Gość: EK
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.11.06, 10:42
To że Zaki potrafi grać tylko głową to wiedzą wszyscy oprócz Smudy. Wystarczy
zobaczyć chociażby jeden turniej halowy, gdzie wychodzi cała prawda o technice
zawodnika. Dlatego nie wiem co tak denerwuje pana trenera. Raczej powinien
przyznać się do swoich błędów niż szukać ich u zawodników. Przede wszystkim
zła taktyka, bo jeżeli tak samo gra się w Poznaniu z jedną z ostatnich drużyn
w lidze jak z Ległą w Warszawie to jest to zastanawiające. Czy Pan Smuda wie
co to jest skracanie pola gry czy presing na połowie przeciwnika? Kolejna
sprawa to przywiązywanie się do nazwisk, przecież Wilk od czterch spotkań gra
słabo, żeby nie powiedzieć beznadziejnie, może należało chociaż raz dać szanse
Wachowi. A przecież latem Smuda mówił, że po trzech miesiącach Kolejorz
będzie grał lepiej. Ja różnicy nie widzę Na starcie ligi z Płockiem się udało
a na zakończenie z Arką nie. I nawet jakby Zaki strzelił bramkę w 93 minucie
to i tak nie zmienia to faktu, ze Leszek jak na swoje możliwości gra słabo.
Dramaturgia z Ległą czy Wisłą OK., ale z takimi zespołami jak Arka, czy Widzew
to powinna być „dwucyfrówka”. Panie trenerze wysokie zwycięstwa też
przyciągają kibiców. Szkoda tej atmosfery, która w Poznaniu wokół Kolejorza
się wytworzyła, bo dalej tak grając to rozbudowa stadionu jest bez sensu.