mmm2613
04.07.09, 11:39
Część Dziewczyny,
Pracuje od 5 lat; w pierwszej pracy przez dwa lata byłam asystentką, a przez
ostatnie trzy lata pracuje jako recepcjonistka, W międzyczasie skończyłam
studia. Teraz mam 26 lat i praktycznie zerowe doświadczenie, bo przez ten cały
okres pracy nie nauczyłam się niczego co mogło by mi teraz pomóc z znalezieniu
innej, lepszej pracy. Bo co z tego, że umiem robić zestawienia, kalkulacje,
planować podróże służbowe, itd., skoro to wszystko jest nic nie warte, bo i
tak w papierach jestem „recepcjonistką”.
Wiecie co mi najbardziej przeszkadza w wykonywaniu tego zawodu ? Że robi się
naprawdę dużo ale nic z tego nie wynika i mało kto to docenia. Do tego
najczęściej nie ma wyznaczonego zakresu obowiązków i dzięki temu czasami
zajmuje się np. : kupowaniem truskawek da szefa, szukaniem części do jego
motocykla, i naprawą pieca gazowego, który się psuje.
Na początku tego roku zaczęłam szukać innej pracy i nie mogę znaleźć…. I to
mnie strasznie dołuje, bo wiem, że czas leci a ja nie chcę być przez cale
życie być recepcjonistką.
Powiem wam, że gdybym mogła cofnąć czas, na pewno nie przyjęłabym pracy
asystentki/sekretarki czy recepcjonistki….
Czy którejś z was udało się znaleźć lepszą pracę ?
Pozdrawiam,
Marysia