Gość: dlugi
IP: *.u.pppool.de
25.09.06, 18:25
zgodnie z uwagami medrcow tego forum, pomaszerowalem na zawody zuzlowe.Bylo mi
strasznie i smiesznie zarazem.Huk i smrod byl niemozliwy.Spiker szalal, ale na
szczescie zaklocaly go motory.To troche inaczej niz ze skokami narciarskimi,
gdzie w Zakopanem spiker zaglusza ludzi i widowisko.W Zakopanem to nawet dosc
jasna sprawa.Jak wygwizdywali Niemcow i krzyczeli na nich nie kulturalnie,to
wymyslili tego ryczacego spikera.I tak zostalo.
Na speedwayu, jest inaczej.Bylo sporo ludzi z malymi dzieciarami.
Popatrzylem na ich tatusiow z piwencjami i papierochami w lapach i wtedy
zajarzylem!Te warcace motory zagluszaly to co mowily ich pociechy.A oni mieli
dzieki temu spokoj........