepretować ? Rzecz bowiem w tym,ze zaistniał pewien fakt materialny,stracie Terry-Messi + decyzja sędziego. Zostaje intepretacja czy sędzia miał rację czy jej nie miał. Dlaczego od razu piszesz o "prawdzie (której ja rzekmo nie widzę,a ty - w sugestii - wręcz reprezentujesz) ? Jestes kibicem Messiego,podpisujesz sie jego nazwiskiem,sytuacja dotyczyła stricte Messiego - czy ty nie widzisz,ze to raczej do twojego obiektywizmu oceny sytuacji można tutaj miec wątpliwości ? Czy kibic Messiego moze twierdzić inaczej niż ty twierdzisz ? Automatycznie,bezrefleksyjnie niejako... Natomiast co do "wieszy piłkarskiej" to chyba mmayu inne definicje tego termnu, dla mnie bowiem nie oznacza on informacji,ze Messi grał w Barcy jeszcze kiedy nosił pieluchy, tylko raczej umiejętnośc samodzielnego myślenie,obserwacji,intepretacji i widzenia gry. I fakt - tą wiedzę się cioągle zdobywa,nie ma granic zdobywania,nie ma końca... natomiast ty sugerujesz,ze już wiesz wszystko bo wiesz,ze Messi w Barcy jest dłużej niż rok (przynajmniej tak to zabrzmiało)... No i szkoda tylko,ze na tej podstawie opoerając swoje uwagi nie zauważyłeś,ze napisałem,zę Messi jest od roku w WIELKIEJ PIŁCE,czym nie zamknąłem furtki do tego,że moze on był w samej Barcie dłużej. Radzę uważniej czytać.
                    • Gość: lol Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:56
                      sedzia nie zagwizdal faulu ani reki, tzn ze nic nie bylo. chyba ze sugerujesz drukowanie? ale ale po tym
                      jak del horno wylecial za wejscie cialem w messiego, to chyba trudno podejrzewac, ze sedzia sprzyjal
                      chelsea. a gdyby sprzyjal barsie to by posunal anglikow jeszcze bardziej. zamiast narzekac na jakies
                      wyimaginowane faule cieszcie sie, ze slaby sedzia oslabil waszych przeciwnikow i pozwolil wygrac. bo
                      11 na 11 to by bylo ciezko, jesli sie dwa czy trzy razy nie potrafi strzelic do bramki, w ktorej stoi tylko
                      obronca.
                      • Gość: Porter Re: do GREKA IP: 213.241.56.* 01.03.06, 15:02
                        > sedzia nie zagwizdal faulu ani reki, tzn ze nic nie bylo. chyba ze sugerujesz
                        d
                        > rukowanie? ale ale po tym
                        > jak del horno wylecial za wejscie cialem w messiego, [...]

                        Czyli jak nie gwizdnął, to znaczy, że nie było faulu (czy ręki), a jak
                        gwizdnął, to się pomylił. Brawo.
                        • Gość: lol Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 22:10
                          tak porter, tak sobie to tlumacz, ty jestes pierwszy w wyszukiwaniu spiskow sedziow, wiec nawet nie
                          jestem zdziwiony
                          • Gość: messi Re: do GREKA IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 23:04
                            Reki nie bylo . To bylo tylko zludzenie optyczne spowodowane przez odbiorniki
                            telewizyjne . Widze ze forum gazety roi sie od wielkich medrcow
                            • Gość: lol Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 17:08
                              tak, zwlaszcza od takich jak ty, ktorzy najpierw analizuja, co sie bardziej oplacalo barsie, a pozniej
                              wszystkim majacym inne zdanie mowia, ze sie nie znaja. bo gdyby to puyol powalil drogbe to by byla
                              "walka o pilke na pograniczu faulu" :))) zmien nicka na "messi - fachowiec"
                          • Gość: Porter Re: do GREKA IP: 213.241.56.* 02.03.06, 11:53
                            Ty tak napisałeś, a mnie się nie chce wierzyć, że taką brednię można było w
                            ogóle opublikować (tłumaczący ją poziom bani wyklucza możliwość korzystania z
                            klawiatury). Dlatego pytam, czy o to Ci chodziło. Z Twojej odpowiedzi
                            wnioskuję, że nie o to, więc napisz, o co.
                            • Gość: lol Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 17:13
                              poziom bani ? moze pij z mniejszych, jesli masz z nimi problemy...

                              nie bede sie bawil w analizowanie mojej wypowiedzi, pozostawiam to takim szpecom jak ty, czyli
                              logikom mogacym wykladac retoryke na uniwersytetach.

                              a sedzia slaby byl. i mylil sie w obie strony, oczywiscie kibice barsy widza znowu swoich pilkarzy w roli
                              ofiar ogolnoswiatowego spisku...
                              • Gość: Porter Re: do GREKA IP: 213.241.56.* 03.03.06, 08:35
                                > oczywiscie kibice barsy widza znowu swoich pilkarzy w roli ofiar
                                > ogolnoswiatowego spisku...

                                Wydaje mi się, że to trener Chelsea ma zwyczaj płakać i wykazywać, jak został
                                skrzywdzony przy każdej okazji.
                                Ale powiedz - twierdzisz, że jak sędzia nie gwizdnie to znaczy, że nie było
                                faulu. A jak gwizdnie? Co to znaczy?
                                • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 15:24
                                  Kiedy sędzia gwiżdze i sygnalizuje tym faul wtedy faul staje się faktem materialnym,nawet taki,którego nie było. KIedy natomiast nie zagwiżdze,nawet nawet absolutnie wyraźny (niekonievznie dla sędziego) faul nie jest nim, bo nie ma statusu materialnego faktu,a więc można powiedzieć,zę "faulu nie było" (patrząc cały czas przez pryzmat skutków jakie to niesie ze sobą). Oczywiście - realnie liczą się te fakty tylko,one bowiem determinują wydarzenia na boisku. NIe uciekniemy jednak od intepretacji zarówno tych faktów stwierdzonych prze arbitra (czyli np.niesłusznego odgwizdania faulu,dania karki,podyktowania.niepodykktowania karnego) jak i zdarzeń,które poprzez brak reakcji sędziego faktami materialnymi nie miały możliwości się stać,co nie wyklucza naszej możliwości dyskutowania o nich i wyyrażania we wszelkich sytuacjach swoich opinii,bo przecież też to widzieliśmy,a sędzia nie jest jednostką nieomylną,nie jest maszyną.
                                  • Gość: Porter Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 22:19
                                    Eee - faul to fakt, a gwizdek, to tylko interpretacja.
                                    • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 14:25
                                      Eeee,a zagwizdany faul ? Jest faktem czy nie (abstrahując od tego,ze podelga interpretacji) ?
                                      • Gość: Porter Re: do GREKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:12
                                        Oczywiście nie jest faktem, jast interpretacją, która tworzy fakt (przerwanie
                                        akcji, wolny, czy karny).
                                        • Gość: GREK Re: do GREKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.06, 14:20
                                          Ale intepretacją sędziowską,a to zupełnie inna para kaloszy niż intepretacja kibica,który na proces deyzyjny arbitra nie ma najmniejszego wpływu... równie dobrze można by powiedzieć,ze jest faktem tworzonym poprzez nieuchronną koniecznośc intepretacji.
      • Gość: barca hater Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: *.gdynia.mm.pl 28.02.06, 15:13
        GE - NIE - AL - NE

        opis meczu, a szczegolnie faulu (rzekomego) oraz gola etoo, to jest w 100% także
        moja opinią, która przekazywałem znajomym kibicom barcy, a którzy oczywiscie
        odpowiadali: no i co z tego ?? a jak wczesniej sfaulował, prawie noge mu złamał,
        tylko, że del Horno i messi nie przewrocili sie, del Horno nie zrobil wslizgu
        tylko wyskoczyl, a nastepnie rozdarł getrę, czy spodenki uciskające miesnie,
        wiec byl to ruch pionowy, a nie poziomy jak przy wslizgu, ehh dobrze, ze jest
        ktos taki ja Ty
      • Gość: kostek Re: O Jacku Gmochu ; i do pseudo-fanów tzw.Barcy. IP: 172.28.71.* 06.03.06, 14:06
        kostek
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka