Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w Legi

    IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 12:25
    Ogladaliscie wczoraj wieczorem w Polsacie Pilkarski salon? Byla niezla ryfa
    bo po przerwie zamiast drugiej puscili jeszcze raz pierwsza czesc. Potem
    pojawil sie obraz o usterkach i dzwiek przewijanej tasmy.
    niezla byla akcja w III cz jak przyszedl Borek i grozil sadem dziennikarzowi
    Rzepy (Zukowskiemu) bo ten napisal ze on reklamuje Swierszcza i jego disco w
    Nowym Saczu. Swoja droga ogladal ktos i czytal co tam w Rz napisali o Borku?
    A co do Legii to czlowiek ktory chce kupic Legie twierdzi ze w sprwe z PZU
    zamieszany byl Polsat. Chcial on podobno wykupic Legie zeby zrobic wylom w
    umowie Canal+.
    Duzo plotek ciekawe co jest prawda
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: m04 Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.lublin.mm.pl 10.02.03, 13:24
        A w IV czesci wystapil podobno Andrzej Lepper grozac, ze zablokuje mecz z
        Wegrami na Slaskim jesli nie odejdzie Balcerowicz. Dobrze, ze nie ogladam tego
        programu ;)
      • Gość: m04 Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.lublin.mm.pl 10.02.03, 13:40
        Mateusz Borek - etyczna narkoza
        10.02.2003
        Borek będzie dobrym komentatorem, gdy przeczyta kilka książek


        W piątek "Superexpress" na pierwszej stronie zapewniał, że trener Birmingham
        będzie stawiał na Piotra Świerczewskiego, a na stronie sportowej gazeta dodała
        nawet, że "Świerczewski niedługo przejmie biznes w Birmingham". Bardzo bym
        chciał, żeby to była prawda, ale nie wierzę w ani jedno słowo, które powie lub
        napisze o tym piłkarzu Mateusz Borek, a właśnie on jest autorem wywiadu z
        trenerem angielskiej drużyny - pisze Mirosław Żukowski, Rzeczpospolita.

        Od dawna nachalna promocja Świerczewskiego wydaje się być jednym z
        dziennikarskich priorytetów redaktora Borka. Nie tylko osoby piłkarza, ale
        także jego pozafutbolowych interesów, takich jak dyskoteka w rodzinnym Nowym
        Sączu. Reportaż z noworocznego balu w tym przybytku (scenariusz i reżyseria
        Mateusz Borek) był żenujący, w stylu od którego "Polsat" na szczęście odchodzi,
        po tym jak zrezygnował z disco polo. Ale chyba nie poziom był tu ważny, tylko
        reklama, i cel został osiągnięty. Nie po raz pierwszy - wielokrotnie słyszałem,
        jak Borek sugerował swym rozmówcom, by dostrzegali ponadprzeciętne walory
        piłkarza Świerczewskiego. Dotychczas uchodziło to redaktorowi na sucho,
        pracodawcy nie reagowali, szefowie pozwalali, a więc młody gwiazdor mógł czuć
        się bezkarny aż do tego stopnia, jak w piątkowym "Superexpressie".

        Ta sprawa jest ważna, ponieważ Borek to utalentowany telewizyjny komentator
        futbolowy młodego pokolenia. Już mówi do milionów Polaków i wszystko wskazuje,
        że to audytorium jeszcze wzrośnie. Jego znajomość piłki nożnej jest poza
        dyskusją, ale niestety, widać coraz wyraźniej, że to mu nie wystarcza. O swej
        kompetencji chce nas też przekonać poprzez zblatowanie z piłkarzami, dla
        których jest kumplem, a dla Świerczewskiego chyba nawet kimś więcej.

        Redaktor Borek to kliniczny przykład choroby, która zaczyna odbierać
        wiarygodność dziennikarstwu sportowemu, szczególnie futbolowemu, bo tu gangrena
        poczyniła największe spustoszenie. Absolutnie uzasadnione są już podejrzenia o
        związki biznesowe dziennikarzy z piłkarzami. Gdyby tak prześledzić, co
        niektórzy panowie redaktorzy piszą i mówią o niektórych panach piłkarzach, to
        sieć zależności wychodzi jak na dłoni.

        W trakcie ubiegłorocznych piłkarskich mistrzostw świata Mariusz Walter w
        dyskusji na łamach "Polityki" powiedział, że Borek będzie dobrym komentatorem,
        gdy przeczyta kilka książek. Chyba nie do końca miał rację, bo sprawa jest
        poważniejsza i problemem nie jest brak kwalifikacji intelektualnych, lecz
        moralne nieprzygotowanie do zawodu dziennikarza i dodatkowa porcja etycznej
        narkozy, jaką daje szybki telewizyjny sukces.

        W trakcie meczu, gdy obrońcy nie wiedzą co zrobić z piłką, redaktor Borek zwykł
        mawiać, że któryś z nich "zdecydował się przegrać tę akcję przez bramkarza".
        Nie byłoby źle, gdyby teraz to on sam "przegrał tę akcję przez rozum" i to
        najlepiej niesklejony brylantyną. To jest ważne nie tylko dla niego. Jeśli on
        tego nie zrobi, to za nim i za takimi jak on pójdą inni młodzi i ze sportowego
        dziennikarstwa będzie na długo zalatywało smrodem.

        Gdy to piszę, jest mi smutno, bo nie mam nadziei, że zostanę dobrze zrozumiany
        w tych lwich czasach, ale piszę, bo już dawno nikt mnie tak nie zdenerwował,
        jak redaktor Borek zapewniający, że jego kumpel Świerczewski przejmie biznes w
        Birmingham. -







        Mirosław Żukowski, Rzeczpospolita
      • georghe Re: Brawo Żukowski !! 10.02.03, 13:59
        Należało się Mateuszkowi. To co odstawiają ci panowie (tzn. Borek + Kołtoń) to
        przechodzi ludzkie pojęcie. Zobili z "Piłkarkiego salonu" swój prywatny
        folwark, w którym robią reklamę swoim kolegom - piłkarzykom od siedmiu boleści.
        Ich ulubieńcy to Hajto, Świerczewski, Kałużny czy Wichniarek. Reportaż z
        Sylwestra w knajpie należącej Świerczewskiego wymieniony w artykule był
        żenujący. Opite towarzystwo płkarzy i ich słodkie blondyneczki pokazali jak
        wygląda profesjonalne podejście do zawodu w Polsce.
        Borek powinien poprowadzić niebawem jakiś program typu "W świecie mody"
        albo "Co za tydzień". Nie dość, że nie potrafi porządnie skomentować meczu
        tylko drze japę powtarzając to samo nazwisko po cztery-pięć razy z rzędu,
        rzucając na lewo i prawo banałami i wytartymi zwrotami to jesszcze prywatne
        sprawy załatwia na antenie.
        Syf.
      • Gość: aero "No zgadza sie" Pilkarski Salon w Polsacie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 15:03
        Pomijajac merytoryczna czesc programu -
        smiac mi sie chcialo z wypowiedzi poszczegolnych gosci - mam na mysli pierwsze
        slowa do Koltonia.
        Po prawie kazdym pytaniu Koltonia (chyba tylko w 3 przypadkach bylo inaczej)
        Bieniuk zaczynal swoje slowa od "No zgadza sie!". Potem Kaluzny co druga
        odpowiedz popelnia identyczna anafore :)) Nawet Borkowi w 3 czesci programu
        chyba z 2 razy to poszlo. Nie to zebym sie czepial pilkarzy, oni sa od grania,
        ale naprawde smiesznie to brzmialo, kiedy rownoczesnie z zawodnikiem na glos
        odpowiadalem i prawie za kazdym razem trafialem w pierwsze slowa hehe
        • Gość: Razorfan No zgadza sie IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 15:48
          Tez mi sie to rzucilo w uszy ale tak to juz z naszymi pilkarzami ze opornie im
          idze w tv. Ale akurat Bieniuk wydaje sie sympatycznym facetem i jak sie jeszcze
          pare razy pojawi w tv to sie dotrze. Co innego Tata on juz tyle mial takich
          wywiadow ze mogl juz sie troche obyc z taka sytuacja.
      • Gość: :) Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 16:27
        Dokładnie zgadza się. Kiedy miała się rozpocząć II cześć ekipa techniczna
        puściła od początku pierwszą część. Popili czy co???Potem przerwa i tablica o
        usterkach. Pamiętam jak w czasach demokracji ludowej transmitowano zawody
        sportowe i zawodnik radziecki przegrywał z kapitalistą to pojawiał się napis :
        Przepraszamy za usterki poza granicami kraju". Pewnego razu transmitowano mecz
        ze stadionu Śląskiego i w trakcie transmisji pojawiła się taka plansza. Od
        tego momentu zacząłem się interesować czy Chorzów to w Polsce czy nie w Polsce
        się znajduje...
        I jeszcze jedna dygresja w sprawie pana Borka. W pewnym momencie stwierdził,
        ze nie ma żadnego Polaka w lidze włoskiej. Oczywiście, ze nie ma bo dobry klub
        włoski jakim jest FC Hindenburg obecnie nazywa się Górnik Zabrze i występuje w
        nim niejaki zawodnik Koźmiński...
        Panie Borek ja mam pytanie do pana. Kiedy ostatni raz występował pan w
        programie w który składa się z trzech części , gdzie I częśc powtarza się
        dwukrotnie. ???Dla ułatwienia dodam, ze tydzień wcześniej w trakcie tego
        programu puscili relacje z meczu siatkówki z PLS ( I liga mężczyzn)
        • Gość: kck Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: 213.25.48.* 10.02.03, 19:49
          Oj... śmieszny był ten program...

          1. Najpierw Bieniuk. Osobiście nic do niego nie mam, a tym bardziej do jego
          dziewczyny, ale śmieszył mnie Kołtoń, który w zasadzie w każdym pytaniu
          zahaczał o A. Przybylską. Czasem miałem wrażenie, że oglądam "Co za tydzień"
          lub coś w tym stylu. Poza tym Bieniuk w piątek wybiera się na mecz z...
          Mołdawią (o ile dobrze usłyszałem).

          2. Potem wspomniana wpadka z powtórką. Zastanawiałem się, czy wyłączyć już TV i
          iść spać, bo możliwa była sytuacja, że jeszcze raz posłucham sobie Bieniuka...

          3. Potem Kałużny... Gdyby program odbywał się później, a prowadzącym byłby np.
          Szpakowski prawdopodobnie Tatuś usnąłbym na antenie. W pewnej chwili pomyliły
          mu się też języki i było coś takiego "czy, czy, or, or, czy..." (jąkał w
          piłkarskim stylu).

          4. Najlepsze na koniec, czyli w III części. Jak zobaczyłem Borka od razu śmiać
          mi się zachciało. Po pierwsze ubiór... czarna skóra, żelu więcej niż zazwyczaj,
          jeszcze okularki ciemne i normalnie chłopak z mafii... Potem wyciągnął dyktafon
          i ten tekst "będę żądał dużych pieniędzy na biedne dzieci...".

          Borek dla mnie jest dobrym sprawozdawcą, zna się na piłce pewnie, jak mało kto
          w Polsce tylko niepotrzebnie zaprzyjaźnia się z piłkarzami i potem trudniej mu
          jest krytykować np. Świerczewskiego, Wichniarka, a w obecnym momencie jest to
          niezbędne.

          To tyle, co wyłowiłem. ;)
      • Gość: kataryna Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 19:58
        Żałuje, że mi nie starczyło cierpliwości. Jak po
        reklamie zaczęli powtarzać wywiad z Bieniukiem
        wyłączyłam bo myślałam, że już nic się nie będzie
        działo. Czy ktoś może przybliżyć co mówił Borek? Jeśli
        chodzi o zarzuty Żukowskiego, muszę się z nimi zgodzić,
        zarówno jeśli chodzi o ocenę Borka jak i dziennikarstwa
        sportowego i kierunku w jakim zdaje się zmierzać.
        Borek od pewnego czasu robi bardziej za rzecznika
        Świerczewskiego niż rzetelnego dziennikarza. Nie wiem
        natomiast co miał Żukowski na myśli pisząc, że Borek
        jest nie tylko kumplem Świerczewskiego, czy to aluzja
        do ich wspólnych interesów czy też sugestia innego
        rodzaju związków?
        • Gość: aero Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.03, 02:40
          borek nawiazywal do wypowiedzi zuka o tym jak to pismak Rzeczyp. "nie wierzy w
          prawdziwosc slow wywiadu z trenerem birmingham". Mateo wyciagnal dyktafon i
          puscil kawalek wypowiedzi po angielsku. Powiedzial, ze w sadzie rozstrzygna, ze
          sa to prawdziwe materialy - nagrany wywiad, no i ze bedzie sie staral o
          wyciagniecie jakichs pieniedzy na cele dobroczynne od strony, ktora jest
          autorem pomowienia.
          • Gość: kataryna Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 19:18
            Gość portalu: aero napisał(a):

            > borek nawiazywal do wypowiedzi zuka o tym jak to
            pismak Rzeczyp. "nie wierzy w
            > prawdziwosc slow wywiadu z trenerem birmingham".
            Mateo wyciagnal dyktafon i
            > puscil kawalek wypowiedzi po angielsku. Powiedzial,
            ze w sadzie rozstrzygna, ze
            >
            > sa to prawdziwe materialy - nagrany wywiad, no i ze
            bedzie sie staral o
            > wyciagniecie jakichs pieniedzy na cele dobroczynne od
            strony, ktora jest
            > autorem pomowienia.

            Znowu afera z taśmami? Nie za dużo jak na taki mały
            kraj?
      • xxxl5 Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w 10.02.03, 20:15
        to przeciez oczywiste, o tym wie caly pilkarski i dziennnikarski swiat, a
        zukowski nie mogl napisac wprost. koltunski i borecki biora kase od pilkarzy za
        promocje nazwisk (kadra itp). przypomnijcie sobei wichniarka za czasow engela i
        korei
        • Gość: mass Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:55
          Uwielbienie red. Borka dla niektorych
          piłkarzy jest niezrozumiałe i fakt iz
          w gre moga wchodzic pieniadze nie jest nie mozliwy.
          A wracajac do grudniowych popisow reprezentantow w
          Nowym Saczu - byl to najdobitniejszy przyklad
          profesjonalizmu i zawodostwa.
          Z niesmakiem obserwowalem nawalone towarzystwo
          bawiace sie w conajmniej prowincjonalny sposob.
          Wóda lala sie strumieniem i nikt sie tym specjalnie nie czul
          zniesmaczony, przyklad chociazby M. Piekarskiego pokazuje dobitnie dlaczego
          jest on TYKLO przecietniakiem
          A wszystko pod batuta M . Bobka
          Zal mi ich.
          A kibice niech wierza dalej
      • Gość: :) Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 21:14
        wlasnie nadredaktor Borek vel Bolek vel Bobek zapomniał zajrzeć do kontraktu
        asa Świerczewskiego i ten sie żali, ze dopiero po podpisaniu tego kontraktu w
        całości go przeczytał...57 lat po wojnie i analfabetyzm???
      • Gość: kataryna Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 22:07
        Nie oglądałam ostatniego występu Borka w "Salonie" (tak
        przy okazji, nie wiem czy to jeszcze jest "salon"), w
        którym jak rozumiem groził sądem Żukowskiemu
        podpierając się nagraniem rozmowy ze Świerczewskim. Na
        miejscu pana Borka dwa razy bym się zastanowiła.
        Nagranie, którym jak rozumiem Borek zamierza przypuścić
        kontratak na Żukowskiego niewiele mu pomoże, ponieważ
        jest ono li tylko dowodem rozmowy Borka ze
        Świerczewskim a w swoim felietonie Żukowski faktu
        odbycia takiej rozmowy wcale nie negował, ba, nie
        negował nawet prawdziwości relacji z rzeczonej rozwowy
        zamieszczonej w Super Ekspresie, powiedział tylko, że w
        nic co o Świerczewskim powie lub napisze Borek nie
        uwierzy - a za brak zaufania Borek chyba nie zamierza
        go pozywać. Mógłby natomiast pozwać Żukowskiego za
        sugestie z dalszej części artykułu, oczywiście jeśli
        reczywiście jest stuprocentowo czysty. Tyle, że akurat
        do tych zarzutów nagranie z tej jednej rozmowy ze
        Świerczewskim ma się jak pięść do nosa i żadnym dowodem
        dla sądu nie będzie. Tak przy okazji, Borek,
        dziennikarz Przeglądu a taki dziwnie nadwrażliwy na
        pomówienia, niedomówienia tudzież aluzje, kto by
        pomyślał.

        A swoją drogą, na karb młodości trzeba chyba złożyć
        pomysł porywania się na cały sztab prawników Rzepy.

        • Gość: :) Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:26
          Borek napoił kota benzyną. Kot przeszedł 15 metrów i padł. -Widocznie zabrakło
          mu benzyny, pomyslał Borek.
          Pan Borek zapomina gdzie jest. Zapomina również, ze na antenie Eurosportu
          takie "numery" jak w Piłkarskim Salonie są niemożliwe do zrealizowania.
          • Gość: kataryna Re: Pilkarski Salon w Polsacie deja vu i Polsat w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 22:40
            Gość portalu: :) napisał(a):

            > Borek napoił kota benzyną. Kot przeszedł 15 metrów i
            padł. -Widocznie zabrakło
            > mu benzyny, pomyslał Borek.
            > Pan Borek zapomina gdzie jest. Zapomina również, ze
            na antenie Eurosportu
            > takie "numery" jak w Piłkarskim Salonie są
            niemożliwe do zrealizowania.

            Stara dobra szkoła Kwiatkowskiego. Antena telewizyjna
            służy do rozprawiania się z oponentami.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka