Gość: Porter
IP: *.orion.pl
22.03.06, 18:01
Coś sie porobiło z polskimi dziennikarzami sportowymi. Najpierw p. red.
Godlewski wykrył, że Janczyk na turecki korzeń i powołany został do kadry
wcale nie dlatego, że na to zasługuje, tylko na złość Turkom. Takie
twierdzenie jest równie uprawnione, jak to, że p. Godlewski tylko dlatego
jest zapraszany do studia Ligi plus, że (i tu sobie proszę wpisać, co komu
wpadnie do głowy).
Następnie p. red. Adam Romański poddaje analizie grę Marcina Burkhardta w
meczu z Cracovią. Zdaniem redaktora, Bury dreptał z wolna przez cały mecz,
miał dwa celne długie podania i nie był ani razu faulowany. Ja chyba
widziałem inny mecz, ale Bury był faulowany dwa razy, w tym raz tak, że
wyglądało, że Drumlak dostanie żółtko, a w samej pierwszej połowie miał:
podanie-asystę na 50 metrów przy bramce Janczyka, prostopadłe
trzydziestometrowe podanie do Janczyka, którego strzał obronił wówczas Cabaj
(potem był róg i gol Gottwalda), dośrodkowanie z rogu - asysta przy tym golu,
identyczne niemal podanie do Bronowickiego, który strzelił minimalnie
niecelnie, przerzut przez całą szerokość boiska do Bronowickiego, który podał
do Surmy, ten do Rogera i padła trzecia bramka, wrzutkę na nos do Gorttwalda,
który minimalnie spóźnił się i nie zdobył gola, prostopadłą
pięćdziesięciometrową piłkę do Janczyka (który jednak był na minimalnym
spalonym). W drugiej połowie miał kilka niezłych podań do przodu, trafił w
poprzeczkę, oddał kilka innych strzałów, a przez cały mecz miał minimalne
mniej przechwytów, niż Surma. Ja nie twierdzę, że Bury jest gotów do gry w
soilnej lidze zagranicznej. Wręcz przeciwnie. Ale po kiego wypisywać bzdury?
To, że obydwie informacje dziennikarskie dotyczą Legii - to przypadek. Po
prostu do rozpaczy doprowadza mnie tępota takiego Godlewskiego, który,
zadowolony z siebie plecie jakieś duby, których nie chciało mu się sprawdzić
i Romańskiego, bredzącego, jak potłuczony, na temat meczu, którego, jak się
obawiam, nie oglądał.