Gość: miki
IP: 10.10.120.* / *.stoen.waw.pl
06.08.01, 10:40
szlag mnie trafia, gdy slysze beznamietny glos niejakiego Filipczaka czy
Filipiaka, ktory komentuje mecze Widzewa. Robi on tak jakby byla to relacja z
obrad sejmu, bez werwy-bez emocji, bez natchnienia itd...
pzdr