the_cellist
22.09.09, 21:39
Dyskutowałam dziś z mamą na temat staników w czasach PRLu i ona uparcie
twierdzi, że "dawniej to było...", czyli cześć i chwała rynkowi
bieliźniarskiemu, było wszystko i doskonałe owo wszystko było. Wykłócałyśmy
się o rozmiarówkę dostępną w owych czasach, bo mama głosi, że była "lepsza",
cokolwiek ma to znaczyć. Ja zaś pokusiłam się o teorię, że owszem, może
materiały i kroje były ok, ale rozmiary to ekhm... Ale, jako że ja młoda i
poPRLowa, nie znam się-prosiłabym więc dorosłe, dojrzałe i doświadczone
forumki o podzielenie się wspomnieniami z tamtych czasów. Jak wyglądał rynek
bieliźniany te 20-30 lat temu? Jaka była dostępność i jakość ówczesnych
staników? Co było w nich dobre, a co złe?