Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:15
    Hamilton... potrafi jeździć ale jak to sam mansell powiedział nie wierzę aby
    coś z niego było. Poza tym chowany był w cieplarnianych warunkach. od dziecka
    właściwie w Macu. Dostep do najlepszych technologii, opieka itd stworzyły z
    niego świetnego kierowcę ale zobaczymy ile jest wart jak zaczną się jakieś
    kłopoty.
    Obserwuj wątek
      • Gość: MSC Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:09
        Lewis Hamilton - ostatnia nadzieja czarnych
        • Gość: pfk Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: 217.116.98.* 17.05.07, 14:20
          Gość portalu: MSC napisał(a):

          > Lewis Hamilton - ostatnia nadzieja czarnych

          dobre!!! ;)))
          • Gość: Jasiu Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:47
            Myślę, że za chwilę Kubica będzie miał równie dobry bolid i wszystko wróci do
            normy. Czyli będzie go prał regularnie tak jak w GP2 czy Formule Renault.


            www.bmwsauber.com.pl/list/s/0/o/3/id/51/wydarzenia.html
      • crazy Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie 17.05.07, 14:27
        Gość portalu: ff napisał(a):

        > Hamilton... potrafi jeździć ale jak to sam mansell powiedział nie wierzę aby
        > coś z niego było. Poza tym chowany był w cieplarnianych warunkach. od dziecka
        > właściwie w Macu. Dostep do najlepszych technologii, opieka itd stworzyły z
        > niego świetnego kierowcę ale zobaczymy ile jest wart jak zaczną się jakieś
        > kłopoty.

        Jakie kłopoty? najlepszy bolid w sezonie, regularnie na podium. Chyba się tym
        razem pan Mansell pomylił...
        • Gość: ff Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:30
          no o to mi chodzi. on nie ma żadnych klopotów i nie poznaliśmy dotąd twarzy
          hamiltona gdy zaczyna coś szwankować. Dotychczas układa się mu wszystko
          doskonale, ale kiedys przyjdzie taki okres że nie będzie juz tak łatwo.
          • Gość: martin brum-dle Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:35
            ot co!

            jedno pytanie - czy hamilton kogos w tych czterech wyscigach wyprzedzil?

            czy po prostu wykreca bardzo dobry czas na treningu, potem jedzie, mija
            dublowanych (to nie jest wyprzedzanie), przesuwa sie przed wypadajacych z trasy.

            byc moze kogos wyprzedzil...w pit stopie :)

            oczywiscie, w tym sezonie wyprzedzania/pojedynkow jeszcze praktycznie nie bylo,
            i chociazby z racji tego jest nuuuuuuuuuda (ok, massa probowal w drugim wyscigu
            i srenio na tym wyszedl)

            ale juz w monaco powinno byc ciekawie. jak zwykle zreszta
            • Gość: martin brum-dle a poza tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:37
              mysle, ze hamiltonowi tez sie nudzi
              wszystko jeszcze przed nim - i pierwsze miejscie, i miejsce poza podium, i
              wypadniecie z toru, i awaria w pit stopie, i awaria silnika

              taki sport :)
              • Gość: dEvi@nT a pamięta ktoś Villeneuve'a? IP: *.nat.student.pw.edu.pl 17.05.07, 14:49
                oczywiście Jacquesa nie Gillesa...

                Jacques też "za młodu" i jeżdżąc najlepszym bolidem wygrywał wszystko - po
                mistrzostwie CART w 95 trafił do Williamsa w 96 i w debiucie omal nie wygrał -
                był ostatecznie drugi za Hillem... w 96 roku walczył o mistrzostwo świata jak
                równy z równym z Hillem - każdy wtedy się nim zachwycał i wróżył mega karierę...
                potem faktycznie było i 97 mistrzostwo świata a potem... cóż, wiadomo... :P

                więc poczekajmy trohę :)
            • danf Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie 17.05.07, 14:43
              bodajże Massę w drugim wyścigu (Sepang chyba). sprawdź, jesli Cię to interesuje
              (mnie się nie chce), ale o ile nie pomylili mi się kierowcy to tak było. na
              pewno z Massą toczył w tym wyścigu ciekawy pojedynek, który skończył się tym,
              że Massa spóźnił hamowanie i wyleciał z toru. na oko chłopak sporo potrafi, nie
              tylko śrubować okrążenia na kwalifikacjach.
              • Gość: martin brum-dle Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:06
                tak, sepang

                ale hamilton nie atakowal tylko sie bronil, a poza tym kimi przeszkadzal troche
                massie

                oczywiscie, zwracam honor bo zapomnialem o tej sytuacji, ale nei zmieniam zdania
                - hamilton nie mial jeszcze kiedy udowodnic ze jest czyms wiecej niz dobrym
                kierowca w ukladzie: szybki i niezawodny bolid + pusty tor

                pozyjemy zobaczymy :)

                ta nuda o ktorej pisalem wczesniej jest dosyc specyficzna - podczas wyscigow
                malo sie dzieje, naprawde malo, a jednoczesnie uklad w tabeli jest tak
                arcyciekawy - pozostaje nadzieja ze pierwsza czworka bedzie tak blisko siebie do
                ostatniego wyscigu i tam jazda o wszystko...i ten wygra robert :P
            • Gość: cube76 Re: Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: *.ipt.aol.com 25.05.07, 14:37
              Hamilton ma rewelacyjne starty. Nie pamiętam dokładnie ale podczas pierwszego
              zakrętu zwykle zyskuje kila pozycji.
      • Gość: _pimpek Czternastolatkowie w McLarenie i Williamsie IP: 193.164.157.* 17.05.07, 14:53
        "Będziemy z nim pracować nad rozwojem fizycznym (..)". Jasne1 Grunt zeby dac
        gawiedzi radoche! A, ze bedzie polglowkiem? A jakie to ma znaczenie?
        • mark6 Twoje"wykształcenie" obetrzyj o kant d..y. 17.05.07, 15:11
          Spotykam często na zachodzie przedstawicieli polskiej ynteligencji kształconej
          w Polsce. Żałość ogarnia.Daj więc sobie spoko i szanuj innych, którzy
          rzeczywiście coś potrafią.
          Swoją drogą ciekawe kiedy Mansell/ w/g mnie jeden z najlepszych kierowców/
          coś takiego dziwnego wyskrobał?
          • Gość: martin brum-dle nigel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:14
            mansell - malysz f1

            tzn. ostatni mistrz z wasem :P

            btw - kto to jeszcze pamieta? ogladalnosc f1 w pl byla wtedy na poziomie
            0,000000023%

            tym bardziej pozdrawiam
            • mark6 drogi Nigel.Widzisz problem z wyprzedzaniem? 17.05.07, 15:40
              Jak tylko masz minimalnie lepszy bolid, to na większości torów wyprzedzanie nie
              sprawie kłopotów./ wyjątek Monaco, Budapeszt/ dlatego m.in F1 jest tak nudna
              jak jest.Szkoda mi Mansella ,jeżeli to prawda co powiedział o Hamiltonie.
              Poza tym uważam, że Mistrz F1 nie dorasta PRAWDZIWYM MISTRZOM kierownicy
              tj. kierowcom rajdowym.
              Pozdrawiam
              • Gość: martin brum-dle a nascar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:49
                > Poza tym uważam, że Mistrz F1 nie dorasta PRAWDZIWYM MISTRZOM kierownicy
                > tj. kierowcom rajdowym

                o tak! Ci to dopiero sie nawyprzedzaja
                ale chyba na odcinkach dojazdowych :)

                wlasnie dlatego monaco moze byc ciekawe. ale zaznaczam - moze

                btw - nie zawsze zgadzam sie z tym co mowia lauda, mansell i inni, ale poniewaz
                troche sie na tym znaja to szanuje ich wypowiedzi. chociazby powiedzieli, ze
                kubica nie potrafi jezdzic
                • mark6 "Piłeś, nie jedz" lub czasami " Nie pisz" 17.05.07, 16:05
                  Nigdzie nie wspomniałem, że kierowcy rajdowi lepiej wyprzedzają.
                  Są oni po prostu lepszymi kierowcami w ogóle i tylko to miałem na myśli.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: martin brum-dle Re: "Piłeś, nie jedz" lub czasami " Nie pisz" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 16:22
                    a co ty taki powazny?

                    ustalmy w takim razie o czym piszemy

                    sadze, ze kierowcy f1 sa lepszymi kierowcami bolidow f1, a kierowcy rajdowi
                    lepszymi kierowcami samochodow rajdowych

                    to po pierwsze

                    a kto z nich jest lepszym kierowca w ogole? moze byc nawet twoj sasiad. tak -
                    moze byc od nich lepszy

                    tylko co to znaczy "kierowca"?

                    jesli natomiast uprlbys sie, zeby porownac umiejetnosci jednego kierowcy
                    rajdowegi i jednego kierowcy f1, to jestem pewien, ze gdyby zorganizowac wyscig,
                    ze kazdy z nich przejezdza tymi samymi pojazdami jedna trase rajdowa i jedna po
                    torze, to po odpowiednim przyjeciu proporcji i usrednieniu wynikow okzalaloby
                    sie, ze kierowca f1 w rajdowce stracil mniej niz rajdowiec w blodzie f1
                    jestem gotow nwet sie zalozyc :)
                    • mark6 Sorry Martin 17.05.07, 16:47
                      Nie jestem poważny. Piszę wręcz z przymróżeniem oka.
                      Wyścig/ tylko rajd/ o którym piszesz był zorganizowany / chyba na w.
                      Kanaryjskich/
                      Wygrał kierowca rajdowy przed SCHUMI.
                      Wbrew temu co piszesz uważam, że dobry KIEROWCA rajdowy jest lepszy od dobrego
                      OPERATORA F1.
                      Serdecznie Pozdrawiam
                      i
                      Przepraszam jeżeli uraziłem
                  • Gość: cube76 Re: "Piłeś, nie jedz" lub czasami " Nie pisz" IP: *.ipt.aol.com 25.05.07, 14:46
                    Ciężko jest porównać kierowców. To tak jak mówić, że Małysz jest lepszym
                    narciarzem niż Sikora. Trochę bez sensu. W F1 jest chyba mniejszy margines
                    błędu. Albo jedziesz idealnie, albo wypadasz z toru, albo spadasz w
                    klasyfikacji.
            • Gość: bum Re: nigel IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.07, 15:48
              ja tam jestem fanem takich kierowcow jak schumacher czy kubica. ktorzy nie mieli
              tych finansowych mozliwosci co reszta przed f1 i mogli przebic sie glownie
              dzieki talentowi. dlatego ja wierze ze nadejda czasy gdy hamilton bedzie ogladal
              tyl bolidu roberta. bo tacy jak robert czy michael wiedza co to walka, jak sie
              przebic...
            • Gość: stromberg Re: nigel IP: *.grupa5.com.pl 17.05.07, 16:00
              ja pamietam!! jak gralem z bratem w wyscigi samochodowe na kartach w kratke, na
              poczatku lat 90tych, to zawsze bylem mansellem!! wszystko bylo na tych
              kartkach... i flagi, i kaski, i tory z szykanami (choc nie 'realnych'
              ksztaltow)... i nawet podium i zawsze butelka szampana obok!!
              • mark6 Gratuluję wiedzy o F1 w młodym wieku. 17.05.07, 16:10
                Mansell był rzeczywiście kierowcą bardzo wysokiej klasy i szkoda tylko, że tak
                szybko skończył karierę.
                W F1 można wyróżnić mistrzów nad mistrze jak np. SCHUMI,PROST,LAUDA,MANSELL
                oczywiście SENNA! i niedorajdy jak HILL !
                • Gość: martin brum-dle hill? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 16:15
                  wg ciebie "niedorajda" a wg statystyk calkiem niezly kierowca

                  chyba cos wygral, prawda?
                  • Gość: stromberg Re: hill? IP: *.grupa5.com.pl 17.05.07, 16:33
                    ja sie zgadzam, ze damon niedorajda! taki jaki jenson. zaluje, bo ich lubilem w
                    ich poczatkach. ale rzeczywiscie, hamilton mnie zachwyca jak na razie, ale tak
                    soamo bylo w poczatkach hilla i buttona.

                    aha, pit stopy nawet na kartkach byly, i reklamy, wtedy jeszcze marlboro i
                    goodyear.. ale opon nie zmienialismy.
                  • Gość: karol Szanowny Martin, nie masz racji. IP: *.bredband.comhem.se 17.05.07, 16:41
                    Statystyki nic nie mówią o sposobie osiągnięcia wyniku. Jeżeli dysponujesz
                    MASZYNĄ do wygrywania zawodów to trudno aby nie osiągnąc dobry wynik.
                    Taką " MASZYNĄ" był Williams w latach 90. Przysłowie mówi, że i "ślepej kurze
                    trafi się ziarno". Takie "ziarno "trafiło się Hillowi.Poza tym przypominam
                    "walkę" Hilla z SCHUMI. Facet wygrał 2 miejsce tylko dzięki masowym
                    dyskwalifikacjom.
                    Na zakończenie, Kiedy Frank W. dał "kopa" temu niedorajdzie Hillowi / w 1997
                    bodajże/ to ten pokazał co rzeczywiście potrafi- czyli NIC.
                    • Gość: stromberg Re: Szanowny Martin, nie masz racji. IP: *.grupa5.com.pl 17.05.07, 16:44
                      bardzo nie chcialbym, zeby tak samo okazalo sie z hamiltonem.. bo jezdzi bardzo
                      szybko i jest sympatyczny. moze fakt, na razie nie wiemy nic o jego walecznosci
                      ani o tym jak bedzie sobie radzil w razie klopotow. niestety, wiemy juz, ze
                      kubica w razie klopotow radzi sobie calkiem srednio. juz wolalbym, zebysmy--
                      podobnie jak brytyjczycy z hamiltonem--nie wiedzieli.
                • Gość: stromberg Re: Gratuluję wiedzy o F1 w młodym wieku. IP: *.grupa5.com.pl 17.05.07, 16:49
                  dzieki za gratulacje, ale... skad wiesz, marku szosty (wzglednie marku szesc),
                  ile mialem lat w poczatkach lat 90tych ubieghlego wieku?;-)
                  • mark6 Na kartkach" w kratkę" chyba tylko młode osoby 17.05.07, 16:56
                    bawią się w F1.
                    Może się jednak mylę?
                    • Gość: gratuluje dedukcji Re: Na kartkach" w kratkę" chyba tylko młode osob IP: *.grupa5.com.pl 17.05.07, 16:59
                      nie, nie mylisz:-)
                • aeniman Re: Gratuluję wiedzy o F1 w młodym wieku. 17.05.07, 20:13
                  Mansell? Szybko skończył karierę? Przecież on został mistrzem F1 w wieku 39 lat!
                  A w F1 przejeździł łącznie 15 lat. Nie każdy jest Emersonem Fittipaldi :)

                  A w ogóle to fajnie się czyta rozmowy ludzi, którzy o F1 coś wiedzą, a do tego
                  potrafią dyskutować, a nie tylko przekrzykiwać się. Tak więc pozdrawiam.
                  • mark6 Czekałem aby ktoś mi zwrócił na to uwagę 17.05.07, 21:33
                    Oczywiście masz rację, chodziło mi jednak o to, że szkoda , że Mansell
                    tak szybko zakończył karierę PO ZDOBYCIU MISTRZOSTWA./ podobno miał pretensje
                    do F.Williamsa/.Zwycięstwo w Ameryce jest dobre dla emerytów a nie dla
                    rasowego sportowca.
                    Jeszcze raz podtrzymuję, że ststystyki niedużo mówią o wartości kierowcy.
                    Np. jak ocenić zwycięstwo SCHUMIEGO , który na skutek celowej kolizji z sierotą
                    Hillem zdobył kolejny tytuł.
                    Dla mnie nie ulega wątpiwości, że Niemiec jest najlepszym kierowcą wszechczasów
                    ale z drugiej strony "SPORTOWIEC" z niego jak " z koziej dupy sadło".
                    Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka