Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gortat: Shaq jest ogromny, ale to Howard jest n...

    IP: *.icpnet.pl 04.03.09, 12:29
    Starzejący się Shaq rzucił niedawno 20 z 25 rzutów z gry w meczu.
    Znaczy nieźle sie starzeje, zainponował mi
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ja Gortat: Shaq jest ogromny, ale to Howard jest n.. IP: *.anicasystem.com.pl 04.03.09, 12:55
        Trudno raczej, żeby młodniał...
      • Gość: gość Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.ists.pl 04.03.09, 12:55
        Chce chłopina grać częściej i potrzebuje nacisku graczy na coacha.. Toteż chwali
        cienkiego Bolka i głupoty prawi. Przecież nie powie, że Shaq jest o niebo lepszy
        od cieniasa Howarda, bo się drużyna wścieknie i Gortat wyleci ze składu na
        dobre.Wiadomo, że Shaq jest w tym sezonie najlepszym centrem NBA, Nawet Bryant
        wyraźnie to stwierdził, a z nim Phoenix ma szanse na tytuł nawet przy słabej od
        początku sezonu formie Nasha. Co więcej, Magicy trafią na byle kogo w pierwszej
        czy drugiej rundzie play-off i spłyną gładko.
        • Gość: tomasz Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.chello.pl 04.03.09, 13:04
          też bełkoczesz, na wschodzie tylko boston i cavs, być może odrodzeni pistons
          grają wystarczająco silnie żeby wytrzymać howarda w 7 meczach. druga runda to
          dla nich minimum.
          • misafi Re: Oj tam Gortat bełkoce.. 04.03.09, 13:08
            Tak czy siak pan Marcin własnie powiedział, że jest cienki i jego szczyt
            mozliwości to bycie czyimś zmiennikim.
            Myslę ze Henio Wardach nigdy by czegos takiego nie powiedział, respect.
            • Gość: tom Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: 89.229.106.* 04.03.09, 13:43
              haha henio to byl koles, twarzowiec o urodzie swinki piggi nosil
              jedne adidasy przez cala kariere, one musialy smierdziec ze szok...
              najlepsze jednak bylo jak w stargardzie zostal podczas meczu
              zbombardowany przez martina egglestona (postura shaqa)a griszczuk
              przez tyrona thomasa (byly bokser, same miesnie), wtedy tych 2
              czarnych rozniosloby caly wiejski nobiles na piesci jakby mogli...
              • Gość: nedops Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 13:59
                najlepsze były legendarne posiłki Wardach, facet jadł za 10 :D
            • Gość: Tomo Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 14:22
              Jak to powiedział jeden z komentatorów sportowych "Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietów" LOL
              • deanza Re: Oj tam Gortat bełkoce.. 04.03.09, 15:09
                Racja, to Shaq musiałby zjeść pięć kurczaków/całego McDonalda w Phoenix, żeby
                wyglądać jak Heniu Wardach. P. Wardach zamiótłby Shaqiem parkiet: na początku
                zapodałby dwa-trzy haki a la Heniu, później podałby drugą specjalność zakładu -
                dwie firmowe trójki, wszystko w sosie "in your face", i trenerowi Suns nie
                pozostałoby nic innego jak zdjąć Shaqa z boiska i wykonać telefon do menedżera
                Kachy Szengeliji.

                A propos, szkoda że w naszej lidze nie ma już takich postaci.
                • Gość: wildcatApollo Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.pool.einsundeins.de 04.03.09, 15:29
                  Powialo hardcorem. Szengelija dla mnie osobiscie nie mial nic wspolnego z koszykowka, ale wygladal jak nigdy nierestaurowana, debowa XIX-wieczna szafa trzydrzwiowa.
                  • Gość: el_KooBa Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 15:56
                    Kaha był niezły. Miał wyraz twarzy wioskowego przygłupa, ale do dzisiaj pamiętam
                    jego blok o dechę w jakimś tam meczu we Włocławku, chociaż to chyba była jego
                    najlepsza akcja w karierze ;p
                  • deanza Re: Oj tam Gortat bełkoce.. 04.03.09, 16:14
                    Haha, dodałbym "gęsto pokryta pajęczyną" (te włochy!). Zgadzam się, nie wiem
                    skąd go Śląsk wytrzasnął, jakim cudem zagościł tam dłużej niż jeden trening, ani
                    co się później z nim działo (w domyśle: czy wrócił do ciosania kamieni gołą
                    ręką). Widocznie Urlep potrzebował w tamtym czasie jakiegoś "space eater'a" pod
                    koszami:)

                    Ciągnąc wątek potężnych środkowych, pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie Sasza
                    Kul gdy pierwszy raz go zobaczyłem (graliśmy z Białorusią w eliminacjach do ME
                    gdzieś około 2000 r.) - kurczę, gość nie dość że wielki jak dwie trzydrzwiowe
                    szafy (Korytek i Wójcik wyglądali przy nim jak przedszkolaki), to w dodatku
                    umiał grać i to nieźle (Białorusini umieli też grać pod niego). Niestety, trzeba
                    chyba być Shaqiem, żeby z taką posturą grać przez tyle lat na dobrym poziomie
                    (czytałem, że Kul "podchodził" pod 160kg w czasach gry/obecności w Śląsku).
                    • Gość: zbychoo Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.wellinnovation.com 05.03.09, 14:11
                      kul byl swego czasu najlepszym centrem w lidze akle to akurat jak
                      gral w anwilu, potem jesli chodzi o lige polska to rownia pochyla,
                      chyba sie potem odrodzil w peristeri ateny, generalnei szak to
                      fenomem, juz stal nad trumna a tu nagle mecze po 30-40 punktow a juz
                      myslalem ze koles z powodu wagi nie odrywa sie od ziemii, takim
                      centrom strasznie trudno utzrymac rezim wagowy, a szak juz to
                      ciagnie tyle lat. ze dwa lata temu widzialem pitrasa szybilskiego na
                      meczu, kiedys najlepszy center w polsioej lidze a pitem to gora
                      nieruchawego miesa...
          • Gość: miszcz Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 14:18
            orlando lepiej żeby nie wpadło w playoff na detroit bo polecą już w
            pierwszej rundzie... mają ewidentny kompleks tej drużyny, aporpo
            howarda... on w kluczowych momentach często zawodzi
          • Gość: wildcatApollo Re: Oj tam Gortat bełkoce.. IP: *.pool.einsundeins.de 04.03.09, 15:34
            Piszesz tak, jakby niewiadomo kim Howard w tej lidze byl. Pierwsza akcja i od razu zostal zablokowany. Boston i Cleveland maja po 3 centrow, ktorzy mogliby mu dosc mocno zycie uprzykrzyc.
            "Odrodzeni" Pistons (chyba bez Iversona) - tam akurat nie ma nikogo na centrze.
            • zawula Re: Oj tam Gortat bełkoce.. 04.03.09, 16:21
              oj, tu kolega/ koleżanka nieco się myli

              Detroit jako jeden z niewielu teamow nie musi Dwighta podwajać bo
              Rasheed/ Maxiell dają radę 1 na 1. I dlatego się Orlando z nimi
              słabo gra.

              Dlatego "nie ma nikogo na centrze w Detroit" - hmmm ...

              I gdzie Boston ma 3 centrów? A co dopiero takich co bronią dobrze?
      • Gość: nuanda Gortat: Shaq jest ogromny, ale to Howard jest n.. IP: 78.8.137.* 04.03.09, 13:36
        ale to zdjęcie nr 2 jest boskie - Shaq ma mine jakby z niedowierzaniem i
        zdumieniem pytał Howarda: Ty na prawdę chcesz się przepychać ze mną...??? :) :)
      • Gość: atari Gortat: Shaq jest ogromny, ale to Howard jest n.. IP: *.zone8.bethere.co.uk 04.03.09, 14:14
        widziałem ten mecz i Howard cierpiał, strasznie cierpiał...
        Shaq nadal potęgą jest, a Gortat biegał po obwodzie jakby nie wiedział co ze
        sobą zrobić.Nawet jak Shaqa nie było na boisku.
        Gdyby Marcin więcej zbiegał pod kosz, gdzie jest bardzo skuteczny, mógł w tym
        meczu zdobyć 16 pkt i o połowę więcj zbiórek niż zdobył.
        Szczególnie że Howard szybko złapał dużo fauli.
        • Gość: ss Re: Gortat: Shaq jest ogromny, ale to Howard jest IP: *.as.kn.pl 04.03.09, 14:51
          A moze po prostu tak chcial Van Gundy?
          A ambicji niech nikt Gortatowi nie wypomina. On Howarda nie przeskoczy, bo... nie. Jest realistą, a sodówka i inne takie nie strzela mu do glowy.
        • Gość: rr oj marcin, marcin IP: *.range86-147.btcentralplus.com 04.03.09, 14:59
          starzejący się szak robił z tobą marcinie co chciał,nie stanowiłes dla niego
          ani zadnej zapory w obronie ani zagrozenia w ataku
          masz jednak racje, starzeje sie, 12 lat temu, złamałby ci tablice nad głowa i
          uciekł bys z parkietu, a z rywalizacji z howardem szak-atak
          zrobiłby farse jesli tylko ktokolwiek wspomniałby mu o tym ze howard próbuje
          rywalizowac
          sukces howarda opiera sie głównie na braku,w ostatnim okresie, poządnych silnych
          centrów czy p-forwardów(nawet sredniej klasy) których wczesniej nigdy nie
          brakowało.takich zawodników teraz nie ma i howard sobie "dominuje"
          • Gość: jojo Re: oj marcin, marcin IP: 194.156.44.* 04.03.09, 16:09
            gortat jaki elokwentny, jakie porownania, piec kurczakow, czuje cos
            w palcu lewej reki, nie wiedzialem ze z niego taki wioskowy
            erudyta! :-)
            shaq ma 37 lat i gania mlodego howarda. jesli howard nie zrobi
            olbrzymiego postepu to nie osiagnie klasy shaqa nigdy.
            zgadzam sie z przedmowca, ale tylko czesciowo. nie ma teraz dobrych
            centrow, ale sa PF. jest duncan, garnett czy bosh. howard jest niby
            najlepszy, ale to wlasnie dlatego ze obok niego na C wyrozniaja sie
            tylko shaq 37 letni, oraz yao. shaq w swoich najlepszych latach
            musial walczyc z olajuwonem, robinsonem, ewingiem czy mourningiem.
            kazdy z tych kolesi pokazalby dwightowi czego sie jeszcze musi
            nauczyc.
            pozdro
            ps gortat wez sie za nauke rzucania a nie za proby barwnych
            wypowiedzi.
            • Gość: miszcz Re: jojo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:07
              nic dodać nic ująć, może młodszy Gasol jeszcze sie wyrobi albo Lopez
              z Nets żeby Howard miał z kim walczyć, a Shaq to Shaq jego nikt nie
              przeskoczył a miał z kim walczyć, no ale jak to sam mówi on był
              szogunem... wszyscy inni byli ninjami... tylko ninjami
              Wczorajszy mecz i cały sezon tylko potwierdzają że stary człowiek i
              dalej może ;)
            • Gość: k, Re: oj marcin, marcin IP: *.range86-147.btcentralplus.com 04.03.09, 17:23
              ducan garnett grali takze w latach 90, PF było wielu swietnych ,ówczesci mocni
              skrzydłowi dzis grają z regóły na centrze, z braku laku, taki howard tez warunki
              ma na mocnego skrzydłowego,bardziej niz prawdziwego centra dzisiaj oprócz niego
              i paru gosci jak boozer czy brand,chandler wiekszosc dobrych wysokich kolesi to
              chudziaki

              kiedys detroit brakowało centra(po odejsciu bena,który tez nie jest gigantem206)
              ,dzis ci sami goscie (rasheed,mcdyess)
              radzą(radzili) sobie swietnie bez kogos duzego
              • Gość: Ridee Shaq wielki jest i basta !!! IP: *.toya.net.pl 04.03.09, 21:55
                Panowie,

                Jak można podniecać się Howardem. Fakt dobry PF , ale wielki center... Wystepuje
                na tej pozycji, bo nie ma zadnego silnego przeciwnika, za wyjatkeim, jak ktos
                wczesniej wspomnial - Shaq'a i Yao.

                Nasz kochany Szogun ma 37 lat i wciąż dominuje w lidze, a ostatnie mecze
                pokazują, że wciąż jest WIELKI !!! Grał w swojej karierze przeciwko największym
                i najlepszym centrom w historii: Patricowi Ewingowi (widok twarzy King Konga po
                decydujacym rzucie i wygranym meczu - bezcenne), Hakeemowi "The Dream"
                Olajuwonowi (pamietna lekcja w finałach play of w 1995 r.) , Davidowi
                "Admiralowi" Robinsonowi ( za nim nigdy nie przepadalem i z rozkosza ogladalem
                jak Hakeem wkrecam go w parkiet swoimi podkoszowymi trikami :D).

                Howard moglby im wszystkim wode przynosic, a tym bardziej "Supermanowi". Wielki
                gracz, wielki Showman , wielka postac.

                SHAQ KRÓLEM JEST I BASTA :D
                • Gość: sd Re: Shaq wielki jest i basta !!! IP: *.range86-147.btcentralplus.com 04.03.09, 23:03
                  no nie grał przeciw Kareemowi, a najwiekszym w histori jest chyba jednak on sam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka