Dodaj do ulubionych

Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatyczne?

13.10.07, 18:35
Zmiany klimatyczne są następstwem nagromadzenia w atmosferze gazu
cieplarnianego a mianowicie tlenków wegla.Wiec należy rozbudować
elektrownie atomowe aby uniknąć zmian klimatu.

Powyższe prymitywne rozumowanie jest szeroko rozpowszechnione.Ale problem
wymaga bardziej szerokiej analizy.

Najpierw jest nie zupełną prawda ze centrale atomowe nie wydzielają
gazów cieplarnianych.Biorąc pod uwagę cały łańcuch produkcji od
kopalń do fabrykacji reaktorów i zniszczeniu odpadów znajdziemy w bilansie
spora ilość dwutlenku węgla.
Nikt nie przeczy ze elektrownie atomowe wydzielaj dużo mniej szkodliwych gazów
niż elektrownie na paliwa kopalne(dziesięć razy mniej niż elektrownie węglowe
według raportu "Secure Energy" Oxford Research Group mars 2007).Centrale
atomowe dostarczają dzisiaj
energie równa produkcji ropy Arabii Saudyjskiej.
Ale czy rozwój daleko idący elektrowni atomowych jest możliwy?
Nie bardzo ; aby zwiększyć ilość produkowanej elektryczności z 16%
spożywanych dzisiaj do 19% za 20 lat(wytyczne noblistów z GIEC) należy podwoic
park reaktorów z 440 dzisiaj do 880 w 2030 .Przemysłowo jest to możliwe jeśli
jedyny konstruktor EPR AREVA zostanie wsparty przez kilka innych
organizmow.Twierdzenia w stylu można liczyć ROZSĄDNIE na podwojenie
elektryczności atomowej jest trudne do sprawdzenia.
Rozsądnie to znaczy w warunkach pokojowych ale XXI wiek nie zapowiada się jako
pokojowy szczególnie ze względów na konflikty o opanowanie
surowców i wody.Po za Iranem znajdzie się więcej krajów które
postarają się rozwinąć atom wojskowy.
Z problemem materiałów będzie powiązany problem jego obróbki na przyklad AREVA
która posiada ponad 200 zamówień na reaktory nie
łatwo znajdzie stalownie zdolna dostarczyć 200 pojemników do reaktora
EPR.
Drugim problemem jest zależność central atomowych od zmiany klimatu.
Centrale potrzebują pewna ilość wody do chłodzenia reaktorów której w razie
suszy brak.To nie dotyczy Francji która ma nadmiar ~25% energii
elektrycznej.Ale jak będzie z innymi.


Obserwuj wątek
    • atolski21 Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz 13.10.07, 18:45
      Czy dowiedzieliscie sie czegos? Autor przytoczyl kilka powszechnie
      znanych truizmow, a tak w ogole to jest za a nawet przeciw.
      Mozna przytoczyc 100 powodow , dla ktorych duza ilosc elektrowni
      atomowych to mrzonka ignoranta:
      Pierwszy powod, konczy sie paliwo radioaktywne i jego ceny szybuja
      w gore.
      Czy chcecie znac pozostale 99 powodow ? Po co?
      • picard2 Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz 13.10.07, 19:22
        atolski21 napisał:

        > Czy dowiedzieliscie sie czegos? Autor przytoczyl kilka powszechnie
        > znanych truizmow, a tak w ogole to jest za a nawet przeciw.
        > Mozna przytoczyc 100 powodow , dla ktorych duza ilosc elektrowni
        > atomowych to mrzonka ignoranta:
        > Pierwszy powod, konczy sie paliwo radioaktywne i jego ceny szybuja
        > w gore.
        > Czy chcecie znac pozostale 99 powodow ? Po co?

        Daleko mi do Twojej wiedzy i chętnie bym się dowiedział o co najmniej jednym
        powodzie z tych 99 bo ten pierwszy nie ma dużo sensu.jeśli
        nawet będziemy ozywać tylko EPR(anie na przyklad beederow) to mamy
        paliwa na ponad 200 lat.Francja już dzisiaj ma swojego MOX na ponad
        100 lat.pisząc o cenie paliwa albo chcesz dyskusji albo wykazujesz
        ignorancje.
      • cs137 Re: Nie, nie kończy się 13.10.07, 22:19
        atolski21 napisał:


        > Pierwszy powod, konczy sie paliwo radioaktywne...

        Otoz się wcale nie kończy. Jesli nastawimy sie wyłącznie na cykle paliwowe
        oparte na uranie 235, to istotnie paliwa nie wystarczy na bardzo długo - ale i
        wtedy paliwo nie skończy sioe pojutrze, tylko dopiero za 100-200 lat.

        Spalanie U235 to jest metoda najłatwiejsza - no i jak to juz bardzo wiele razy
        bywało w historii, rozwinieto wpierw to, co rozwinąc bylo najłatwiej. Ale
        wykorzystąc mozna równiez i U238, ktorego mamy ok. 140 razy więcej, niz U235, a
        także u tor, ktorego jest jeszcze dwa razy wiecej, niz całego uranu. Tor
        zaspokoiłby potrzeby energetyczne na obecnym poziomie na ok. 100 000 lat.
        Technologia uzyskiwania energii z toru jest trudniejsza, ale istniją już
        realistyczne koncepcje, np. tzw. "cykl paliwowy Radkovsky'ego":

        www.princeton.edu/~globsec/publications/pdf/7_3kasten.pdf
        Specjalnie dałem link do źródła, ktore trudno uznać z góry za jakieś fiu-bździu.

        Torem interesują się poważnie m. in. Indie i Australia, które mają ogromne jego
        zasoby.

        To, ze nowe technologie moga byc znacznie trudniejsze od istniejących, wcale nie
        oznacza, że są niemozliwe do zastosowania.
        Wexmy taki przykład - 150 lat temu w Południowej Afryce wydobywano złoto, kopiac
        dołki na kilka metrów głebokie. Gdyby ktos wtedy zaproponował, zeby wydobywac
        złoto z głebokosci kilku kilometrów, to ówcześni kopacze by tylko postukali sie
        w głowę. A dziś w RPA funkcjonuje taka kopalnia i skoro funkcjonuje, to znaczy,
        że jest ekonomicznie opłacalna.
        • petrucchio Tor 13.10.07, 23:17
          cs137 napisał:

          > Torem interesują się poważnie m. in. Indie i Australia, które mają
          > ogromne jego zasoby.

          Także Norwegia ma wielkie złoża toru i właśnie przymierza się do budowy
          prototypowego reaktora.
          • cs137 Re: Tor 14.10.07, 09:01
            petrucchio napisał:

            > cs137 napisał:
            >
            > > Torem interesują się poważnie m. in. Indie i Australia, które mają
            > > ogromne jego zasoby.
            >
            > Także Norwegia ma wielkie złoża toru i właśnie przymierza się do budowy
            > prototypowego reaktora.
            >

            Wiem, że Norwegia ma mase toru (i chyba z Norwegii pochodzi nawet jego nazwa),
            ale o planach budowy reaktora tylko mi się cos obiło o uszy - za mało, zeby o
            tym wspominać w moim poscie. Wiesz moze cos więcej? Norwegia to kraj bardzo
            bliski memu sercu, pare lat w niej spędziłem... Nawet poczatek ich hymnu
            narodowego jeszcze pamiętam: "Ja, vi elsker dette landet, det som stiger frem... "
            • petrucchio Re: Tor 14.10.07, 10:01
              cs137 napisał:

              > Wiem, że Norwegia ma mase toru (i chyba z Norwegii pochodzi
              > nawet jego nazwa),

              Berzelius był Szwedem, ale w każdym razie Skandynawem, a bóg Thor był
              ogólnonordycki :)

              > ale o planach budowy reaktora tylko mi się
              > cos obiło o uszy - za mało, zeby o tym wspominać w moim poscie.
              > Wiesz moze cos więcej? Norwegia to kraj bardzo bliski memu sercu,
              > pare lat w niej spędziłem... Nawet poczatek ich hymnu narodowego
              > jeszcze pamiętam: "Ja, vi elsker dette landet, det som stiger
              > frem... "

              Powołali w każdym razie zespół naukowców, który do końca tego roku ma
              przygotować dla ministerstwa energii raport o szansach powodzenia projektu,
              zasobach toru, kwestiach bezpieczeństwa itp. Oczywiście ostatnie słowo należy do
              polityków, którzy mogą odłożyć wszystko na półkę.

              tinyurl.com/35ub7p
              • picard2 Re: Tor i inne paliwa jadrowe 14.10.07, 18:47
                o jest mozliwe Fpetrucchio napisał:

                > Powołali w każdym razie zespół naukowców, który do końca tego roku ma
                przygotować dla ministerstwa energii raport o szansach powodzenia projektu,
                zasobach toru, kwestiach bezpieczeństwa itp. Oczywiście ostatnie słowo należy do
                polityków, którzy mogą odłożyć wszystko na półkę.
                =================================================================
                Francja odłożyła na półkę gotowy reaktor na neutronach szybkich "bo on nie mógł
                wytrzymać spadku samolotu pasażerskiego".(biblia zielonych).
                jeśli nie podałem wcześniej to przypomnę Ci post
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=59760906&a=59760906
                gdzie reaktor na tor nie jest brany pod uwage.

                jeśli chodzi o reaktory na thorium to EDF (Électricité de France)prowadzi
                badania w tym kierunku od 1990 i zbudowała
                szczególnie modele surregenatorow przeznaczone do spalania odpadów
                elektrowni atomowej.(istnieje tez model typy termojądrowego) na
                Sympozjach spotykam się często z kolegami z Helden którzy prowadza
                dużo prac nad zastosowaniami thorium sol ale nie wiem gdzie są w tym
                kraju zastosowania praktyczne.



                • Gość: leonard3 Re: Tor i inne paliwa jadrowe IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.07, 21:10
                  Nie ma zadnych zastosowan praktycznych reaktorow Thorowych do tej
                  pory,
                  Jest tylko uran i pluton i nie ma co klamac, ze jakies inne
                  perspektywy sa za rogiem. Francja nie ma wyboru bo enegretycznie
                  to bankrut bez swoich jadrowych elektrowni. To sie lubi co sie ma.
                  Ich energetyczny system juz padl na lopatki w czsie fali upalow
                  kilka lat temu. Temperatura wody w rzekach byla tak wysoka ze nie
                  chlodzila reaktorow a zrzuty goracej wody z elektrowni jeszcze
                  podwyzszaly temperature rzek az do wyniscczenia zycia biologicznego.
                  Czyli francuski pic na wode. Zaoszczedzamy nieco na emisji dwutlenku
                  wegla a zabijamy srodowisko atomowym szmelcem.
                  Dla Polski jedyna nadzieja to ponowne otwarcie kopalni wegla
                  i budowa nowych, wydajnych elektrowni cieplnych.
                  Brac przyklad z Busha , ktory ma Francuzow glegoko w du*pie
                  (jak zreszta kazdy rozsadny Amerykanin)
    • atolski21 Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz 14.10.07, 12:05
      Sadze , ze nalezy podziwiac dalekowzrocznosc Norwegow, ktorzy nie
      przejadaja swej gory petrodolarow ,tylko byc moze zainwestuja je w
      badania nad elektrowniami Torowymi. Co nie zmienia ogolnego obrazu
      energetyki jadrowej:
      a) Uran i pluton drozeje szybciej niz ropa naftowa
      b) Planetarne zasoby uranu i plutonu sa bardzo ograniczone a ich
      eksploracja coraz niebezpieczniejsza i drozsza.
      c) Wszystkie alternatywne technologie jadrowe to tylko faza
      eksperymentalna.
      I to trzeba uczciwie powiedziec, a nie mamic ludzi jak burmistrz
      francuskiego miasteczka , ktory mial powitac Napoleona salutem
      armatnim:
      " Cesarzu,mamy 72 powody dla ktorego nie moglismy cie powitac
      armatnim salutem, po pierwsze nie mamy armaty......."
      "Dziekuje , wystarczy" - odpowiedzial Napoleon.
      czyli parafrazujac:
      Nie mamy paliwa jadrowego dla realistycznie osiagalnych jadrowych
      technologii. Dziekuje , wystarczy.
      • Gość: ]an z Enes Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz IP: 81.15.156.* 14.10.07, 14:14
        atolski21 napisał:
        ...
        > Nie mamy paliwa jadrowego dla realistycznie osiagalnych jadrowych
        > technologii. Dziekuje , wystarczy.

        Podobno na Księżycu są po hooyu fest złoża Helu3, zalegające do
        głębokości ok.2m

        Dalej podobno tylko 20 ton He3 zaspokoiłoby potrzeby energetyczne
        Ameryki Północnej.

        Co o tym sądzisz (mogło mi się coś popredolić) ?
        • Gość: leonard Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.07, 14:21
          Przypuszczalnie byloby to tansze i bardziej ekologiczne niz bazowanie
          na plutonie i uranie.
          • Gość: Enes ]an Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? IP: 81.15.156.* 14.10.07, 14:44
            Wywołalem tu Hel3 również z tego powodu, że może ktoś podzieli się
            pomysłem/hipotezą nt. skąd ten Hel tam się wziął.

            Hipoteza (prawie przekonanie), że He3 powstał z tzw. wiatru
            słonecznego (a w tym promieniowania alfa) -jakoś to mnie nie
            przekonuje, no bo skąd zwłaszcza tak głęboka penetracja
            i He3 a nie He4 ?.
            • Gość: AI Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? IP: *.chello.pl 14.10.07, 15:19
              > Hipoteza (prawie przekonanie), że He3 powstał z tzw. wiatru
              > słonecznego (a w tym promieniowania alfa) -jakoś to mnie nie
              > przekonuje, no bo skąd zwłaszcza tak głęboka penetracja
              > i He3 a nie He4 ?.

              Jak to możliwe że ta hipoteza Cię nie przekonuje, a o istnieniu tego helu jesteś
              przekonany? Przecież to nie jest tak że ktoś zbadał próbki gleby Księżyca z
              różnych głębokości i znalazł tam ten hel. To na podstawie tej hipotezy
              przewiduje się, że tego helu jest tam dużo.

              Oczywiście "dużo" w sensie absolutnym nie oznacza że da się go jakkolwiek
              wydobywać. Tam nie ma żadnych złóż do których można się dokopać, tylko cała
              powierzchnia zawiera trochę tego helu. I żeby zebrać rozsądną ilość, trzeba by
              przekopać dziesiątki kilometrów kwadratowych - a póki co nie ma chyba żadnych
              pomysłów jak się do tego zabrać.
              • Gość: Enes ]an Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? IP: 81.15.156.* 14.10.07, 17:26
                Gość portalu: AI napisał(a):

                ...
                > Jak to możliwe że ta hipoteza Cię nie przekonuje, a o istnieniu
                > tego helu jesteś przekonany? Przecież to nie jest tak że ktoś
                > zbadał próbki gleby Księżyca z różnych głębokości i znalazł tam
                > ten hel. To na podstawie tej hipotezy przewiduje się, że tego helu
                > jest tam dużo.
                ...

                AI,
                chyba jednak o bogactwie He3 na Księżycu wiemy na podstawie badania
                próbek gleby, a nie wnioskujemy na podstawie błędnej chyba hipotezy.

                No i jak to się dzieje, że w Ziemi z promieniowania alfa tworzy się
                He4, a na Księżycu z takiego samego podobno promieniowania powstaje
                He3 ?
                • pomruk Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? 14.10.07, 21:30
                  Gość portalu: Enes ]an napisał(a):

                  > No i jak to się dzieje, że w Ziemi z promieniowania alfa tworzy
                  się
                  > He4, a na Księżycu z takiego samego podobno promieniowania
                  powstaje
                  > He3 ?
                  He3 nie powstaje w wyniku rozpadu alfa, lecz syntezy, prowadzącej do
                  He4. Jest to pozostałość po "wielkim wybuchu" - w pewnym jego
                  momencie stnteza helu-4 ustała, pozostawiając mnóstwo
                  nieprzereagowanego He3. Ten pierwotny hel na Ziemi jednak nie
                  występuje (był za lekki, by związał się grawitacyjnie). Cały ziemski
                  hel pochodzi więc z rozpadu alfa.
                  • Gość: ]an z Enes Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? IP: 81.15.156.* 14.10.07, 23:09
                    pomruk napisał:

                    > He3 nie powstaje w wyniku rozpadu alfa, lecz syntezy, prowadzącej
                    > do He4.

                    Zgadza się. Czyli hipoteza o powstaniu He3 w księżycowym gruncie z
                    promieniowania gamma jest błędna, czy tak ?


                    > Jest to pozostałość po "wielkim wybuchu" - w pewnym jego
                    > momencie stnteza helu-4 ustała, pozostawiając mnóstwo
                    > nieprzereagowanego He3.

                    Podobnie dużo Helu3 pozostaje chyba przy wybuchach supernowych,
                    czyli przy zagęszczaniu się praSłońca musiało go być dużo i zapewne
                    nasycił tworzące się w środku (a następnie wyrzucane)jeszcze cięższe
                    ciała.
                    To może być dowód potwierdzający nową (z 2006r.)hipotezę powstania
                    Księżyca i Ziemi.


                    > Ten pierwotny hel na Ziemi jednak nie
                    > występuje (był za lekki, by związał się grawitacyjnie).
                    > Cały ziemski hel pochodzi więc z rozpadu alfa.

                    Tak i mało kto o tym wie, Ci co nie wiedzieli niech sobie zapiszą
                    i podkreślą wężykiem ;)


                  • petrucchio Re: Czyj atom jest odpowiedzia...? 14.10.07, 23:47
                    pomruk napisał:

                    > Ten pierwotny hel na Ziemi jednak nie
                    > występuje (był za lekki, by związał się grawitacyjnie). Cały
                    > ziemski hel pochodzi więc z rozpadu alfa.

                    Trochę (kilkaset tysięcy ton) pierwotnego helu-3 zostało w płaszczu Ziemi (skąd
                    oczywiście nie da się go eksploatować), ale helu-4 jest tysiące razy więcej.
                    Nawet w regolicie księżycowym stosunek helu-4 (głównie z rozpadu alfa) do helu-3
                    (przywianego z wiatrem słonecznym) jest jak 280:1. Jeśli już fantazjować o
                    pozyskiwaniu godnych uwagi ilości helu-3 ze źródeł pozaziemskich, to co powiecie
                    na atmosferę Jowisza?
                    • cs137 Re: Hel-3 i hel-4 sa nudne... 15.10.07, 06:15
                      To gazy interesujace tylko producentów tanich lodówek (stosunkowo niedrogie
                      chłodziarki sładzające do temperatur w zakresie od kilku do kilkudziesięciu mK -
                      niedrogie, tzn. w zakresie cen 20-100 k - działają na zasadzie rozpuszczania
                      Helu-3 w helu-4).

                      Prawdziwi meżczyźnie interesuja sie tylko Helem-6 i Helem-8, bo te jądra mają
                      aureole (halo).
                      • Gość: Enes ]an atom na nudę... IP: 81.15.156.* 15.10.07, 18:46
                        A gdyby udało się stworzyć atom składający sie z dwóch protonów i
                        dwóch elektronów, to jak należałoby go nazwać ?

                        P.s.
                        NowaFizyka przewiduje istnienie takiego egzotycznego obiektu.
                        • petrucchio Re: atom na nudę... 15.10.07, 19:53
                          Gość portalu: Enes ]an napisał(a):

                          > A gdyby udało się stworzyć atom składający sie z dwóch protonów i
                          > dwóch elektronów, to jak należałoby go nazwać ?

                          Już go nazwano: hel-2, alias diproton.

                          > P.s.
                          > NowaFizyka przewiduje istnienie takiego egzotycznego obiektu.

                          To ciekawe; wystarczy go teraz wykryć i już obaliłeś StarąFizykę, która
                          twierdzi, że hel-2 MÓGŁBY istnieć, GDYBY odziaływania silne były jeszcze
                          odrobinę silniejsze, ale skoro są, jakie są
                          • Gość: Enes ]an Re: atom na nudę... IP: 81.15.156.* 15.10.07, 20:04
                            NowaFizyka dałaby sobie też radę z atomem złożonym z nukleonu2+ i
                            dwóch elektronów.
                            A co na to Stara ?
                            Jakieś propozycje nazwy ?
                            • Gość: Enesjan Re: atom na nudę... IP: 81.15.156.* 15.10.07, 20:23
                              > Jakieś propozycje nazwy ?

                              Wodorohel ?
                              A może ...hello-wodór ;)
                            • petrucchio Re: atom na nudę... 15.10.07, 23:32
                              Gość portalu: Enes ]an napisał(a):

                              > NowaFizyka dałaby sobie też radę z atomem złożonym z nukleonu2+ i
                              > dwóch elektronów.
                              > A co na to Stara ?
                              > Jakieś propozycje nazwy ?

                              Stara nie przewiduje, o ile wiem, takich dziwnych nukleonów (dwa protony w
                              jednym?). Może najpierw jakieś fakty, które uzasadniałyby takową
                              multiplicationem entiorum? Bo jeśli nie, to trzeba będzie je obciąć za pomocą
                              wiadomej brzytwy.
                              • Gość: Enes ]an nukleon na nudę... IP: 81.15.156.* 16.10.07, 20:07
                                petrucchio napisał:

                                > Stara nie przewiduje, o ile wiem, takich dziwnych nukleonów
                                > (dwa protony w jednym?). Może najpierw jakieś fakty, które
                                > uzasadniałyby takową multiplicationem entiorum? Bo jeśli nie,
                                > to trzeba będzie je obciąć za pomocą wiadomej brzytwy.
                                >

                                Piotrze z brzytwą,
                                używaj jej ostrożnie, proszę :)

                                Takie różne hybrydy nukleonowe (wielokrotności ładunku dodatniego
                                lub ujemnego) prawdopodobnie tworzą tzw. gwiazdy neutronowe, które o
                                dziwo mają potężne pola elektromagnetyczne. Co miałoby je generować ?
                                Neutrony o zerowych ładunkach ?

                                Raczej nie sposób wymagać, aby przy tworzeniu g.n. elektrony zostały
                                wciśnięte dokładnie w odpowiadjące im protony. Zapewne to dzieje się
                                spontanicznie tj. jak popadnie i powstają różne nukleonowe twory
                                nawet wielokrotnie różniące się ładunkiem. Stąd gigantyczne pola
                                elektromagnetyczne wirujących g.n.

                                Następnym etapem chyba jest najgęstsza gwiazda,
                                tj. g. submaterionowa (prawie czarna dziura).
                                • petrucchio Re: nukleon na nudę... 16.10.07, 20:51
                                  Gość portalu: Enes ]an napisał(a):

                                  > Piotrze z brzytwą,
                                  > używaj jej ostrożnie, proszę :)

                                  Spokojnie, chodzi tylko o jądra atomów :)


                                  > Co miałoby je generować ?
                                  > Neutrony o zerowych ładunkach ?

                                  Sądząc z tego, co powiadają astrofizycy, gwiazda neutronowa zawiera oprócz
                                  neutronów ok. 10% protonów i elektronów (i być może trochę egzotyczych cząstek
                                  naładowanych). Z hipotetyczną gwiazdą kwarkową nie ma problemu, bo swobodne
                                  kwarki mają niezerowy ładunek elektryczny. Sam neutron, choć obojętny
                                  elektrycznie, ma moment magnetyczny dzięki temu, że składa się z naładowanych
                                  kwarków.
                                • cs137 Re: Już pojedynczy neutron to tricky bisiness 16.10.07, 21:38
                                  Mimo braku ładunku, ma całkiem spory magnetyczny moment dipolowy, (którego
                                  wielkosc, 1.91 magnetonu jądrowego, znam na pamieć, bo od dobrych trzydziestu
                                  lat wykorzystuję fakt istnienia tego momentu w mojej pracy zawodowej). Czyli już
                                  pojedynczy neutron otula się swoim własnym pólkiem magnetycznym.

                                  Wracając do naszej poprzedniej krótkiej dyskusji na temat spinu.
                                  Pan, ja odnoszę takie wrażenie, nie lubi mechaniki kwantowej i chyba chce ja Pan
                                  zwalczac? Ale wroga, zeby go skutecznie zwalczac, trzeba poznać. Ja zas dziwnie
                                  czegos podejrzewam, że Pan do tego stopnia tym wrogiem wzgardził, ze postanowaił
                                  go Pan NIE POZNAWAC.

                                  Przez to, niestety, dyskusja z Panem nie jest łatwa.

                                  Ja przez całe swoje życie zawodowe rozpraszałem neutrony i te dziedzinę badań
                                  mozna zartobliwie określić jako "praktyczne ćwiczenia z mechaniki kwantowej".
                                  Wszystko dosłownie, co się w tej dziedzinie robi, potwierdza słusznosc
                                  kwantowego podejścia - natomiast jeśli ktos sie uprze i będzie usiłował rzeczy
                                  tłumaczyć przy pomocy modeli zderzjajacych sie kul bilardowych, to nie
                                  wytłumaczy dosłownie NICZEGO.

                                  Neutrony również doskonale się nadaja do praktycznych ćwiczeń ze spinem 1/2.
                                  Elektrony nadaja sie kiepsko, bo ani nie jest łatwo wytworzyć spolaryzowaną
                                  wiazke elektronów, ani nie jest łatwo analizować polarzyzację, jesli np.
                                  człowiek się spodziwa, że dana wiazka jest częsciowo spolarzyzowana. W
                                  przxypadku neutronów - o ile już się dysponuje wiązka takich cząstek, to
                                  wytworzenie spolaryzowanej wiązki staje sie niemal dziecinnie proste (podobnie
                                  jak wytworzenie spolaryzowanej wiązki swiatła). No i taka spolarzyzowana wiazka
                                  to bardzo wdzięczny obiekt do róznych praktycznych ćwiczeń z czastami o spinie
                                  1/2 (niestety, mimo wszystkich zalet nie jest to TANIA zabawa).

                                  Pan interesował sie "kierunkami posrednimi" pomiedzy stanami spinowymi "up" i
                                  "down", i troche Pan na mnie był łaskaw nakrzyczeć, gdy ja powiedziałem, że
                                  stanów pośrednich nie daje sie zaobserwowac doświadczalnie. No więc przysło mi
                                  do głowy, ze warto by tutaj wskazac na pewna analogię z przejsciami elektronu
                                  pomiedzy stanami kwantowymi w atomie. Elektron wykonuje "skok w dół" z jednego
                                  eigenstanu do innego, i atom emituje przy tym kwant swiatła. Nierealistyczne
                                  byłoby uważac, że ten skok odbywa sie w czasie nieskończenie krótkim. Jakis tam
                                  skonczony czas ten skok zajmuje. Ale nie znamy zadnej metody obserwacji tych
                                  stanów posrednich i mechanika kwantowa w ogóle uczy nas, ze nie sa one dostępne
                                  obserwacjom, bo obsewacjom dostepne są tylko czyste "eigenstany".

                                  Jeśli ma Pan zastrzeżenia do mechanik kwantowej, to reklamacje prosze jednak już
                                  nie do mnie. Ja tylko jestem skromnym użytkownikiem tego narzedzia, i jestem z
                                  niego zadowolony. Osoby niezadowolone powinny jednak skladac rekalmacje do
                                  producenta sprzętu, a nie do użytkownika.

                                  Z zażaleniami na mechanike kwantowa jest jednak pewien problem - "siłą" tej
                                  metody jest fantastyczna zgodność jej przewidywań z doświadczeniami.
                                  Przynajmniej w znacznym obszarze znanych zjawisk fizycznych.
                                  • Gość: Enes ]an Re: Już pojedynczy neutron to tricky bisiness IP: 81.15.156.* 16.10.07, 23:03
                                    Ciekawe wątki, do których spróbuję się odnieść jak czas i zacięcie
                                    pozwolą ;)

                                    Natomiast to działa jak p. na byka:
                                    > Z zażaleniami na mechanike kwantowa jest jednak pewien problem -
                                    > "siłą" tej metody jest fantastyczna zgodność jej przewidywań z
                                    > doświadczeniami. Przynajmniej w znacznym obszarze znanych zjawisk
                                    > fizycznych.

                                    Również geocentryczny model Ptolemeusza można tak dopracować
                                    matematycznie, że uzyskamy fantastyczna zgodność z obserwacjami,
                                    nie gorszą niz w oparciu o prawa Keplera i Newtona.

                                    Namiastką jest tu oprogramowanie stosowane w Planetariach:

                                    "Model ptolemejski jest odtwarzany w programach typu planetarium.
                                    Najpierw komputer z zasad Newtona, Keplera liczy położenia planet w
                                    przestrzeni, a potem przelicza to do układu związanego z nieruchomą
                                    Ziemią. I użytkownikowi wydaje się, że planety naprawdę kreślą
                                    skomplikowane krzywe." (Michał M.)
                                    forum.astronet.pl/index.cgi?2485#n000001001000


                                    • Gość: :] tricky business... IP: 81.15.156.* 16.10.07, 23:14
                                      Mnie tu przy okazji nasuwa się porównanie
                                      z fabułą filmu "Truman Show" z tym,
                                      że jakby asymetrycznie ...

                                      Dobranoc :)
                                      • cs137 Re: tricky business... 17.10.07, 10:27
                                        Gość portalu: :] napisał(a):

                                        > Mnie tu przy okazji nasuwa się porównanie
                                        > z fabułą filmu "Truman Show" z tym,
                                        > że jakby asymetrycznie ...
                                        >

                                        Musze wyznać,ze nic mi ten tytuł nie mowi... Pamietam tylko "Cyrk Trumanillo",
                                        to były takie szopy satyryczne (dośc beznadziejne) robione z Trumana na
                                        pochodach pierwszomajowych we wczesnych latach 50-tych. Miałem wtedytylko kilka
                                        lat, niewiele z tamtych czasów pamietam, ale to własnie jakos mi sie wryło w pamiec.
                                    • cs137 Re: Zestawienie z Prolemeuszem było trafne może do 17.10.07, 03:55
                                      października roku 1957. Od tamtej pory już nie można mówić, że Ptolemeusz daje
                                      zgodnośc z doświadczeniem. Akurat by sondy kosmiczne gdzies dolecialy, gdyby
                                      planowane trajektorie wyliczac zgodnie z modelem ptolemejskim!

                                      Teoria Ptolemeusza dawała zgodnosc z obsewacjami - istotnie, zdumiewająco dobra
                                      - tylko wtedy, gdy w gre wchodziły pozycje planet widziane z Ziemi.

                                      Ci o do mechaniki kwantowej, to na razie nie widac na horyzoncie poważnych
                                      konkurentów, Gdyby Pan słyszał o takiej teorii, to prosze mi łaskawie dac znać,
                                      bo mnie te rzeczy interesuja. Lub też, gdyby usłyszał Pan o jakiejs
                                      spektakularnej porażce mechaniki kwantowej.

                                      Tylko prosze juz nie mówic mi o teorii śp. prof. Gryzińskiego. On był
                                      przekonany, ze obalił mechanike kwantowa, ale ... nie wypada sie śmiac z
                                      nieboszczyków, więc dajmy spokój tej jego nieszczęsnej teorii.

                                      Przypuszczam, ze nowa fizyka nie obali tej dziś istniejącej, tylko ta "stara"
                                      sie "wtopi" w tę nową, tak, jak juz wiele razy bywało. Teoria Newtona się
                                      znakomicie wpasowała w teorie względnosci.
                                      • Gość: leonard3 Re: Zestawienie z Prolemeuszem było trafne może d IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.07, 09:34
                                        Panie cs, opis rzeczywistosci przez fizyke klasyczna
                                        i fizyke kwantowa jest opisem tylko 2/3 rzezywistosci.
                                        Brakujaca 1/3 fizyki to ignorowana przez nauke fizyka sub-kwantowa.
                                        Niech pan rozwazy nastepujacye fakty:
                                        1)Fizyka klasyczna stoi w sprzecznosci z wieloma faktami kosmologii
                                        2) fizyka kwantowa w miare objasnania rzeczywistosci w kierunku
                                        sub- jest coraz mniej zrozumiala w stopniu alarmujacym nawet dla
                                        entuzjastow fizyki kwantowej.
                                        Najlepszym dowodem na bezradnosci fizyki klasycznej i kwantowej
                                        sa : osobliwosc pierwotna i osobliwosc Black Hole.
                                        Wysilek intelektualny uczonych i filozofow powinien pojsc odwaznie
                                        w kierunku stworzeniu brakujacej trzeciej fizyki bedacej supplementem
                                        a nie zapreczeniem fizyki kwantowej i newtonowskiej.
                                        Intelektualna tchorzliwosc w podjeciu debaty na ten temat to hanba
                                        dla nauki, bezprecedensowa w calej historii nauki
                                        • cs137 Re: Psssstttt!!! Niech Pan tego głosno nie mówi! 17.10.07, 10:16
                                          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                          > Intelektualna tchorzliwosc w podjeciu debaty na ten temat to hanba
                                          > dla nauki, bezprecedensowa w calej historii nauki

                                          Bo ludzie się gremialnie spala ze wstydu!

                                          > Panie cs, opis rzeczywistosci przez fizyke klasyczna
                                          > i fizyke kwantowa jest opisem tylko 2/3 rzezywistosci.
                                          > Brakujaca 1/3 fizyki to ignorowana przez nauke fizyka sub-kwantowa.

                                          A co dokadnie ma Pan na myśli, bo jakos ten termin "fizyka subkwantowa" nie jest
                                          w powszechnym uzyciu. Zreszta , poszukam jeszcze w Google.


                                          > Niech pan rozwazy nastepujacye fakty:
                                          > 1)Fizyka klasyczna stoi w sprzecznosci z wieloma faktami kosmologii

                                          Ba, żeby tylko z faktami kosmologii!! z całym mnóstwem "faktualnej drobnicy"
                                          niewatpliwie tez jest w sprzecznosci.

                                          Niestety, jak juz kilka razy mówiłem, czarne dziury to "biała plama" w mojej
                                          osobistej wiedzy, wiec resztę pozostawie juz bez komentarza.
                                        • cs137 Re: OK, juz cos znalazłem 17.10.07, 10:21
                                          adsabs.harvard.edu/abs/2000APS..APRC23042M
                                          Tylko to śtraśnie mądre... chyba za madre dla takiego prostaczka jak ja.
                                          "Maxwell decomposition"... o raju! Do tej pory miałem do czynienia tylko z
                                          równaniami Maxwella, i z tozsamosciami Maxwella w termodynamice.
                                          • picard2 Re: OK, juz cos znalazłem 17.10.07, 11:38
                                            cs137 napisał:

                                            Szanowny Panie profesorze CS i Doktorze L3

                                            Przyznam sie szczerze ze nie bardzo zrozumialem o co chodzi w Waszej
                                            dyskusji.Wyjechalem o 9tej rano z domu aby dotrzec na miejsce moich wykladow w
                                            Saclay (jak wszystkim nie wiadomo jutro dzien strajku kolei)
                                            i ludzie chca jak najszybciej dojechac )Jestem zablokowany w pol drogi na A86 od
                                            dwich godzin na szczescie w tym miejscu Wi-Fi dziala.
                                            Ja znam i nawet wykladam dekompozycje rownan Maxwella na domeny czasowe.Mam
                                            nawet cwiczenie na zastosowania do promieniowania anten.
                                            Ale to jest tak proste dla ludzi o Waszym poziomie ze mysle ze chodzi
                                            tutaj o cos innego."Moja"metoda chodzi o udoskonalenie to co chinczycy nazywaja"
                                            Near to Far Field".Jesli o to chodzi to dam
                                            obszrny opis moj wyklad zaczyna sie o 16tej i mam jeszcze 2 godziny
                                            samochodu
                                            • Gość: leonard3 Re: OK, juz cos znalazłem IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.07, 12:34
                                              Panie Picard i cs,
                                              CZy sadza panowie , ze jezeli w przyszlym roku udowodni sie, ze
                                              grawitony nie istnieja ,bedzie to poczatek fizyki sub-kwantowej?
                                              Czyli takiej fizyki, ktora opisuje linearne , niekwantowe elementy
                                              kosmosu? Kandydatami na takie elementy sa czarna energia i
                                              grawitacja.
                        • cs137 Re: Na razie osiągneliśmy dopiero połowę sukcesu 16.10.07, 02:00
                          Bo takiego atomu nie udało sie jeszcze stworzyć, ale już sie udało stworzyć
                          dwuatomową cząsteczke spełniająca te wymagania. Teraz tylko trzeba wyperswadować
                          tej molekule, by zamieniła sie w pojedynczy atom.

                          Podobno czekiści potrafili nie takie rzeczy wyperswadować tym, którzy wpadli im
                          w łapy.
                          • europitek Re: Na razie osiągneliśmy dopiero połowę sukcesu 16.10.07, 02:17
                            Najtaniej jest przyjąć odpowiednią uchwałę na odpowiednim zjeździe. I niekoniecznie musi być to zjazd KPZR - wystarczy odpowiednio chętna grupa, jak w przypadku planety-nieplanety Pluton.
      • cs137 Re: A propos "planetarnych zasobów plutonu": 14.10.07, 22:13
        atolski21 napisał:

        > b) Planetarne zasoby uranu i plutonu sa bardzo ograniczone ...

        Planetarne zaoby plutonu sa istotnie bardzo ograniczone - nawet bardzo, bardzo
        ograniczone - i to z tego prostego powodu, że nie ma ŻADNYCH takich zasobów.
        Cały istniejący na nasze planecie pluton został sztucznie wytworzony przez
        człowieka. To samo dotyczy wszelkich innych transuranowców.

        Co do uranu - nie polemizuję, chociaz chciałbym zauwazyć, ze wszelkie oceny
        dotyczące tego, czy czegos jest dużo, czy mało, zawsze dobrze jest podawać w
        skali porównawczej. Ja np. o samym sobie moge powiedzieć, że moje zasobi
        finansowe sa bardzo ograniczone. No tak - w porównaniu z Billem Gatesem istotnie
        jestem nędzarzem. Ale mieszkaniec Zimbabwe prawdopodobnie by sie oburzył, gdybym
        ja jemu się skarzył na swoją nędzna kondycję finansową.
        • Gość: leonard3 Re: A propos "planetarnych zasobów plutonu": IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.07, 22:53
          szanowny panie cs, moze to dla pana niewiarygodne ale cudem wiem ,
          ze pluton nie wystepuje w naturze. I nie zmienia to faktu ze jego
          zasoby sa ograniczone bo nie powstane on z rudy zelaza.
          ha,ha,ha,ha,ha
          Co do uranu , to zasoby uranu sa rowniez ograniczone i jego
          dostepnosc maleje a jego cena rosnie szybciej niz cena ropy naftowej
          • cs137 Re: Pan moze wie, ale dla tych co nie 15.10.07, 06:01
            wiedza jest to mylące. Zasoby uranu sa naturalne, stawianie plutonu w jednym
            rzedzie z uranem implikuje, że tez sa to naturalne zasoby.

            Chlujstwo językowe (odwrotnosc niechlujstwa jezykowego) nakazywało by
            powiedzieć: "zasoby uranu i zapasy plutonu", lub jakoś podobnie.

            Czy energetyka jądrowa ma przyszłośc, czy nie, to nie ma sensu sie spierać,
            tylko trzeba postapic jak ten staruszek z rosyjskiego dowcipu, ktory na pytanie
            "a co będzie za sto lat?" odpowiedział: "Pażywiom, uwidim".
    • Gość: leonard3 Re: Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatycz IP: 83.238.147.* 16.10.07, 09:13
      Przemozny wplyw fanatykow roznych ideologii na nauke jest zjawiskiem
      historycznym i wspolczesnym
      1) Udzial ekologow w manipulacji i falszowaniu danych
      meteorologicznych i srodowiska
      2) Udzial fanatykow ateizmu w manipulacji danymi o powstaniu zycia
      i cyklu rozwojowym embrionu
      3) Udzial fanatykow i oszolomow w klamstwach na temat energii
      jadrowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka