Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. Jazz w półfinale

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:16
    Cieszy mnie to jak cholera, bo tak typowałem. Wreszcie ich Jazzmeni dorwali,
    w najważniejszym meczu, super. Jazz mogli już wcześniej wygrać w Houston, a
    Rockets ani razu nie byli bliscy zwycięstwa w Salt Lake City. Sprawiedliwe
    zakończenie serii. Łza się w oku kręci, Sloan ciągle na ławce, tylko zamiast
    Stockton-Malone mamy Williams-Boozer (obaj grali znakomicie plus Okur z
    ważnymi trójkami, Kirilenko nie tak dobry jak w szóstym, ale trójkę i wolne w
    ważnych momentach miał). Jazz wyrażnie z przodu na początku, w czwartej się
    wyrównało, nawet Houston pięć z przodu byli, ale Jazz nie pękli, walczyli jak
    szaleni w końcówce. Ofensywne zbiórki (Harpring, Boozer) po niecelnych
    rzutach i celne wolne w ostatniej minucie gry ostatecznie zadecydowały. Serię
    wygrała lepsza, bardziej wszechstronna i poukładana drużyna z wartościowymi
    rezerwowymi. Bardziej zespołowa gra Jazz (liczba asyst mówi to jasno) wzięła
    górę nad grą Rockets opartą o dwóch graczy (niepełnowartościowi pozostali
    gracze piątki, żadne praktycznie wsparcie z ławki w większości meczy).
    McGrady w czarnej rozpaczy, on wciąż nie wygrał serii w playoffs, aż się
    wierzyć nie chce, ale to fakt.
    JAZZ - WARRIORS: stawiam na Utah, rzecz jasna.
    Pistons roznieśli Bulls w pierwszym meczu, ale dalej tak łatwo być nie
    powinno.
    Obserwuj wątek
      • Gość: osrod Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.153.164.82.zdnet.com.pl 06.05.07, 13:50
        A ja sądzę, ze będzie łatwo. Detroit gładko odprawi Byki i awansuje do finału.
        Nie widzę innej alternatywy na Wschodzie...
        Co do rywalizacji Jazz z Warriors to również stawiam na Utah
        • Gość: adad Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 16:09
          heh w koncu Jazz wracaja. i to w jakim stylu ;D
      • Gość: Belial Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.dial.webcorp.pl 06.05.07, 14:22
        Jazz zagrali nieźle ale mieli kupe szczęścia... najpierw zupełnie niewidoczny
        Okur załączył sie w samej końcówce z dwiema trójkami, później szczęsliwe zbiórki
        na desce houston i wreszcie kompromitacja trenera houston kiedy przez 7 ostatnie
        sekund drużyna nie wiedziała czy ma faulować czy nie... rockets niby przegrywali
        na początku ale później mc'grady troche ich pociągnął... w sumie sie ciesze bo
        typowałem jazz i ich gre całkiem fajnie sie ogląda ale przy takiej grze jak nie
        oszukujmy sie ze słabym Houston to szaleńscy z GS mogą ich rozstrzelać... btw.
        no to gdzie pójdzie Mc'grady po sezonie, bo nie wierze że klubu nie zmieni.
        Chicago ma problem... problem zwie sie Billups i bulls za bardzo nie mają
        pomysłu co z tym zrobic, ani Kirk ani Duhon nie są w stanie ograniczyć poczynań
        mózgu z Detroit, Billups to dla mnie ideał playmakera i człowieka który rządzi
        na boisku - nie to co biegający Kanadyjczyk z Suns którego rola to biegania,
        podanie, rzucanie i wszystko w tym samym szybkim rytmie... drugi problem Bulls
        to dziura pod koszem, sam Wallace przy problemach z faulami to mąło,Brown to już
        emeryt, a Nocioniego jakoś w rywalizacji z 4 bardzo dobrych podkoszowych z
        detroit nie widzę (Sheed,Wbber,Davis,McDyes) - obaczymy, ale chicago czeka
        ciezkie zadanie, oj ciężkie.
        • Gość: Insider Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 06.05.07, 15:49
          Spokojie,spokojnie-niech mlode Byczki ucza sie od starych mistrzow.
          Nauczyciel jak widac znakomity...
          Nie tak szybko po laury.Niektorzy za wczesnie obrosli w piorka.
          Zdobyc troche cwaniactwa,ograc sie w meczach o stawke i atakowac za rok,za dwa
          na powaznie...
          Ale grac to trzeba lepiej,duzo,duzo lepiej...
          Ouch-ale baty!
          Wczorajsza gra,szczegolnie zmiennikow spowodowala,ze zaczalem byc znowu bardzo
          religijnym czlowiekiem...Co chwile skladalem rece i powtarzalem:"Jezus Maria"...
          O jeden dzien chyba za wczesnie...
          W Utah Boozer pokazal klase.Wow!
          Pierwszy playoff a lider az sie patrzy.
          Zasluzyli, bo w przekroju calej serii,byli jednak lepsi.
          Tracy-zdania nie zmienilem...Widzialem go wiele razy na zywo i powtarzam to
          samo:niesamowity talent na ofensywie ale reszta to juz panienka!
          To doopa a nie lider.
          Szkoda nawet pisac bo co roku to samo.
        • Gość: Torunianin Nash - ideał rozgrywającego IP: 195.187.32.* 07.05.07, 10:49
          Zgodzę się z Tobą, że Billups to jeden z 3 najlepszych rozgrywających w lidze,
          po Nashu i Kiddzie, ale nie ideał. Ideałem jest Nash. To nieprawda, że Nash
          robi wszystko w jednym tempie. On cały czas napędza ataki, żeby przeciwnicy nie
          zdążyli ustawić obrony. Nie znaczy to jednak, że nie potrafi grać w ataku
          pozycyjnym. Zobacz jak Nash gra pick'n rolle z Stoudamirem, ale trójkątach z
          Amare/Marionem i Bellem. Podanie całkowicie niesygnalizowane i bardzo dokładne,
          po prostu idealne. To jest klucz do sukcesu Nasha. Jeśli chcesz porównać
          znaczenie Nasha i Billupsa, to zobacz na statsylki obu graczy. Porównanie jest
          uzasadnionie, bo reszta składu Suns i Detroit jest też na zblizonym poziomie.
          • Gość: daro Nash - ale krycie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:09
            Ech, tylko jak ten twoj ideał zagral w obronie przeciwko Parkerowi. Francuz
            robił z Kanadyjczykiem co chcial.
      • Gość: E Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:02
        Nie myślałam, że ktoś jeszcze pamięta duet Stockton-Malone. A pamiętacie Hornacka i rzuty wolne w jego wykonaniu?
        • Gość: trenerski guru Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:14
          Jasne, że tak i to nie tylko wolne, ale i jego rzuty za trzy i sporo
          nietypowych akcji- rzuty nie do trafienia były, a on trafiał. Świetny gracz.
          • Gość: eldo Re: NBA. Jazz w półfinale IP: *.chello.pl 09.05.07, 18:24
            Hornacek to byl niezły mistrz

            jka sie głasakał przed osobistymi po facjacie

            Utah za dawnych lat to był niezły team
            Malone , Stockton, Hornacek , Russel
            tylko centra im zawsze brakowało
            Ostertag:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka