Gość: Hajto
IP: 217.110.64.*
29.05.03, 22:55
Siema!
Wzorem naszego pobytu w Korei postanowiliśmy tak jak wówczas opisywać to co
się u nas dzieje na zgrupowaniu przed meczem ze Szwecją. To jeszcze 2
tygodnie, a więc zapewne dużo będzie się działo. Robimy to wszystko dla was
nasi kochani kibice, bo wiemy jak bardzo nas lubicie i się nami
interesujecie. A więc do dzieła:
Obecnie trenujemy w Wiśle, nie jest nas jeszcze zbyt dużo, ale to nie
szkodzi, bo wymusiliśmy na trenerze, żebyśmy mogli przyjechać z żonami.
Uważam, że to bardzo dobra decyzja, wczoraj urządziliśmy mały wieczorek
zapoznawczy- najpierw była część oficjalna, czyli gryll i piwko, a potem jak
trener poszedł już spać przenieśliśmy się wszyscy (znaczy my i nasze żony) do
mojego pokoju, gdzie urządziliśmy mały Gruppen-Sex. Co prawda Zdebi i Bąku
byli bez żon, ale to nam akurat nie przeszkadzało, w końcu nikt nie patrzył
kto jest kto i komu... Wszyscy się świetnie bawili, trochę żal mi Jacka Bąka,
znowu się chyba jakiś truskawek najadł i co 5 minut do kibla latał. Co prawda
Prosiak mówił, że widział potem będąć w kiblu, że Bąku w Fife na laptopie
trenuje, ale kto by mu tam wierzył, w końcu on ledwo dolazł do tego kibla
taki był napruty (z resztą jak wszyscy).
Ok, narazie to tyle, może niedługo coś dopiszę albo któryś z moich kolegów.
Pozdrawiamy naszych kibiców!