Gość: PYRITZER
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
05.01.02, 12:10
Jest kilka prostych sposobów na Niemca.
Pierwszy. Niech Rutkowski Patrol wjedzie na górę, zaczai się koło ławeczki i
zacznie sprawdzać zawodnikom wiązania nart. A przy okazji wykona każdemu
kontrolę osobistą. Jak porządnie obmaca takiego Svanawalda, to mu się odechce
skakać. Pokręci się czujnie Rutkowski Patrol koło skoczków, zamieszania narobi,
nada komunikat z łoki-toki do bazy, i dobra nasza!
Inny sposób: niech Martyna Wojciechowska prosto z rajdu Paryż - Dakar, gdzie
zajmuje "znakomite 44 miejsce", wpadnie w ałstryjackie Alpy. W połowie rozbiegu
skoczków niech się zaczai po jednej stronie, z drugiej będzie zaczajony
Sołtysik. Przed skokiem Niemca Martyna kocim ruchem przerzuci Sołtysikowi kabel
od mikrofonu, który ten schwyci swoim uzębieniem. Dalej wiadomo... Urwie Sveni
kulasy i będzie Red Bula.
I sposób ostatni: trzeba związać i zakneblować Chamawalda na górze. Zrobi to...
Przemek Saleta ze swoją starą. Ostatnio latają po świecie, i tylko w przelocie
nasz "mistrz świata" komentuje gale bokserskie w sali gimnastycznej konińskiego
gimnazjum. I teraz uwaga. Żeby się Niemce nie połapali, za Haniego skoczy
podstawiony zawodnik. Będzie nim Darek Szpakowski, ostatnio w popisowej formie
w "Śpiewających fortepianach". Parametry ma dobre, sylwetką przypomina wroga. A
co by się rozgrzał, należy go wystawić również w charakterze przedskoczka.