Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    25.12.06, 19:35
    Mam 16 lat, chciałabym zacząć trenować jakieś sztuki walki. Jestem dość
    wysportowana, ale b. drobna, dodam, że właściwie zależy mi tylko na tym, aby w
    razie czego umieć się bronić. Jak myślicie, co byłoby dla mnie najlepsze?
    Obserwuj wątek
      • pebe30 Re: Pytanie 27.12.06, 12:15
        "w razie czego" zawsze wiej jak najszybciej, jeśli jesteś malutka to wiele nie
        zdziałasz tak czy siak...


        ale jeśli chcesz potrenować coś sensownego, to zapraszam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15717&w=52402055
        • zuzia_albo_nie Re: Pytanie 27.12.06, 12:17
          zapisz sie na aikido, tam nie ma znaczenia ani Twoja waga ani twoj wzrost ( nie
          mowiac o tym, ze plec tez nie jest wazna-)
          • pebe30 Re: Pytanie 27.12.06, 14:33
            i nie ma znaczenia ze to sie potem nie przyda na ulicy ;)
            • eizoo Re: Pytanie 27.12.06, 15:38
              pebe30 napisał:

              > i nie ma znaczenia ze to sie potem nie przyda na ulicy ;)

              Na ulicy to przydaje się trening biegu terenowego na 5 km z przeszkodami.
              Albo Glock.

              Przykład Kuby Tokarza który SW znał dobrze powinien hamować samochwalcze zapędy
              różnych speców co to się tak znają że wiedzą na co się aikido przyda.
              • pebe30 Re: Pytanie 28.12.06, 13:29
                ale nie chodzi o żadne samochwalcze zapędy eizoo
                tylko nie ma się po co łudzić, że aikido się przyda do samoobrony
                pozdr :)
                • zuzia_albo_nie Re: Pytanie 28.12.06, 13:52
                  takie gadanie typu "nie ludzmy sie" przeciez wiesz dobrze" jest bardzo
                  politykierskie i manipulatorskie i kompletnie nic nikomu nie daje.
                  wiec odbijam ping pong i mowie, pebe30, przeciez wiesz dobrze, ze sie myslisz.
                  • zuzia_albo_nie Re: Pytanie 28.12.06, 13:52
                    *mylisz
                    • eizoo Re: Pytanie 28.12.06, 14:35
                      Nie wiem czy to dobra motywacja do treningu "co mi się przyda na ulicy".
                      Po to są kluby żeby można było powalczyć raczej nie robiąc sobie krzywdy.

                      A dyskusję o tym która SW jest lepsza uważam za bezsensowną - kendo, iaido i
                      kyudo zostałyby uznane za najdurniejsze w świecie. Zaraz za nimi tai chi.
                      I tak dalej...
                      • pebe30 Re: Pytanie 28.12.06, 15:32
                        eizoo zwróć uwagę o co pytała autorka wątku.. o takie zajęcia, które jakby co
                        będą skuteczne w samoobronie
                        przecież ja nie zamierzam podważać sensu istnienia aikido
                        zwracam tylko uwagę, że w tym zastosowaniu raczej nie będzie skuteczne

                        pozdrowienia :)
      • albatrosow Re:A może tak? 31.01.07, 19:11
        Wszelkie predyspozycje masz (każdy ma: jesteśmy z tej samej gliny ulepieni).
        Wszystkie rodzaje stylów są dobre tylko podstawa co wyniesiesz i jak
        tobie się to przyda do tej ,,obrony’’ (czy to ma być tylko obrona? czy chcesz
        atakować?).
        Podstawowa rzecz to taka żeby umieć reagować ( być opanowanym) na to co się
        dzieje (np.ktoś chce cię skroić). Oczywiście zależy od tego wiele czynników jak
        -ktoś ma np. kose itp.
        - dwóch napastników
        - twój rewir czy nowe obce miejsce
        - pomocni ludzie co mogli by reagować
        - predyspozycje przeciwnika (na pierwszy rzut oka)
        - może mam coś cennego (pasek z klamrą, długopis, gaz, itd.)?
        Tego właśnie ludzie się powinni najpierw uczyć zanim zaczną działać (walka).
        To powinno być naturalne czyli szybka (jak szybka myśl!) ocena sytuacji jaka
        panuje.
        Czasem trzeba odpuścić chyba że liczyć na fart (można się przeliczyć).
        Takich podstaw mało kto uczy na treningach a szkoda.
        Potem dopiero jest nauka (trening) i trzeba oszacować czy to ma być czysto
        sportowe dla
        kondycji czy nauka realnej walki (klub i koledzy to nie to samo!) ale tu właśnie
        się można nauczyć jak reagować w stresie (przynajmniej częściowo).
        Ja polecam kobietą wszystko to co ma brudny styl czyli:
        -kopania w krocze
        -używania wszelakich przedmiotów
        -drapania i nawet gryzienia
        -ćwiczenia wyimaginowanych sytuacji (napad, gwałt, kieszonkowcy itd.)
        - tam gdzie trener (twój przeciwnik) traktuje cię jak cel(ofiarę) (wszystko
        oczywiście w ramach treningu!!!!).
        Tak powinny wyglądać treningi dla kobiet które chcą się nauczyć czegoś.
        Pisze o normalnych kobietach a nie zawodowych sportsmenkach które się zajmują
        całe życie sportami walki (profesjonalnie).
        Oczywiście do tego dodać dobry normalny trening kondycyjny (podstawa choć nie
        zawsze).
        A tak na przyszłość to odrzucaj (popatrz, posłuchaj ,pogadaj wcześniej!)
        wszystkie klubiki
        gdzie trener jest (master, sensej , wielki mistrz itp.) i tam gdzie cię nie
        zasypują historiami
        starożytnych wojowników itp., a wszyscy się zachowują jak jakaś sekta (kolorowe
        stroje itd.).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka