Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    cos mi warcy strasnie

    IP: *.u.pppool.de 25.09.06, 18:25
    zgodnie z uwagami medrcow tego forum, pomaszerowalem na zawody zuzlowe.Bylo mi
    strasznie i smiesznie zarazem.Huk i smrod byl niemozliwy.Spiker szalal, ale na
    szczescie zaklocaly go motory.To troche inaczej niz ze skokami narciarskimi,
    gdzie w Zakopanem spiker zaglusza ludzi i widowisko.W Zakopanem to nawet dosc
    jasna sprawa.Jak wygwizdywali Niemcow i krzyczeli na nich nie kulturalnie,to
    wymyslili tego ryczacego spikera.I tak zostalo.
    Na speedwayu, jest inaczej.Bylo sporo ludzi z malymi dzieciarami.
    Popatrzylem na ich tatusiow z piwencjami i papierochami w lapach i wtedy
    zajarzylem!Te warcace motory zagluszaly to co mowily ich pociechy.A oni mieli
    dzieki temu spokoj........
    Obserwuj wątek
      • cancro Re: cos mi warcy strasnie 25.09.06, 19:50
        No dobra! A teraz napisz o co ci laufen?
        • Gość: Szrek Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 20:58
          Cancro daj mu spokój, przecież widzisz że na nas się mści że go tatuś nie kochał
          • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 21:08
            Wicie gazdo długi - motory to jest co jeżdżo po torze, takim łowalnym i
            szerokim, dokoluśka tygo zielonygo placyku. A to co wy żeśta wzieni za motory z
            łopisu miarkuja to była mojo teściowo.
            • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.u.pppool.de 25.09.06, 21:28
              A to dobre wytlumaczenie chodzenia na zuzel!
              Ale przeciez wiekszosc tu piszacych i siedzacych na stadionie nie ma zony, ze o
              tesciowej nie wspomne.
              To co one (te dzieci) tam robia?
              A moze to rodzaj terapii, tak jak sluchanie muzyki?
              • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 21:39
                Jo se tak myślo, co niektóre tyrapie nie pomagajom, na ten psykład pisanie na
                tymaty nam łobce nie poprawio ukrwienio mózgu.
                • Gość: Szrek Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 06:49
                  Powiedzta Baco szczerze: jak ukrwić coś czego nie ma?
                  • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.06, 08:53
                    eeeeeee tam, ja myślę, że z kibicami żużla nie jest aż tak zle.
                    • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: 83.238.146.* 26.09.06, 19:51
                      Łod casu jak wyśta psysli piersy roz na pywno nie jest lepi.
                      • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.u.pppool.de 26.09.06, 20:17
                        baco????
                        nie demonizujcie mojej roli tutaj.
                        Szkoda, ze tzw popularnosc zuzla nie przeklada sie na ilosc adeptow tego sportu.
                        A ci co jezdza po ulicach motorami, to przyszli honorowi dawcy organow.
                        • Gość: Szrek Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 06:40
                          Wicie Baco, nie wiem na cym jezdzo tyn długi ale honorowym dawcom mózgu to łun
                          bankowo nie byndzie
                          • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.06, 07:34
                            To zalezy. Jak by sie taki jedyn zuzlowiec co wicie na ten psykład rozwolił na
                            torze, to kto wi.
                        • cancro Re: cos mi warcy strasnie 27.09.06, 07:35
                          Gość portalu: dlugi napisał(a):

                          > Szkoda, ze tzw popularnosc zuzla nie przeklada sie na ilosc adeptow tego sportu.

                          Nie sądzę, żeby dyskusja z tobą miała jakiś sens - przyszedłeś na forum z gotową
                          tezą, że żużel jest be, a więc to forum nie jest dla ciebie. To tak jakby raper
                          poszedł do opery.
                          Mimo to powiem ci coś: w F-1 jeździ jak dotąd jeden Kubica, a media okrzyknęły
                          go mistrzem już po jego pierwszym występie. Nie zaprzeczysz chyba, ze wyścigi
                          F-1 cieszą się olbrzymią popularnością, choć jak do tej pory mamy w tym sporcie
                          tylko jednego zawodnika. Jaka jest przyczyna - odpowiedz sobie sam!

                          > A ci co jezdza po ulicach motorami, to przyszli honorowi dawcy organów.

                          To prawda. Klubów motorowych, w których można uprawiać nie tylko żużel mamy w
                          Polsce sporo. Tam można się wyszaleć, a tak stwarzają zagrożenie dla siebie i innych
                          • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.06, 11:49
                            W dyskusji jest tak, że ma się jakiś pogląd na daną sprawę i przedkłada swoje
                            racje (np. moje poglądy na temat żużla)albo nie ma się wyrobionego zdania na
                            dany temat i wtedy kto lepiej się sprzeda za tego głosem pójdziemy.
                            Nie wypowiadałbym się krytycznie na temat żużla, gdybym nie miał o nim jakiegoś
                            pojęcia.
                            Po mniej więcej 3 latach interesowania się żużlem,przeszło mi.
                            A tymczasem piłką nożną (ale nie ligową kopaniną, czy LM rozbudowaną do granic
                            możliwości), LA, pływaniem, boksem i paroma innymi dyscyplinami sportu
                            interesuję się od .....lat.
                            Są to też dyscypliny sportu, którymi interesuje się praktycznie cały świat.
                            A wiesz dlaczego?
                            Bo może to robić każdy.
                            Popularne są te dyscypliny, które są masowe i łatwo dostępne.
                            Piłkę w Polsce mało kto ogląda na stadionie, bo to i chuliganeria i niski
                            poziom piłkarzy, kiepskie stadiony.Ale grał w piłkę każdy z nas.Jak założył
                            rodzinę i ma syna, TO TEŻ pójdzie z nim pokopać.A jak są ME cz MŚ to widownia
                            sięga milionów.
                            Dlatego nie jest dla mnie argumentem, że skoro na ligowe zawody żużlowe w
                            Polsce przychodzi ileś tam tysięcy widzów więcej niż na ligę piłkarską, to
                            żużel jest bardziej popularny.
                            Jestem więcej niż pewny, że gdyby nie brali udziału w żużlu Polacy, bądz byli
                            by słabi, widownia spadła by do granicy błędu statystycznego.A na świecie,
                            żużel niemal nie istnieje.
                            Dla części ludzi w Polsce, zwłaszcza w małych miejscowościach, jest to sposób
                            spędzania wolnego czasu za małe pieniądze.Ot tak, pójść, wypić piwo,
                            posiedzieć.Ale samemu nic nie robić.

                            Co do formuły 1.
                            Nie był to w Polsce sport popularny, dopóki nie pojawił się Kubica.
                            W Niemczech, przykładowo, jest czy był b.popularny, ale tylko ze względu na
                            Schumachera i żeby w towarzystwie móc o tym wiedzieć.Jak przygrywał, widownia
                            spadała.
                            I w Polsce też tak będzie.Tylko sam fakt udziału Kubicy napędza widownię w
                            Polsce.Wygra wreszcie , czy nie.Ale obserwować to w TV, to NUDA.I przyznaj to
                            sami kibice, wystarczy oblecieć fora.I żużel też jest nudny w TV.Myślicie,że TV
                            żużel bojkotuje? Nie, już dawno wiadomo,że żużel to nuda i na dużą rzeszę
                            kibiców przed ekranami nie ma co liczyć.Brak będzie reklamodawców.
                            Formuła 1 wreszcie, to poligon doświadczalny dla konstruktorów i producentów
                            aut.Tu wyprobowuje się nowinki techniczne, które pózniej przenosi się do aut
                            seryjnie produkowanych.Dlatego największe koncerny światowe uczestniczą w tym
                            widowisku.
                            Chyba ostatni raz napisałem coś poważnego na tym forum, bo myślę że są to
                            prawdy tak oczywiste, że aż szkoda strzępić sobie język.
                            Ale swego czasu, w dawnych latach, spośród szerokiego grona kolegów ze szkoły
                            czy podwórka, miałem dwóch, którzy byli fanatykami motoryzacji.
                            Potrafili godzinami przesiadywać przy gościach reperujących swoje Syrenki czy
                            Warszawy.Inni grali w piłkę, kapsle (ktoś tu na tym forum pamięta te czasy?)
                            biegali, badminton, a tamci tylko siedzieli i patrzyli na na te gruchoty.
                            Nic innego ich nie interesowało.
                            I z takimi fanatykami mamy do czynienia w większości przypadków na tym forum.
                            • Gość: ona Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:45
                              Taa żużlem interesują się głównie ludzie w małych miejscowościach, Ty nazywasz
                              Bydgoszcz, Częstochowę, Wrocław bądź Gdańsk małymi miejscowościami to
                              gratuluję, puknij się w głowę i cofnij do szkoły. Rzeczywiście, bo boks może
                              uprawiać każdy i jest bardzo interesujący, a pływanie to jest tak strasznie
                              emocjonujące, że aż można zejść na zawał, rzeczywiście, a interesujesz się nimi
                              ze względu na pannę Jędrzejczak zapewne i jak przestanie wygrywać to też
                              zainteresowanie Ci minie z pewnością. A żużel jest strasznie tani racja, tylko
                              22 zł bilet toż to marne grosze są, wszak Polska to kraj milionerów. Wiesz, co
                              obudź Ty się, bo bujasz w obłokach i idź głosić swoje poglądy i nawracać ludzi
                              gdzie indziej. Nikt Cię nie zmusza do tego żebyś lubił żużel, więc po co
                              siedzisz na tym forum i zawracasz fanom tego sportu głowę i sam się jeszcze też
                              przy tym męczysz. Idż sobie na takie forum , które lubisz, tak będzie lepiej
                              dla nas wszystkich. Tutaj nikogo Twoje zdanie nie interesuje i nikomu nie
                              obrzydzisz żużla tak jak miałeś to w zamiarze.
                              • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.06, 14:18
                                już w ostatnim zdaniu mówisz nieprawdę, bo jednak sporo osób podjęlo tu ze mną
                                dyskusję.Co prawda argumentów jak na lekarstwo, ale mimo to.
                                Co do pływania; interesuje to wielu ludzi.A mnie także i jak byś dokładnie
                                przeczytała co napisałem to nie od czasów Jędrzejczak.
                                Boks, czy w ogóle odmiany sportów walki uprawia mnóstwo ludzi.Nie trzeba od
                                razu wchodzić do ringu.Jest to cecha bardziej pożądana niż umiejętność
                                jeżdżenia motorem naookoło stadionu.
                                Na pewno dobrze pływający facet i wysportowany, zrobi na Tobie większe
                                wrażenie, niż jakiś gościu jeżdżący motorem naookoło żużlowej bieżni.
                                Bez żużla można się doskonale obyć a brak umiejętności pływania to kalectwo.
                                Żużel nie jest wcale popularny w Gdańsku,Wrocławiu.Tam są tylko kluby, ale nie
                                znaczy to, że mieszkańcy tych miast pasjonują się tym widowiskiem.
                                Zręcznie ominęłaś temat popularności żużla poza Polską.
                                Czy żużel jest tani dla kibica?
                                Jeli się wezmie pod uwagę ceny na mecze np.piłki nożnej, a szczególnie
                                międzynarodowe, na pewno tak.
                                Tak na marginesie, to wolałbym 100 razy dać swojemu dziecku tych kilkadziesiąt
                                złociszy na to, żeby samo uprawiało sport.Przynajmniej będzie z tego jakiś
                                pożytek w przeciwieństwie do biernego siedzenia i kręcenia głową naokoło.
                                Dla jasności sprawy, mówię o przypadku kiedy środków pieniężnych jest mało i
                                trzeba je racjonalnie dzielić.
                                Zyczę zdrowia i mniejszego zacietrzewienia.
                                • Gość: ona Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:55
                                  Skoro zacząłeś temat, kto na mnie zrobi większe wrażenie to powiem Ci tak
                                  oczywiście,że żużlowiec, który jest odważnym, niebojącym się ryzyka, także
                                  wysportowanym facetem, niż jakiś tam pływak, bo każdy głupi może pływać, a
                                  jeździć na żużlowym motocyklu nie każdy. W żużlu pociągają mnie wielkie emocje,
                                  które mu towarzyszą. Kolejną rzeczą jest to,że to pływanie jest bardzo proste,
                                  nie potrzeba mieć prawie żadnych środków finansowych, oraz predyspozycji. Żużel
                                  natomiast jest bardzo drogi i nie każdy się do niego nadaje , bo to nie jest
                                  sport dla jakiś gamoni tylko dla twardych facetów, bo tu się ryzykuje życiem, a
                                  w pływaniu niczym. Dla mnie pływanie to taka jałowa dyscyplina gdzie się nic
                                  nie dzieje, emocje minimalne prawie żadne, a piłka to mnie usypia. Bywały inne
                                  dyscypliny, które też trochę lubiłam, ale to one właśnie mi się szybko
                                  znudziły, a żużel nigdy. A co do zagranicy to żużel jest bardzo popularny w
                                  Szwecji, gdzie przecież Tony Rickardsson zdobywał nagrody w plebiscytach na
                                  najlepszego sportowca kraju, pokonując sportowców innych dyscyplin, to o czymś
                                  świadczy. Poza tym nie każdy lubi uprawiać jakiś sport, są tacy, który lubią
                                  tylko kibicować. Moja pasją jest żużel, sprawia mi przyjemność kibicowanie
                                  drużynie, którą bardzo lubię i przez to moje życie jest ciekawsze niż gdybym
                                  nie miała tej pasji. Fajnie jest tak po ciężkim tygodniu zrelaksować się w
                                  niedzielę na meczu ligowym, oglądając emocjonujące zawody, kibicując swojej
                                  drużynie, na takich zawodach jest wspaniała atmosfera nic dodać nic ująć. A co
                                  do fajnej atmosfery to najlepsze jest GP, ostatnie też było super, doskonałe
                                  widowisko na najwyższym poziomie i duże emocje. No i sprawa wyjaśniona ja będę
                                  dalej lubić żużel, a Ty piłkę, pływanie, boks itp. Pozdrawiam

                                • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.06, 17:25
                                  Jak mnie zalicacie do tych, co z wami podjęli dyskusja, to musa was rozcarować -
                                  jo se z was robia jaja. I mysla, co nie tylko jo.
                                  • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.u.pppool.de 27.09.06, 19:27
                                    nie martwcie sie baco,ja wiem, ze w dziecinstwie was skrzywdzili.
                                    Na szczescie macie szreka, on was nigdy nie zawiedzie.
                                    Cos jak prowadzil slepy gluchego.
                                    • Gość: baca Re: cos mi warcy strasnie IP: 83.238.147.* 27.09.06, 21:48
                                      Z tego co wim to kulawygo, no łale wy jesteście długi nie jo i sie lepi znacie.
                                      • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.u.pppool.de 28.09.06, 00:17
                                        doktory kazaly przytakiwac, a i szrekowi mowe odjelo.
                                        No ale wy baco, moze jak w tym kabarecie;jeden mowi a jakby dwoch mowilo.
                                • Gość: wat Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:53
                                  Gość portalu: dlugi napisał(a):

                                  > Na pewno dobrze pływający facet i wysportowany, zrobi na Tobie większe
                                  > wrażenie, niż jakiś gościu jeżdżący motorem naookoło żużlowej bieżni.

                                  A więc wysportowani faceci robią na tobie wrażenie... :)))))))
                                  • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.06, 13:28
                                    oglądałeś kiedy "Szpital na peryferiach"?
                                    Tam przewijała się taka piękna fraza.Myślę, że odnosiła się w pełni do
                                    ciebie:)))
      • Gość: wat Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 14:27
        coś ci powiem ćwoku...
        Nienawidzę Małysza, nie mogę patrzeć na skoki narciarskie. Moim zdaniem to sport dla leszczy i zupełnie bezsensowna dyscyplina sportowa. Jednak, ćwoku, do głowy mi nie przyszło, by wejść na forum o skokach narciarskich i zamęczać sympatyków tej dyscypliny wywodami o tym, że tego syfu nie da się oglądać.
        A wiesz dlaczego? Bo to jest tylko moje zdanie.

        Tak więc gnoju, wypieprzaj z tego forum i lecz kompleksy gdzieś indziej.
        • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.06, 14:45
          nadmierny wysiłek może prowadzić do żylaków odbytu.Nie zapomnij o tym.
          Buhahaha!!
          • Gość: Szrek Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 14:57
            Im więcej czytam twoich wpisów długi, tym bardziej przekonuję się, że
            jakakolwiek z tobą polemika to bezsens. Masz swój pogląd na temat żużla i takie
            twoje prawo. Tylko po jaką cholerę zaśmiecasz swoją obecnością forum dla ludzi,
            kórzy na temat tej dyscypliny mają całkowicie odmienne zdanie? Jeśli to jedyny
            sposób, byś mógł w ciągu dnia powiedziećcoś własnymi słowami bez groźby, że ci
            mamusia lub małżonka ścierą po gębie ździeli to jestem gotów spróbować cię
            zrozumieć. W tej sytuacji wytłumaczlne nawet zaczynają być twoje nieudolne
            próby obrażania stałych uczestników tego forum. Nieudolne, bo przecież
            jakby "długi" nie był rodowód twoich starań, tak mizerny będzie skutek. Ktoś
            taki nie jest w stanie obrażać
            • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.06, 15:08
              jedna mała uwaga;nigdzie nie znajdziesz mojej wypowiedzi, w której pierwszy
              obrzuciłbym kogokolwiek epitetem.
              To domena tych, którzy nie mają żadnych argumentów na to co piszę.
              Zawsze mnie pasjonowało, kogo (tzn jakich ludzi)pociąga żużel.
              I myślę, że na tym forum, tej odpowiedzi częściowo mi udzieliliście.
              • kolabor86 Re: cos mi warcy strasnie 28.09.06, 16:02
                Wjeżdża na forum dla sympatyków żużla, pisze że żużel to bezsens, żadnej
                filozofii w tym nie ma, oglądanie tego mija się z celem, kibiców tego sportu
                szufladkuje jako grubasów bez kondycji z piwem w ręku przez 24 na dobę, plus
                gratis z armią rozwydrzonych bachorów, przedstawia się jako mądrzejszy od nas
                wszystkich razem wziętych, bowiem kiedyś też chodził na żużel, ale go oświeciło
                i doszedł do wniosku, że ten sport jest dla lamusów, i się dziwi dlaczego nikt
                mu sensownie na jego "argumenty" nie odpowiada...
                brawo! braawoooo!
                Zobacz Narcyzku ile czasu mógłbyś sobie popływać i pooglądać się w lustrze
                zamiast siedzieć tutaj i zadawać się z plebsem.
      • Gość: wat Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 14:55
        aleś ty pusty...
        • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.06, 15:03
          spojrzałeś w lustro i tak ci się wyrwało?
          • Gość: Szrek Re: cos mi warcy strasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 15:19
            Napisz proszę co musi się stać, żebyś zaczął leczyć kompleksy w innym miejscu
            niż to forum? Skoro trafiają tu ludzie, których zainteresowaniami pogardzasz,
            albo w najlepszym razie ich nie popierasz, to co tu u licha robisz? To tylko
            zwykły masochizm czy coś znacznie bardziej skomplikowanego?
      • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.06, 14:15
        Mili bacowie, szreki,one,wszyscy inni, życzę wam miłego weekendu.Mam
        nadzieję,że nie spędzicie go na nudnym żużlu.
        Aha, jak już ktoś tu pisał, żużel wydziela niebezpieczne związki, a bacę już to
        trafiło.Więc uważajcie, bo możecie bełkotać jak i on.
        No to nara.....
        • Gość: byzydura Re: cos mi warcy strasnie IP: *.tvgawex.pl 29.09.06, 15:02
          ale o co Ci chodzi, Długi? jesli uwazasz, ze kazdy z kilkudziesięciu tysięcy
          ludzi, ktorzy chodza na zuzel co weekend, to cymbał, to trudno. jesli uwazasz
          zuzel za nudny, idiotyczny, b(y)z(y)durny, to trudno.
          na tak postawioną sprawe mowie tak: jestem cymbalem, ktory pasjonuje sie
          nudnym, idiotycznym i Bóg wie jakim jeszcze sportem. I wiesz co? DOBRZE MI Z
          TYM!!

          masz jeszcze jakis problem?
          • Gość: dlugi Re: cos mi warcy strasnie IP: *.u.pppool.de 29.09.06, 21:02
            niepotrzebnie sie uniosles.Ja jedynie probowalem dociec co powoduje ludzmi
            chodzacymi na zuzel,bo moje zdanie znasz.
        • duck34 do długiego 29.09.06, 17:01
          Nie lubisz żużla! To sie dało zauwazyć po Twoich postach . Rozumiem . Mam tylko
          pytanie? Walczysz z każdym uczestnikiem forum ( na słowa ) tak jak kazdy z
          naszych żużlowców na torze z przeciwnikiem ! I tak jak im wygrana na pewmo
          sprawia Ci satysfakcję. Moze blizej Ci do Zużla niż myślisz! A co do nas
          kibiców to nie dziw się Ze niektórych denerwuje Twoje podejście . Nikt nie lubi
          jeśli na forum na którym chcesz się podzielić swqoimi informacjami , wesprzeć
          kogoś , pocieszyć lub op...yć ( też się zdarza ), ktoś rzuca temat:"coś mi
          warcy strasnie" i atakuje nie żużel tylko uczestników forum . Powiem Ci że
          również lubie boks , pływanie , skoki , ale lubie tez żuzel i nie uważam że z
          tego powodu jestem dziwny . Nigdy nie krytykuje fanów dyscyplin sportu ktorymi
          się nie zajmuje ( lub uważam za niewarte zainteresowania ) i uważam że na tym
          polega tolerancja . Więc myślę Ze skoro nikt z forumowiczów nie zmusza Cię do
          aktywnego uczestnictwa w spocie któgego nie lubisz to przekazywanie im Twoich
          złych skojarzeń związanych z tym mija się z celem.
          ps. Na żużel często zabieram dzieci a palę papierosy i zdarza mi się wypić
          piwo . Przepraszam za to że nie pomyślałem że to innemu kibicowi przeszkadza.
          pps.Postaram się poprawić!!!!
          • Gość: Szrek Re: do długiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:21
            No i Duck zawarł w swojej wypowiedzi kwintesencję tego, co już dawno długi
            powinien zrozumieć. Ale czy zrozumiał? Pozdrawiam, i to BARDZO SZCZERZE I
            SERDECZNIE wszystkich, których długi poniewiera za sympatię do żużla. Choroba,
            na którą on cierpi jest znana współczesnej medycynie i podobno w niedalekiej -
            choć ciągle jeszcze nieokreślonej - przyszłości będzie uleczalna.
            • Gość: baca Re: do długiego IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.06, 18:16
              A jo dożyja? Bo wicie, mom dziewindziesiont lot i moga nie dotrwać.
          • Gość: dlugi Re: do długiego IP: *.u.pppool.de 29.09.06, 20:57
            Halo kolego,
            dzieki za mila wypowiedz.Takich ludzi jak Ty cenie.Powodzenia!
            • Gość: Szrek Re: do Bacy - TYLKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 07:22
              Coby dozyć Baco zawse możeta uzyć tej ciupaski co jom ino na Torunioków mata
              • Gość: baca Re: do Śreka - JanO IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.06, 08:31
              • Gość: baca Re: do Śreka - JanO IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.06, 08:31
                • Gość: baca Re: do Śreka - JANO IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.06, 08:35
                  Cosik bergło i sie powtarzom jak długi, no nic. A kto wam pedzioł co ciupaska
                  je jano na torunioków? Na gupków tyż.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka