Gość: czytelnik
IP: *.ghnet.pl
08.01.09, 16:48
Polecam specjalnie z okazji powrotu teksańskiego mistrza szosy do
formy książkę "Tajemnice L.A. Co ukrywa Lance Armstrong?"
P.Ballestera i D.Walsha ;)
bo niestety ten kolarz wydaje się nadczłowiekiem w zawodowym
kolarstwie, a bogiem przecież nie jest.