Gość: helmut
IP: *.chello.pl
03.01.03, 21:06
Panie Andrzeju! Czyżby Pan także dołączył do grona (wcale
niemałego) ludzi, którzy nie dostrzegają faktu, iż trener Tajner
ma pod swoją pieczą nie tylko Adama Małysza, lecz także
pozostałych naszych reprezentantów w tej pasjonującej
konkurencji? Chyba zgodzi się Pan ze mną, że ostatnie wyniki
Bachledy, Pochwały i Tajnera-juniora są dalekie zarówno od
naszych oczekiwań, jak i (co ważniejsze) od przedsezonowych
prognoz trenera Tajnera. I za to trener Tajner ponosi
odpowiedzialność. Na pozycję trenera Tajnera w polskich skokach
nie powinien wpływać jeden słabszy czy lepszy skok Adama
Małysza, lecz efekt jego pracy z całą grupą skoczków. A ten nie
jest, niestety zadawalający.