mamo,co tam masz?

06.10.08, 18:07
witam,mam prośbę do Eksperta i mam o polecenie lektury dla rodziców
ze wskazówkami jak rozmawiać i tłumaczyć dziecku np.różnice w
budowie chłopców i dziewczynek etc etc tak aby on zaspokoił swoją
ciekawość,a jednocześnie żeby wytłumaczyć synkowi w sposób
odpowiedni do wieku ...synek ma prawie 3,5roku i zaczyna
pytać "mamo,co tam masz?"oczywiście wie co "tam"ma on i tatuś,ale
właśnie mocno intersuje go co ja "tam"mam....będę wdzięczna za
tytuły takich poradników,pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję
    • dee.angel Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 18:30
      Potrzebny ci do tego poradnik? Nie mozesz tak po prostu prawdy powiedziec?
      Stosownie do wieku :-) Nazewnictwo, jak komu pasuje. U nas funkcjonuje dziurka u
      dziewczynki i siusiak u chlopcow. Trzylatek nie musi wiedziec wiele wiecej.
      • verdana Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 18:33
        Ja mowilam trzylatkowi wszystko - tzn jak powstaja dzieci, pokazując
        mu rysunki z komiksu dla dzieci - m.in. opisujace uprawianie seksu.
        Piękny wiek na uświadomienie. Dziecko sie niczemu nie dziwi, nie
        gorszy, nie wie jeszcze, ze to temat 'wstydliwy". Nie musi się
        niczego prostowac, bo koledzy nie zdążyli "świństw" naopowiadac.
        • dee.angel Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 18:41
          Ale mowilas sama z siebie o seksie czy dopiero jak pytal skad sie dzieci biora?
          Bo szczerze mowiac ja sie za temat seksu jeszcze nie bralam :-)
          O ciele wiedza juz wszystko, mamy fajna ksiazeczke, w ktorej jest wszystko
          pokazane (od srodka tez, co ich bardzo fascynuje!).
          • beatar9 Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 18:49
            dee.angel....najpierw dziwisz się "po co mi poradnik?"teraz sama
            piszesz o książeczce...dodatkowo wnioskuję,że masz więcej niż jedno
            dziecko....przy drugim dziecku to już będę tak wyedukowana,że
            żadnego poradnika nie będę potrzebowała:-)))
            syn na razie pyta o części ciała,różnice...
            • dee.angel Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 09:15
              Ale to nie jest poradnik tylko ksiazeczka dla dzieci z obrazkami, to nie to samo
              :-) Owszem, mam wiecej niz jedno dziecko (trojke), ale w zasadzie w tym samym
              wieku, wiec niejako doswiadczenie zdobywam na trojce jednoczesnie :-D
              To dobrze, ze pyta, a ty po prostu nie boj sie odpowiadac. Chyba najgorsze co
              mozesz zrobic, to czuc zawstydzenie wlasnym cialem - bo dziecko to wyczuje.
              Zwyczajnie prostymi slowami opisz mu to co widzi. Ja tak robie. Akurat
              ksiazeczka, ktora mamy jest po niemiecku dlatego nie wymienilam tytulu, bo chyba
              ci sie nie przyda... Ale jestem pewna, ze w polskiej ksiegarni znajdziesz cos
              podobnego.
          • verdana Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 19:48
            Sama z siebie. Jak zapyta, to znaczy, ze cos juz usłyszał, często
            idiotycznego, to juz za późno.
            Uwazam, ze uswiadomienie powinno sie odbyć przed pójsciem do
            przedszkola.
      • beatar9 Re: mamo,co tam masz? 06.10.08, 18:45
        ...nie mam zamiaru kłamać i się wykręcać i tego nie robię.....każde
        dziecko jest inne...jedne bardziej drugie mniej dociekliwe...a jeśli
        wolałaby poczytać o tym temacie to chyba nie ma w tym nic złego?
        • dee.angel Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 09:19
          Chyba zle mnie zrozumialas :-) Nie ma nic zlego w doksztalcaniu sie oczywiscie,
          ale nie sadze, zebys znalazla jakis odkrywczy poradnik na ten temat. Jest jedna
          prosta zasada - mowic dzieciom prawde w sposob dostosowany do ich wieku, nigdy
          ich nie zbywac (ze niby sa za male zeby o cos pytac). Jestem pewna, ze
          intuicyjnie wiesz, co nalezy powiedziec i po prostu sie nie wstydz. Sfery
          intymne moga doroslym sprawiac nieco problemu, ale dzieci tego po prostu nie
          wiedza - i dobrze :-) Moze to my powinnismy sie od nich uczyc :-P
          • beatar9 Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 09:57
            oczywiście,że się nie wstydzę mówić dziecku o swoim ciele,o jego
            małym ciałku ...tymardziej,że synek gdy widzi mnie rozebraną również
            nie czuje się skrępowany,zupełny luz...chciałabym synowi mówić o tym
            w sposób dostosowany do jego wieku...a że to moje pierwsze dziecko
            więc dlatego pytam bo nie chcę przesadzić w jedną albo druga
            stronę,chciałabym poczytać coś mądrego dla rodziców o temacie
            intymności,seksualności...
            • aurita Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 15:01
              cipke tam masz, dziewczynki maja cipki, chociaz moja dziewczynka mowi ze "ja mam
              siusiaka ale takiego innego bo tatusiowie maja takie wezowe".

              O seksie jednak z 3 latkiem nie gadam. Bo jak mu o popedzie plciowym opowiadac?:/
              • zagatka Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 16:22
                ostatnio oglądałam wywiad ze Starowiczem i powiedział rzecz ciekawą. jeśli
                dzieci uczy się słownictwa "dziecięcego" (a więc ptaszek i takie inne) to
                później, jako dorośli są skrępowani właściwym nazewnictwem.
                ooo, tak jest w moim przypadku. zatem moje dziecko uczę właściwego nazewnictwa -
                penis, wagina. brzmi dziwnie? prawda? a w sumie to nie powinno.
                • gacusia1 Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 17:47
                  No wlasnie kwestia nazewnictwa jest dosc skomplikowana. Jakos nie
                  moge sobie wyobrazic,ze mowie do meza "kochanie,piesc moja
                  wagine"(mam nadzieje,ze nie naruszylam netykiety). Po prostu slowa
                  takie jak -wagina,penis,odbyt sa dla mnie jakies takie malo
                  delikatne i zwyczajnie brzydkie(nie w sensie nieodpowiednie). Nie
                  mowi mojemu trzylatkowi -wytrzyj penisa jak zrobisz siusiu.
                  Zdecydowanie wole slowa zastepcze typu "siusiak". Natomiast w
                  rozmowie z corka(13) uzywam slow "prawidlowych",bo tu juz mi to
                  pasuje bardziej niz do 3-latka.
                • aurita Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 23:14
                  ale wagina to pochwa, w pochwe mi dziecko nie zaglada...
                  Starowicz nie jest specjalista od dzieci, tak na marginesie;)
                • Gość: beatar9 zagatka IP: *.rtr.bait.pl 08.10.08, 09:15
                  dlatego chciałam się upewnić u mam i Eksperta,bo również o tym
                  słyszałam,że jakieś ściemy w dziwnym języku procentują niezbyt
                  pozytywnie później
                • dee.angel Re: mamo,co tam masz? 08.10.08, 09:51
                  To chyba jednak zalezy od sytuacji i kontekstu, nie uwazasz? Mysle, ze 3-latkowi
                  nie zaszkodzi nazywanie penisa siusiakiem :-) i nie spowoduje zahamowan.
                  Przykladowo: jezeli mialabym infenkcje to nawet do meza powiedzialabym, ze cos
                  mi sie na cipce (ewentualnie w cipce) zrobilo, chociaz nie mam oporow przed
                  uzywaniem slowa wagina i wargi sromowe. I nie ma to nic wspolnego ze
                  skrepowaniem - po prostu lubie swoja cipke, a wagina jest bardzo bezosobowa i
                  taka "medyczna" :-)
              • Gość: dzidka Re: mamo,co tam masz? IP: *.siden.pl 27.10.08, 11:37
                dla mnie słowo "cipka" jest okropne i bardzo wulgarne, nie do przyjęcia.
                mam problem z wymyśleniem jakiegoś odpowiedniego określenia dla dziewczynki bo z
                moim facetem zastanawiamy się nad sprawą określeń tych części ciała w rozmowie z
                dziećmi. dla chłopczyka zgadzamy się na "siusiak" albo "penis", "penisek" a dla
                dziewczynki..? "srom" brzmi okropnie, "wargi" są niejednoznaczne i kojarzą się
                oczywiście z ustami "pochwa", "wagina" to tylko jedna część. można mówić
                "szparka", "myszka" - uważam że te 'zwierzęce' określenia nie są za dobre ale tu
                naprawdę pojawia się (przynajmniej dla nas) nie lada problem więc "myszka" jest
                już najbardziej do przyjęcia... :|
                • kag73 Re: mamo,co tam masz? 28.10.08, 11:28
                  ja uzywam slowa "siusia", moj synek ma "siusiaka" a dziewczynki maja "siusie".
                  Chociaz tez mysle, ze mozna nazywac rzeczy po imieniu, "wagina" i tyle.
                  • Gość: dzidka Re: mamo,co tam masz? IP: *.siden.pl 28.10.08, 13:44
                    "pochwa" czy "wagina" to tylko część i to wewnętrzna tej okolicy.
                    Mnie chodzi o nazywanie tej całej okolicy (czyli sromu, warg sromowych oględnie
                    mówiąc) bez wulgaryzowania i używania określeń typu 'tam na dole' :-|
                    słowo "łono" też nie do końca pasuje...

                    www.sjp.pl/co/%B3ono
    • gacusia1 Re: mamo,co tam masz? 07.10.08, 17:39
      Moj ma 3 lata i okolo pol roku temu pytal dlaczego on ma innego
      siusiaka niz ja. Wytlumaczylam,ze kobiety i dziewczynki wygladaja
      tak a chlopcy i mezczyzni maja takie "siusiaki" jak on. Teraz bylo
      pytanie dlaczego on nie ma wlosow.Znow wytlumaczylam prosto,ze jak
      bedzie duzo starszy to tez bedzie mial,ze dzieci nie maja wlosow "na
      siusiaku". Mysle,ze tlumaczenie najprostrze i zgodne z prawda jest
      najlepsze. Przerabialismy rowniez pytanie o piersi i o to,czemu ja
      na piersi wlosow nie mam,jak tatus ,-))))))
    • ewa.ulrich-zaleska Re: mamo,co tam masz? 12.10.08, 21:34
      Witam
      Proszę zerknąć na tej stronie znajdzie Pani artykuł i po prawej
      stronie inne propozycje

      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,3004597.html
      Najlepiej jest mówić po prostu prawdę i odpowiadać dziecku na
      zadawane pytania. Dzieci pytają bo są ciekawe – zaczynają w pewnym
      momencie dostrzegać różnice między chłopcem a dziewczynką i do około
      5 roku życia nie wstydząc się swoje go ciała.
      Dla dziecka jest to zupełnie normalna sprawa – tak jak inna długości
      włosów czy kolor oczu i to od nas dorosłych zależy w jaki sposób
      wprowadzimy dziecko w świat różnic i seksu.
      Pozdrawiam
      E u-Z
      • beatar9 dziękuję za odp. 12.10.08, 22:48
        witam i serdecznie dziękuję za dopowiedź...kilka dni temu znalazłam
        lekturę,gdzie wyczytałam dokładnie to co mi Pani poradziła:-)
        zaznaczę,że nie mam oporów przed odpowiedziami na pytania dziecka-
        padają jeszcze rzadko,chcę być przygotowana na bardziej
        skomplikowane,tymbardziej nie mam zamiaru wykręcać się od odpowiedzi
        a na pewno nie kłamać...chcę się do tego przygotować
        wcześniej,zwłaszcza że moi rodzice nigdy nie rozmawiali ze mną na te
        tematy-nie chcę powtórzyć ich błędu... w podstawówce czułam,że
        poliki mi płoną z zawstydzenia,gdy była omawiana anatomia kobiety i
        mężczyzny...i inne fizjologiczne sprawy,pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja