Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fruwając pod koszem: To moja piaskownica!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:04
    a jednak w tym tygodniu o rajtuzach ...
    Obserwuj wątek
      • Gość: hawier ale glupie te murzyny hehehe IP: *.gl.digi.pl 19.03.06, 15:15
        nic tylko sie kluca glupia gadaja i imprezuja
        • Gość: witek Re: ale glupie te murzyny hehehe IP: *.speed / *.speed-net.pl 19.03.06, 18:39
          Larry Brown jest biały.
      • pskrzyn szkoda troche NYK 19.03.06, 15:43
        pamietacie Harpera? Starksa? Ewinga? finały z Houston? to było coś ... ta
        drużyna ma klimat - hala MSG, fanatyczni kibice którzy znają sie na baskecie.
        szkoda, że tak dołują.
        • Gość: elohim Re: szkoda troche NYK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:50
          źle poukładana drużyna... i Starky był egoista, ale umiał grać dla druzyny,
          dlatego go kochają...
          A bitwy NY versus Bullsi, to tez było coś :)
          • Gość: danp Do typa piszacego o "Starky'm" IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.03.06, 05:13
            Mniemam ze "Starky" to John Starks, i jezeli on byl dla ciebie koszykarskim
            egoista, to nie mam wiecej pytan, bede mial sie z czego posmiac przez
            najblizsze pare godzin, panie enbiejowski znawco, pewnie podsluchales panow
            Labedzia i Szaranowicza, specow od siedmiu bolesci... sprzed kilkunastu lat.
        • Gość: kopo Re: szkoda troche NYK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:52
          Przede wszystkim szkoda niedawnych czasow Houstona,Spreewella,Johnsona,VanGundego i niesamowitych play-offow-poczaswszy od kilkuletniej rywalizacji z Miami-za kazdym razem maksymalna ilosc meczow i zwyciestwa Knicksow na wyjezdzie jednum punktem (pamietny rzut Houstona z '99),final z San Antonio w sezonie w ktorym ledwo zakwalifikowali sie do play-off(tez 99).Jest co wspominac..
          • Gość: tracy Re: szkoda troche NYK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:48
            No faktycznie ta druzyna miala charakter,w 99 roku nie moglem sie im nadziwic,weszli do playoff z 8 miejsca, wygrali decydujacy mecz na wyjezdzie z Miami(do dzis pamietam ten rzut Houstona)-zreszta tak samo odprawili żary rok wczesniej i rok pozniej,potem nie dali szans Atlancie ,rozprawili sie z Indiana(acchh.. akcja 3+1 Larrego Johnsona na chwile przed syreną + Spreewell)i dopiero w finale,juz bez kontuzjowanego Ewinga przegrali z San Antonio.Moze nie grali bardzo efektownie,w meczach z miami bili rekordy w najmniejszej liczbie zdobytych punktow ale emocji bylo sporo.
            • Gość: metric Re: szkoda troche NYK IP: *.nas79.newark2.nj.us.da.qwest.net 20.03.06, 19:35
              to byl najgorszy rok dla nba dlaczego kto pamieta byl to strajk zawodnikow i
              nie bylo calego sezonu a najlepsze byly meccze z Chicago z fruwajacym po 50
              punktow.
      • hugotk2 Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! 19.03.06, 16:04
        a ja z radością wspominam play off 92 i 93 vs . bulls. starks, ewing, oakley, doc rivers!
        • Gość: sacto Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.06, 21:57
          Tamte drużyny miały charakter. Zarówno ta z finałów konferencji z Bulls i
          finałów z Houston jak i ta z finałów z San Antonio (doszła do nich mimo że była
          8 po regularnym na wschodzie). Zabrakło zwycięstw, ale zawsze grali na 100%.
          Byli słabsi po prostu. Gdzie te czasy ;- )

          A Marburyemu to jakoś dziwnie nigdzie sie nie może wkomponować.
          • Gość: brian Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:54
            Szkoda ze kariere zakonczyl Allan Houston ,co prawda przy obecnej liczbie obroncow w tej druzynie bylby problem ale dysponowal on najpiekniejszym ,najlepszym technicznie rzutem w calej nba,nawet jordan sie nie umywa,no i nie byl bufonem tak jak dzisiejsi knicksi,choc moze zarabial ciut za duzo
            • Gość: bo-de-gas Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.koba.pl / *.koba.pl 19.03.06, 23:19
              ray allen zdecydowanie lepszy ma rzut

              a na miejscu browna gralbym marburym na jedynce, francisem na dwojce i
              crawfordem na trojce. i tak przegraja wszystko a byloby na co popatrzec :)
              • Gość: danp Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.03.06, 05:14
                To dobrze ze nie jestes na miejscu Browna...
              • Gość: mido Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.chello.pl 20.03.06, 09:56
                I jeszcze proponuję na czwórce Natem Robinsonem.
      • Gość: Insider Re: Naga prawda IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.03.06, 16:05
        Marbury to najwiekszy buc w NBA.Nikt nie lubi grac z nim,to wiadomo nie od dzis.
        Wszystkie druzyny,w ktorych gral,zaczynaly grac lepiej po jego odejsciu
        (Minessota,Nets,Suns)!!!
        Na boisku nie slucha w ogole polecen trenera.Gra pod siebie.
        W szatni zas psuje atmosfere w druzynie.Ma pretensje do kolegow,ze psuja akcje
        i ze nie przykladaja sie do gry w obronie.A sam robi to samo!
        Jeszcze nie slyszalem nikogo,kto by powiedzial o nim dobre
        slowo,jako "teammate"!
        Pozbyc sie go bedzie trudno,ze wzgledu na zarobki.Nikt przeciez nie bedzie
        placil mu 60 baniek za nast. 3 sezony.Ale to juz zmartwienie pseudo-menadzera
        Thomasa...
        Pzdr.
        • ferrari4 Re: Naga prawda 19.03.06, 16:34
          Co Ty piszesz chłopie, jak Stephon grał z Kevinem w Minnesocie to to był drugi
          duet typu Malone - Stockton... szkoda ze juz nie grają razem :(
          • Gość: a Re: Naga prawda IP: *.nat.student.pw.edu.pl 19.03.06, 17:15
            Racja. Steph był wtedy jednym z najlepiej podających w lidze. To był duet...
          • Gość: Insider Re: Naga prawda IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.03.06, 18:31
            No i co osiagnal ten duet?Minesotta zaczela regularnie grac w playoff po
            odejsciu Marbury...
            • Gość: ron Re: Naga prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 18:38
              Marbury nawet butów za Stockiem nie powinien nosić. Bo wstyd byłoby Johnemu. No, chyba że zakładałby obcisłe gatki Johnego. Tak powaznie to Marbury ma u mnie od lat miejsce w pierwszej 10-tce NAJGORSZYCH zawodników w NBA. U boku JWilla, Antione'a Walkera, Dariusa Milesa i paru innych przereklamowanych, maksymalnie przepłacanych wiecznie zapłakanych i psujących team wynalazków. Jak na chwilę obecną to Marb jest No2 na tej liscie.
              • Gość: Insider Re: Naga prawda IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.03.06, 18:45
                Zgadza sie.
            • Gość: ferrari4 Re: Naga prawda IP: *.chello.pl 19.03.06, 19:40
              Co osiagnelął ten duet ? Hmm, moze i nie wiele jeżeli chodzi o nagrody,
              statuetki, dyplomy... bo pewnie to masz na mysli - osiągneli to, że ludzie
              chcieli ich oglądać, całe rodziny przyjeźdzały, bo to było cos naprawde miłego
              dla oka, dawali radośc tym, którzy przychodzili ich oglądać :)

              PO o odejściu Stepha może i zaczęła grać regularnie w play offach, ale jakos
              daleko nigdy im sie zajść nie udało, a szkoda... jeden sezon był niedawno
              udany, co mieli jeden z lepszych bilansów w sezonie... ale coz - sam Kevin
              tytułu dla Wilków nie zdobędzie... :(
              • Gość: Insider Re: Naga prawda IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.03.06, 21:56
                Nie o tym myslalem.Bo statuetki,dyplomy etc.nie dostaja duety.Przynajmniej nie
                w NBA! Chodzilo mi o sukcesy w sezonie a pozniej w playoffie(tego za kadencji
                Marburego w Minessocie nie bylo-OUCH!).
                Duet sie rozsypal a ludzie,cale rodziny dalej przychodzily i przychodza...
                Pzdr.
                • Gość: ferrari4 Re: Naga prawda IP: *.chello.pl 20.03.06, 17:08
                  Wiadomo, jedno odchodzi... a na jego miejsce przychodzi następne "coś", ale to
                  juz jednak nie to samo... :)

                  Pozdrawiam
      • Gość: . Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.06, 19:41
        Na olimpiadzie pokazał jakim to dobrym trenerem jest. :)
        A problemy z gwiazdami ma zawsze (choćby Iverson), Brown kłamie wiec jak pies.
        Trzeba byc debilem, żeby będąc trenerem płakac do kamery: ten zespół nie umie grać.
        To jego wina. On nic samodzielnie nie osiagnął, Detroit miało taką drużynę, ze samo wygrało mistrzostwo, a teraz bez browna sobie radzą jeszcze lepiej.
        Takiego dna jak z Brownem, to Knicks nie osiągneli nigdy.
        • Gość: manu Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.chello.pl 19.03.06, 20:03
          Hmm. Chyba jesteś głupkiem. Przypomnij co osiągnął ten sam świetny skład
          Detroit przed przyjściem Browna. Kto zrobił z Indiany drużynę. Kto wprowadził
          Clippers do playoffs. Kto wprowadził Sixers do finału NBA. A potem ładnie
          przeproś.
          • Gość: . Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.06, 01:31
            Ty jesteś głupkiem i to nie "chyba".
            Detroit grali dobrze juz przed nim i graja lepiej bez niego. To po prostu dobra drużyna.
            Sixers prowadził Iverson, a Brown w finale był żałosny (nie kierował drużyną jak dobry trener).
            Ty widzę masz minimalne o płaczce Brownie.
            • Gość: manu Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.chello.pl 20.03.06, 10:01
              Głupku drogi. Sprawdź na nba.com (bo pewnie nigdy w życiu nie byłeś na innej
              stronie związanej z koszykówką) jakie wyniki osiągała drużyna Detroit Pistons
              przed pojawieniem się Browna. Piszesz "grali dobrze już przed nim" - więc
              sprawdź ile razy weszli do finału NBA. Sprawdź ile razy Sixers "prowadzeni
              przez Iversona" (bo przecież nie przez Browna) weszli do finałów z innym
              trenerem niż Brown. Sukcesów Clippers i Pacers rzeczywiście możesz nie pamiętać
              bo sądząc po tym co piszesz, masz pewnie ze 12 lat.
              • Gość: danp Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.03.06, 16:36
                Ze o innych sukcesach Browna chocby w koszykowce uniwersyteckiej tez pewnie
                osiolek nie wie, bo i po co, lepiej napisac glupote i byc z siebie dumnym,
                inteligencja...
                • Gość: metric Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.nas79.newark2.nj.us.da.qwest.net 20.03.06, 19:46
                  Brown jest jednym z lepszych trenerow w lidze kto czyta amerkanska prase kto
                  ma pass nbatv i kto jezdzi na mecze ten iwie oczym mowie Marbury to buc jeden z
                  najwiekszych w lidze. mialem przyjemnosc ogladania go z bliska jak gral w nets
                  konflikt z Van HORN I trenerem zawsze to samo w kazdej druzynie. Pozdrowienia
                  dla fanow.
              • Gość: . Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.06, 23:00
                Jak masz coś do powiedzenia, to zacytuj. Boi te kretynizmy są nie do odpowiedzi.
                Ja wiem jak grali Pistonsi przed brownem, bo ich oglądałem.
                Ty głupku jedynie patrzysz na statystykę na nba.com a i tak nie umiesz zacytiować.

                A kretynizmy drugiego matoła o koszykówce uniwerstyteckiej maja sie do prawdziwej koszykówki jak cep do piłki.
                To jedyny powód do dumy browna ( i tam małe to sukcesiki), ale inni mają też sukcesy w podórkowej koszykówce.


                Ale naprawe opowiadają tu jacyś kretyni, którzy o nba wiedza z artykulików niewydarzonych pismaków GW, którzy to wiedzę czerpią z artykulików na Yahoo, albo espn.
                • Gość: manu Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.chello.pl 21.03.06, 00:58
                  Testowałem Cię głupku. Nie zawiodłeś mnie.
                  Piszesz, że nieważne jakie Pistons mieli wyniki przed Brownem - ważne, że ty
                  ich oglądałeś i wiesz jak grali. Co z tego, że częściej przegrywali - ty wiesz,
                  że grali bardzo dobrze - pewnie ci się podobało, że dużo dunkowali i fajne
                  robili alley-oopy. O udziale Philadelphii w finale już tym razem się nie
                  wypowiedziałeś. Pewnie ich udział w finale znasz tylko z materiałów
                  archiwalnych - zdaje się, że cię przeceniłem. Wcale nie masz 12 lat tylko 8,
                  góra 9. Masz prawo nie pamiętać finału sprzed 5 lat.
                  • Gość: danp Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.03.06, 18:13
                    Ja dorzuce tylko od siebie ze matol to cie robil chlopcze. A sukcesy w
                    koszykawce uniwersyteckiej to nie zadna liga podworkowa baranie, ale co ty
                    mozesz wiedziec bo ty nie tylko nie czerpiesz wiedzy o koszykowce i nba z
                    internetu ale wrecz z jakiegos smiesznego "Przegladu Sportowego". Chloptasiu
                    meczow nba w tym tylko sezonie widzialem wiecej niz ty w calym swoim zalosnym
                    zyciu, leje z twoje glupoty osiolku.
                  • Gość: . Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.06, 19:13
                    > robili alley-oopy. O udziale Philadelphii w finale już tym razem się nie
                    > wypowiedziałeś. Pewnie ich udział w finale znasz tylko z materiałów

                    Głupku... Ja to oglądałem i na bieząco wkurzałem sie na dyletantyzm Browna.
                    Ty pewnie oglądałes skróty w Polsce.

                    Po czym poznać kretyna? że pyskuje, ale nie jest w stanie przedstawić dowodów.
                    Jakby przedstawił, to by zobaczył, że nie śa nic warte, albo nie zrozumiał co one znaczą
                    I tyle... Szkoda czasu.
                    • Gość: makk Re: Brown to urodzony loser. Znowu spieprzył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:20
                      KULTURY PANOWIE, każdy ma swoje racje i prawo do swojego zdania ale dalibyście
                      spokój z błockiem - pozdrawiam
      • Gość: fan Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 21:48
        www.pornstarguru.com/p/529929/2.html
      • Gość: wolę wampiry Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:58
        s4.bitefight.pl/c.php?uid=66930
        • Gość: co to Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:51
          Czymu tutaj nie moze sie toczyc normalana dyskuja ,wyzywacie sie od kretynow i debili.Jasne jedni mieli okazje widziec finaly sprzed kilku laty,inni nie ,jedni maja lepsa wiedze o koszu inni bardziej dyletancką ,ale wy tu wszyscy pod plywem testosteronu musicie sie wyzywac i jeszcze powolujecie sie na swoja inteligencie,brawa!!!Anonimowosc robi swoje...naprawde to mogloby byc miejsce na fajna dyskusje o nba ,ktorych tak malo...szkoda
      • Gość: BANAN Re: Fruwając pod koszem: To moja piaskownica! IP: 82.160.104.* 21.03.06, 22:24
        KTO MA CHECI CHODZIC NA KOSZA WE WTORKI I CZWARTKI O 20 SALA SZKOŁY NA UL
        SŁOWIAŃSKIEJ MÓJ NR 509407423 NR GG 616376 POZDRO

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka