Gość: kazio IP: *.client.attbi.com 13.12.03, 17:34 Wojtek zle ci bylo w Chicago? Po chuj wracales do tego chorego kraju? Tam tylko kazdy zlodziej z koneksjami rzadowymi zyje sobie bezpiecznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
h.olender Re: Wojtek F... 13.12.03, 17:40 No cóż, Kaziu, trzeba było wracać, bo firma Wojtka F. w Chicago zbankrutowała i pozostał bez środków do życia. A w Polsce w międzyczasie przyznano renty państwowe wszystkim medalistom olimpijskim, w wysokości średniej pensji krajowej. Przysługują one jednak wyłącznie sportowcom mieszkającym na terenie Polski. Ot i cała tajemnica powrotu Wojtka F. "na ojczyzny łono". Odpowiedz Link Zgłoś
mihal_04 Re: Wojtek F... 13.12.03, 20:12 Gość portalu: kazio napisał(a): > Wojtek zle ci bylo w Chicago? > Po chuj wracales do tego chorego kraju? > Tam tylko kazdy zlodziej z koneksjami rzadowymi zyje sobie bezpiecznie Pan Wojtek F. dzieki swoim "rzadowym koneksjom" ma wlasnie szanse opuscic kratki www1.gazeta.pl/sport/1,35335,1823520.html Jakie to smieszne, ze facet, tylko z racji swoich sportowych zaslug, jest przez wiekszosc z nas automatycznie wybielany. Wszyscy wiedza, ze to baba go wrobila, bo przeciez zloty medalista nie móglby bic malzonki. A jeli mógl, to pewnie jej sie nalezalo, bo to "zla kobieta byla". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Wojtek F... IP: *.math.cas.cz 13.12.03, 21:54 Rozumiem ze przedstawiasz tylko swoje zdanie. Jezeli masz jakies dowody na to ze Fortuna jest winny, powinienes to zglosic. Jezeli nie masz, to tak jak napisalem, przedstawiasz tylko swoja opinie, bo Fortuna jeszcze osadzony nie jest i winy mu jeszcze nie udowodniono. Na razie sa to pomowienia. Ja tez teraz przedstawie swoja opinie. Sprawa sie nie za bardzo interesowalem, ale chcac nie chcac troche o niej wiem, bo pelno jej wszedzie. Czytal w Dzienniku wywiad z Fortuna. Oczywiscie to glos jest tylko jednej strony, ale podano kilka faktow (prawdziwych faktow :) ). Np. to ze Fortuna zglosil sie do sadu/prokuratury sam, dobrowolnie. Po drugie wyslanie listu gonczego za nim to troche smieszna sprawa bo on sie nie ukrywal. Nie mieszkal (nie mogl, jak twierdzi) w mieszkaniu w ktorym byl zameldowany w czasie pobytu w USA (to w ogole dziwna sprawa bo niby mieszkanie ktore bylo jego ktos mu zabral i go stamtad wyrzucil - nie rozumiem o co tu chodzi do konca). Ktos (prokurator) tlumaczyl ze jesli kogos nie ma w miejscu zameldowania to automatycznie wysyla sie za nim list gonczy. A mozna bylo sie z nim skontaktowac (choc moze nasze prawo tego nie przewiduje). Na koniec, jesli jest podejzany, mozna bylo zastosowac lagodniejsze srodki dozoru niz areszt. Nie wiem czy jest on winny czy nie, ale wyglada na to ze on chcialby miec juz ta sprawe za soba i dazy do jej wyjasnienia. To jest dla mnie pewna okolicznosc lagodzaca. Z tego co wiem te "rzadowym koneksje" chca po prostu za niego poreczyc. Chyba nie ma w tym nic zlego, o ile ktos nie szuka teorii spiskowych. Odpowiedz Link Zgłoś