Gość: Porter
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.08.06, 02:45
Ponoć trener Wójcik zadeklarował chęć wyjazdu z Polski i prowadzenia
reprezentacji Brunei. Smieją sie z niego, że pazerny i, że nie chce mu sie
posłować. A ja nie dam głowy, że ta gotowośc do perygrynacji nie wynika takze
z przykrej przygody trenera D., który własnie usłyszał zarzuty. D. prowadził
Polkowice, którym sędziowie w drugiej lidze w czasie meczów pod nogi słali
płatki róż, ale także Arke Gdynia w pierwszej lidze. I jest całkiem możliwe,
że afera zaczyna sięgac do ekstraklasy. I tam ktoś sobie przypomni na ten
przykład występy takiego Świtu, kiedy jego trenerem był własnie sławny z
kasztanowej marynarki trener Wójcik. Jakos tak wtedy w studiu telewizji
Publicznej miał miejsce taki dialog:
Rozmówca 1. Sparringi gramy ze słabiakami. Gdybysmy zagrali z taką
Brazylia...
Rozmówca 2. Ale oni chcą milion dolarów za mecz!
Szczesny: Janusz Wójcik zajął sie polityka, on moze zebrać pieniądze, żeby
zapłacić przeciwnikom.
Myślę, że dopiero teraz sie zacznie. I bedzie lepiej i gorzej. Lepiej, bo
troszke sie wyczyści, gorzej, bo poważni ludzie nie będą chcieli zainwestowac
w piłke przez dłuuugi czas.