Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kiedy Kubica stanie się rajdowcem

    IP: 193.120.72.* 16.06.08, 19:35
    przyjemnie czytac takie rzeczy.
    chlopak jest zdrowy na ciele i umysle.
    super sprawa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Toyota Celica ... IP: 149.156.67.* 16.06.08, 19:51
        Masz racje, strasznie zdrowe podejscie. A dla nas pewnie czestsze okazje do radosci bo rajdy sa czesciej:)
      • the_foe eee tam... 16.06.08, 20:02
        w wrc osiaga sie sukcesy po 30. w F1 prawie wylacznie przed tym wiekiem.
        Ja to odczytuje jako posrednie wymuszenie podniesienia (mocno) gazy.
      • patman Valention Rossi też próbował swych sił w rajdach 16.06.08, 20:04
        Jeśli ktoś jest dobry w wyścigach, niekoniecznie musi się sprawdzić w rajdach, vide - Valentino Rossi. Chociaż dla niego była to raczej zabawa.
        • Gość: PolakSlowian Dobrze ze mowi za 10-15 lat:) IP: 89.137.234.* 16.06.08, 20:07
          Jeszcze troche w F1 pojedzie! Moze wygra i F1 i WRC? To juz by bylo
          cos!
          • Gość: Pio Re: Dobrze ze mowi za 10-15 lat:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 20:14
            Widzisz tu jest pewna różnica ;). Goście z WRC dadzą sobie radę w F1, kolesie z
            F1 nie potrafią sobie dać rady z samochodami rajdowymi :).

            Nie bez znaczenia jest fakt, że kierowcy WRC to najlepsi kierowcy na świecie.

            Nie wiem czy Robert by sobie poradził niestety.
            • Gość: WG Re: Dobrze ze mowi za 10-15 lat:) IP: *.ghnet.pl 16.06.08, 20:18

              jeździłeś i tu i tu, więc na pewno wiesz, o czym piszesz:-D
            • Gość: Damon Hill głupoty gadasz... IP: *.it-net.pl 16.06.08, 20:25
              > Widzisz tu jest pewna różnica ;). Goście z WRC dadzą sobie radę w F1, kolesie z
              > F1 nie potrafią sobie dać rady z samochodami rajdowymi :)

              to straszne uogulnienie - są kierowcy, którzy poradziliby sobie wszędzie, jak
              np. Mathias Ekstrom - chłopak wygrywa w supertrudnej serii DTM (gdzie jezdzi
              wielu byłych driverów z F1 - np. Ralf Schumacher, wczesniej Alesi, Hakkinen,
              Frentzen i wielu innych Albersów) a czasami wsiada do rajdówki i wymiata - np. w
              Rajdzie Szwecji... wygrał zresztą ostatnie 2 edycje Race Of Champions gdzie
              jeździ się rajdówkami jak i wyścigówkami...

              a jak mówimy o tej ost. imprezie, czesto zdarzało się tam, że kierowca F1
              pierwszy raz wsiadając do WRC objeżdżał kierowcę fabrycznego!!! przykłady -
              Kovalainen kontra Loeb w Xsarach WRC, Vettel kontra Gronholm w Focusach WRC -
              obaj wygrali!!!


              inny przykład - chyba najbardziej jaskrawy - Stephane(?) Sarrazin - chłopak
              kilka lat temu zaliczył debiut w F1 w Minardi, mocno się rozbił przy okazji ;)
              potem przeniósł sie do rajdów bo do F1 trochę nie pasował (ma ponad 190cm
              wzrostu - nie mieścił się w kokpicie!! :P) i... po kilku świetnych występach jak
              "prywaciarz" dostał angaż w fabrycznej ekipie Subaru!!! wygrał kilka OSów, miał
              kilka niezłych wyników choć przez słaby samochód nie pokazał wiele - ale jednak
              dawał radę... a teraz znów szaleje w wyścigach - wczoraj walczył o wygraną w Le
              Mans w Peugeocie ;)


              a jak już mówimy o Le Mans - Loeb tam startował 2 lata temu - szło mu naprawdę
              nieźle, szkoda, że Citroen nie pozwolił mu na dalsze starty...



              jak więc widać dobry driver poradzi sobie wszędzie - oczywiście potrzeba czasu
              na adaptację, ale jeżeli jest się szybkim to jest się szybkim w każdym
              pojeździe... na asfaltach na pewno Kubica mógłby powalczyć z najlepszymi ;)
            • Gość: zrob_se_dobrze malo wiesz IP: *.c192.msk.pl 19.06.08, 02:58
              Gość portalu: Pio napisał(a):

              > Widzisz tu jest pewna różnica ;). Goście z WRC dadzą sobie radę w
              > F1, kolesie z F1 nie potrafią sobie dać rady z samochodami
              > rajdowymi

              Rajd Barbórka Warszawska
              04.12.-04.12.2004
              Kubica/Gerber Mitsubishi Lancer Evo 6 - miejsce 7

              > Nie wiem czy Robert by sobie poradził niestety.

              no ..... nie wiesz
              • Gość: zrob_se_dobrze Re: malo wiesz IP: *.c192.msk.pl 19.06.08, 03:13
                www.youtube.com/watch?v=LnlOXwHOea0
      • Gość: ziganda Kiedy Kubica stanie się rajdowcem IP: *.net.autocom.pl 16.06.08, 20:06
        Brawa za postawe !

        Najbardziej mi sie podoba jak trzyma na dystans kibicow i prase, jak nie pozwala
        zrobic z siebie takiej szopki jak z Malyszem - mowi szczerze co mysli, bez
        wzgledu na to czy bedzie to popularne, czy zaszkodzi to jego wizerunkowi czy nie.
        • Gość: (gość portalu) Re: Kiedy Kubica stanie się rajdowcem IP: 193.120.116.* 16.06.08, 20:16
          w WRC wcale nie odnosi się sukcesów po 30-ce,np.Jari-Matti Latvala,Mikko
          Hirvonen,Dani Sordo i tak dalej,inna sprawa że ''tramwajarze'',czyli wyścigowcy
          jeżdżący w kółko po torach rzadko kiedy odnoszą sukcesy w rajdach, gdzie warunki
          zmieniają się częściej -co Kubica raczył zauważyć,tak więc będzie to dla niego
          raczej jak sam powiedział rozrywka niż poważne wyzwanie
      • mark6 Bo jedyni prawdziwi kierowcy to rajdowcy!!! 16.06.08, 20:16
        Kierowcom F1 daleko do umiejętności mistrzów rajdowych.
        • Gość: Kibica Prawdziwi kierowcy to Formuła 1 i Indy! IP: *.gdynia.mm.pl 16.06.08, 22:31
          mark6 napisał:

          > Kierowcom F1 daleko do umiejętności mistrzów rajdowych.

          przeciwnie!

          Kierowcom rajdowym daleko do kierowców Formuły!
          Jest 30 kierowców Formuły 1, i 45,000 kierowców rajdowych!

          Na swiecie jest
          • Gość: kaban Re: Prawdziwi kierowcy to Formuła 1 i Indy! IP: 89.231.193.* 16.06.08, 22:50

            W WRC jezdzi koło 16...
            • manhu Re: Prawdziwi kierowcy to Formuła 1 i WRC! 17.06.08, 14:42
              ...a w formułkach jeździ 54 000:)
              Trzeba porównywać właściwe rzeczy, a te 54k to żart.

              A co do różnic to w F1 jeździ się precyzyjnie, perfekcyjnie, a w WRC kiepsko i na czuja.
              Co jest ze sobą związane, bo nikt nie zrobi pierwszego lapa perfect. W F1 trzeba umieć wznieść się na wyżyny perfekcji (toru jazdy), zaś w WRC trzeba umieć natychmiast wkuć na pamięć długą trasę.

              Np.gdybam, że puścić Kubicę na Suzuce w grze F1 to zrobi na 2-gim lapie czas 100,5% maxa, a w grze WRC zrobi pewnie ze 102-103%.
              • Gość: Damon Hill co za bzdry!! IP: *.it-net.pl 17.06.08, 17:53
                > A co do różnic to w F1 jeździ się precyzyjnie, perfekcyjnie, a w WRC kiepsko i
                > na czuja.

                sam chyba jeździsz kiepsko i na czuja ;D weź się puknij w głowę - nie wiem czy
                znalazłoby się choćby 10 kierowców F1 z aktualnego lineupu, którzy nawet po 3-4
                latach treningów potrafili by tak perfekcyjnie przejechać OS np. w Finlandii -
                jadąc przez pół godziny w limicie 160-180km/h i wcelowując w następny zakręt już
                podczas poprzedającej go hopy... Mistrz Świata F1 Mika Hakkinen zresztą próbował
                swoich sił w rajdzie Arktycznym (Mistrzostwa Finlandii, nie żadna runda MŚ!)
                i... w wynikach widniał około 20-30 miejsca i był w szoku, jak inni mogą jechać
                szybciej po śniegu!!!


                bo rajdy to po prostu inna bajka - trzeba się kompletnie przestawić... na pewno
                niektórzy kierowcy F1 by sobie poradzili w nich dobrze, innym zajęłoby to sporo
                czasu, ale moim zdaniem łatwiej dla rajdowca byłoby przystosować sie do F1 (choć
                raczej nie wyobrażam sobie, by takowy jeździł w czubie stawki) niż dla kierowcy
                F1 nagle przenieść się w świat szutru, śniegu i błota...

                rajdowcy są po prostu bardziej uniwersalni, za to kierowcy F1 bardziej
                perfekcyjni i dokładni - co nie znaczy że taki Loeb nie jest perfekcyjny i
                dokładny może nawet bardziej niż 95% kierowców F1


                >W F1 trzeb
                > a umieć wznieść się na wyżyny perfekcji (toru jazdy), zaś w WRC trzeba umieć na
                > tychmiast wkuć na pamięć długą trasę.

                taaaa człowieku o czym ty w ogóle gadasz??!!! jakie wkuwanie na pamięć trasy??
                100-200km odcinków specjalnych (kiedyś więcej, teraz powtarzają OSy żeby rajd
                miał ok 300km) mieliby wykuć przejeżdżając tylko 2 razy każdy odcinek??!! śmiech
                na sali... tak się może jeździ w Polsce w Pucharze PZMot czy KJSach (a i pewnie
                też w MP czasem) ale na tym wyższym szczeblu się jeździ na opis - inaczej by
                wszyscy kończyli na 1-2 OSie na drzewach albo jechali jak babcie ;)


                > Np.gdybam, że puścić Kubicę na Suzuce w grze F1 to zrobi na 2-gim lapie czas 10
                > 0,5% maxa, a w grze WRC zrobi pewnie ze 102-103%.

                ???!!!

                właśnie jeżeli już miałby dość do limitu to szybciej osiągnie 100% (a nie 103,
                bo skoro coś jest max to go sie nei da przekroczyć) w F1, bo tam tor jest krótki
                i łatwy do zapamiętania, każdy zakręt się jedzie na 100 lub 99 procent, w
                rajdach się nie jedzie na 100% cały czas bo po prostu się nie da - kierowca
                musiałby znać odcinek na pamięć i przez 15-20km jechać bezbłędnie - ciężka
                sprawa...

                dlatego w rajdach większe znaczenie ma tzw. czynnik ludzki, choć i tam rola
                kierowcy stopniowo traci na znaczeniu...
                • manhu Re: co za bzdry!! 18.06.08, 15:18
                  Kiepsko kapujesz więc napiszę prosto:
                  -puść 20 razy Kubicę na zasadach Q2 to zrobi niemal ten sam wynik
                  -a puść Loeba 20-ty raz na danym OS-ie to się poprawi i to znacznie.

                  Np.Kubica zrobi od razu 100,5sek a za 20tym razem 100,3sek,
                  zaś Loeb zrobi 1030sek, a za tym razem 1005sek.
        • Gość: wojo Re: Bo jedyni prawdziwi kierowcy to rajdowcy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 07:36
          bład..to inna jazda w wrc jedzie sie praktycznie na uślizgach..jest
          wieksza szansa "wyprowadzenia" samochodu..sprobuj tak pojechac w F1
      • Gość: Damon Hill Robert 100% poparcia!!! :) IP: *.it-net.pl 16.06.08, 20:28
        rajdy rządzą!!! :)

        F1 jest fajna, ale jednak rajdy to jest to!! :>



        no i Richard Burns Rally + dobra kierownica to na pewno najlepsze, w co można
        grać na komputerze ;>
        • Gość: fanf1 Re: Robert 100% poparcia!!! :) IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 20:51
          ość portalu: Damon Hill napisał(a):

          > rajdy rządzą!!! :)
          >
          > F1 jest fajna, ale jednak rajdy to jest to!! :>

          Zależy co kto lubi. Ja od 20 lat oglądam przeróżne serie wyścigowe a rajdy nigdy
          mnie nie pasjonowały. Walka z czasem, zero bezpośredniej rywalizacji. Dla mnie
          jest to zupełnie nieczytelne i wręcz nudne. Co innego wyścigi: jazda koło w
          koło, zderzak w zderzak. Cudowne manewry wyprzedzania, jak ten pamiętny
          Hakkinena (na trzeciego) czy też Zanardiego na Surface Paradise pod koniec lat
          90 (długo by wymieniać).

          Może Kubica ma plan powtórzenia wyczynu Grahama Hilla? Zdobycie potrójnej korony
          wyścigów? Mistrzostwo F1, zwycięstwo w Indianapolis 500 i w Le Mans? Jeśli tak
          to trzymam kciuki, potem niech spełni swoje marzenia i przejdzie do rajdów.
          Pomimo tego, że nie jest to moja ulubiona dyscyplina motorsportu, będę mu tak
          samo mocno kibicował.

          • Gość: Damon Hill Re: Robert 100% poparcia!!! :) IP: *.it-net.pl 16.06.08, 23:22
            > Zależy co kto lubi. Ja od 20 lat oglądam przeróżne serie wyścigowe a rajdy nigdy
            > mnie nie pasjonowały. Walka z czasem, zero bezpośredniej rywalizacji. Dla mnie
            > jest to zupełnie nieczytelne i wręcz nudne.

            rajdy są drogie więc nie mówię ze masz startować w jakiejś imprezie (choćby
            KJSie) ale weź sobie chłopie kup kierownicę, zainstaluj Richarda Burnsa i weź
            udział w jakimś rajdzie on-line - zobaczysz jakie to są nudy ta "walka z
            czasem"! ;) a co dopiero jazda prawdziwą rajdówką ;) osobiście gdy tylko będzie
            mnei stać to na pewno będę męczył kibiców swoimi nieudanymi bokami i łamał
            zawieszenie na hopach :D

            ścigania też próbowałem amatorsko - w kartingu... hmmm prawdę mówiąc nawet głupi
            gokart daje niesamowite wrażenia, ale jeżdżenie w kółko po kilkusetmetrowym (czy
            kilkukilometrowym) torze też jest... nuuuudne ;) uwielbiam walkę na dystansie,
            wyprzedzanie itd ale wyścigi to sport dla chirurgów, tam trzeba być
            megaprecyzyjnym i powtarzalnym, rajdy to zaś sport dla artystów (chyba, że się
            jeździ na pamięć jak w Polsce ;p) - tu trzeba mieć naprawdę jaja, żeby wchodzić
            150km/h pełnym bokiem w ślepy zakręt ;) wielu kierowców F1 mówiło zresztą, że
            rajdowcy mają nierówno pod sufitem ;)


            Co innego wyścigi: jazda koło w
            > koło, zderzak w zderzak. Cudowne manewry wyprzedzania, jak ten pamiętny
            > Hakkinena (na trzeciego) czy też Zanardiego na Surface Paradise pod koniec lat
            > 90 (długo by wymieniać).

            no właśnie w F1 od dawna jak nie popada to takich manewrów nie pooglądasz
            chłopie... uwielbiam F1 ale akurat nie za wprzedzanie, którego tam prawie nie
            ma - właśnie te wymienione fragemtny miały miejsce w latach 90-tych jeszcze -
            teraz też widziałem kilka cudowych walk, ale tylko w deszczu (Kubica vs Massa w
            Japonii 2007! - zobaczcie sobie onboard Massy na youtube!!1 cudo) - na suchym F1
            nie jest tak spektakularna, ale w F1 liczą się inne rzeczy...



            > Może Kubica ma plan powtórzenia wyczynu Grahama Hilla? Zdobycie potrójnej korony
            > wyścigów? Mistrzostwo F1, zwycięstwo w Indianapolis 500 i w Le Mans?

            no raczej nie ma na to szans - Le Mans może kiedyś tak, ale Indy500 jest
            nierealne...

            zresztą Jacques Villeneuve chce to teraz powtórzyć - wygrał w 95 Indy, w 97 MŚ w
            F1 a tym roku był drugi w Le Mans - za rok może mu się uda ;)

          • Gość: arthur Re: Robert 100% poparcia!!! :) IP: *.rev.stofanet.dk 17.06.08, 08:03
            Może Kubica ma plan powtórzenia .............

            zeby cokolwiek powtorzyc to trzeba najpierw zdobyc
            Kubica nie zdobyl jeszcze absolutnie nic !!!!
        • Gość: 4 rajdy umarły wraz z WRC(koszty) IP: *.forweb.pl 16.06.08, 22:53
          Gość portalu: Damon Hill napisał(a):
          > rajdy rządzą!!! :)

          gowno prawda!
          co mamy obecnie w rajdach? 3 teamy fabryczne(Citroen, Ford, Subaru) i kilku nic
          nieznaczących zapaleńców, jeżdżących w teamach prywatnych. krótko mówiąc:
          nuuuuuda! mam nadzieję, że władze FIA pójdą WRESZCIE po rozum do głowy i dadzą
          sobie spokój z klasą WRC. klasa Super 2000 to przyszłość - dużo niższe koszty, a
          co za tym idzie, więcej marek biorących udział w zawodach czyli większa
          rywalizacja!!!!
          • Gość: Damon Hill Re: rajdy umarły wraz z WRC(koszty) IP: *.it-net.pl 16.06.08, 23:10
            > gowno prawda!
            > co mamy obecnie w rajdach? 3 teamy fabryczne(Citroen, Ford, Subaru) i kilku nic
            > nieznaczących zapaleńców, jeżdżących w teamach prywatnych. krótko mówiąc:
            > nuuuuuda!


            nie wiem czy zauważyłeś, ale ostatnio jest jakby pewna wymienność w rajdach i F1
            - kiedy w rajdach nastały wspaniałe czasy pod koniec lat 90-tych i na pocz. XX
            wieku - kiedy mieliśmy sporo teamów fabryczynych i wielu świetnych driverów, to
            akurat w F1 dominowało Ferrari i Schumacher i prawdę mówiąc wiało z toru
            straszną nudą (poza sezonem 2003 gdzie Schumi wygrał 1pkt)

            teraz w F1 zrobiło się ciekawie a w rajdach zapanowała lekka nuda - wycofało się
            kilka teamów i w sumie walczą tylko Citroen z Fordem... Loeb zaczął dominować i
            ludzi to może nudzić... (choć przecież w zeszłym roku Gronholm i Loeb pięknie
            walczyli i w tym sezonie znowu jest ciekawie - no ale tylko 2 teamy walczą ze
            sobą) a w F1 zaskakujące mistrzostwo Renault w 2005 roku, potem batalia
            Schumiego z Alonso w 2006 i niewiarygodny sezon 2007 - a ten może być jeszcze
            ciekawszy :)

            wystarczy jednak, że np. McLaren zbuduje wspaniały bolid, Ferrari dotknie kryzys
            i Hamilton wygra 15 wyściów w sezonie a w WRC pojawią się 2 nowe teamy fabryczne
            i kilka nowych charyzmatycznych gwiazd a'la C.McRae Burns czy Sainz i zaraz
            znowu wszyscy będą mówić, że rajdy są wspaniałe a F1 nudna - jak jeszcze kilka
            lat temu ;)


            osobiście uwielbiam wszystkie sporty motorowe, staram się nawet zrozumieć
            amerykanów i ich ściganie po owalach (na razie topornie mi idzie wciąganie się w
            NASCAR ;p) ale jednak rajdy to jest to - nie wiem z czego to wynika, może z tej
            bliskości gdy stoi się na OSie? F1 jest strasznei niedostępna dla kibiców, za
            bardzo skomputeryzowana (chociaż jestem technofilem) i przede wszystkim za
            bardzo nastawiona na marketing a za mało na sam sport i na show...

            i nie to żebym krytykował F1 - kocham ten sport i ostatnio nawet stoczyłem
            wielką batalię na argumenty z pewnym amerykaninem o wyższości F1 nad NASCAREM ;)

            ale jak miałbym wybierać to na 1 miejscu stawiam rajdy, F1 jest druga ale o włos
            tylko ;)


            >mam nadzieję, że władze FIA pójdą WRESZCIE po rozum do głowy i dadzą
            >sobie spokój z klasą WRC. klasa Super 2000 to przyszłość - dużo >niższe koszty
            a co za tym idzie, więcej marek biorących udział w >zawodach czyli większa
            rywalizacja!!!!


            no ale właśnie będzie tak jak mówisz chłopie - WRC ostatni raz będą jeździć w
            2009 roku - od 2010 będą się ścigać tylko Super2000 z turbinami, czyli takie coś
            pomiędzy ;)

            więc mam nadzieję znowu zrobi się naprawdę gorąco i kilka teamów włączy się do
            walki o mistrza świata ;)
      • Gość: Rajdowiec Kubica NIGDY nie stanie się rajdowcem IP: *.gdynia.mm.pl 16.06.08, 22:24
        Najgłupsza rzecz jaką mozna zrobic to przeskoczyc z Formuły na rajdy.

        Każdy głupolmoże jeździc w rajdach.

        Nie każdry moze jeździc w formule!

        Wiem bo jeździłem ...
      • Gość: zgrzeda Za 10 - 15 lat Kubica nie przejdzie do rajdow, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.06.08, 22:54
        bo rajdow, ani formuly 1 nie bedzie z powodu braku benzyny...
        • Gość: Damon Hill Re: Za 10 - 15 lat Kubica nie przejdzie do rajdow IP: *.it-net.pl 16.06.08, 23:31
          > bo rajdow, ani formuly 1 nie bedzie z powodu braku benzyny...

          spoko, będą jeździć na gaz, ropę albo nawet na prąd ;D


          ewentualnie zrobi nową wersję wyścigów górskich - ale zamiast wjeżdżać pod górę
          to będą zjeżdżać bolidami bez silników z góry :D :D :D
      • Gość: sydney Kiedy Kubica stanie się rajdowcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 22:54
        Robert bedzie mistrzem f1 predzej czy pozniej...ale jezeli kiedys
        wygra rowniez WRC to bedzie ewenementem hiostorii... mysle, ze to
        jest wlasnie to jego marzenie:)
      • Gość: piotrek NASCAR jest o wiele ciekawszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 23:05
        no i przedewszystkim duzo trudniejszy. umiejetnosci sa cholernie
        potrzebne....nawet bardziej niz w F1. jesli tam Kubica byłby numero
        uno to naprawde byłby niezłym kierowca
        • Gość: Damon Hill NASCAR jest dziwny :) IP: *.it-net.pl 16.06.08, 23:28
          > no i przedewszystkim duzo trudniejszy. umiejetnosci sa cholernie
          > potrzebne....nawet bardziej niz w F1. jesli tam Kubica byłby numero
          > uno to naprawde byłby niezłym kierowca

          NASCAR byłby ciekawy, gdyby się nei ścigali cały czas po tych cholernych owalach
          tylko po normalnych torach ;)

          fajnie, że tam nei ma takich różnic w sprzęcie jak w F1, i że tam kibic jest nr1
          a nie jak w F1 piątym kołem u wozu... fakt, że wberw pozorom jest to trudny
          sport - jeżdżenie w limicie kilkuset mil po owalach bez takiego dociążenia aero
          jak w F1 musi być piekielnie trudne, ale sorry, dla mnie trochę zbyt monotonne -
          próbuję ciągle zrozumieć ten sport ale jakoś nie mogę :/


          no taki tylko jeden wniosek mam - rajdy to sport, F1 to pół sport-pół jakiś
          marketingowy shit i cała ta badziewna otoczka, a NASCAR to typowe show z safety
          carami żeby nikt zbyt daleko nie odjechał i żeby finisz był zawsze emocjonujący ;>
          • Gość: amerykaniec Re: NASCAR jest dziwny :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 23:40
            NASCAR jest bardziej emocjonujacy od F1, glownie za sprawa
            czestszych kraks, braku przewidywalnosci co do wygranej. w F1
            wiadomo ze licza sie tylko dwa zespoly i trzech kierowcow, nascar
            jest mniej przewidywalny. nascar jest dla prawdziwych kierowcow a
            nie dla lalusi jak F1.
            • Gość: Damon Hill typowe ;) IP: *.it-net.pl 17.06.08, 18:15
              > NASCAR jest bardziej emocjonujacy od F1, glownie za sprawa
              > czestszych kraks, braku przewidywalnosci co do wygranej.

              no właśnie NASCAR to taki sport dla niedzielnych kibiców - dużo kraks, momentami
              destruction derby - a tłum żadny krwi i wrażeń wiadomo, czeka tylko na to ;)
              oczywiście dla zaawansowanych kibiców są pojedynki taktyczne itd, ale jak dla
              mnie tam za dużo chaosu jest żeby to było emocjonujące ;) może po prostu jeszcze
              za mało oglądam i nie mam swoich faworytów i to kwestia czasu jak będę z
              wypiekami na twarzy oglądał 13 liderów na 20 okrążeniach, prawie jak w
              kolarstwie ;)



              w F1
              > wiadomo ze licza sie tylko dwa zespoly i trzech kierowcow,

              no ostatnio wygrał ten czwarty :D co sezon praktycznie liczą się inni, choć
              racja - ja bym wolał bardziej wyrównaną stawkę... może w przyszłym roku...


              nascar
              > jest mniej przewidywalny. nascar jest dla prawdziwych kierowcow a
              > nie dla lalusi jak F1.

              taaa nascar bym powiedział jest losowy - tam możesz być super kierowcą w
              najlepszym samochodzie a i tak będziesz raz pierwszy, raz ósmy a raz 16, bo 10
              razy wyjedzie safety car, 3 razy ktoś Cię puknie w tył (co jest nie tylko nie
              zabronione, ale nawet wskazane - bo musi być Show! :p) a potem i tak wszyscy
              razem wpadną na metę :D


              nie mówię - patrząc pod kątem show to jest lepsze od F1, ale jak mówiłem dla
              mnie to nie jest sport tylko właśnie takie Show, nastawione na to, zeby było
              efektownie i nie zawsze logicznie...

              ale nie to żebym nie lubił NASCAR - lubię wszystkie sporty motorowe, ale po
              prostu tak jak wolę "nudną" piłkę nożną od "efektownego" kosza tak wolę F1 od
              NASCAR :)
      • Gość: Autopilot Off Kiedy Kubica stanie się rajdowcem IP: *.radom.pilicka.pl 17.06.08, 00:44
        Jest jak Jordan. Mike całe życie grał w kosza cały czas powtarzając, że
        najbardziej lubi baseball. Pograł jeden sezonik i wrócił do NBA.
        Robert jeżeli to dla twojego zdrowia psychicznego nie zbędne to spoko. Ale jak
        już sobie pośmigasz po szutrach to szybciutko do bolidu.
      • Gość: kirpek Kiedy Kubica stanie się rajdowcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 11:55
        moja klasyfikacja
        WRC
        wtcc
        nascar i f1


        wiem że porównywanie nascar i f1 to jak porównywanie malucha z maybachem
        (technologicznie i osiągami)
        ale to moje odczucia. mogę na marginesie dodać że w wtcc bmw róznież wygrało
        ostatni wyścig:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka