Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce

    IP: *.e-wro.net.pl 05.11.07, 11:05
    zawiść to straszna rzecz :(
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewa Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 11:40
        Nie wiem czemu jest taki zmasowany atak na Mariusza.Przecież wiadomo że w tej grze chodzi o wygrana- w walce o duzą stawkę muszą gra najlepszy. Widzę że wielu graczom trudno zrozumi że Wlazły to nr 1 polskiej siatkówki. Wszystkie te te zarzuty są wyrazem frustracji niedopieszczonych siatkarzy. Mariusz postąpił dobrze rezygnując z gry na rzecz swojego zdrowia, a zarzuty że gra pełne sety w Skrze sa smieszne. To Skra jest jego płatnikiem a nie Lozano. Panie Prygiel a może jeszcze ma pan zal o to że Mariusz jest lepszy co?
        • Gość: he Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 11:47
          widzisz tu gdzieś atak na Wlazłego, tępa małolato?
          Przeczytałaś chociaż artykuł?
          • Gość: molski A Ty nie widzisz tepaku? IP: *.aareon.com 05.11.07, 13:40
            bo chyba kazdy widzi. Prygiel uwaza ze Mariusz wbil noz w plecy a Lozano jest za
            miekki, bo przeciez powienien wywalic na zbity pysk Mariusza i Grzeska, a wziac
            do kadry takich walecznych jak on.
            • Gość: he Re: A Ty nie widzisz tepaku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:16
              przeczytaj to, analfabeto:
              - powiedział Prygiel, nie zgadzając się jednocześnie z opinią, że
              Wlazły wbił kadrze nóż w plecy odmawiając gry w moskiewskich ME. -
              Mariusz miał prawo podjąć taką decyzję. Na pewno nie oszukuje, gdy
              mówi, że łapią go skurcze.
        • Gość: koleeś Ewo! Śmię wątpić, że może nie jest lepszy? IP: *.ras02.jfk01.dial.cogentco.com 05.11.07, 13:27
          Na jakość składa się wiele elementów, a w tym postronność. Należy też rozpatrzyć
          wszyskie elementy, dzięki którym jest czasami kwalifikowany za lepszego. Truno
          jest dyskutować na temat motywów działań Wlazły, bo tak naprawdę poza nim samym,
          nikt niezna prawdziwego stanu rzeczy. Bez względu na to, gdzie leży prawda, to
          zawsze istniała niekonfrontacyjna forma pogodzenia przwdy z niedyspozycją. W tym
          zakresie Wlazły nie był w porządku. Nie był w porządku także w dniu aroganckiej
          sabasowej nocy.
          On ma prawo do sabasu, a także ma przwo do doświadczania dolegliwości. Jednak
          umysł, szlachetność i nie nonszalackie zacowania mają być bezdyskusyjnym
          elementem reprezentanta Polski (a nie reprezentanta klanu). W tym tkwi sedno
          sprawy. Z drugiej strony biorąc, szkolenie zgrywanie, taktyka i inne elementy
          wprowadzane przez trenera, czynią wydajność (a nie tylko sam zawodnik). Z tego
          względu śmiem podważyć Twoje, powiedzmy m,niej kompetencyjne stanowisko w tej
          sprawie. A może w przyszłości zechcesz budować zdrową ocenę i uzdrawiać jakość
          kompromitująco niskiego poziomu Forum? Pozdrowienia
        • arius5 Kolejny odcinek z serii "Namieszac w kadrze" 05.11.07, 15:05
          Za dobrze im poszlo, Lozano odniosl sukces, widac Polakom to sie nie podoba i
          dziennikarze prowadza juz od dawna wojne o to, jak najlepiej sklocic kadre ze
          soba i z trenerem.
          Widac, ze z pozytywnym skutkiem, teraz juz jest tak, jak byc powinno, czyli
          koniec sukcesow i wszyscy sobie skacza do gardel.
        • Gość: ada Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 14:41
          W pełni się z Tobą zgadzam.Prygiel pewnych rzeczy nie moze zrozumiec
          i tu jest jego problem,a nie Lozano czy tym bardziej Wlazłego?
      • Gość: aga Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 11:41
        cóż... w uczciwej walce nie wygra z Wlazłym...więc...;)
        • Gość: he Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 11:49
          czasami nie musi, Wlazły sam się ostatnio poddaje.
          A Prygiel ma prawo mieć żal do trenera - ratował d... Lozano, zagrał
          dobrze, a trener ma go w ...
          • Gość: o Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 11:51
            Ratował Lozano? To gra w kadrze nie jest zaszczytem tylko ratowaniem posad
            selekcjonerów?
          • Gość: marek Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 14:48
            Wcale nie ratował d...Lozano ,bo mimo dobrej gry Prygla zadnego
            meczu nie wygralismy dlatego nie mów głupot. A poza tym jesli masz
            choc troche pojecie o siatkówce ,to powinieneś wiedziec ze Prygiel w
            czystej rywalizacji z Wlazłym nie wygra i taka jest prawda ,czy ci
            się to podoba ,czy nie ...
        • Gość: marcin Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 14:44
          To prawda wie ,że z Wlazłym nie wygra i wyżala się prasie.
      • Gość: gość I Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: 217.153.8.* 05.11.07, 13:23
        Bardzo mi się nie podoba jak jakiś tępak obraża osobę , która ma
        swoje zdanie na temat wypowiedzi Prygla.Takich tępaków nalezy
        wyeliminować z tej dyskusji.
      • Gość: fan siatki Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.11.07, 13:26
        pan redaktor szuka chyba łosia, żeby zrobić wywiad z
        tytułem "Wlazły...." lub "Lozano ....". Winszuję.
      • Gość: Kuba Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: 89.174.23.* 05.11.07, 13:32
        Moze i Prygiel powiedzial to dlatego ze go nie powolal Lozano ale jak dla mnie w
        koncu ktos powiedzial prawde Wlazy rzadzi chyba w tej kadrze a nie trener
      • Gość: molski To moze panie Prygiel zastapisz Mariusza? IP: *.aareon.com 05.11.07, 13:38
        Bo jakos nie widze tego nawet w najsmielszych wizjach. Raczej widze to ze
        Mariusz powie wreszcie zeby wszyscy pseudo-kibice i pseudo-trenerzy odczepili
        sie od jego talentu i dali mu spokoj. i bedzie to koniec naszej kadry siatkarzy,
        choc oczywiscie teoretycy innych rozwiazan zawsze sie znajda. O skarby i talenty
        trzeba dbac, a nie rozkazywac, jak to w manierach naszych trenerkow od lat bywalo.
        • Gość: Ana Cóż... ;) IP: 212.122.214.* 05.11.07, 15:51
          No cóż... sprawa jest oczywiście bardzo trudna... Można patrzeć na
          to z dwóch stron: Mariusz i Prygla. Jestem fanką Mariusza oraz całej
          naszej kadry siatkarskiej, ale uważam, że nie zawsze postępuje on
          zgodnie z ogólnymi zasadami dobrego wychowania. Nie zgadzam się z
          twierdzeniem, że o skarby trzeba dbać... Oczywiście, nie zaprzeczam,
          że M. Wlazły, jest jednym z najlepszych atakujących w Polsce, lub
          nawet na świecie, lecz nie zapominajmy, że każdy siatkarz w kadrze
          jest na tym SAMYM poziomie, i nikogo nie wolno faworyzować. Nie
          ukrywam, że ludzie ( i MOŻE [powtarzam: Może!!!] sam Mariusz)
          zrobili z Wlazłego takiego idola, najlepszego, najpiękniejszego
          i.t.p. Ale gdyby nie dobre przyjęcia np. : S. Śiderskiego, dobry
          blog np.: D. Plińskiego czy dobre rozegranie akcji P. Zagumnego nie
          było by dobrego ataku M. Wlazłego... Oczywiście jeszcze raz
          powtarzam, że nie neguję tego iż M. jest świetnym atakującym, ale on
          sam nie wystarczy by wygrać mecz... Oczywiście Prygiel, ma prawo
          mieć sowje zdanie na ten temat, ale nie powinien obrażać przy tym
          innych ludzi, jak np.: trenera Raula Rozano... Ma prawo czuć się
          powiedzmy " oszukany" poniewasz, został on potraktowany metodą " jak
          trwoga to do boga" ;) Nikt nie chciał grać... Prygiel nadchodzi...
          Mariusz i Gelu chcą... Z Pryglem co? Niepotrzebny... Z kolei Mariusz
          miał prawo, zrezygnować z kadry, na rzecz swojego zdrowia... a gdy
          już wiadomo, co mu jest, i dlaczego i jak to leczyć, to ma prawo
          wrócić do reprezentacji!!! To tak, jak zwolnić matkę po urlopie
          macierzyńskim, nie prawda??? ;) Więc widzicie, że tutaj nie można
          stwierdzić kto ma rację.. Moim zdaniem racji nie ma na pewno prasa,
          rozdmuchując tę całą sprawę...To są ich PRYWATNE sprawy... dla prasy
          i dziennikarzy takie słowo także powinno znaleźć się w ich
          słownikach... ;) Teraz niepotrzebnie, zupełnie niepotrzebnie
          roztrząsają tę całą sprawę... ;) Czekam na odpowiedzi, z chęcią
          wysłucham, a raczej przeczytam ;) każde zdanie, oczywiście o ile
          będzie one uzasadnione, i nie będą to jakieś wściekłe piski Fanek z
          którego kolwiek siatkarzy...;)
          Pozdrawiam:
          Ana =*
          • Gość: magda Re: Cóż... ;) IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 15:05
            Masz w niektórych sprawach racje,ale w nie wszystkich. Ja w
            przeciwieństwie do Ciebie nie jestem fanką Mariusza,jednak nie mam
            wątpliwosci ze bez Wlazłego będzie trudno(stwierdzam po ME).A to dl
            że Wlazły bez Zagumnego byłby słabszy to nieprawda, gdyz bez
            Zagumnego gra świetnie (stwierdzam w klubie).Mało tego powiem wiecej
            to Zagumny bez Wlazłego nie jest najlepszym rozgrywajacym na swiecie
            (weś sobie ME ,gdzie Zagumny był w rankingu daleka bo dopiero 8).Bo
            co nam z świetnie wystawianych piłek,gdy nie bedzie miał kto icha
            kończyc. W tym sie z Toba nie zgadzam ,jednak jednocześnie zgadzam
            sie ,że to nie fair w stosunku do Prygla,ze nie został powołany,gdyz
            masz rację ze był on na kazde wezwanie Lozano ,i co ma z tego,fige z
            makiem? Moim zdaniem Lozano powinien Prygla powołac zamiast tego
            Janeczka. Popieram Cie równiez że cała ta sprawe rozdmuchała prasa.
        • Gość: igor Re: To moze panie Prygiel zastapisz Mariusza? IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 14:53
          Zgadzam sie z Toba ,mam jednak nadzieje ,że Mariusz Wlazły bedzie
          ponad to i pokaże wszystkim że jest swietnym siatkarzem
          niedowiarkom. Popieram równiez to,ze Prygiel nie ma szans zastapic
          Wlazłego chociaż nie wiem ,jak by sie starał.
      • Gość: Inka Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.cnb.com.pl 05.11.07, 13:52
        Z pewnością Prygiel ma podstawy do takiego wypowiadania się. wszak w tej kadrze bywał i grywał. Mówiąc o wlazłym tez ma wiele racji, ale nie dziwię się też trenerowi że jednak stawia i liczy na wlazłego czy zagumnego. Przeciez przed tak wazną imprezą ściąga się do kadry najlepszych (oczywiście pomimo wielkiej sympatii dla prygla trzeba obiektywnie stwierdzic, że ma wahania formy - na zmiane mecz dobry i gorszy) i nie ważne są wówczas jakieś osobiste animozje, lubienie czy nielubienie zawodnika. lozano dobrze wie jaki miał cel ustalony w kontrakcie - IO w pekinie.
        • Gość: Marek Siurek Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.07, 14:26
          Ech, niedouczeni kibice. Myslicie, ze szostka najlepszych zawodnikow na danej
          pozycji bedzie superdruzyna? NIE!!! Nalezy uwzglednic bowiem efekt synergii,
          dzieki ktoremu zespol zlozony z, teoretycznie rzecz biorac, slabszych zawodnikow
          ogrywa tych lepszych, ktorzy maja problemy z komunikacja. Przyklady? Prosze
          bardzo: Ponoc galaktyczny Real Madryt, ktory mimo posiadania Beckhama, Zidana,
          Raula, Ronaldo i paru jeszcze swiatowych graczy zawodzil przez cale sezony.
          Popatrzcie na druzyny NBA, gdzie nadmiar liderow i gwiazd szkodzi niz pomaga,
          przypomnijcie sobie wreszcie starego Wagnera, ktory na igrzyska w Montrealu nie
          wzial teoretycznie najlepszego wowczas rozgrywajacego (Gosciniak), a postawil na
          Gawlowskiego. I zdobyl Zloto! radze bardziej ufac trenerom Lozano, Bonicie i
          Beenhakerowi, bo oni wiedza co robia. A ze nie zawsze wszystko wygrywaja, to juz
          inny problem.
          • Gość: daniel Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:04
            ania ewa i te inne wlazlofanki... opamietajcie sie.. za to wlazly gra wsietnie
            hehehehee no super zagral z panathinaikosem kur** zajebi :)

            po co jakies durne zabawy? niech lozano zada mu proste pytanie: tak czy nie? jak
            nie to nie i wypad z kadry na zawsze, jak tak to tak na zawsze!

            swoja droga prygiel gra coraz lepiej i przdalby sie kadrze. niewspominajac juz o
            Murku, ktory naprwde dalby cos druzynie, a nie wpuszczanie gowniarza kurka ktory
            wali na oslep w blok ile bozia dala. Swiderski, Winiarski, Gruszka, Murek to
            powinni byc nasi przyjmujacy. a w rezerwie Wika i Bakiewicz. Kurek z Jaroszem
            maja jeszcze czas, okazji do wykazania sie im nie zabraknie!

            amen
          • airborell Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce 05.11.07, 15:12
            Można również przytoczyć przykłady odwrotne. Poza tym póki co, ja nadmiaru
            gwiazd w naszej reprezentacji siatkarskiej nie widzę.
            • Gość: daniel Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:33
              Winiarski Zagumny Wlazly to malo?
              • airborell Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce 05.11.07, 16:48
                To teraz sobie porównaj z dawną Jugosławią (obaj Grbicie, Gerić, Vujević,
                Miljković) czy obecną Brazylią albo Rosją.

                Z jedną gwiazdą to grały Polki na PŚ 2003. Została MVP imprezy, tyle że sukcesu
                to nie przyniosło.
        • Gość: paweł Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 15:11
          Zgadzam sie z Toba ,Prygiel nie jest najlepszym gracze ,bo ma
          wahania formy,a bez Wlazłego czy Zagumnego bedzie cieżko coś
          osiagnac.I taka jest prawda ,dlatego Prygiel powinien sie z tym
          pogodzic.
      • Gość: GW Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:42
        A winni temu tak naprawdę są ..kibice legii i Wisły, wszędzie o tym piszą od
        kilku dni.
      • Gość: GW Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:42
        A winni temu tak naprawdę są ..kibice Legii i Wisły, wszędzie o tym piszą od
        kilku dni..
        • Gość: gość xxx Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: 195.205.202.* 05.11.07, 18:06
          Wydaje mi się, ze ostatnio dziennikarze sztucznie rozdmuchują drobne
          spory w kadrze, szukajac wypowiedzi coraz to innych zawodników. a
          tymczasem nasza kadra stacza sie coraz niżej.Nie może być tak, że
          grono zawodników, którzy grajac w meczach ligowych z ogórkami uważa
          sie za wielkie gwiazdy, gdyż gdy przychodzi do gry z drużyną która
          potrafi szybko ustawić dobry blok, to wypada blado.W tym elemencie
          Mariusz jest tym, który najlepiej potrafi sie przebijac.Nie będę juz
          tu wspominał o zawodnikach wymienionych na forum, którzy poprostu są
          zwykłymi wyrobnikami ligowymi, a swój czas na dobre wyniki w kadrze
          zaprzepaścili.
          • Gość: ala Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 15:16
            Masz w 100% rację.
      • Gość: repre$ Ile zależy od nas? IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 05.11.07, 18:03
        Czy Polska może zostać mistrzem świata i mistrzem olimpijskim? Może! Od kogo to
        zależy? Od nas.
        Ostatnie mistrzostwa świata pokazały, że można osiągnąć sukces. Ostatnie
        mistrzostwa Europy pokazały, ze każda impreza może skończyć się dla nas klapą.
        Znacznie łatwiej jest o klapę niż o sukces.
        Ilu mamy atakujących, nadających się do walki o najwyższe zaszczyty? Niewielu.
        Od lat obserwuję każdy ligowy mecz Resovii na Podpromiu. Nie widziałem na żywo
        Roberta Prygla. Widziałem kilkakrotnie Mariusza Wlazłego. Jest dla mnie
        niewątpliwie najlepszym polskim siatkarzem. Myślę jednak, że reprezentacja może
        już nie mieć z niego pożytku. Wiele złego się stało. Nie chce mi się szukać
        winnych. To nie ma większego sensu. Szkoda tylko, że rozmemłaliśmy sukces. Nie
        stać nas na takie fuszerki, bo sportowo jesteśmy dennym narodem.
        Moim zdaniem łatwiej jest zbudować sukces ludziom, którzy są zdolni wiele
        poświęcić dla sukcesu (Prygiel) niż z utalentowanych, którzy nie mają motywacji
        (Wlazły, Szymański).
        Patrzę na takich atakujących jak Janczak (Delecta), Józefacki (Resovia) czy
        Prygiel i wiem, że oni nie pękają, mają charakter. Mają swoje lata, ale mają też
        motywację. Oni tej motywacji nie tracą, bo "nóżka si".
        Nie twierdzę, że Wlazły symulował. Przypominam jednak, że trener Górski wyrzucił
        z kadry niejakiego Jarosika-superstrzelca ligowego, bo ten nadąsał się i nie
        chciał wejść na kilka minut meczu. Wszedł Szołtysik, wygrał mecz, a o Jarosiku
        słuch zaginął. Dwa lata później Polska została trzecią drużyną świata. Im się
        chciało.
        Wagner wyrzucił Staszka Gościniaka - najlepszego siatkarza mistrzów świata.
        Zdobył mistrzostwo olimpijskie. Im się chciało.
        Polski nie stać na powierzanie koszulki reprezentanta zawodnikom, którym czasem
        się chce. U nas nie ma talentów pokroju Giby czy Maradony, którzy sami potrafią
        wygrywać mecze. My musimy być monolitem.
        Przyznaję rację Robertowi Pryglowi.
        • Gość: siatkareczka Re: Ile zależy od nas? IP: 213.17.231.* 05.11.07, 19:27
          Lubię Prygla, ale zaskoczył mnie tym tekstem. Nie spodziewałam się, że
          skrytykuje Lozano. Podobnie Murek. Niby tacy opanowani gracze, a oni, bo nie
          dostają powołania do kadry obrażają się i do tego krytykują tych, którzy zostali
          powołani - np. Wlazłego. W kadrze grają najlepsi i chyba Lozano lepiej wie, kto
          na chwilę obecną jest lepszy.
          • Gość: Kosa Re: Ile zależy od nas? NIC IP: *.acn.waw.pl 05.11.07, 20:07
            W dyskusji jak u Tyma w stylu, niech grają gorsi bo są lepsi,
            nie chcę brać udziału. Natomiast jedno sprostowanie.
            Wagner nie wyrzucił Gościniaka. Gościniak został zawieszony
            przez uwczesne władze za "samowolkę" i grę w komercyjnych
            turniejach na terenie USA.
            • Gość: repre$ Co do Gościniaka... IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 06.11.07, 21:46
              Co do Gościniaka, słyszałem wersję śp. Wagnera i to Wagner zdecydował o wylotce
              Staszka.
              Dyskusja nie dotyczy zagadnienia "grają gorsi, bo są lepsi", a jedynie problemu
              "czy najlepsi zawodnicy stworzą najlepszą drużynę". Niekoniecznie.
              Co z tego, że Szymański jest lepszy od Prygla skoro na ME "stracił motywację"?
              Dla drużyny lepszy był Prygiel. I to jest clou zagadnienia.
              Pojedziemy na olimpiadę z Wlazłym i Szymańskim a oni przed I meczem stracą
              motywację?
              Żaden z naszych zawodników nie jest na tyle "lepszy" żeby reprezentację budować
              na jego chwilowej motywacji. Coś co dopuszczalne jest w piłce nożnej (Maradona w
              szczytowej formie wkomponowałby się w każdą drużynę bez jakiegokolwiek wspólnego
              treningu), w siatkówce się nie sprawdzi.
          • Gość: arek Re: Ile zależy od nas? IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 15:19
            To prawda Lozano wie kto sie nadaje,a kto nie.
      • Gość: opty No tak, następny skarżący się zawodnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 08:58
        im bliżej Olimpady, tym bardziej wszyscy chcą grać,
        mimo braku kwalifikacji (może jeszcze będzie?),
        ale jednak cały światek siatkarski uwierzył,że jakis sukces mozna
        osiągnąć z Lozano,
        i zamiast swoją grą na boisku udowadniać,że nadają się do kadry,
        to pytlują w gazetach róznego asortymentu,
        najwyraźniej uważają: im gorzej (o problemach w kadrze) tym lepiej
        (dla nich, może pojadą)
        czuję po prostu WIELKI NIESMAK po takich wypowiedziach i Murka, i
        Prygla, i Zagumnego
        ciekawe,że Ignaczak (wielki przegrany wg mnie) jakos potrafi się
        odpowiednio i dyplomatycznie wypowiedzieć, tak samo Winiarski czy
        Pliński,
        proponuję kadrowiczomi i innym uciekać od jakichkolwiek
        dziennikarzy,żeby nie kalać swojego gniazda nieprzemyślanymi opiniami
      • Gość: justyna Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:29
        myślę że ta sprawa nie będzie maiła takiego charakteru na
        zasadzie "ja jestem leprzy". mam też nadzieje że ta sprawa zostanie
        do końca rozwiązana.możw nie będzi po międzyMariuszem Wlazłym a
        Robertem Pryglem "wielkiej miłości" lecz chce by Prygiel z Wlazłym
        robili to co kochają (mam taką nadzieje) czyli grali w siatkę i
        zdobywali wspólnie medale(oczywiście złote).Pozdrawiam
        wierny i oddany kibol
        Justyna
      • Gość: ja Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:33
        mam nadzieje że to tylko takie pisanie bo ja w to nie uwieże pozdro
        dla Roberta Prygla i Mariusza Wlazłego
      • alexandra-1 Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce 06.11.07, 13:41
        Robert, jesteś świetnym zawodnikiem, niezależnie od tego czy grasz w kadrze, czy
        nie. To strata dla polskiej siatkówki, ale tego nie zrozumie nie Polak. Szkoda,
        ze dla Dawida i dla Ciebie nie ma miejsca na parkiecie. Najważniejsze, abyś był
        sobą - pamiętaj, że doceniają Ciebie kibice. Trzymaj się. Pozdrowienia z Olsztyna:)
        • Gość: kot Re: Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 15:22
          A to śmieszne ,od kiedy Robert to świetny grac.Na ME mimo ze bdb mu
          szło to żadnego meczu nie wygralismy.Dlatego zgadzam się z Lozano ze
          go wywalił.
      • Gość: ekspert Robert Prygiel: Wlazły robi z Lozano co chce IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.07, 14:36
        Moim zdaniem ,wszyscy na tym forum za bardzo nasilaja te konflikty
        miedzy siatkarzami.Po pierwsze Zagumny nie powiedział ,ze nie lubi
        Wlazłego,tylko że nie są wielkimi przyjaciółmi,dlatego nie wie czy
        wlazły sie na niego obraził ,bo nie dzwonia do siebie. Co do Prygla
        to nie mozna tego wszystkiego brac do siebie,gdyz on to mówi pod
        wpływem emocji(zresztą nie ma co się dziwic,był przeciez
        najjasniejszym punktem reprezentacji ,a jednak nie jedzie na
        preeliminacje).Jednak trzeba przyznac ze troche przesadził z tym co
        powiedział,że Wlazły robi z Lozano co chce, bo przeciez gdyby tak
        było to nie pojechał by na LŚ tylko odpoczął .Po drugie trzeba tez
        przyznac,że Prygiel nie jest siatkarzem bez którego sobie nie
        poradzimy, a bez Wlazłego moze byc bardzo cięzko i Lozano daje sobie
        z tego w pełni sprawę. Do tego przeciez prygiel mówi o swojej
        wielkiej formie ,to prawda na ME grał świetnie mimo to żadnego meczu
        w których grał nie wygralismy ,więc tu tez jest chyba cos nie
        tak,prawda ? Dlatego niech Prygiel sie pogodzi z decyzja Lozano ,a
        nie pierze "brudy" w prasie. Myśle ,ze wiekszosc wasz powinna sie z
        tym przynajmniej częściowo zgodzic

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka