Gość: wojtek
IP: *.cyberia.com.pl
28.10.01, 03:15
Olisadebe jest bardzo cienkim gościem. Po pierwsze, zapomina komu zawdzięcza
fortunę i popularność, a po drugie pamięta tylko ciężkie chwile. Każdy z nas ma
chwile słabości i złe wspąmnienia, ale tylko ludzie małego formatu wywlekają
upadki, aby podkreślić swoją wielkość. Wszyscy jesteśmy doświadczeni przez los
i każdy normalny człowiek był kiedyś murzynem, żydem, słabiakiem, nieukiem.
Pamiętam z lat młodości / okres Solidarności /, jak koledzy wyzywali mnie
od "partyjniaków", bo mój ojciec należał do PZPR. Pamiętam, jak byłem kujonem,
bo miałem w podstawówce średnią 5,0. Pamiętam wiele krzywd, bo nie umaiałem się
bić. Ale pamiętam też moich podwładnych, sprzed 5 lat. Sami Murzyni, studenci z
Afryki. To dopiero była banda leni, brudasów, ubezwłasnowolnionych typów.
Nikomu nie życzę takich kretynów. I to jest krótka odpowiedź na krytykę
Pana "Czarneckiego". A w sprawie szczegółów zapraszam do Klubu, w którym Pan
Olisadebe, przy każdym pojawieniu się, dostaje butelkę szampana / nie mylić z
winem musującym !/. Wojtek Podolski.