Gość: Hondo
IP: *.vii.p.lodz.pl
25.05.01, 10:21
Moim zdaniem Iversonowi trzeba by uciąć dwie ręce i przynajmniej jedną nogę,
żeby Sixers nie awansowali do finału. Szkoda tylko, że George Lynch już nie
zagra, bo jak Allen ma słabszy dzień do rzutów, to zaczyna znakomicie podawać,
ale oprócz niego i McKey nie ma kto rzucać, więc Iverson znowu pudłuje i nie ma
na co patrzeć. Ale niech tylko złapie formę.... nie ma na niego sposobu.
Szkoda, że Lakersi tak szaleją, bo finał może być jednostronny, choć jak nieraz
podpowiadała historia, w NBA wszystko się może zdarzyć.