cloclo80 07.05.09, 11:48 A nie można po prostu wrócić do poprzednich przepisów. Przecież jasno widać, że zespołom łatwiej znaleźć kasę niż dopasować się do technicznych fanaberii FIA. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tgaw F1: BMW grozi odejściem 07.05.09, 11:53 widac, ze maja kiepskich inzynierow, malo elastyczni sa, byle zmiana przepisow i juz zabieram zabawki bo nie potrafie sie przystosowac, ale czego mozna wiecej oczekiwac po konstruktorach BMW Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Postarajmy się ich zrozumieć... 07.05.09, 13:23 W sprawie tych "podwójnych dyfuzerów" (-orów) większość zespołów została skrzywdzona co najmniej wadliwością przepisów (a okazuje się że bardzo doświadczone zespoły, czołowe, rozumiały je inaczej niż te, które zechciały "zaryzykować" - bo w duchu ograniczenia wydatków). Teraz zaś ogłasza się znowu hasło ograniczenia wydatków, gdy niektóre zespoły mają dokonywać zasadniczych przeróbek... Jest w tym jakaś nieuczciwość, nawet jeśli nie wnikać w powiązania p. Brawna i jego skrywane rozmowy z władzami o tym, na co w swoim wozie będzie mógł sobie pozwolić. Wikłanie zaś zasad (jednym będzie się pozwalać na co innego niż innym) wcale nie sprzyja uczciwemu współzawodnictwu, zwłaszcza przejrzystemu... To zaś, że BMW popełnia głupstwa, to prawda. Ich zachowanie wobec p. Kubicy nie było (i nie jest) całkiem fair. Zawsze na początku , we wczesnych wyścigach zdarzają się jakieś wypadki prowadzące do tego by p. Kubica był nr. 2 w zespole. To raczej jemu coś się psuje, to wobec niego zespół popełnia błąd, to jemy wyznacza się dziwne zadania sprawdzające itd. W tym roku też tak było i jeśli KERS (zrobiony pod p. Heidfelda) nie sprawdza się bardzo dobrze, to dopiero może dać sposobność BMW do tego, by przerobić wóz na lżejszy i bardziej odpowiedni dla p. Kubicy. Sam p. Theissen mówi o zmianie zadań na 2009 r. (zapewne m.in. trzeba przestać myśleć o p. Heidfeldzie jako o "mistrzu świata") i może w tym jakieś zwycięstwa p. Kubicy by pomagały... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Widac jak niczego nie rozumiesz IP: 204.153.88.* 07.05.09, 14:42 BMW Sauber jak wiekszosc zespolow konstruktorow jest w F1 bo jest to seria technologiczna gdzie rozwija sie nowe rozwiazania (jakbys nie wiedzial to samochody BMW - te krtore jezdza po ulicach przejely kilka uproszczonych rozwiazan przez lata z tym ze glownie w silnikach). Oczywiscie dalej wielu tego nie rozumie i twierdzi ze wygrywanie jest najwazniejsze, ale w takim razie czemu nie ogladacie NASCAR czy Indy albo A1GP? Przeciez to takie same wyscigi. A jednak... cos dociera do glowy... tylko dalej nie wiadomo co, prawda? No wiec jesli odbiera sie mozliwosci rozwoju technologii przy dostepnym potencjale ekonomicznym konstruktora (oni naprawde maja wiecej pieniedzy ktore chca uzyc, ale sklonni sa je ograniczyc w rozsadny sposob) to po co maja jezdzic w takich wyscigach? W dodatku wlasciciele serii wyscigowej odebrali mozliwosc startu na torach gdzie rynki sa istotne dla producentow samochodow (USA i Kanada) a promuja rynki, ktore nie sa atrakcyjne (Zatoka Perska i Azja - tam sie jezdzi albo Rolls Royce'ami albo rowerami a nie dobrymi sportowymi samochodami klasy sredniej). Wyscigi F1 i LeMans maja sluzyc rynkowi a nie zarobkom administratorow czyli FOM/FOA i FIA. Widocznie tak nie jest i FOM oraz FIA pod wplywem FOM widzi to inaczej. Wspolne interesy w wyscigach nie sa kreowane przez chwilowo "najszybszy bolid" tylko przez mozliwosci rozwoju by byc najlepszym. Widac wielu nie rozumie tego. Kilku z Was dorosnie, zmadrzeje i to zrozumie. Najszybciej dojrzejecie jak Brawn GP opadna skrzydelka wkrotce i zacznie dostawac od innych zespolow, a potem przyjda i inne (przy czym Brawn GP rozwinal bolid za pieniadze Hondy a ta ponoc dostala ich w F1 ostatnio wiecej niz samo Ferrari). No ale w tym czasie to sobie popatrze na LeMans i pewnie inna serie zalozona przez Ferrari, BMW Sauber, Toyote, Honde, Audi, Peugeot, Renault - bo tam beda sie sie sciagac prawdziwi producenci aut. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emil F1: BMW niech.... IP: *.md4.pl 07.05.09, 11:53 Teraz dysponują jednym z największych budżetów i co?... Nie umieją tego wykorzystać.Zero kreatywności.Żadne miliardy im nie pomogą.Boją się, że mniejsze zespoły będą ich walić na ryj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popski Re: F1: BMW grozi odejściem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:04 Można by było wrócić do starych przepisów ale na to nie pozwoli pan Mosley(stary, bogaty dziad który w F1 możne wszystko). Jedynym wyjściem z tego zakichanego bagna jest stworzenie przez team'y własnej federacji i cyklu wyścigów albo czekać na rychłą śmierć Maxia M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qqłka O'K, nie tnijcie kosztów, a dojdzie do takiego kab IP: *.4web.pl 07.05.09, 12:14 O'K, nie tnijcie kosztów, a dojdzie do takiego kabaretu jak w WRC - dwie fabryczne ekipy walczą(Citroen, Ford) o majstra. Reszta, to jakieś nic nie znaczące, prywatne teamy. W IRC(Intercontinental Rally Challenge) lub S2000, gdzie koszty uczestnictwa są dużo niższe, walka wielu zespołów idzie na przysłowiowe noże! Odpowiedz Link Zgłoś
van-ivan Odejście bmw powinno nastąpić natychmiant !!! 07.05.09, 12:40 ...cała Formuła 1 to nic innego jak reklama konkretnych firm. A co robi BMW ? daje nam wyraźny sygnał, że BMW to kupa złomu, którego w żadnym razie nie należy kupować. Która firma na świecie wydaje miliony euro na antyreklamę swych wyrobów...znacie takie przypadki ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: px. Re: Odejście bmw powinno nastąpić natychmiant !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 12:45 nie ma problemu, jak przyjdzie Ci posiadać tą kupę złomu e92 m3 albo którąkolwiek nową szóstkę, piątkę, cokolwiek zresztą, ja to chętnie przyjmę! serio! idąc Twoim tokiem myślenia, skoro Ferrari w pierwszych wyścigach nic nie zdobyło, to znaczy, że wyprodukowane (będące w produkcji) w tym czasie ich samochody nadają się na śmietnik? no weź. Odpowiedz Link Zgłoś
van-ivan Re: Odejście bmw powinno nastąpić natychmiant !!! 07.05.09, 12:55 ..oczywiście, że nie... ale reklama to raczej wątpliwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dinus F1: BMW grozi odejściem IP: *.pl.tesco-europe.com 07.05.09, 12:55 Nie dość, że są cieńcy jak bolki, to jeszcze grożą odejściem. A idźcie w diabli. Przyjdzie inny zespół, z mniejszym budżetem, lepszymi samochodami. Również Robert z tego skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
ignacysyn F1: BMW grozi odejściem 07.05.09, 13:12 dygnitarze FIA chcą sie robić mądrymi,nowoczesnymi,wyluzowanymi,a tu klapa na całej lini,i tylko uwiąd starczy daje znać o sobie i chęć zaistnienia w mediach poprzez bzdurne przepisy lub wulgarne wypowiedzi rasistowskie,albo też głośne imprezki z paniami lekkich obyczajów ! Co sie dzieje z tym sportem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomspeed F1: BMW grozi odejściem a pieniądze :) IP: 212.244.117.* 07.05.09, 14:41 Sprawa jest prosta. Zespoły chcą wie=ęcej pieniędzy z zysków, co oznacza mniejsze pieniądze dla krawaciarzy z FIA. Obniżenie i zamrożenie kosztów zespołu z powoduje, że nie będą potrzebowały aż tylu pieniędzy, co oznacza, że i tak dostaną mniej, a krawaciarze może dostaną i więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
elde23 Re: F1: BMW grozi odejściem a pieniądze :) 07.05.09, 16:41 Wszelkie ograniczenia, skomplikowane regulaminy, to koniec F1. Ten sport był arcyciekawy 20 lat temu, gdy konstruktorzy prześcigali się w nowinkach, które potem lądowały w naszych samochodach/hamulce tarczowe np/, albo też nie /poczwórne koła z przodu/. Czekało sie niecierpliwie z pytaniem "co oni znów wymyślą?". Niestety w sprawę wdali się byznesmeni, prawnicy, i zaczęła obowiązywać zasada utrudniania. Nieważny stał się sport i technika samochodowa, ważne jest, ile w kieszeni. Stąd takie dziwolągi, jak obowiązkowa wymiana opon, i to jednego dostawcy. Trudno, to już agonia. Liczę na to, że kilka wytwórni stworzy formułę o nazwie np "Ekstra", gdzie nie będzie żadnych ograniczeń, poza dystansem do przejechania. A właścicielami "formuły" byłyby zespoły, np w formie obejmowania akcji, za symboliczne euro, które to akcje obowiązkowo zwracaliby, wycofując się ze stawki, przy oczywistym zwrocie kwoty 1 euro. Wtedy pojadę na taki wyścig, i zapłacę uczciwą cene za bilet. Teraz, chociaż mam pieniądze, nie pojadę za żadne skarby. Nie jestem bowiem ciekaw widoku szołbiznesowych k...wek szwendających się po padoku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zzenek uczcie się polskiego, dziennikarze 3 sortu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 17:49 Angielski termin "president" w odniesieniu do firm przekłada się na polski jako "prezes", a nie "prezydent". Za grosz kultury w tej Gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś